netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ratować czy dać sobie spokój?

5 odpowiedzi3 240 wyświetleńzałożony przez andzia12, 30.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ratować czy dać sobie spokój?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Ratować czy dać sobie spokój?

Jestem tu nowa nie wiem od czego mam zacząć.....mam 34lata i jestem mężatką od siedemnastu lat, mam dwoje dzieci i męża który pije. Mieszkamy u moich rodziców którzy bardzo nam pomagają nie tylko w opiece nad dziećmi ale też finansowo.Pobraliśmy się bardzo młodo miałam siedemnaście lat byłam w ciąży bardzo zakochana.Od początku podeszłam do tego poważnie mimo wieku niestety mąż nie.Przez rok było normalnie dopuki nie zmienił pracy.Poznał kolegów i zacząl się buntować brakowało mu imprez najpierw wychodziliśmy razem bezemnie się nie ruszył ale do czasu.Spodobały mu się samotne wypady z kumplami i nie tylko ja siedziałam w domu z dzieckiem a on po pracy wolał iść do dyskoteki.Miał mnie gdzieś nie obchodziło go że czekam na niego z kolacją wolał jeść w barze.Kłóciłam się z nim o to prosiłam i nic.Wszyscy mówili że byliśmy za młodzi i nie wyszalał się.Najgorsze w tym wszystkim jest to że zaczoł mnie zdradzać znalazłam w jego telefonie smsy treści......Myśle o tobie tęsknie chciałbym z tobą porozmawiać wiesz o czym?...Dostałam szału odpisałam i zadzwoniłam pod ten numer odezwała się jakaś kobieta szczeliłam słuchawką.Na drugi dzień kiedy go o to zapytałam powiedział że bawił się z kumplem a to jego dziewczyna odebrała i jaja sobie robią durna jestem bo mu uwierzyłam.Tak przez lata się bawił zmieniał prace bywało różnie w końcu moja mama nie wytrzymała i wywaliła go z domu.A ja za nim biegałam wrócił i zaszłam w ciąże powiedział że się zmieni.Nie powiem bo się starał opiekował się ale nie na długo bo imprez mu brakowało.Pamiętam ten dzień jego urodziny zamiast być z rodziną poszedł z kumplami i poznał sobie studentke dla której olał wszystko. Kłamał nawet się nie przyznał sama do tego doszłam. Facet który wychodzi z kumplami na piwo nie goli się i nie kąpie przed wyjściem. Znalazłam numer w telefonie częste połączenia no i spotkałam się z tą panią do dziś tego żałuje to był koszmar nie mogłam się pozbierać.Ta znajomość się skończyła wybaczyłam ale nie do końca.Teraz jest jeszcze gorzej pije codziennie piwo małe buteleczki po wódce znajduje pochowane w różnych miejscach nie chce się leczyć wyzywa mnie przy dzieciach.Po knajpach już nie chodzi ale pije w domu dzieci są za nim nie chce rozbijać tego związku ale nie wie co robić.Kilka razy wyprowadzał się do mamy dziś ja go wywaliłam.Nie mam już siły mam depresje nie moge spać na wszystko reaguje nerwami dodam że pracujemy w jednej firmie nie na jednym punkcie ale i tak się wszyscy znają to ja mu załatwiłam tą prace.Wstyd mnie było jak dostałam telefon od koleżanki żeby uwarzał bo poczuli od niego alkochol i jest na obserwacji.Wybaczcie jak napisałam coś błędnie ale w tym momencie nie myśle jestem zdołowana i rozbita.

2

Odp: Ratować czy dać sobie spokój?

Dobrze zrobiłaś. Dość już czasu zmarnowałaś dla niego.

3

Odp: Ratować czy dać sobie spokój?

Jezu... jak czytam takie opowieści, to mi tak cholernie żal tych wszystkich pokrzywdzonych babek, że jakbym mogła to sama bym je uszczęśliwiła... tylko jak? sad
Andziu - kotenieńku, jestem z Tobą. Bądź silna. Nic innego mi teraz do głowy nie przychodzi sad

4

Odp: Ratować czy dać sobie spokój?

Wspolczuje Tobie wiem co przezywasz ,lecz moze to smiesznie zabrzmi ale jesli z dala bedzie od ciebie i dzieci to moze cos w nim sie odezwie i sie przekona tak naprawde co stracil.Wtedy to albo bedzie ciebie blagal bys mu dala szanse albo poprostu kopnij go w 4litery ,dasz sobie rade bez niego i poczujesz wielka ulge oraz spokoj psychiczny ,a twoje dzieci tez zrozumia .

5

Odp: Ratować czy dać sobie spokój?

wybacz kochana ale ja wątpię żeby on się zmienił nawet jeśli go wyrzuciłąś i nie będzie go przy tobie, a napewno będzie błagał i obiecywał zmiany wiem to po sobie ja również wiem co to znaczy odchodziłam kilka razy i on obiecywał wszystko a po powrocie okazywało się że to tylko puste obietnice i nadał żyję z tym palantem bo nie mam kasy żeby założyć spracę o rozwód a nie raz wyrzucił mnie z domu, i choć mam dopiero 28 lat wiele juz z nim przeszłam ale najbardziej żal mi moich dzieci ale jestem dobrej myśli że wkońcu uzbieram pieniądzę i dam dzieciom spokojne dzieciństwo bez awantur, alkohulu i tułaczek...

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ratować czy dać sobie spokój?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026