mam problem poniewaz bylem w zwiazku 4 lata ale moja byla robila straszne problemy ciagle smsy sprawdzanie, wydzwanianie na dluzsza mete bylo to nie do znoszenia wiec musialek to zakonczyc. minal rok jak nie jestesmy razem. zostawilem ja bo poczulem ze jej nie kocham. ale od paru tyg nie daje mi spokoju widze ze jej zalezy kocha mnie i prosi o powrot, mowi ze sie zmienila ze juz taka nie bedzie jak dawniej, niby czasami chce wrocic a z drugiej strony przyzwyczailem sie do bycia samym i nie kocham jej. ona twierdzi ze jak inaczej bedziemy sie zachowywac to ja pokocham ale sam nie wiem czy dam rade.bylem z nia szczesliwy kochalem ja mocno ale to wygaslo. czy jest to mozliwe po jej zamiane ze moge ja na nowo pokochac? czy byl ktos w takiej samej sytuacji?
Podobne tematy
nie musisz do niej od razu wracac. Mozecie sie spotykac przez jakis czas zeby sie na nowo poznac, w koncu rok to duzo czasu. Zastanawiasz sie czy wrocic wiec jednak po czesci bys chcial. Spotkaj sie z nia pare razy zobacz jak bedzie. Tylko badz z nia szczery i nic nie obiecuj. W jakim wieku w ogole jestescie?
oboje mamy po 23 lata. nie chce zeby po jakims czasie znowu jak zranic jak nie poczuje do niej nic. spotykalismy sie ale to wychodzilo tak raz na miesiac i dobrze mi bylo z nia jak spedzilismy razem ten dzien. wiem ze ona tego chce powrotu pokazuje ze jej zalezy ale co wtedy jak jej nie pokocham na nowo tego sie boje
Nie jestem przekonana czy można się tak poprostu zmienic w ciągu kilku miesięcy, jeśli nie dało się nad czymś popracować w trakcie 4-letniego zwizku. Można owszem zmienić swoje zachowanie jak chce się coś ugrać ale czy ta zmiana będzie na stałe? Przez te wszystkie lata miałeś okazje poznać ją bardzo dobrze i powinieneś wiedzieć czy to jest dziewczyna dla Ciebie czy nie.
Dla mnie najważniejsze jest to że zerwałeś z nią bo przestałeś ją kochać. Gdybyś kochał ja nadal ale nie chciał z nia byc bo nie dogadywaliście się to można by było próbować. Nie zmusisz się do miłości tylko dlatego że drugiej osobie zależy.
Na własnym doświadczeniu nauczyłam się że jak się wchodzi w jakąś relację bez przekonania, pod czyimś naciskiem itp,to na dłuższą metę nic z tego nie wychodzi.
a jesli naprawde sie ona zmienila i jest inna niz wczesniej. a jak zrozumiem ze moglem dac jej szanse to moze byc za pozno
wiec spotykajcie sie czesciej. Nie oczekuj nic od siebie. To najwazniejsze. Co bedzie to będzie ![]()
ale czy jest mozliwe pokochac na nowo ta sama osobe ?z ktora wczesniej nei wyszlo i po takim czasi rok po rozstaniu
Mysle ze wszystko jest mozliwe. Mowisz ze zachowywala sie tak ze przestales ja kochac bo cie inwigilowala itd.A moze po prostu dawales jej ku temu powody by czula sie niepewnie? A co do milosci? Zwiazek bez niej nie ma sensu. Bo bycie z kims z nadzieja ze "moze cos doniej poczuje" nie wypali. Dlatego daj sobie czas, nie oczekuj nic od siebie. Moze wlasnie jesli bedziecie sie spotykac wszystko wroci? Tego nie wiesz. Z drugiej strony boisz sie ze jesli teraz nie wykorzystasz tej szansy nie bedziesz jej już miec. Wiec probuj.
po czesci tez moja wina bo gdy przestalem do niej czuc a jeszcze bylismy razem to nie ruszalo mnie to ze ona jest zla ze zapomnialemjej napisac ze wychodze i z kim a ja to zloscilo i dlatego ciagle pisala dzwonila i byly klotnie, a jak widzialem ze przestaje do neij czuc to nie powiedzialem jej o tym tylko po jakims czasie powiedzialem koniec, moze gdybym z nia porozmawial pwoiedzial nie bylo by konca
Witaj,
Wydaje mi się, że skoro nie kochałeś jej przed ''zmianą'', to nie pokochasz jej i po.
Człowieka kocha się zawsze, wraz jego cechami charakteru, wadami i zaletami.
Myślę, że powinieneś dać sobie i jej spokój.
