Jestem z A. od dobrych 5 miesięcy.Kocham go i to bardzo ale mu nie ufam.Są tego przyczyny.On - kiedy mnie nie ma w domu <mieście> spotyka się ze swoją ' przyjaciółką. Mimo tego iż wiem , że ich nic nie łączy , nie wierzę mu a bardzo. A .. nawet nie w niej cały problem.. Główna przyczyna mojego zmartwienia to jego zachowanie; przed wakacjami było wszystko okej, spotykaliśmy się codziennie, wszystko było naprawdę normalnie- nawet A. przedstawił mnie swojej rodzinie, przyjaciołom .. Nawet wtedy , kiedy on wyjechał na wieś dzwonił do mnie , i mówił że strasznie za mną tęskni, że mnie kocha i że nie potrafi beze mnie żyć .. Ale .. kiedy on wrócił , a ja z kolei wyjechałam nad morze na 3 tyg.- jego zachowanie się zmieniło.. no cóż . on wrócił 25 wieczorem , a ja miałam wyjechać 26 - również wieczorem .. mieliśmy mało czasu , ale zauważyłam że dzwoni do niego jakiś numer, on go nie odbiera , nawet odrzuca.Na początku to olałam , ale potem pomyślałam , że to dziwne.. Przez te kilkanaście godzin spędzonych z sobą 'ten' numer dużo razy dzwonił. Przychodziły smsy .. a A. nic .! Obrzuca , nie odpisuje <tzn. odpisuje jak ja nie widzę ekranu jego tel.>. A teraz , kiedy jestem nad morzem , a on w Łodzi cały czas mi mówi o jakiejś Kasi.. Zawsze jak się go o coś pytam , wszystko jest powiązane z Kasią. Kiedy wczoraj wieczorem myślałam nad tym , on napisał do mnie - powiedział że ' jutro przyjeżdża do niego koleżanka z włoch i spędzi z nią cały dzień'. Zamurowało mnie .. potem kiedy się pożegnał pisząc swój standardowy tekst typu ' kochanie kocham cie popiszemy jutro' ja nie moglam się zdobyć , żeby udawać ZNOWU że jest wszystko OK. odpisałam 'pa' a on 'tylko pa?' , ja "tak" a on "dobra, nq" nie wiem co teraz zrobić, czy z nim na ten temat pogadać , wszystko wyjaśnić , czy to olać , czy zerwać.. ? wiem , że przede mną miał kilka partnerek , ale był z nimi dużo krócej niż ze mną..Wiem też że A. tamte zaliczył , jak również i mnie , ale tego chciałam. Teraz kiedy się go pytam czy by mnie zdradził on tylko odpowiada że ' nie , bo po co skoro jesteś napalona i mnie kochasz .." myślę że sex nie jest najważniejszy w związku , no ale .. A właśnie . Jakiś czas temu mówił mi , że kiedy wrócę musimy nadrobić sprawy łóżkowe , a ostatnio .. mówił że już tego nie chce robić .. myślę ze mu się znudziłam , i czuje że moja samoocena nieźle spadła . Albo się znudził , albo zdradził .
Podobne tematy
2 2012-08-04 17:44:23 Ostatnio edytowany przez Asteroida24 (2012-08-04 17:51:06)
Troszke dziwnie ,że niechce cię tej swojej koleżance przedstawiać..Bo mój również dzwoni do koleżanek,ale mówi właśnie jestem ze swoją dziewczyną..I też dziwne jak jakiś numer nie odpuszcza,a on nie odbiera...Szkoda ,ze wyjeżdzasz bo bys mogła troszke go sprawdzić,a tak bedzie pod zasięgiem..Więc nie wiem,ale zdaje mi sie,że chłopakowi dalej są flirty w głowach...Może kocha cię choć 5 miesięcy to nie duzo,żeby o tak prawdziwej miłości mówić.Ja ze swoim partnerem wyznaliśmy sobie miłość po roku czasu..Nie masz dojścia do jego komórki?Jesli nie to szkoda...Możesz udawać ,że jest wszytko ok,ale swoją droga sprawdzic go w jakiś sposób..To rozwieje twoje wątpliwosci lub je potwierdzi
"Zaliczył" no proszę Cię dziewczyno trochę szacunku do siebie
(!)
Spotyka się z różnorakimi koleżankami, nie ma czasu dla Ciebie, aby napisać...
Kochający facet chciałby słyszeć głos swojej ukochanej czy dostawać od niej czułe sms'y 24 h na dobe.
Dodatkowo gada Ci o na każdym kroku o nieznajomej (dla ciebie) Kasi .
Osoba, której zależy nie pierniczy od rzeczy, bo boi się że coś niestosownego powie i urazi swoją ukochaną/ukochanego.
Nie odbiera przy Tobie telefonu i nie odpisuje na sms'y, może Ktoś jest bardziej dociekliwy i jak pisze Twój ukochany że nie ma czasu, to może dzwoni do niego...
Wniosek jest jeden ;
Nie jesteś prawdopodobnie "jedyna"...
Ale z tekstem "zdradziłeś mnie?"
"Nie, bo jesteś napalona i mnie kochasz" WTF ? !!!
