Witam, muszę się gdzieś wygadać... Dzisiaj w nocy przeczytałam smsy męża.. i co znalazłam? Smsa od nieznanego numeru: "kocham Cię kochanie moje.." i drugi "tęsknię..". I CO MAM ROBIĆ? Jak powiem mężowi, że czytałam jego smsy to się wścieknie.. Spisałam ten numer i zadzwonię, zobaczę kto odbierze.. Ale nie wiem kompletnie jak to dalej rozegrać.
Nie układało się ostatnio między nami najlepiej ale żeby od razy zdradzić?
Był ktoś w podobnej sytuacji? Całą noc nie mogłam spać, ciągle wbijam sobie do głowy, że to może była jakaś pomyłka? Aha znalazłam jeszcze połączenie (wybierane numery) na ten numer późno w nocy kiedy mąż miał nocną zmianę..
Myślałam, że jak zadzwonię pod ten numer i odbierze kobieta to się z nią umówię, ale co jej powiem? "Cześć to z Tobą zdradza mnie mój mąż? Może się spotkamy i pogadamy?" żałosne.. Ale szaleje z nerwów
:(
Podobne tematy
Najpierw powinnaś szczerze porozmawiać z mężem. Nie wspominaj mu nic o tych smsach. Tylko zadaj mu pytanie czy kiedykolwiek czy zdradził bądź zdrada.
Cassie, przede wszystkim spokojnie.
Wiem, że trudno o to, ale musisz zachować jasność umysłu.
Przede wszystkim, czemu zajrzałaś do jego telefonu, czy jest coś, co Cię zaniepokoiło w jego zachowaniu? Dał Ci ku temu powód?
Nie wiem sama co Ci poradzić, mam za sobą zdradę mojego ex i zaczęło się właśnie od smsów, wiadomości na fb.. a potem ułożyłam wszystko w jedną całość i zrozumiałam jak długo byłam zaślepiona...
Musisz mieć pewność, jak najszybciej.
Upewnij się najpierw. Smsy w skrzynce odbiorczej, to jeszcze nic takiego- posprawdzaj mu wysłane i jeśli znajdziesz coś o podobnej treści, to koniecznie z nim pogadaj. Albo zorganizuj spotkanie w 3...
5 2012-07-01 21:47:46 Ostatnio edytowany przez Cassie (2012-07-01 21:48:28)
Zajrzałam, bo... no wiecie kobieca intuicja.. Poza tym ostatnio nie jest między nami najlepiej i wydaje mi się jakby mąż przestał się mną interesować.. ALE zastrzegłam sobie numer i zadzwoniłam kilka razy pod ten numer i za każdym razem odebrał FACET!. Więc nie wiem co mam teraz myśleć, czy mąż specjalnie poprosił kolegę żeby coś takiego do niego napisał, bo chciał żebym zajrzała?
A smsów w skrzynce wysłanej nie ma, bo mąż ustawił żeby się nie zapisywały.
A dopuszczasz do siebie myśl, że mógłby mieć romans z facetem?
A dopuszczasz do siebie myśl, że mógłby mieć romans z facetem?
Dołączę się do tematu...
Na pierwszy rzut oka: ewidentnie małżonek prowadzi drugie życie.
Ale to wcale nie musi być to... Może faktycznie jakieś głupie pomyłki i tyle. Romans z facetem? Zdarza się, ale to byłoby chyba już ekstremum?
Zanim podam inną opcję napiszę, że kiedyś pracowałem w firmie, w której wraz ze mną był inny facet. Nadawaliśmy na podobnych falach i trzymały nas się nietuzinkowe żarty. Dla zabawy i zaskoczenia innych zdarzały się nawet zwroty typu: kochanie, czy mógłbyś zrobić coś tam (związane z pracą)? Wiem, że to może i głupie, ale nas wówczas bawiło... Co prawda to były czasy, gdy komórki dopiero się pojawiały i były mało dostępne, ale i smsy związane z pracą byłyby może i w takim przewrotnym tonie (np. w podzięce za zrobienie czegoś tam sms od zmiennika "kocham cię kochanie moje", czy "tęsknię", gdy trzeba coś skomplikowanego zrobić samemu, a współpracownik na urlopie...) ![]()
Może taka właśnie sytuacja ma miejsce i tutaj? Oby... Nie znam poczucia humoru męża autorki wątku, ale dopuszczam taką opcję.
Nie mniej wypadałoby być uważnym i spróbować porozmawiać z małżonkiem. Tym bardziej, ze podobno ostatnio zaniedbuje związek...
