netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ślub - skąd ten strach?

17 odpowiedzi3 569 wyświetleńzałożony przez Cornelia White, 22.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ślub - skąd ten strach?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Ślub - skąd ten strach?

Witam Was wszystkich serdecznie:)

        To mój pierwszy post na forum, ale wiele tematów przeczytałam i jestem miło zaskoczona tym, że istnieje takie miejsce jak to smile Przechodząc do mojego problemu to wygląda to tak, że w przyszłym roku wychodzę za mąż. Jesteśmy ze sobą ponad 3 lata, świetnie się nam układa, a jakieś większe kwestie sporne zostały przez nas rozwiązane drogą rozmów i kompromisów. Bardzo się ucieszyłam z zaręczyn, ze ślubu, chociaż zawsze miałam neutralne podejście do tych spraw. I dopóki rozmawialiśmy o ślubie, planowaliśmy liczbę gości, wybieraliśmy miejsce, określaliśmy budżet itd. itp. to wszystko było ok ale.... no właśnie ale jak przyszedł czas, że w przyszłym tygodniu mamy ostatecznie zarezerwować salę to ogarnęła mnie dosłownie "panika wewnętrzna" - nic po sobie nie pokazałam, lecz tak strasznie zaczęłam się bać, że mam problemy ze snem od paru dni... normalnie jestem spokojną i rozważną osobą a tutaj nie wiem sama co się ze mną dzieje. Cały czas zastanawiam się czy dobrze robię jeśli nigdy specjalnie nie zależało mi na małżeństwie. Czy fakt, że zamieszkamy ze sobą dopiero po ślubie może mieć jakieś znaczenie w naszym późniejszym życiu... Muszę tutaj dodać, że bardzo się kochamy i pomimo wielu obowiązków, staramy się ze sobą spędzać jak najwięcej czasu i są to zazwyczaj spontaniczne decyzje. Nie wiem skąd ten strach i poczucie, że robię coś nie po kolei... pomóżcie proszę...

2

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Ja myślę, że taka "panika wewnętrzna" jest całkiem normalna. Ja ze swoim mężem zamieszkaliśmy razem na dwa miesiące przed ślubem. Nie miało to jakiegoś większego znaczenia w późniejszym naszym dogadaniu się... Tego tak zwanego "docierania się" nie trzeba się bać, bo jeśli ludzie potrafią ze sobą rozmawiać to idzie to całkiem sprawnie wink Pewnie że bywają lepsze i gorsze dni, ale musimy byc tego świadomi i nie zamartwiać sie na zapas. Już teraz rozmawiajcie na wiele tematów odnośnie wspólnego zamieszkania. Skoro znacie się już dłuższy czas, to pewnie znasz już go na tyle, żeby wiedzieć co potem trzeba będzie dopracować.

3

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Dziękuję bardzo za odpowiedź - przyznam, że trochę mnie to uspokoiło. Z tym, że ja tak zawsze miałam w życiu (z mężczyznami przede wszystkim), że jak czułam, że coś mi nie pasuje tzn. nie czułam, że coś się dzieje w zgodzie ze mną samą to po prostu pasowałam. Stąd moje obawy, że jak teraz tak się boję to co będzie jeśli mi to nie przejdzie, albo jeśli mam dobre przeczucie... eh to czasem skomplikowane smile Ogólnie dużo w życiu przeszłam złego (w szczególności ze strony mojego taty) i długo pilnowałam żeby mnie żaden mężczyzna nie skrzywdził, a jak teraz wydaje mi się, że się pozbierałam, zaufałam i znalazłam szczęście to znów się ten lęk bez konkretnej przyczyny pojawił...

