Mam problem ....Kobietki jestem z mezem juz 5lat po slubie pawie 2 lata.. mamy dziecko .Moj mąz jest spokojny a ja na odwrot ..wogole nie rozmwiamy ze soba on jest ciha osoba jak to wczesniej napisalam ...nie mamy wspolnych tematow a wzamian za to co chwile sie klocimy...jak ktos ma podobny problem lub wie jak go rozwiazac to prosze pisac...Pozdrawiam
1 2012-06-21 20:46:09 Ostatnio edytowany przez asiaczek (2012-06-21 20:54:34)
Podobne tematy
Zbyt malo napisalas,azeby ktos mogl Ci pomoc.Za malo informacji podalas.
CO mam jescze napisac....co bys chcila wiedziec?
Dopiero teraz zauważyłaś, że się różnicie?
Nie teraz juz dawno ale mamy dziecko i sie kochamy.....ja wiem ze on mnie kocha i ja jego tez....ale ja poprostu chce zeby on wiecej rozmawial ze mna on jest skryty.....
No właśnie.Nie znaliście sie przed ślubem czy jak,że dopiero teraz zauważasz różnice charakterów?
No właśnie.Nie znaliście sie przed ślubem czy jak,że dopiero teraz zauważasz różnice charakterów?
Po slubie ludzie sie zmieniaja.
Znaliśmy sie przed slubem i wiedzialam ze jest spokojny ale wlasnie myslam ze jak zamieszkamy sami to on sie otworzy ale pomyslilam sie ....Nie wiesz jak to jest kiedy przez caly dzien moze zamienimy pare słow ja gadam gadam a on nic albo dobra albo takie pojedyncze slowa i od tego biora sie kłótnie
Nie wiem, ale mogę sobie wyobrazić. Nie za fajnie.
Owszem, ludzie się zmieniaja, nie tylko po ślubie, jednak pewne cechy, zachowania zmianom mogą nie ulec.
Niestety.
Akceptowałaś to jaki jest. Twój mąż nie wiedział może o tym, że oczekujesz od niego zmiany.
Skoro wszystko było dobrze w narzeczeństwie, to dlaczego miałoby Ci nie odpowiadać po slubie?
Nie akceptowałam....Ja prawie codziennie mu powtarzam ze nie rozmawiamy ze soba ze moze dlatego sa kł?tnie o wogole a on poprostu mowi ze zawsze taki byl .....a ja mu mowie zeby sprobowal sie zmienic a on powtarza ze dobrze dobrze zmienie sie ale to sa slowa...i nie wiadac zmiany a jak ja mu mowie ze miales sie zmienic to jest klotnia ....nie wiem co mam zrobic zeby on sie zmienil
On ma takie usposobienie.
A może to Ty sie zmień i bądź tak cicha jak On?
Chyba nie będzie takie trudne...
Jak myslisz?
Bedzie trudno ja nie potrafie byc spokojna ..ja lubie rozmawiac!
Bedzie trudno ja nie potrafie byc spokojna ..ja lubie rozmawiac!
Będzie trudno On nie potrafi wykrzesać więcej energii...On nie przepada za rozmową!
Ale mi pomogłyscie .....
15 2012-06-21 21:41:25 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-06-21 21:42:32)
Ale mi pomogłyscie .....
Kobieto! Nie zrozumiałaś?
Wiedziałaś jaki On jest i wyszłaś za niego.
Jemu każesz się zmienić kiedy sama mówisz, że to jest ciężkie...
P.S. To nie zabawa a życie.
Jakich rad oczekujesz? Jak zmienic mu charakter?
Nie zawsze się da.
16 2012-06-21 22:27:01 Ostatnio edytowany przez manda26 (2012-06-21 22:30:26)
Znaliśmy sie przed slubem i wiedzialam ze jest spokojny ale wlasnie myslam ze jak zamieszkamy sami to on sie otworzy ale pomyslilam sie ....Nie wiesz jak to jest kiedy przez caly dzien moze zamienimy pare słow ja gadam gadam a on nic albo dobra albo takie pojedyncze slowa i od tego biora sie kłótnie
Wiem jak to jest kiedy ja gadam gadam a facet coś tam burknie,dogadać sie nie można i ma wszystko co mówie gdzieś.Kiedyś tak miałam,co prawda nie z mężem,ale chłopakiem.Ale to już inna historia.
Jeżeli Twój mąż jest skryty,to raczej tej cechy nie zmienisz u niego,chyba że bardzo by chciał sam coś zmienić
asiaczek napisał/a:Znaliśmy sie przed slubem i wiedzialam ze jest spokojny ale wlasnie myslam ze jak zamieszkamy sami to on sie otworzy ale pomyslilam sie ....Nie wiesz jak to jest kiedy przez caly dzien moze zamienimy pare słow ja gadam gadam a on nic albo dobra albo takie pojedyncze slowa i od tego biora sie kłótnie
Wiem jak to jest kiedy ja gadam gadam a facet coś tam burknie,dogadać sie nie można i ma wszystko co mówie gdzieś.Kiedyś tak miałam,co prawda nie z mężem,ale chłopakiem.Ale to już inna historia.
No dobrze, ale Ona widziała kogo bierze za męża...
18 2012-06-21 22:37:05 Ostatnio edytowany przez manda26 (2012-06-21 22:43:28)
No wiedziała,wiedziała.Tylko pisze,że myślała,że on sie zmieni po ślubie.Tylko nie wiem czemu niby mialby się zmienić po tym ślubie,tzn jak zamieszkają razem