netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Mały upiór w rodzinie.

11 odpowiedzi3 237 wyświetleńzałożony przez asymptota, 18.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mały upiór w rodzinie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Mały upiór w rodzinie.

Tytuł może niemiły, ale ja ogólnie za dziećmi nie przepadam.
Nie będę ukrywała, ze najbardziej zalezy mi na wypowiedziach osób zawodowo związanych z psychologią/ pedagogiką,ale oczywiście wszystkie opinie będą dla mnie cenne.
Sprawa jest delikatna , bo dotyczy kogos z rodziny. Otóż: dziecko ma 2 lata i - nie tylko moim zdaniem- przejawia natężone lęki separacyjne( choc nie mam pojęcia jak to się fachowo nazywa). Może przykład:
mały M przyjechał w gości do nas z tatą( czyli nie do ludzi obcych, widział nas nie raz) idzie się bawić do piaskownicy, tata siedzi 1 m od niego. I M. wpada w histerię bo tata jest za daleko. Rozpaczliwie jojczy tata, tata, tata i uspokaja się dopiero jak rzeczony ojciec złapie razem z nim za łopatkę. Potem idzie na trampolinę. Tata wisi w połowię w środku ale nogi ma na zewnątrz. I M znowu wpada w histerię na środku trampoliny i z odległości 0,5 m woła: tata, tata, tata. Generalnie nie woła nic poza: tata, tata, tata, chyba że jest również matka dziecka to wtedy zamiennie- mama/tata/mama/tata.  No chyba że siedzi u któregos na kolanach. Nie poda nikomu ręki, nawet jak druga spoczywa w dłoni rodzica. U siebie w domu zachowuje się podobnie, choc z mniejszym natężeniem. Nawet nie przejawia chęci do zabawy z niewiele starszymi dziećmi, boi się ich i reaguje podobnym brakiem zaufania.
I moje pytanie jest czy to jest normalne? Moje dziecko się tak nie zachowywało, szczerze to żadne dziecko jakie znam sie tak nie zachowywało. Jest upiorny(nie tylko dla mnie. Już żartujemy w rodzinie że na prezent urodzinowy to knebel by trzeba kupić). A pytam się czy to normalne, bo nie wiem czy delikatnie nie zasugerowac wizyty u specjalisty, bo każde spotkanie w obecności małego M. jest koszmarne. 
To tyle.

2

Odp: Mały upiór w rodzinie.

Wygląda na coś w rodzaju autyzmu. Specjalista powinien go poobserwować i orzec czy coś robić.

3

Odp: Mały upiór w rodzinie.

A znasz "jakieś rodzaje autyzmu"?Bo ani w autyźmie wczesnodziecięcym ani w atypowym, ani w zespole Aspergera nie ma takich objawów jak tu opisane.
Dzieci autystyczne już w pierwszych miesiącach życia nie odpowiadają na obecnośc rodzica,unikają kontaktu wzrokowego,obca jest im ekspresja pokazujaca,że są do rodziców przywiązane.Często wolą być pozostawione same sobie.
Nie przepada za dotykaniem,przytulaniem a tu widzisz wyraźne,że dziecko ma ciągłą potrzebę przebywania w bliskim fizycznym kontakcie z ojcem,mamą.
Nikt nie wymaga od Ciebie byś znał się na wszystkim ale jak nie  wiesz to może warto się nie wypowiadać...

4

Odp: Mały upiór w rodzinie.
gojka102 napisał/a:

A znasz "jakieś rodzaje autyzmu"?Bo ani w autyźmie wczesnodziecięcym ani w atypowym, ani w zespole Aspergera nie ma takich objawów jak tu opisane.
Dzieci autystyczne już w pierwszych miesiącach życia nie odpowiadają na obecnośc rodzica,unikają kontaktu wzrokowego,obca jest im ekspresja pokazujaca,że są do rodziców przywiązane.Często wolą być pozostawione same sobie.
Nie przepada za dotykaniem,przytulaniem a tu widzisz wyraźne,że dziecko ma ciągłą potrzebę przebywania w bliskim fizycznym kontakcie z ojcem,mamą.
Nikt nie wymaga od Ciebie byś znał się na wszystkim ale jak nie  wiesz to może warto się nie wypowiadać...

gojka- czy jest możliwe, ze dziecko chorobliwie boi się, że rodzice je zostawią?
Nie pisałam wcześniej, ze dziecko po zakończeniu urlopu macierzyńskiego było pod opieką babci. ok 20 miesiąca zycia była próba posłania do prywatnego( podkreslam to bo w prywatnych placówkach jest mało dzieci a dużo opiekunek) żlobka. Po 2 dniach rodzice stwierdzili, ze dziecko sie nie nadaje, bo płacze. Teraz ma nianię.
Istotniejsze jest, że rodzice prowadzą swoistą walkę o 'czas wolny'. Bardzo długo przebywają za domem. Dodatkowo mają naprzemienne wychodne i dyżury(!) w tygodniu( np ja mam wolne pon, środy i czwartki, ty wtorki- i wtedy nie ma jednego z nich w ogóle  w domu). Tata kiedy ma się opiekować M. wsiada w auto i przyjeżdża do nas. Mama niechętnie wraca do domu( tzn. np w dzien dziecka była o 21, bo kosmetyczkę miała. itp itd Ja obstawiam niezdiagnozowaną i nieleczona depresję poporodową). Nie wiem jak się zachowują sam na sam w domu- czy to jest przepychanka kto ma się dzieckie zająć i ono to odczuwa?
Nie wiem czy się wtrącać( i jesli tak- to co sugerować) bo - czysto egoistycznie- przebywanie z nimi jest koszmarne, a z drugiej strony- ważniejszej- szkoda mi tego dziecka.
Czy przesadzam i takie kurczowe trzymanie się rodziców jest normalne?