4

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Kochaniutka, lęk zawsze będzie się u nas pojawiał. Człowiek, który się w ogóle nie boi jest głupim człowiekiem... Lęk czasem nas ostrzega, ale czasem trzeba uwierzyć swojej intuicji. Teraz gdy kochasz i jesteś kochana, to nie powinnaś się już bać. Jeśli się dogadujecie, jesteście szczęśliwi, to nie martwiłabym się jakąś "drobną przedślubną paniką" wink To zupełnie normalne wink

5

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Ja Cie rozumiem:) nie mam takiej sytuacji jak Ty, tzn zaplanowany slub itd ale wiem ze panikowalabym:) nie dajac nikomu odczuc oczywiscie:) a to dlatego ze nigdy do tej pory nie poznalam mezczyzny, ktory odpowiadalby mi calkowicie, z ktorym chcialabym spedzic reszte zycia i tak mysle ze nawet jakbym spotkala to pewnie zastanawialabym sie czy to na pewno ten:) bo to jednak decyzja na cale zycie:) ale widze ze Ty ostrozna jestes:) kierujesz sie tez rozumem skoro pilnujesz zeby Cie nikt nie krzywdzil:) i dobrze!:) a lek tez na pewno jest zwiazany z przeszloscia... to ze sie wybacza itd to nie znaczy ze sie zapomina:)

6

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Eh... dziewczyny pewnie macie rację - niepotrzebnie się tak nagle zaczęłam stresować wink To dla mnie poważna decyzja i to, że nie mogę "przetestować" jakby się nam razem mieszkało przed ślubem pewnie dokłada swoje. Mam taką maleńką manię testowania wszystkiego co się da zanim totalnie się zaangażuję - taka moja wada. Nie oznacza to, że chcę w jakiś sposób testować innego człowieka, w tym przypadku w osobie mojego narzeczonego, ale mieszkałam kiedyś z byłym chłopakiem pół roku i powiem szczerze, że gdyby nie ta próba to pewnie teraz byłabym bardzo nieszczęśliwą mężatką i nie poznałabym obecnego wink Do tego przeczytałam tutaj dużo wątków w stylu "żałuję że za niego wyszłam", "dwa miesiące po ślubie a ja chcę rozwodu", "on się nagle zmienił" i takie podobne... sami rozumiecie. Przecież ludzie którzy tutaj piszą na pewno nie mogli przewidzieć, że coś takiego ich spotka, bo wtedy nie decydowaliby się na wspólne życie, a jednak ich spotkało. Podążając tym tokiem myślenia to mój cudowny narzeczony również może się zmienić, a nie chciałabym mieć w tym wieku rozwodu na koncie, pomimo iż uważam, że to lepsze rozwiązanie niż tkwienie w jakimś chorym układzie. Może powinnam pozostać sobą i troszeczkę na nim wymusić przynajmniej z miesiąc przed ślubem wspólne mieszkanie?

7

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Cornelia White, jeśli macie taka możliwość to zamieszkajcie razem, chociaż na parę miesięcy przed ślubem. To dobra próba "dotarcia się zawczasu" wink Masa młodych ludzi tak robi i sądzę że to wcale nie głupie smile
A z tymi tematami o których czytałaś na forum...to powiem ci tak... Gdyby każda z nas, na każdą niepewność co do narzeczonego reagowała odejściem, to instytucja małżeństwa zanikła by na zawsze wink big_smile

8

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Masz rację Margolinka, ale sama rozumiesz jak to jest jak się człowiek w stanie nieuzasadnionego lęku naczyta takich rzeczy wink Jeśli chodzi o zamieszkanie to zrobię co w mojej mocy, bo uważam, że jest mi to potrzebne. W tej kwestii problemem jest to, że mój luby nie odczuwa w szczególności takiej potrzeby, ale to z obawy przed reakcją rodziców... On ma starszych rodziców z zasadami, a oni z kolei "dają" nam dom w prezencie, bo wybudowali sobie nowy. A więc mój ukochany nie ma ochoty perswadować im wspólnego zamieszkania jeśli niedługo się pobieramy i wszystko będzie "na legalu" jak on to mówi smile Oczywiście zaznaczę, że nocujemy u siebie nawzajem ile tylko chcemy, ale to różnica. Wiem, że jak się uprę to zamieszkamy ten miesiąc czy dwa przed ślubem razem, ale po waszej pomocy dziewczyny trochę mi już zdrowy rozsądek wrócił i umysł wytrzeźwiał wink

9 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-07-22 23:21:47)

