Witam!
Nie mam komu się wygadać więc postanowiłam Wam. Bylabym bardzo wdzięczna jakbyście mi poradzili co mam robić.
Jestem z moim facetem juz 3 lata. Praktycznie od samego początku mieszkamy razem. Wszystko bardzo dobrze się nam układało. Chcieliśmy wziąść za nie długo ślub ( oczywiście tylko cywilny bo on jest rozwodnikiem z dziecmi), chcieliśmy miec dziecko o które nawet się staramy ale nam nie wychodzi. Codziennie mu mówię że go kocham ale tak naprawdę to sama nie wiem... Od okolo roku coś się między nami nie układa. Oczywiście rozmawialam juz z nim na ten temat i nawet chciałam od niego na jakiś przynajmniej czas odejśc ale on mi na to nie pozwolił i nie pozwoli. najgorszym problemem jest to że razem mieszkamy i wynajmujemy mieszkanie.Tak naprawdę jak od niego odejdę to nie mam gdzie pójść . Mam pracę ale nie mam umowy na stałe i jak bym w ogóle chciala sama wynająć mieszkanie to nie dam rady. A on sam także nie da sobie sam rady wynajmować mieszkania bo go na to nie stać. Tak wogóle mówi mi że mnie kocha i że nie umial by beze mnie żyć i ze jak go zostawię to zabije sie . Najgorsze jest to żo on się bardzo zmienił nie jest już taki jak kiedyś. Kiedyś widziałam że sie o mnie troszczy a teraz o wszystko muszę sie upominać , mówić mu co ma sobie ubrać , że ma się ogolić idt. gorzej niż z małym dzieckiem a ja mam już tego wszystkiego serdecznie dość. Czuje że mi on przeszkadza , nie czuje do niego juz tego co rok temu. Ciągle sie kłócimi , on obraża sie niewiadomo o co , mówi mi że na niego krzyczę jak coś głośniej powiem ale ja niestety mam taki głos i on bardzo dobrze o tym wie. Jednym słowem denerwuje mnie jego zachowanie , mówie mu że np. żeby nie przywożił mi zadnych kanapek do pracy a on po godzinie przyjeżdża i przywozi mi jakieś kanapki zapakowane w worek, w ogóle nie dochodzi do tego faceta co ja do niego mówie , idzie do sklepu ii nie umie zapamiętać trzech rzeczy do kupienia ale oczywiście jak on coś chce do siebie to tego nigdy nie zapomni. Nie wiem w ogóle co mam robić ? Czy to jest jeszcze miłość czy tylko przyzwyczajenie ? Jak bym teraz chciała od niego odpocząć to mi na pewno powie że kogoś mam albo że mi jakis kolega z pracy podoba, i że on się rzuci pod tir i taka jest zawsze jego rozmowa . Poradzcie mi co mam robić bo sama nie wiem .Jak mam od niego odpocząć żeby się przekonać czy go jeszcze kocham? Bardzo proszę was o radę. z góry bardzo dziękuje. pozdrawiam