netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Nie umiem zaspokoić mojego faceta

21 odpowiedzi21 989 wyświetleńzałożony przez maria-89, 04.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Moje drogie,

Mam 23 lata, od prawie roku jestem w (moim pierwszym) związku. To także jego pierwsza taka relacja. Sypiamy ze sobą od początku tego roku, jednak już od wtedy (chyba bardziej podświadomie) czułam, że nie zadowalam go do końca. To poczucie pogłębiało i nadal pogłębia się. On niedawno częściowo potwierdził moje przypuszczenia mówiąc, że faktycznie chciałby czegoś więcej.

Podczas stosunku ja jestem teoretycznie zaspokajana (wielokrotnie) a wszystko trwa dość długo (ok. 2 godziny), on nie do końca. Praktycznie, nawet mimo kilku orgazmów waginalnych i co najmniej jednego łechtaczkowego, nie cieszą mnie one (to jedynie przyjemność fizyczna). Powodem tego jest fakt, że on dochodzi tylko raz, czasem wcale.

Próbowaliśmy różnych technik, uprawiamy miłość francuską, kochamy się w różnych pozycjach, nieraz bawimy się w inscenizacje, powoli zabieramy się za seks analny.

Reasumując, cholernie martwi mnie (i robi oziębłą) fakt, że nie umiem go zaspokoić. Jeżeli próbuję robić to, o co on nie otwarcie prosi to robię to z musu i nie sprawia mi to żadnej przyjemności. Bardzo mi na nim zależy, chciałabym żeby był ze mną spełniony, ale nie mam zupełnie sposobu, żeby na to poradzić.

2

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Witaj,

Mimo, że jestem facetem chętnie się wypowiem i mam nadzieję, że pomogę.

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego tak się dzieje, dlaczego nie potrafisz zaspokoić swojego chłopaka? Może powinniście na spokojnie o tym porozmawiać i wspólnie zastanowić się, dlaczego tak się dzieje. Myślę, że w związku najważniejsza jest szczerość i zawsze powinno się otwarcie mówić, o tym z czym mamy problem i co nam nie daje spokoju. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w niektórych sytuacjach nie jest to proste.

Zadajcie sobie wzajemnie pytanie - "czego chcecie w Waszym związku" i dążcie do tego. Powiedz mu, że bardzo zależy Ci na tej znajomości. Mam nadzieję, że uda Wam się dogadać w tej sprawie.

Życzę wszystkiego najlepszego i serdecznie pozdrawiam.

3

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Maria-89,
przede wszystkim nie nazwałabym Waszej trudności w taki sposób, jak Ty ją ująłeś. Uważasz, że nie "nie umiesz zaspokoić swojego faceta". Tymczasem piszesz o sobie jako o partnerce aktywnej, otwartej i radośnie przeżywającej seksualność - a przynajmniej starasz się, aby tak było. Mam wrażenie, że koniecznie chciałabyś zrobić "coś jeszcze" - coś specjalnego, wyjątkowego, co mogłoby całkowicie, pełnie zaspokoić Twojego partnera. Koncentrujesz się na wzbogacaniu erotycznego repertuaru. Tymczasem nie jest Twoim obowiązkiem dysponowanie wachlarzem technik i bycie "najlepszą".

Przyjemność seksualna i ogólne poczucie satysfakcji z życia intymnego w dużym stopniu zależy od nas samych. Od naszych dotychczasowych doświadczeń, obaw i kompleksów, od pewności siebie, "lubienia swojego ciała" i znajomości jego potrzeb. Być może braknie właśnie tej samoświadomości, radosnej otwartości.
Drugim niezwykle istotnym czynnikiem jest więź między partnerami. W swoim poście nie wspominasz ani słowem o łączących Was uczuciach, miłości, zaufaniu, bliskości. Być może to właśnie praca nad relacją okazałaby się kluczowa dla poprawy jakości życia seksualnego.