Pozdrawiam,
A.
To twoje zycie i twoja decyzja. Jakkolwiek bedzie ona wygladac obys jej nie zalowal. Ja patrze moze z nieco subiektywnej strony bo rozstalam sie z chlopakiem, a raczej moze on zostawil mnie i bardzo bym chciala zeby wrocil.
ale czy jest mozliwe pokochac na nowo ta sama osobe ?z ktora wczesniej nei wyszlo i po takim czasi rok po rozstaniu
Jesli raz przestales kochac lub pomyslales ze nie kochasz to wlasnie przestales kochac na zawsze.
Nie warto byc z kims bo on tego chce ,czasem mozna zlamac sobie zycie............
SORRY
nie posiadam pl klawiatury:))
13 2012-07-27 14:57:44 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-07-27 14:58:47)
NIE. Ludzie mówią, że jak się przestaje kochać to znaczy, że się nigdy nie kochało.
Ze swojej strony powiem Ci tyle, że kiedyś zaczęłam spotykać się z chłopakiem, bo mu strasznie zależało, zakochał się po uszy. Bardzo fajny człowiek- pomyślałam "spróbuję, może coś z tego będzie". Nie było. I wyszła z tego tylko niepotrzebna drama. Serce nie sługa.
Mam ten sam problem. Moj facet mnie zdadzil dla mnie to byl szok...dowiedzilam sie przypadkowo.On pojechal do swojej mamy ja zostalam w domu zeby sie pouczyc chcialam zapalic papierosa ale nie moglam znalesc zapalniczki i szukalam u niego w tobie zamiast zapalniczki znalazlam kilka kartek i karte do aparatu. Nie wiem dlaczego ale sprawdzilam co tam jest. I znalazlam zdjecia jego i jej. Zaraz do niego zadzwonilam i poweidzilam / krzyczalam ze bedzie dla niego lepiej jak nie przyjedzie dzis do domu.Ale przyjechal....zapytal sie co sie stalo i wtedy sie zaczelo pokazlam mu te zdjecia zamknelam komputer podeszlam do niego uderzylam go kilka razy w twarz i poszlam do lazienki on po kilku sekundach przyszedl chyba chcial ze mna porozmawiac a ja uderzylam go znowu i kazalam mu wyjsc. Wykopalam sie i wyszlam z domu do baru.A jeszcze przed wyjsciem powiedzialam ze jak wroce do domu mam miec bilet do domu w jedna strone. Jak siedzialam w barze przy piwku zadzwonil do mnie powieczal ze chce ze mna porozmawiac powiedzialam gdzie jestem przyszedl i zapytalam sie czy mnie z nia zdradzil powiedzial ze nie/ tylko sie z nia pocalowal nie wierzylam mu... przysiegal mi ze nie!!! Nastepnego dnia wstalam rano i wyszlam z domu nie chialam z nim rozmawiac nie wierzylam mu ze mozna *tylko* pocalowac dziewczyne i nic wiecej...W pracy mial trenig i musial wyjedzac przez 3 mieisace powiedzialm sobie ze i tak sie dowiem / i tak wiedzialm ze mnie oszukuje ale chcialam sie od niego prawy sie dowiedziec uslyszec ja od niego. Wymyslam sobie ze zaloze sobie e-mail i napisze do niego po hiszpansku. Wyslam go do mnie i do niego. Po 30 minutach dzwoni do mnie i mowi jejku jaki ja zdenerwowany jestem pytam sie dlaczego powiedzial ze ona do niego napisala.Co do mnie powiedzil a ja sie zapytalam czy mnie z nia zdradzil ( modlilam sie ze powie ze nie) powiedzial tak ;-( Rozlonczylam sie wylanczylam telefon zdzwonil na domowy nie chcialam z nim rozmawiac. Napisal mi sms ze spal z nia ze wyslal jej pieniadze,ale od dawna nie utrzymuja ze soba kontaktu. Nie utrzymawalam z nim kontaktu. Napisalam tylko do niego ze to jest moj ostani sms. Odpisal ze nie, ze nie da mi odejsc. Po 2 tygodniach wrocil do domu balam sie tego spotkania nie wiedzial jak zaraguje. Ale poszlismu na balkon i chial ze mna porozmawiac.Ja siedzialam i sluchalm.Na koniec powiedzial ze nie wiem czy mu wybacze i ile czasu potzrebuje.On odpowiedzial ze bedzie tyle czekal ile ja go potzrzebuje. Dzis wszystko sie zmienilo on sie zmienil udawadnia ze mnie kocha (mam taka nadzieje) Kocham go ale powiedzial sobie ze jak zrobi to jeszcze raz zostawie go nawet ne bedzie wiedzial kiedy.Nie wiem czy kiedys zapomne.Ale wiem ze go kocham.Teraz od czasu do czasu wysylam do niego i do mnie e-mail niby od tej kobiety zeby nauczyc go ze prawda i tak kiedys wyjdzie na jaw.