5

Odp: Mały upiór w rodzinie.

Jeśli rodzice chłopca zachowują się tak, jak teraz opisałaś, to nic dziwnego, że dziecko w tych nielicznych chwilach, kiedy ma mamę/tatę blisko, rozpaczliwie chce mieć ich jeszcze bliżej, a najlepiej trzymać za rękę, żeby nie uciekli. To postępowanie rodziców jest upiorne, nie dziecka.

6

Odp: Mały upiór w rodzinie.

Przydałaby się specjalistyczna pomoc dla rodziców.
Pomoc, która nauczyłaby ich odpowiedzialności wobec własnego dziecka. To dziecko jest ofiarą, ono reaguje na zachowania wobec niego, podobno, najbliższych mu osób.

7

Odp: Mały upiór w rodzinie.

Niech mnie ktoś poprawi jeśli dokonam nadinterpretacji, ale to może być lęk separacyjny. To zaburzenie emocjonalne pojawia się właśnie między 2 a 4 rokiem życia.

Ponieważ rodzice dziwnie obawiają się tego bycia sam na sam z dzieckiem, mogą wpływać zachowaniem na jego stany lękowe.

Warto by zasugerować rodzicom terapię rodzinną, bo to się może nasilać i będzie się później za dzieckiem ciągnąć, znacznie wpływając na jego funkcjonowanie w przyszłości.

8

Odp: Mały upiór w rodzinie.

Moim zdaniem, TO JEST lęk separacyjny. Ale przyczyna takiego lęku tkwi w zachowaniu rodziców względem dziecka, nie w samym dziecku.
To rodzice mają problem, a dziecko, jak to często bywa, wydelegowane jest do przejęcia odpowiedzialności.

9 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-07-18 18:39:58)

Odp: Mały upiór w rodzinie.

Asymptota- jak sama zdiagnozowałaś - to pewnie lęk separacyjny.
Czy młody śpi z rodzicami?Czy budzi się w nocy sprawdzając czy jest rodzic przy nim albo może ma złe sny? To na pewno normalne nie jest.
Takie zaburzenia mogą mieć podłoże biologiczne i środowiskowe. Dziecko może odziedziczyć biologiczną tendencję do intensywniejszego  doświadczania lęku. Lęk i strach mogą być też zachowaniem wyuczonym od osób z otoczenia dziecka.
Dziecko widzi za każdym razem,że rodzice są,znikają ale przecież wracają
Psychologowie uważają,że nadmierny,jak w tym wypadku lęk separacyjny może wynikać  z nieudanej relacji matka ? dziecko w ciągu pierwszych sześciu miesięcy życia.

10

Odp: Mały upiór w rodzinie.

dzięki za odpowiedzi.
Żeby nie było- ja tez uważam że to wina rodziców. Gdyby ktoś to czytał- niech ten przypadek będzie przestroga, ze dziecko nie jest genialnym pomysłem na ratowanie związku, bo to ono potem cierpi za popaprane stosunki w rodzinie.
Ja- w związku z innymi sytuacjami- raz zasugerowałam terapię rodzinną. Widocznie trzeba będzie wrócić do tematu poruszając kwestię objawów występujących u M.
Niestety sprawa jest delikatna- nigdy nie byłam blisko z tatą młodego( mimo że to brat) tym bardziej z bratową. Nie bardzo więc wiem jak taką rozmowę poprowadzić, żeby sie nie zamknęli, nie obrazili i nie okopali na swoich pozycjach( brat w rozmowach ciągle narzeka na żonę, żona jest z kolei z tych, że choćby sie paliło i waliło- na zewnątrz ma wyglądać ok.)
A najbardziej przewrotne, że to jest dziecko wyczekane, które pojawiło się po wielu problemach i staraniach.
Upiorne zachowanie- bo upierdliwe dla otoczenia:) ale wiem Wielokropku, ze prawdziwa okropność jest w zachowaniu rodziców, które jest okrutne. Co nie zmienia faktu, ze przebywanie z M. do przyjemnych nie należy:)

11

Odp: Mały upiór w rodzinie.
Pan Lewski napisał/a:

Wygląda na coś w rodzaju autyzmu. Specjalista powinien go poobserwować i orzec czy coś robić.

Nie uważam by był to autyzm bo miałem w przeszłości do czynienia z dziećmi autystycznymi.
U dwulatka takie zachowania są jak najbardziej normalne chociaż nie wszystkie dzieci tak robią. Dużo zależy tu od rodziców, którzy są nadopiekuńczy i podświadomie wpajają dzieciom lęki związane z brakiem mamy czy taty w bezpośredniej odległości czyli 1 cm. Problem powinien zniknąć wraz z pójściem dziecka do przedszkola, chyba że rodzice będą przeżywać traumę z powodu rozstania z dzieckiem co nadal będzie skutkować lękami malucha.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mały upiór w rodzinie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026