Dzisiaj kilka razy w ciągu dnia zadzwoniłam pod ten numer i za każdym razem odezwał się facet. Wiem też, że to na pewno kolega z pracy. A romans z facetem? To odpada. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że mąż chciał wzbudzić we mnie zazdrość, bo wiedział, że przeczytam smsy.. Tylko nie przyszło mu do głowy, że ja zadzwonię pod ten numer.. A jeszcze rzekoma kochanka, która podpisała się "Twoja Zofia" a telefon odbiera mężczyzna. Jeżeli to był żart to kiepski i nieprzemyślany do końca.. A jeżeli to nie żarty?
Cassie, nie sądzę, żeby jakakolwiek kochanka korzystała z cudzego telefonu, a już na pewno nie z telefonu mężczyzny. Dla mnie zastanawiające jest jednak, że jeśli to żart, to przecież właściciel owego numeru musiał brać w tym udział, a teraz odbierając nawet nie stara się tego kontynuować.
Jak wyglądają Wasze rozmowy? Odzywasz się, wymieniacie choć kilka słów czy od razu po usłyszeniu głosu rozmówcy rozłączasz się?
na twoim miejscu poswiecilbym czas i jesli jest to mozliwe sledzil go , wtedy prawdy sie dowiesz . Malo co mezczyzna sie przyzna do zdrady ![]()
11 2012-07-02 23:51:51 Ostatnio edytowany przez the.last.one (2012-07-02 23:52:20)
Jestem facetem i powiem Ci tak...
Na 99% Cię nie zdradza. Chyba, że to jakaś tania książka typu Harlequin albo jakiś tasiemiec brazylijski, gdzie koleś nie wie co to 'usuń wiadomość'. Jak wspomniał kolega wyżej, faceci tak czasem mają, że zachowują się dziwnie. Na pewno słyszałaś kiedyś młodych wyzywających się, albo bluzgających między sobą. Ale jest w tym jednak jakaś nuta koleżeństwa. Ja też miałem kolegę z którym tak sobie mówiliśmy, czasem ku obrzydzeniu kumpli z klasy obłapialiśmy się po nogach. Ale to wszystko było 4fun! Chyba, że mąż jest bi, wtedy myślę, że nie masz się raczej czym martwić. Osobiście znam kilku takowych oraz pewnego pana homo, który powiedział żonie o swojej odmienności i się rozeszli, ale nadal spotykają się co weekend i wyjeżdżają z dzieciakami.
Dobra odbiegłem. W każdym razie jestem przekonany, że Twój mąż Cię nie zdradza. Jeśli jest inaczej i się o tym dowiesz, napisz mi e-mail, bo wątpię, że tu jeszcze zajrzę, a wtedy będziesz mi mogła ukręcić łeb za moje pseudo-domysły. I oświadczam wszem i wobec, że każdy sąd Cię uniewinni. Ale póki co trzymam kciuki, żeby się potoczyło jak najlepiej dla Ciebie.
PS. Faceci to świnie i musisz się z tym liczyć.
@edit:
aha, co do śledzenia... daruj sobie. możesz tylko wszystko spaprać
na twoim miejscu poswiecilbym czas i jesli jest to mozliwe sledzil go , wtedy prawdy sie dowiesz . Malo co mezczyzna sie przyzna do zdrady
Osobiście, bez względu na obawy, nie posunęłabym się do śledzenia kogokolwiek. Jeśli okaże się, że podejrzenia były bezpodstawne, a sprawa się wyda, to bardzo stracisz w oczach męża, być może nawet podkopiesz zaufanie, upokorzysz go, nie wspominając już o własnym kacu moralnym. Moim zdaniem niezwykle ważne jest, aby w każdej sytuacji zachowywać się z klasą, bo wówczas - bez względu na okoliczności i obrót spraw - zawsze wyjdziesz z twarzą.
Na 99% jestem pewna, że mąż mnie nie zdradza
ale zawsze istnieje ten 1% możliwości (nigdy nie można być niczego pewnym na 100%). A czemu tak myślę? Bo pewnie nie polepszyłoby się między nami tylko dalej byśmy się kłócili. Co do tych telefonów. To ja kupiłam sobie starter zastrzegłam numer i dopiero wtedy dzwoniłam i słuchałam kto się odzywa. Szczerze powiedziawszy nie miałabym odwagi się odezwać.. A co do śledzenia to nie zrobię tego, bo to nie ma sensu, nie będę robić z siebie idiotki. A to prawda, że faceci to świnie, ale chyba taki ich urok..
Tylko zastanawia mnie po jakiego czorta zrobić coś takiego? Kiedyś z nim o tym porozmawiam, a teraz nie będę robić z siebie klauna.
...a może potrzebuje dopieszczenia?...ciepłego słowa?...Twojego letniego dekoltu i zaczepnego uśmiechu?...może zwyczajnie chce wzbudzić w Tobie zazdrość, bo myśli, że już Ci na nim nie zależy? ![]()
Też o tym myślałam. Na razie wszystko jest dobrze.
Dziękuję za odpowiedzi ![]()