Jak z nia wygrać?
Podobne tematy
No tak, gnebi mnie juz od 4 mies. Z tego co czytalam to ludzie maja ja latami.. swedzi cala skora i lekarze sa bezradni bo nie potrafia dobrac lekow, znalezc przyczyny tego koszmaru... probowalam krochmalu ( troche pomaga ale po kilku godz. nadal swedzi), fenistil pomaga.. z tym ze za mala tubke daje 20 zl a musze sie wysmarowac cala;/ .. kupilam tez jakies mydlo z liscia laurowego i oliwy z oliwek w mydlarni sw. Franciszka.. podobno ma pomoc a nie pomaga ;/... probowalam tez mieszanki ziol do picia ale malo co pomaga ;/ jestem zdesperowana.. nie chce wychodzic... stalam sie mniej towarzyska.. prawie wcale sie nie usmiecham i zapomnialam juz o tym ze moglabym miec faceta bo te plamki swedzace ktore rozdrapuje ... ohh masakra...ale bd z nia walczyc bo nie bd mnie ograniczac zadna pkrzywka ! ahh tylko jak ?
Astrid69 szukaj dobrego lekarza, nie musisz się na to godzić.. musi być na to sposób. Byłaś u alergologa? Ty jesteś uczulona na coś czy to ze stresu? Ciekawe, że napisałaś to w tym miejscu.. ja miałam pokrzywkę dosyc długo ale występowała jedynie w nocy, okładałam się kwaskiem cytrynowym, piłam wapno, no i zmieniłam dietę. Jeden lekarz mówił, że to alergia pokarmowa, drugi powiedział, że reakcja na stres.
Nie wiem jak to jest u Ciebie ale wiem jakie to jest uciążliwe.
Pozdrawiam!
Swąd?- to ona śmierdzi?:)))
Świąd ;p swędzi ;p przepraszam
moj dermatolog twierdzi , ze alergolog nic nie wskora, niestety. Wydaje mi sie , ze to od stresu ;/ chora mama , dom na utrzymaniu, odpowiedzialna praca, szkola... ale nie jestem jakas "wybuchowa " . Kwasek cytrynowy ? Jak dokladnie to stosowalas ? Tez pije wapno i wit C ale nie wiem czy mi to pomaga, dzisiaj jak siedzialam w pracy mialam ochote wejsc pod biurko i zerwac z siebie skore ;/
robiłam sobie okłady z kwasku cytrynowego - czyli na wacik i wcierałam w te piekące plamki, dawało mi to ukojenie, kiedy mi brakło to okładałam się cytryną
jeszcze miałam taki preparat - jakby pianka też pomagało ale niestety nie pamiętam nazwy bo to było dawno. Pij na noc melise albo rumianek, możesz tez pić pokrzywę (cóż za ironia losu
) bo oczyszcza organizm z toksyn - ziółka pomagają a nie zaszkodzą. No i na pewno magnez, mi przeszło jakoś chyba samo.. więc liczę na to, że Ty też poczujesz ulgę.
Dziekuje
ziola pije, pilam juz przed ta choroba
kto wie moze mi tez to samo przejdzie z czasem
jutro po pracy zaraz biegne po kwasek
lepsze to niz krochmal
moze pomoze
bardzo dziekuje za pomoc , nie
masz pojecia ile to dla mnie znaczy ![]()
Oj wiem
przeżywałam to samo.. płakałam po nocach.
Jak jeszcze sobie coś przypomnę to napiszę
Życzę wytrwałości i proszę myśleć pozytywnie ![]()
moj dermatolog twierdzi , ze alergolog nic nie wskora, niestety.
Zmień lekarza. Nawet jeśli nic nie wskóra, to testy można zrobić. Przynajmniej wyeliminuje się część czynników.
U mnie coś ala pokrzywkę wywoływały proszki do prania, kiedy ciuchy były po praniu nie dość dobrze wypłukane. Możesz też na tym polu popróbować, zmniejszyć ilość proszku lub jego markę, stosować płyny (i/lub proszki) do płukania ciuszków dla niemowlaków (hipoalergiczne jak Jelp). Może to coś da....a na pewno nie zaszkodzi. Może jakieś maści zmniejszające reakcje alergiczne i przyśpieszające gojenie (jak alantan plus) lub coś z preparatów dla najmłodszych zawierającego bepanthen (jak balsam nawilżający Nivea dla dzieci). Nie wiem czy to cokolwiek pomoże, bo jednak pokrzywka to dość silna reakcja....ale spróbować nie zaszkodzi....
Ewentualnie, jeśli to reakcja na stres to spróbuj z jakimiś lekami na uspokojenie ala persen.
Witam,
Podbijam temat. Astrid69 - poradzilas sobie ze swoja pokrzywka? U mnie zdiagnozowano to sama. Mam ochote siagnac z siebie skore i potrzebuje jakiegos swiatelka w tunelu.