4

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Dziękuję za odpowiedzi.

Rzeczywiście rozmowa jest ważna, bardzo często poruszamy ten temat i od niedawna nie boimy się powiedzieć sobie o naszych zastrzeżeniach. Chcę dać z siebie więcej, bo chcę, żeby był ze mną szczęśliwy, ale wiem, że najlepsza być nie muszę.
O uczuciach nie pisałam głównie dlatego, bo pod tym względem ani mój chłopak, ani ja nie mamy żadnych uwag, jesteśmy w sobie niebotycznie zakochani i większość małych potyczek jakoś udaje nam się poprzez rozmowę i poprawę swojego postępowania pokonać. Tylko ta sfera jest dla nas małym problem.

Póki co postanowiliśmy spokojnie i bez przymusu z czyjejkolwiek strony urozmaicać nasze życie erotyczne.

5

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Z jednej strony piszesz: "Chcę dać z siebie więcej, bo chcę, żeby był ze mną szczęśliwy", a z drugiej: "Jeżeli próbuję robić to, o co on nie otwarcie prosi to robię to z musu i nie sprawia mi to żadnej przyjemności.". Mi się wydaje, że jesteś po prostu sfrustrowana tym, że jemu nie jest tak dobrze, jak byś tego chciała i chociaż próbujesz nowych rzeczy, nowych sposobów na urozmaicenie Waszego życia seksualnego, to nie sprawia Ci to radości. Seks zmienił się w misję zaspokojenia faceta co odebrało temu całą radość i zabawę. I chociaż kochasz swojego chłopaka jesteś już zmęczona taką sytuacją i wolałabyś, żeby on był mniej wymagający. Trafiłam chociaż trochę?:)
Moim zdaniem powinnaś przestać się spinać i dążyć za wszelką cenę do jego zaspokojenia. Próbujcie nowych rzeczy, ale bawcie się przy tym. Seks ma sprawiać radość, a jak Wy do każdego stosunku podchodzicie jak do misji wojennej, to raczej nic z tego nie będzie. Pozytywne nastawienie i cieszcie się z każdego zbliżenia.

6

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Maria-89,
jak Twój partner rozumie fakt, że niekiedy Wasz seks kończy się bez jego wytrysku i orgazmu?
Co czuje w związku z tym, że często do osiągnięcia wytrysku potrzebuje dwugodzinnego stosunku?
Czy jest to dla niego problem?
W jakich sytuacjach, okolicznościach nie ma tej trudności?
Czy podczas masturbacji osiąga orgazm szybciej i za każdą próbą?
Jaki jest dla niego (a jaki dla Ciebie) optymalny czas, w którym chciałby aby doszło do wytrysku podczas zbliżenia?

7

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

"jak Twój partner rozumie fakt, że niekiedy Wasz seks kończy się bez jego wytrysku i orgazmu?" -to nie jest dla niego jakiś duży problem, bo dla niego najważniejsze, żeby mi było dobrze.
"Co czuje w związku z tym, że często do osiągnięcia wytrysku potrzebuje dwugodzinnego stosunku?" -to ile czasu to trwa nie ma dla niego aż takiego znaczenia, zwłaszcza, że po wytrysku zawsze nadal ma erekcję, chciałby jednak mieć je trochę częściej (prawdopodobnie ma to związek z tym, że ja mam najczęściej naprawdę wiele orgazmów).
"Czy jest to dla niego problem?" -jego odpowiedź "w żadnym wypadku".
"W jakich sytuacjach, okolicznościach nie ma tej trudności?" -oboje wiemy, że występuje praktycznie zawsze. Jest troszkę mniejszy, gdy nasz stosunek jest spontaniczny, szybki i totalnie bez myślenia o powyższych problemach.
"Czy podczas masturbacji osiąga orgazm szybciej i za każdą próbą?" -nie zawsze szybciej, ale zawsze osiąga orgazm. Chcielibyśmy jednak zaznaczyć, że w czasie stosunku on zawsze dochodzi z tym że nie tak szybko i najczęściej jeden raz.
"Jaki jest dla niego (a jaki dla Ciebie) optymalny czas, w którym chciałby aby doszło do wytrysku podczas zbliżenia?" -on chciałby trochę szybciej. Dla mnie najważniejsze jest, by je osiągał bo widzę wielkie szczęście i radość na jego twarzy.

