Udzielam się na pewnym forum od wielu lat i nie ukrywam - aktywnie. Można więc wczytując się, że mam jasno sprecyzowane poglądy na najróżniejsze tematy, czym się zajmuję, jakie mam zainteresowania, gdzie mieszkam, ile mam lat (pod 30tkę) co lubię, czego nie, etc... Jak to w dyskusjach na różne tematy wychodzi.
Kilka tygodni temu dostałem pierwszą wiadomość od podobno dziewczyny, która napisała mi kilka komplementów na temat mojego pewnego posta. Podziękowałem i odpisałem, że jednak trudno oceniać człowieka po jednym poście, więc ja bym na jej miejscu z pewnymi słowami by się wstrzymał.
Odpisała po kilku dniach. Zamieściła wiele szczegółów z mojego życia i zapytała czy może pisać do mnie na gg. Napisałem, że nie i że nie dam jej mojego numeru.
Odpowiedziała do mnie już na gg: "Dlaczego?"
Nie wiem czemu dałem się wciągnąć w rozmowę. Okazało się, że w jakiś sposób przetrząsnęła chyba całe forum o mnie oraz wszystko co znalazła w sieci na mój temat. Nie mam pojęcia jak. Znalazła moje zdjęcia, moje inne wypowiedzi, starą stronkę, jakieś szczątkowe informacje w mediach... Słowem wszystko!
Ja wiem tylko tyle czym się interesuje, jakie ma poglądy, ale nie chce pisać kim jest, skąd, jak ma na imię - czyli nic co mogłoby pozwolić ją odnaleźć, zidentyfikować.
Powiedziałem, że mnie to nie bawi. Przestałem odpisywać, a potem zablokowałem. Założyła nowe konto. A potem kolejne i dalej pisze. Także na maila - typu "Co robisz?", "Czemu nie piszesz?", a także kolejne różne szczegóły o jakich się o mnie dowiedziała... które chyba wykopuje spod ziemi.
Jeszcze to by było to przebolenia, ale wczoraj okazało się, że wie gdzie byłem i kiedy wróciłem do mieszkania. Czuję się osaczony. O co jej chodzi? Nawet o to ją zapytałem. Ale ona pisze, że chodzi jej tylko o to by mogła z kimś szczerze pisać, gdzie podkreśliła słowo "szczerze".
Muszę zwrócić uwagę, że kilka razy jej skłamałem o sobie aby się odczepiła, lecz od razu to wychwyciła. I tłumaczy się w ten sposób, że teraz musi mnie nieustannie sprawdzać, bo mogę znów jej skłamać. TO CHORE!
O co jej chodzi? Jesteście też kobietami, więc może to rozumiecie
