Utrzymuje kontakty z byłym partnerem, pomagamy sobie, ja mu zyrowałam dotację on mnie wiezie na wakacje, nie spotykamy sie czesto od pół roku ale teraz w związku z wakacjami częściej, w środę napisał ze mnie pragnie i teskni... od tamtej pory cisza, widzimy sie we wtorek... nie wiem jak to potraktowac, czy mymskło mu sie (był pijany moze???? czy rzeczywiscie cos tam sobie przemyslal, dobrze nam sie spedza razem czas tak przyjacielsko ale przyznaje, ze chcialabym zeby wrocil... no i pytanie zignorowac ten sms czy pogadac???
Podobne tematy
2 2012-08-04 15:50:56 Ostatnio edytowany przez Asteroida24 (2012-08-04 15:52:39)
Kochana co pierwsze pisz bardziej uważnie,bo niektórych słów trzeba sie domyslać..Wiesz skoro mówi że tęskni i chciałby hmm....To zależy przez co skończył sie wasz ostani związek,kto zerwał,z kogo winy itd.Jak i również czy jesteś dobrze poinformowana?Czy miał teraz jakiś związek?Jak długo temu?Może on szuka poprostu pocieszenia u ciebie..A kiedy się wyleczy....Za mało napisałas ,aby móc to osądzić
Porozmawiaj na spokojnie powiedz o swoich pragnieniach i obawach. Utrzymywanie relacji z byłym na dłuższą metę nie jest dobre. Sama mówisz,że chciałabyś,żeby wrócił ale czy on też tego chce? Kiedyś przez rok utrzymywałam kontakt z byłym. Spotykaliśmy się,byliśmy nawet na wspólnych wakacjach. Ja po cichu chciałam tego aby wrócił i w końcu kiedyś zagadałam na ten temat. I wiesz co powiedział? że on nie chce już ze mną związku,że fajnie mu się ze mną spędza czas ale związku nie chce. Wtedy się odcięłam. Przestałam szukać z nim kontaktu. Dałam sobie czas aby to wszystko w głowie poukładać i pobyć sama z sobą. Pogadaj z nim,bo może się okazać,że przez to,że żyjesz w takim zawieszeniu koło nosa przejdzie Ci miłość.
4 2012-08-04 16:05:48 Ostatnio edytowany przez hittherock (2012-08-04 16:09:50)
Związek zakończył się z jego powodu, to znaczy nie miał zbyt wiele czasu dla mnie, ja sie buntowałam no i wybrał karierę ale mam sobie do zarzucenia ze za mało myslałam o nim a za dużo o sobie i swoich potrzebach, w tym wskazana jest równowaga egoizm owszem ale umiarkowany, wycofał się więc twierdzac ze nie moze dac mi tego czego chce... i ze nie kocha mnie w polowie jak ja jego... i powiedzieliśmy sobie ze bedziemy przyjaciolmi, różnie to bywało... nie widzielismy sie sporo czasu, ja pisałam, czasem on, takie grzecznosciowe zyczenia, co u Ciebie? teraz wozi mnie na wakacje, w najblizszy wtorek znow... nie wiem wlasnie jak to wygląda w kwestii związku, ja byłam z kims ale sie skonczylo on chyba tez z kims był ale najwyraźniej jest teraz sam... myślicie, że rozmowa wprost to dobry pomysł? ale jak zapytac? co miał znaczyc ten sms? chcesz sie zabawic czy myslisz powaznie? hmmm... a moze lepiej poczekac i przemilczec, jezeli czegos chce i przemyslał to zrobi jakis krok...
Moim zdaniem poczekaj wtedy bedziesz pewna czy to był tylko jego poryw emocji..Rozmawiaj z nim jak zawsze..A jesli bedzie chciał wrócic naprawde,sam zacznie taka rozmowe jescze raz..Nie mozesz mu sie za łatwo poddac,niech zawalczy troche o ciebie..Wiec pozostaje ci czekać i obserwowac jego dalsze działania..Zycze powodzenia
Taka była moja pierwsza mysl, nie wracac do tego ale jezeli bedzie dążyc do zblizenia wtedy musze pogadac:) mam kłopoty z takimi rozmowami, nie chce naciskac zbytnio pytania typu: kim jestesmy? czy chcesz wrocic? wydaja mi sie naciskajace...poczekam...
ciekawa jestem jak to sie potoczy... dziękuję...
wiem moja droga takie rozmowy dla nikogo nie są łatwe..Ale np.nie idz z nim do łóżka,nawet sie z nim nie całuj jeśli nie okreslił was.Przytulić sie zawsze można ,a na inne rzeczy przyjdzie czas..A kiedy np. bedzie cos próbował w taki sposób,to zaśmiej się i powiedz delikatnie,że dobrym znajomym nie pasuje takie coś..I dodaj pzreciez nie jesteśmy parą..To chyba wystarczy w tych słowach bedzie wszytko zawarte co trzeba..A może sam zapyta czy chciałabyć..kto wie
tak własnie zrobię co nie przeszkodzi mi go pokusic trochę... pozwolisz, że Cię zacytuję, gdyby do czegoś doszło... dzięki za pomysły... choc szczerze z wlasciwa sobie niepewnoscia wlasnej watosci to byla chwila zapomnienia tym lepiej wiec milczec i dbac o przyjazn a reszte wybic sobie z głowy... przyciaganie zawsze miedzy nami było to fakt ale to nie uczucie... fizyczne to jedynie i ulotne...
Więc obeserwuj co bedzie dalej i badz napewno kobieta pewną siebie..A wszystko sie potoczy może tak jak sobie wyobrażasz..A gdy np. on zacznie znów taką rozmowe przez sms-y odpisz jemu że najlepiej jak sie spotkacie i wtedy porozmawiacie,bo tak poważne rozmowy sie przez eski nie prowadzi..Np wyjście do kina ,pozniej restauracja gdzie mozna spokojnie w super klimacie porozmawiać...A co bedzie dalej i gdzie pójdziecie..To zależy od waszej rozmowy
widzimy sie we wtorek, wiezie mnie na wakacje... ale nie chce zaczynac tej rozmowy, jezeli on zacznie ok porozmawiamy...
Dokadnie poczekaj,aż ona zacznie..Nawet głupim pytaniem czy eska przeczytałaś..Oczywsiście że zgrasz głupa i powiesz o którego dokładnie chodzi.Wtedy możesz pogadać otwarcie już bez żadnych gierek..Życze ,aby sie to tak skończyło jak ty sobie tego pragniesz..A po drugie jeśli taka rozmowa sie nie zacznie zawsze masz go przy sobie jako przyjaciela..
12 2012-08-04 18:30:33 Ostatnio edytowany przez hittherock (2012-08-04 18:37:21)
To prawda, wiem, ze jezeli zadzwonie w srodku nocy przyjedzie... to wazne... a poza tym swiadomosc ze pociagam go jako kobieta jest łechcąca niezależnie do czego prowadzi... to moja wada nie umiem cieszyc sie tym co mam, szukam dziury w całym... a przeciez jest, pomaga mi... gdzies tam pragnie... życie dopisze scenariusz... choc korci mnie zapytanie go czy ten sms byl pod wpływem chwili i czy przyjmujemy zasade "śniło Nam się":) ale nie wysłałam choc juz napisałam... taką wiadomosc...