Witam..Mam mały (?) problem z facetem.Jesteśmy razem trzy lata,mamy malutkiego synka mieszkamy razem,pod koniec sierpnia bierzemy ślub...
Problem w tym ze mój facet bardzo się zmienił.Od jakiegoś czasu zaczął się żle odnosić do mnie i do wszystkich wokół.Coś się zepsuje w domu drze się po mnie jak oszalały kur..uje i nie patrzy na nic ani na nikogo.Do tego przestał ze mną rozmawiać,i ma w nosie moje uczucia jak np.mowię mu kochanie jest mi przykro kiedy tak sie do mnie odnosisz,boli mnie serce i płaczę-to on odburknie tylko "Eeee tam skończ te gadki" a najbardziej mnie denerwuje to,że z każdą pierdołą dzwoni do swojej siostry... ostatnio pyta mnie "który dzisiaj jest 15sty??" mówię mu TAK i slyszę że on już za fon i do siory dzwoni sie upewnić czy na pewno jest 15ty... ostatnio byliśmy na weekend u jego mamy , ,on pojechał na fuchę a ja tam zostałam...i gdy wracał to zamiast do mnie..zadzwonił do siostry i powiedział że za 20 minut będzie...potem z byle pierdołą biegał do niej w końcu się wkurzyła i powiedziała mu "słuchaj tu jest matka twojego dziecka i z nią rozmawiaj nie ze mną ja jestem ciocią" Mój facet dużo pracuje-a każdą wolną chwilę poświęca na kompa poza tym jest strasznie złośliwy,krytykuje wszystko co robię i co mówię,każdy mój ruch i każde słowo.Na koniec dodam że jestem ładną i zadbaną kobietą mam 28 lat,figurę jak sprzed ciąży i dbam o siebie najlepiej jak potrafię. ps.on poważnieje tylko wtedy gdy inny facet się za mną obejrzy na ulicy albo rzuci komplementem.Wtedy jest miły.Co o tym sądzicie?? kocha mnie czy nie kocha?? on uważa że tak i cała rodzina też tak uważa ale ja tej miłości nie czuję....:(((( jestem stale smutna:( Pozdrawiam i życzę z całego serca każdej z Was dużo prawdziwej,szczerej miłości.....
Podobne tematy
gdyby kochal nie odzywalby sie do przyszlej zony jak do smiecia, zostaw go, odwolaj slub bo za pare msc napiszesz kolejny watek ale jak jest ci zle, bo masz przesiaduje przed kompem, na piwkach z kolegami a Ty sama z dzieckiem w domu. skoro juz teraz masz watpliwosci daj sobie spokoj.
Masz preludium swojego małżeństwa.
Na pewno nie chcesz żeby ono takie było.
W życiu nie pchałabym się w takie coś świadomie. NIGDY.
Ojjjj chyba na zbyt wiele pozwolił sobie Twój narzeczony.
Zapomniał o najważniejszym...szacunku i partnerstwie.
Pewnie pomyślał, ze skoro macie dziecko to jesteś uwiązana i skazana na życie z takim paskudnym charakterem...