Czuję się okropnie. Wewnętrzna pustka, smutek, przygnębienie. W szkole relacje z rówieśnikami płytkie i wymuszone, mimo, że staram się jak tylko potrafię. Moja pierwsza miłość, z którą chodzę do klasy, okazała się obłudną kobietą, bawiła się moimi uczuciami cały ostatni rok. W domu relacje wydają się być w porządku. Moje sukcesy, hobby, zainteresowania nie potrafią dać mi radości nawet na moment. Niejednokrotnie myśli samobójcze. Nie potrafię dalej tak funkcjonować. Pomóżcie
Podobne tematy
Hej nie dołuj się życie jest piękne, po burzy zawsze wstaje słońce. Nie pisz o próbach samobójczych bo to nie rozwiązuj żadnego problemu. Trzeba brać życie za rogi i dusić:) Jest tylu ludzi którzy tak pragną żyć a ich czas się kończy nie odbieraj sobie tego szczęścia. Każdy z nas ma problemy większe i mniejsze i dla każdego z nas są najważniejsze. Ale to nie o to chodzi musimy uczyć się żyć z problemami bo nie zawsze jest tak jak chcemy:) Pozdrawiam Cię gorąco:)
widze, ze nie jestem sama z moja wielka samotnoscia, ktora tak bardzo NIENAWIDZE!!! przestalam, juz wierzyc w milosc... skazana jestem na samotne wieczory, ale nigdy przez mysl mi nie przeszlo aby odebrac sobie zycie! wole juz spedzic kolejny samotny wieczor ocierajac kolejna lze niz.. wybij to sobie z glowy, i pomysl, ze nie tylko ty borykasz sie z samotnoscia:) a tak szczerze mowiac, to to forum dodaje mi wsparcia. mysle, ze i tobie ono pomorze:)
Teraz już nie myślę o odebraniu sobie życia. Jednak nie wiem, jak sobie pomóc.
Musisz się otworzyć i zmienić nastawienie do życia, zacząć cieszyć z błahostek - inaczej sobie nie pomożesz. Najdrobniejsze rzeczy mogą przynosić wiele radości. Nie dołuj się, nie myśl ciągle jak Ci źle, a zapomnisz o przygnębieniu i smutku.
Po pierwsze to idź do lekarza. Młodość, młodością ale może coś jest na rzeczy z tym nastrojem. Taka głupia rzecz jak problemy z tarczycą mogą człowieka nieźle w dołek wkręcić.
A po drugie. Głowa do góry ![]()
Kup sobie psa, kota etc.
Może to głupio brzmi, ale pomoże a i da wiele radości ![]()
A może, na spacerze poznasz wspaniałą, uroczą dziewczynę hmm może tak być
Po pierwsze to idź do lekarza. Młodość, młodością ale może coś jest na rzeczy z tym nastrojem. Taka głupia rzecz jak problemy z tarczycą mogą człowieka nieźle w dołek wkręcić.
A po drugie. Głowa do góry
Już nie sprowadzajmy wszystkiego do chorób. Nie odsyłajmy każdego do lekarza czy psychologa, bo to żaden sposób, załapał chłopak "doła" i musi sam spróbować umiejętnie z niego wyjść, jeżeli nic nie pomoże wtedy można rozważać ewentualne problemy zdrowotne.
Kup sobie psa, kota etc.
Może to głupio brzmi, ale pomoże a i da wiele radości
A może, na spacerze poznasz wspaniałą, uroczą dziewczynę hmm może tak być
Pies czy kot nigdy nie zastąpi drugiego człowieka, może sprawić wiele radości, ale to nie to samo.