Wszystkie odpowiedzi pisałam jednocześnie go pytając, więc myślę, że są dosyć wiarygodne smile

Tym samym chcielibyśmy zwrócić uwagę, że nie same orgazmy są kłopotem, ale fakt, że sam seks nie sprawia mu takiej przyjemności jakby mógł. U mnie również to również występuje, ale w stopniu tak znikomym że praktycznie nie zwracam na to uwagi i nie przeszkadza mi to w naszym życiu seksualnym.

8 Ostatnio edytowany przez zban10 (2012-08-05 09:47:11)

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Pytania byly bardzo konkretne i relewantne, odpowiedzialas na nie wyczerpujaco.
Jezeli sama przeczytasz swoje odpowiedzi moze zrozumiesz ze problemu nie ma.
Problem moze lezy gdzie indziej, moze Ty przywiazujesz wieksza wage do seksu (w waszej relacji) niz Twoj partner?

9 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2012-08-05 12:28:44)

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Maria-89,
każdy człowiek ma indywidualne cechy i indywidualny styl - również w życiu seksualnym. Być może czas trwania stosunku, który (w porównaniu z przeciętnym mężczyzną rzeczywiście jest dłuższy) dla Twojego partnera jest naturalny. Jednocześnie wiele drobnych trudności, niezgodności i wątpliwości może wynikać z młodego wieku oraz stażu związku i aktywności seksualnej. Zazwyczaj czas pozwala na coraz głębsze wzajemne poznawanie, zgrywanie się partnerów oraz skuteczny trening erotycznych umiejętności w naturalnym tempie.

Wasz związek ma wiele zalet i mocnych stron - bliskość, zaufanie, zaangażowanie. Być może w tej chwili nie uważacie, aby życie seksualne było jedną z tych sztandarowych. Ale może nie jest rownież na tyle słabą, aby stanowiła poważny problem? Prostą miarą trudności w sferze seksualnej jest odpowiedź na pytanie, czy opisywana trudność jest źródłem Waszego (lub jednego z Was) cierpienia i jest nie do zaakceptowania w przyszłości - uniemożliwia odczuwanie szczęścia w związku i radości z seksu?

Być może na chwilę obecną warto dać sobie czas i nie naprawiać tego, co nie jest zepsute?

10

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Witam. Mam taki problem. Zaczynamy z narzeczonym zawsze od gry wstępnej, pieszczoty, pocałunki, masaze intymne. Szybko umiem go postawić na baczność. Czasem mu go obciagne, zeby byl idealnie twardy. Gdy wsadza mi go czuje ze dalej jest taki jaki na byc. Ale po 5 minutach nu normalnie opada. A on twierdzi ze podniecam go bardzo, tylko ze zmęczony jest. Tylko niestety tak jest za każdyym razem gdy sie kochamy. Co jest ze mna nie tak?

11

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta
ewka_19 napisał/a:

Witam. Mam taki problem. Zaczynamy z narzeczonym zawsze od gry wstępnej, pieszczoty, pocałunki, masaze intymne. Szybko umiem go postawić na baczność. Czasem mu go obciagne, zeby byl idealnie twardy. Gdy wsadza mi go czuje ze dalej jest taki jaki na byc. Ale po 5 minutach nu normalnie opada. A on twierdzi ze podniecam go bardzo, tylko ze zmęczony jest. Tylko niestety tak jest za każdyym razem gdy sie kochamy. Co jest ze mna nie tak?