NIE. Ludzie mówią, że jak się przestaje kochać to znaczy, że się nigdy nie kochało.
Ze swojej strony powiem Ci tyle, że kiedyś zaczęłam spotykać się z chłopakiem, bo mu strasznie zależało, zakochał się po uszy. Bardzo fajny człowiek- pomyślałam "spróbuję, może coś z tego będzie". Nie było. I wyszła z tego tylko niepotrzebna drama. Serce nie sługa.
kochac mozna przestac.
Na tym polega istota milosci
ale to moje zdanie
wkurzaja mnie takie powiedzenia....nieprawda! ludzie nieraz po paru latach do siebie wracaja bo nagle cos odzywa. Kazda sytuacja jest inna, roznie bywa z miloscią.
Wracaja , niespelnionie milosci .
Lub fascynacjie z mlodzienczych lat wracaja , jesli sie spotka swoja pierwsza milosc moze wybuchnac zar .
Moze ,ale nie musi ,a zmarnowac zycie na to bo ktos nas kochal ,a my jego nie.
To raczej nie wolno.
Bo czlowieka nam pisanego kocha sie za nic,za wady i zalety.
a jak poznac tego pisanego nam czlowieka? ja dawniej myslalem ze to bedzie ta moja jedyna, swiata po za nia nie widzialem a teraz is eskonczylo
Jak poznać tego pisanego nam człowieka? Jak się razem z nami zestarzeje. Niestety wcześniej się nie da. nigdy się nie ma pewności, a jak się zaczyna mieć, to za jakiś czas wychodzą na jaw zdrady, niedogranie się itp.
Jest takie powiedzenie: nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ono jest źle przetłumaczone, dokładnie brzmi, nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki. Dlaczego? bo woda w tej rzece płynie, wchodząc w nią drugi raz,mamy do czynienia z inną wodą. Tak samo wchodząc w nowy związek z ex, to będzie jednak nowy związek i zupełnie inna sytuacja, bo przez ten rok się wiele zmieniło, ona może się z kimś spotykała, Ty może miałeś jakieś przygody. Moim zdaniem warto spróbować...ale
ale, skoro ona wie, że nic do niej nie czujesz, to zaproponuj jej, że będziecie się widywać, ze spróbujecie, ale uczucia nie obiecujesz, powiedz czego oczekujesz od niej, jak wg Ciebie ma wyglądać ta znajomość i zapytaj się o jej oczekiwania.
Zawsze warto próbować, pamiętaj żałować należy jedynie tego, że się czegoś nie spróbowało.
20 2012-07-28 13:48:02 Ostatnio edytowany przez pati31 (2012-07-28 13:52:21)
a jak poznac tego pisanego nam czlowieka? ja dawniej myslalem ze to bedzie ta moja jedyna, swiata po za nia nie widzialem a teraz is eskonczylo
Jak poznac ,wyczujesz to ,kazdy z nas czuje to ,to sie poprostu wie gdzies w srodku .Nagle spotykasz kogos i pragniesz by stal sie Toba i na odwrot ,to ktos kto zawsze jest ,.
Prawdziwa milosc .kochasz poprostu za nic a wady rozczulaja ,a nie draznia.
Kiedy przyjdzie poznasz napewno .To jakas sila kaze walczyc o kazdy dzien i chwile z ta wlasnie osoba .
Napewno nie mozesz zmarnowac zycia, mlodosci i czasu na kogos do kigo nic nie czujesz .
Bo kiedys stanie na Twojej drodze osoba ktora pokochasz bezwzglednie.
Jednak nigdy nie wiemy co nas spotka.
Przezylam milosc,ogromna prawdziwa ,ale codziennosc pogon za pieniedzmi zniszczyla ja ,a byla to milosc tego jestem pewna ,zmieniamy sie stawiamy sobie inne poprzeczki ,zmieniaja sie piorytety .
Pamietaj ze bez wzgledu na to czy ktos zawodzi czy nie,to dla kilku wspanialych cudownych chwil ,lat czy miesiecy warto.warto kochac,tak doglebnie ,calym soba za nic.
dawniej czulem ze to ta jedyna, a jesli jestesmy dla siebie pisani to mimo ze teraz przestalem ja kochac to mzoemy za pare lat sie zejsc i moge ja na nowo pokochac. dzieki za mile slowa ![]()