Sprawdzcie pod katem pokrzywki idiopatycznej, obrzeku naczynioruchowy. Moze uczulenie na salicylany, leki NLPZ -niesteroidowe leki p/wzapalne- np. aspiryna, ibuprom....wttedy dieta aspirynowa , wykluczenie wspomnianych lekow. A jesli idiopatyczna to nic innego jak nauczyc sie z tym zyc....
Trochę po czasie, ale podbijam temat. Mam pokrzywki od llistopada 2015, często kończyło się to na pogotowiu przez obrzęk i duszności. W końcu dali mi sterydy na stałe i bardzo pomagają, ale przecież nie będę ich brać całe życie.. Alergii nie mam, tarczyca zdrowa, wszystko mi już badali i zdrowa, zdrowa, zdrowa! To gdzie jest przyczyna? ![]()
Mnie lekarz dal 6-krotna dawke zwyklego srodka antyalergicznego. Po 2-3 miesiacach samo przeszlo (z czego sie niezmiernie ciesz).
Dziewczyny moja pokrzywka okazała się być pasożytem w jelitach! Była to glista ludzka i wyszła na jaw dopiero po roku czasu.. badania wszelkie robiłam cały czas, nie ujawniała się w niczym, kał też był badany mnóstwo tacy, a chyba dopiero przy ósmym ona się ukazała. Najważniejsze to się nie poddawać, bo wiem jakie to strasznie uciążliwe!
Dla mnie nieunikniona jest wizyta u specjalisty
tez kiedyś miałam pokrzywkę i skończyło się na sterydach i diecie białkowej, ale to była już dosyć dzieżka postać tej pokrzywki. Żeby uniknąć takich sytuacji na przyszłość, koniecznie zróbcie sobie testy alergologiczne. A co do kosmetyków, to radzę bezzapachowe stosować . Aha i dla ukojenia tego swędzenia sprawdza się fenistil, właśnie ten żel stosowany głównie na komary.
Moja historia.
Witam Wszystkich. Ja dostałam pokrzywke w wieku 39 lat. Była to pokrzywka opóźniona z ucisku. Trwała 10 długich lat. To był jakiś koszmar(niesamowity świąd w miejscach po ucisku,obrzęk,gorące guzy,ból,zaczerwienienie szczególnie pod stopami,później już wszędzie po ucisku. W pewnym momencie zauważyłam,że cała byłam dziwnie obrzęknięta,miałam zaczerwienioną twarz,szyje i tak naprawde zaróżowione całe ciało,a ostatnio nawet bolały mnie nerki)Stosowałam Clatre na zmianę z Singularem,i bardzo często ratowałam się Encortonem,bo te pierwsze już mi nie pomagały ale Encotron działał rewelacyjnie, i z biegiem lat musiałam brać coraz większe dawki. Chodziłam po lekarzach,byłam nawet dwa razy w szpitalu,robiłam badania z których wynikało że byłam zdrowa. Szukałam pomocy, ale nikt nie wiedział co mi jest . Od zawsze stosowałam NLPZ jak wszyscy i to nawet dużo bo ciągle miałam przewlekły nieżyt nosa i wtedy myślałam,że związane jest to z przeziębieniem i ciągłymi infekcjami-nic bardziej mylnego. Na początku przeszłam na dietę aspirynową zaleconą przez lekarza i odstawiłam wszystkie leki (NLPZ). Dieta pomogła,no ale cóż,ile można jeść ciągle to samo? Więc po 3 miesiącach wróciłam do normalnego jedzenia,i pokrzywka niestety wróciła,więc myślałam że jestem uczulona na salicylany zawarte w pożywieniu,ale dalej zapobiegawczo nie stosowałam NLPZ. Ze szpitala wyszłam z rozpoznaniem"pokrzywka przewlekła nieokreślona". W pewnym momencie po 10 miesiącach,,tak"dopiero po tak długim czasie odstawienia całkowicie NLPZ objawy pokrzywki zaczęły się o cofać. Byłam naprawde zdziwiona całą tą sytuacją. Opuchlizna zeszła z ciała, potocznie mówię sobie "otęchłam" i nic mnie już nie swędzi, jem wszystko i nie stosuje już leków p/histaminowych a tymbardzej sterydów. Gdzieś wyczytałam że takie leki mogą utrzymywać się w organiźmie latami. Wychodzi na to że się nimi po prostu zatrułam i stąd moja choroba. Jestem szczęśliwa bo wiem w końcu co mi dolegało,okazuje się że to nie jedzenie mi szkodziło, tylko leki które tak bezmyślnie brałam latami,myśląc że sobie zwyczajnie pomagam.
Może komuś przydadzą się te informacje i tak jak Ja uwolni się od pokrzywki.
Do cierpiących - pijecie alkohol?