Hej być może za długo trwa gra wstępna u Was ? Kobieta a Mężczyzna to 2 zupełnie inne układy fizjologiczne, kobieta potrzebuje trochę czasu by przygotować się do stosunku, facet ze względów fizjologicznych może od razu, może skróćcie grę wstępną po prostu

2 co mi przychodzi do głowy to stres, może chłopak się stresuje...i dlatego mu opada

12

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Rozmawiam z nim ciagle na ten temat mowie mu czy chce spróbować czegos innego. A on mowi ze tak jak jest naj bardziej nu sie podoba. Tylko dlaczego mu opada? Tak chodzby nie mial ochoty na mnie, za kazdym razem jest zmęczony. Jestem jego pierwsza, i nigdy nie mial zielonego pojęcia na jakies inne pozycję czy cos. A teraz nagle a moze tak spróbujemy , ze jest lepsze czucie, a ja do niego a z kad wiesz, a on chwilą ciszy i ze słyszał. Wydaje mi sie ze jest inna sad

13

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta
ewka_19 napisał/a:

Rozmawiam z nim ciagle na ten temat mowie mu czy chce spróbować czegos innego. A on mowi ze tak jak jest naj bardziej nu sie podoba. Tylko dlaczego mu opada? Tak chodzby nie mial ochoty na mnie, za kazdym razem jest zmęczony. Jestem jego pierwsza, i nigdy nie mial zielonego pojęcia na jakies inne pozycję czy cos. A teraz nagle a moze tak spróbujemy , ze jest lepsze czucie, a ja do niego a z kad wiesz, a on chwilą ciszy i ze słyszał. Wydaje mi sie ze jest inna sad

Myślę, że nie potrzebnie od razu się załamujesz i myślisz o innych kobietach
Być może coś czytał, może po prostu chce posmakować wszystkiego

A może dana pozycja , w której działacie, po prostu daje mu za mało bodźców i dlatego mu opada, to nie koniec świata , popróbowałabym różne pozycje na waszym miejscu, na pewno znajdzie się coś co da mu wystarczającą swobodę i poczucie spełniania w łóżku, ja sama tez np nie przepadam za pozycja na misjonarza , bo tylko przez chwile mnie ona podnieca , a potem nie czuje już nic szczególnego .I to wcale nie dlatego ,że mój facet mnie nie pociąga , po prostu za bardzo mam rozciągnięte mięśnie i w tej pozycji członek jest mnie wyczuwalny

Więc wyluzuj wink

14

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

ewka_19, radzę Ci przeczytać to, co napisała mi JustynaPiatkowska. Spróbowałam tak, było lepiej za pierwszym razem, oboje zaczęliśmy (zwłaszcza ja!) podchodzić do tego z większym dystansem. W końcu seks ma być przyjemnością, zabawą, to nie jest żaden obowiązek ale prawo smile

Poza tym sugeruję Ci szczerą rozmowę z Twoim chłopakiem na temat Waszych potrzeb, fantazji, oczekiwań, to naprawdę może nie być zabójczo przyjemne, ale bardzo pomocne. (Nam taka rozmowa bardzo pomogła)

Powodzenia smile

15

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Pamiętam ze jakis czas temu, powiedział mi tak chodzby chcial to żartem powiedzieć, ale powaznie, ze chciałby zebym go doprowadziła ale bez pełnego stosunku. Rozumiem ze pewnie chodzi mu o to zebym mu obciągnela, czy zwaliła, ale ja nie potrafie go az doprowadzic. Znacie jakies sztuczki co mogłyby mi troche pomoc? Obawiam sie ze nie wykonam chyba tego co on naj bardziej pragnie. Moze o to mu chodzi, ze chce on cos nowego, tylko nie przyzna sie do tego. Zawsze chcieliśmy na pieska, misjonarza, na siedzaco, i to nas rajcowalo. A teraz kiedy mi sie wydaje ze jest jeszcze lepiej bo czasem mi powie w co mam sie ubrac przy seksie, jak mam sie zwracać do niego czy on do mnie. To jest zadowolony podjarany, ze mowi ze tak mu stoi sztywno ze jest gotowy na seks, tylko ze gdy chwile robimy to, to opada. Probuje on na siłę, ale nie idzie. I moze dlatego on nie chce pełnego stosunku, tylko dobre obciaganie.