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Cieszę się, ze ci umysł wytrzeźwiał big_smile wink
A co do przekonania pana młodego do zamieszkania razem, to już znajdziesz jakiś sposób big_smile
Ja bym powiedziała, że muszę się wyrwać z domu na dwa miesiące przynajmniej przed ślubem, żeby odpocząć od przezywającej mamy i sama się wyciszyć smile A przecież gdzie się można lepiej wyciszyć niż na "swoim" smile

P.s. wiem jak to jest, bo sama wyrwałam się do swojego M. na dwa miesiące przed ślubem. Było to po obronie pracy, miałam już wolne w szkole i mogłam zrobić sobie wakacje. Pojechałam i zostałam wink Rodzice byli zdziwieni że nie wracam, ale już nie protestowali. Tu muszę dodać, że moi rodzice chociaż dość młodzi jeszcze, to również należą do tradycjonalistów... ale jakoś poszło na spokojnie wszystko smile

10

Odp: Ślub - skąd ten strach?
Margolinka napisał/a:

Ja bym powiedziała, że muszę się wyrwać z domu na dwa miesiące przynajmniej przed ślubem, żeby odpocząć od przezywającej mamy i sama się wyciszyć smile A przecież gdzie się można lepiej wyciszyć niż na "swoim" smile

"lubię to" ! big_smile

11

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Kazdy ma stracha przed takimi powaznymi decyzjami.
Ja normalnie tez nie panikuje ale na kilka dni przed slubem (!!) doznalam podobnego ataku. Wstawalam w srodku nocy i myslalam o tym czy aby napewno dobrze robie, czy to nie za wczesnie (mialam 28 lat i bylismy ze soba 3 lata...-krotko czy wystarczy??)
A potem przypomnialam sobie czemu sie wczesniej z tych zareczyn cieszylam, wszystkie te powody dla ktorych chce spedzic reszte zycia z mezem, ta pewnosc ze to jest dobra decyzja...
Poszlo, przeszlo, decyzje podjelam dobra i ten atak byl widocznie irracjonalna reakcja na stres przedslubny (czy aby wszystko sie uda, czy bedzie pogoda czy to czy tamto) big_smile
Uspokoj sie i skup na planach big_smile Ciesz sie nimi bo tak szybko przeminie ten fajny okres big_smile

12

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Jak widzisz inne osoby też to przeżywały.

Mnie taka sytuacja dopadła w wieczór w przeddzień ślubu. Nie panika, ale jakieś rozterki, których nawet zdefiniować nie potrafię, a byliśmy razem od 2 lat, a od pół roku mieszkaliśmy wspólnie. Pół nocy nie spałam. W końcu sama uznałam, że to typowa obawa przed tak poważną zmianą w życiu. Rano byłam spokojna i pewna jak nigdy wcześniej.
Powiedziałam później o tym mężowi i oboje się tym ubawiliśmy. Zapytał tylko żartobliwie czy nie żałuję.
Dziś jesteśmy już razem wiele lat i NIGDY nie żałowałam (nawet w trudnych chwilach, których nie brakuje w małżeństwie).

Zatem bez obawy, bo z Twojej wypowiedzi wynika, że nie ma żadnych powodów.

Życzę dużo szczęścia.

P.S.
Wspólne zamieszkanie to dobry pomysł.

13

Odp: Ślub - skąd ten strach?

ja wychodzę za mąż w przyszłym miesiącu i na razie mój największy stres jaki był to latanie zapraszanie gości rozmowa z księdzem i tym podobne wszystko dopiero przed tobą powodzenia ja już tylko czekam na ślub

14

Odp: Ślub - skąd ten strach?
yoghurt007 napisał/a:
Margolinka napisał/a:

Ja bym powiedziała, że muszę się wyrwać z domu na dwa miesiące przynajmniej przed ślubem, żeby odpocząć od przezywającej mamy i sama się wyciszyć smile A przecież gdzie się można lepiej wyciszyć niż na "swoim" smile

"lubię to" ! big_smile

I ja również ! big_smile Ale co do tego strachu, wydaje mi się, że jest to zupełnie normalne ;] Każdemu ważnemu wydarzeniu towarzyszy stres, i strach. Ale jak będzie już po wszystkim to minie, pozdrawiam.