Brzmi to w taki sposób jakby dla niego seks był najważniejszy , a nie TY!
nie ma zaufania nie ma związku.Zaufanie i uczciwość to fundament związku i małżeństwa.
nie ma zaufania nie ma związku.Zaufanie i uczciwość to fundament związku i małżeństwa.
Popieram, i to co mogę dodać to będzie to że nad zaufaniem pracuje się latami, a stracić zaufanie można w kilka sekund
Popieram, i to co mogę dodać to będzie to że nad zaufaniem pracuje się latami, a stracić zaufanie można w kilka sekund
Jestem jak najbardziej za tą wypowiedzią
Teraz kiedy się go pytam czy by mnie zdradził on tylko odpowiada że ' nie , bo po co skoro jesteś napalona i mnie kochasz .."
Eee, chciałam napisać coś mądrego, ale chyba brak mi słów. Ale może coś wymyslę.
Po co w ogóle takie pytanie? Czego oczekujesz , pytając, czy chłopak by Cię zdradził? Czy odpowiedź "tak, kochanie zdradziłbym cię" by Cię uspokoiła, czy może liczyłaś na zapewnienie o miłości, które...no własnie. Dostałaś odpowiedź na pytanie i wybacz, ale facet, który argumentuje swoją wierność słowami "bo jesteś napalona" to jakiś kompletny dupek.
ja też nie ufam...właśnie poszedł spać obrażony bo znów przesadziłam ;/
9 2012-08-05 02:14:46 Ostatnio edytowany przez Pela (2012-08-05 02:15:07)
Inne zaliczył, Ciebie zaliczył i znalazł sobie nową do zaliczenia. Nie kochał Cię i nie kocha. Jedyne co mogę doradzić to popracuj nad swoim rozsądkiem, zacznij myśleć logicznie.
Ja również popieram słowa Tomka77. Wiem, że bez zaufania nie ma dobrego związku i są małe szanse na małżeństwo .. ale .. trudno jest mi mu ufać .. Kiedy A. cały czas nawija o innych dziewczynach , o które jestem strasznie zazdrosna.Mnie uraziły jego słowa ' nie, bo jesteś napalona i mnie kochasz'.. zrozumiałam z tego tylko tyle , że seks jest dla niego najważniejszy i że tylko on się liczy , a uczucia do mnie stawia już na drugim miejscu...Dziękuję Ci za radę -Asteroida24.. sprawdzę go .Co prawda jak zawsze do mnie przychodzi , ma telefon w kieszeni.Czasami kładzie go na biurku koło fotela na którym zazwyczaj siedzimy .. Jedyna szansa żeby mieć dostęp do jego tel. to wykorzystać sytuację , kiedy A. idzie to toalety.Co prawda nie wiem co miałabym w tej sytuacji zrobić , bo gdyby on zobaczył że nie ma jego tel. zaczął by go szukać a w najgorszym przypadku kazałby mi na jego tel. zadzwonić ..Więc doradźcie mi jak mogę 'zdobyć' jego tel ?
Marzena1/ Ja właśnie wiem/przeczuwam że dla niego się już ja sama nie liczę .. Zawsze , kiedy do mnie przychodził -chciał TO robić ... Ale kiedy ostatnio wszystkiego mu się odechciało , zaczął mnie olewać , nie dzwonił przez kilka dni - poczułam że już mu na mnie tak nie zależy jak dawniej ..Ale i tak dziękuje Ci , za to że pomogłaś mi zrozumieć kilka rzeczy.:)
HowIWish/ zadając mu takie pytanie , chciałam zobaczyć jego reakcje , chciałam żeby wiedział , że martwię się o nasz związek , że przeczuwam iż jest coś między nim a jego 'koleźankami' z którymi ma aż taki dobry kontakt.Niestety, po zadaniu tego tego pytania , odpowiedź mnie zamurowała i zrozumiałam jedno .. że seks jest dla niego priorytetem.;/
ja też nie ufam...właśnie poszedł spać obrażony bo znów przesadziłam ;/
tak najlepiej isc spać i zgrac obrazonego,najwygodniej tak przecież.Bo wtedy osłoni przed pytaniami itd może nawet niewygodnymi dla niego, na które by nie znał odpowiedzi.Ja myślę musisz z nim porozmawiać,ale na spokojnie bez krzyków.Żeby nie miał powodu się obrazić.I wtedy zobaczysz.Powiedz,że ci bardzo na nim zależy itd..Okaże się
nie ma za co, musisz pomysleć nad waszym zwiąkiem i czy jest sens dalej to ciągnąć i się męczyć.
Tegan napisał/a:ja też nie ufam...właśnie poszedł spać obrażony bo znów przesadziłam ;/
tak najlepiej isc spać i zgrac obrazonego,najwygodniej tak przecież.Bo wtedy osłoni przed pytaniami itd może nawet niewygodnymi dla niego, na które by nie znał odpowiedzi.Ja myślę musisz z nim porozmawiać,ale na spokojnie bez krzyków.Żeby nie miał powodu się obrazić.I wtedy zobaczysz.Powiedz,że ci bardzo na nim zależy itd..Okaże się
to jest tak że ja wiem, że kocha i mu zależy ale to ze mna jest problem, wczoraj tak zamarudziłam że się nie dziwię