16

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Na moje oko on może chcieć seksu oralnego albo czegoś innego, czego wstydzi się powiedzieć. W naszym przypadku ta rozmowa trwała ponad dwie godziny.. Naprawdę powinnaś (według mnie, ja nie jestem żadnym specjalistą!) poprosić go o rozmowę ale totalnie szczerą, bez wstydu, lęku że się zrani tę drugą osobę itp. Ty też będziesz mogła mu wtedy powiedzieć, jak się z tym czujesz i czego sama byś chciała, może Twoja szczerość go ośmieli? W końcu w związku o to chodzi..

Trzymam za Was kciuki smile

17

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Skoro nie działa stosunek potrzeba innej stymulacji. Może klapsów, może szpilek (na Twoich stopach albo na jego)... Nie wiemy. Jak przedmówczyni sugeruję rozmowę. Szczera i konkretną. Może jest po prostu fetyszystą i wstydzi się o tym mówić, bo obawia się Twojej reakcji? Bądź taktowna i ciepła.

18

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Dla mnie i dla niego napewno to bedzie krępująca rozmowa, ale inaczej sie nie zaspokoimy. Chcemy dobrze, i nie ma czego sie tu wstydzić. Wkoncu jestesmy para, powinniśmy sobie o wszystko mowic. smile dziekuje za rady smile

19

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

a ja  myslę ze Twój chłopak zbyt długo uzywał masturbacji jako formy odreagowania napiecia seksualnego. Czeste stosowanie masturbacji przyzwyczaja członek do określonej stymulacji, przez co seks w pochwie kobiety staje się mniej ekscytujacy o zmniejszonym czuciu.
Co mozna doradzić?? musi powstrzymywać sie od masturbacji, wtedy jest szansa że jego zycie seksualne z partnerką poprawi się znacznie wink
Warto porozmawiac bardzo otwarcie i powiedziec mu że brak jego orgazmu zmniejsza Twoje zadowolenie z samego seksu wink

20 Ostatnio edytowany przez zban10 (2012-08-06 17:11:45)

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Troche "pomieszania z poplataniem" w tym watku.
Dwa problemy w jednym watku.
Mysle ze maria-89 jest niepewna swojej roli i pozycji w relacji ze swoim partnerem, chce go uszczesliwic na sile.

Podobnie jest chyba z ewka_19.

To sa chyba problemy panienek nie majacych wiekszych problemow.

21

Odp: Nie umiem zaspokoić mojego faceta
zban10 napisał/a:

Troche "pomieszania z poplataniem" w tym watku.
Dwa problemy w jednym watku.
Mysle ze maria-89 jest niepewna swojej roli i pozycji w relacji ze swoim partnerem, chce go uszczesliwic na sile.

Podobnie jest chyba z ewka_19.

To sa chyba problemy panienek nie majacych wiekszych problemow.

Miło czasami się wstrzymac od pochopnych opinii, zielonego pojęcia nie masz z czym się codziennie zmagam ja, bądź ewka_19, więc ciekawe na jakiej podstawie to wnioskujesz.
Po prostu się niepokoiłam, pogadałam, spróbowaliśmy, oboje znowu jesteśmy szczęsliwi w tej sferze i cieszymy się jak cholera jak zabieramy się do rzeczy. To że jakiś problem jest mały nie oznacza, że należy go ignorować. Nie wiem, jak ewka_19, ale cieszę się, że poruszyłam ten "mniejszy problem" na tym forum bo znalazłam rozwiązanie.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie umiem zaspokoić mojego faceta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026