15

Odp: Ślub - skąd ten strach?
Cornelia White napisał/a:

Cały czas zastanawiam się czy dobrze robię jeśli nigdy specjalnie nie zależało mi na małżeństwie.

A jak jest teraz? Zaczęło Ci nagle zależeć, czy czujesz presję? Decyzja o ślubie, to wspólna decyzja DWÓCH osób. Może ktoś was pogania i czujesz dyskomfort, który objawia się strachem. Może Ty po prostu jeszcze nie jesteś pewna tej decyzji. Moim zdaniem poważnie porozmawiaj o obawach z narzeczonym. Może warto to jeszcze przemyśleć.

Cornelia White napisał/a:

Czy fakt, że zamieszkamy ze sobą dopiero po ślubie może mieć jakieś znaczenie w naszym późniejszym życiu... Muszę tutaj dodać, że bardzo się kochamy i pomimo wielu obowiązków, staramy się ze sobą spędzać jak najwięcej czasu i są to zazwyczaj spontaniczne decyzje. Nie wiem skąd ten strach i poczucie, że robię coś nie po kolei... pomóżcie proszę...

Sądząc po Twoich wpisach, ja mam wrażenie, że jeśli to by była Twoja i narzeczonego decyzja, to dawno byście już pewno razem mieszkali.
Ja wiem, że niezadowolenie przyszłych teściów, może paraliżować do stawianiu na swoim. Ważna jest jednak Twoja wewnętrzna potrzeba. Jeśli masz wrażenie, że pomieszkanie razem, mogłoby Cię uspokoić, to absolutnie podążaj za tym.

Super, że wybudowali dla was dom. Ważniejsze jest jednak to niematerialne coś, co Wy macie wybudować wspólnie, a zwie się udanym małżeństwem.
No trudno, jak mają się na Was obrazić, to ich wola. Najwyżej dom będziecie budować sami w przyszłości. Nie może być tak, że Ty jeszcze przed ślubem myślisz/robisz coś pod kontem zapatrywań innych!

Namawiam do podążania za swoimi potrzebami, bo to procentuje na przyszłość smile

16

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Doroto smile to nie tak, że czuję presję, po prostu ślub nie był dla mnie nigdy jakimś szczególnym spełnieniem marzeń, ani koniecznym celem do zdobycia, by czuć się spełnioną- jak dla wielu moich koleżanek, które skupiają się na samym wydarzeniu, w ogóle nie przejmując się tym, że po ślubie dalej jest życie. Dla mnie najważniejszym jest abym była szczęśliwa w związku i ta druga osoba ze mną także, żebyśmy mieli radość z wzajemnych relacji. Doszłam do wniosku, że już nadszedł czas coś zmienić a mój luby poprzez oświadczyny i ślub chce mi właśnie pokazać, że powinniśmy już żyć na własny rachunek. Jestem pewna, że chce z nim być, ale jak myślę o samym ślubie to jakoś mnie zatyka od środka big_smile
      Co do wspólnego zamieszkania troszkę wcześniej niż po ślubie przekonałyście mnie ostatecznie i pogadam z nim żebyśmy tak zrobili;) Może faktycznie to mnie uspokoi. A co do domu to nie wybudowali nam domu tylko zostawiają nam stary do kapitalnego remontu i nie jest to dla mnie jakakolwiek karta przetargowa... bo rzeczy materialne można szybko zyskać i szybko stracić wink Raczej traktuje to jako miły gest w stronę mojego narzeczonego, bo to jego rodzice i jego dom. Ogólnie jego rodzice są bardzo w porządku tylko kierują się dość konserwatywnymi zasadami.

17

Odp: Ślub - skąd ten strach?

Witam,

Również wychodzę za mąż i  moje obawy sa podobne!!! robie dobrze czy jednak nie? sto myśli na minute czy chce wesela! Wszystko było ok dopóki nie zostało kilka miesięcy do ceremonii :-( Może to wina pierwszej mojej  miłości  która sie pojawiła po paru dobrych latach i nadal nie potrafi znaleść tej jedynej?  Pomóżcie bo zwariuje robi mi mętlik w głowie!

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ślub - skąd ten strach?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026