netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

17 odpowiedzi4 435 wyświetleńzałożony przez FollowMe, 19.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez FollowMe (2012-06-19 19:32:58)

Temat: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Nie mam swoich dzieci. Jednak sporo mojego życia zawodowego poświęciłam dzieciom niepełnosprawnym, z rodzin niepełnych, patologicznych a także tym wychowanym w rodzinach funkcjonującym w miarę poprawnie.
Obecnie mam dwójkę znajomych którzy mają dzieci. To co widzę sprawia, że włos na głowie mi się jeży. Nie wiem czy jestem zbyt wymagająca, niedoświadczona czy po prostu mylnie wyobrażam sobie proces wychowania. Ciekawa jestem Waszych odpowiedzi.
Posłuchajcie.

Rodzina Y- mama, tata i 6letnia dziewczynka O. O. gdy do nas przychodzi nigdy nie mówi dzień dobry, nigdy też nie odpowiada na to powitanie nam. Rodzice na początku mówili mi, że to dlatego, że jest bardzo nieśmiała. Dziewczynka za przyzwoleniem rodziców gra w diablo, max payne. Nie umie bawić się zabawkami ponieważ "one nic same nie robią". Powiedziałam O. że zabawa polega na tym żeby sobie wyobrażać. Odpowiedziała,że to głupie. Zapytałam: jak to? O.: mama powiedziała, że to głupie. Otwiera mi szafki nawet w sypialni. Rodzice nie reagują. A teraz hit- na imprezy mocno zakrapiane zabierają O. Dziewczynka siedzi z nami czasem do 2 w nocy, nie zabiera za sobą nigdy żadnej zabawki, słucha, zaczepia dorosłych by się z nią bawili ( a niby taka nieśmiała), jednym słowem przeszkadza. Gdy zapytałam kiedyś delikatnie czy taka impreza i pora jest odpowiednia dla sześcioletniego dziecka usłyszałam, że ona się z nami dobrze bawi! No tak: jaka to musi być fajna zabawa: usłyszeć coś czego się nie powinno, patrzeć jak podpici dorośli się śmieją i wygłupiają, siedzieć do nocy i udawać dorosłą... Dla rodziców O. nie ma w tym nic nieodpowiedniego!
Mała nie chodzi do przedszkola bo dzieci są głupie. A no i jeszcze dlatego, że jest nieśmiała.
O. ostatnio ma faze na malowanie się kosmetykami dla dzieci, ostatnio celowo z nienacka pomalowała mi pół twarzy jakimś cieniem, musiałam zmyć makijaż. Rodzice O. uważali,że to zabawne.
O. czasem mówi do mnie po nazwisku, to zabawne prawda?
Mama O. nie widziała nic złego w tym by przyjść z dzieckiem na mój wieczór panieński.
Ostatnio mieliśmy z rodzicami Y jechać do kina, mała miała zostać pod opieką babci. Mówię do narzeczonego "zaraz pewnie zadzwonią, że O. powiedziała, że nie zostanie u babci bo będzie się nudzić" i nie pojadą. Dokładnie tak było. 6letnie dziecko tupnęło nóżką i rodzice nie pojechali bo dziecko z babcią, na wsi się nudzi...przecież na wsi nie ma diablo...
W skrócie koniec historii rodziny Y.



Rodzina X-mama, tata nie żyje, 7letnia dziewczynka K. i 4letni chłopczyk T.
Syf totalny na podwórku, w piwnicy i pokojach. Smród i muchy. Mamuśka zajmuje się udawaniem zapracowanej, plotkami i obgadywaniem.
Dzieci nie mówią do nas dzień dobry. Mieszkamy dom w dom.
Bawiąc się wodą przychodzą do nas na podwórko i dosłownie podkradają naszą wodę (mają swoją, zawsze przed nabraniem rozglądają się wkoło czy nikt nie patrzy).
Ataki histerii, wrzaski,wyzwiska są na porządku dziennym.
Dzieci dostają na urodziny, święta prezenty o wartości kilku tysięcy złotych którymi się nie bawią a niszczą. Wszystko wala się w częściach na podwórku, w piwnicy...
Mama rekompensuje im brak ojca na wiele sposobów-chłopiec i dziewczynka chodzą spać w dzień powszedni koło 22 w weekendy czasem po północy.
Posiłki są podawane dzieciom przy bajkach "inaczej nie chcą jeść".
Dzieciom się nie czyta-nigdy niczego.
K. nałogowo kłamie-ostatnio opowiadała mi jak z rzeki wyłowiła pieska.
Dzieci są otoczone zwierzętami które są zabawkami. K. włożyła ostatnio chomika do szklanki a później przycisnęła ją drugą wewnątrz. Pies jest bity i kopany. Koty ciągnięte za uszy.
K. odrabia lekcje do szkoły czasem po północy.
Dzieci wchodzą do nas kiedy chcą, kiedyś mały obkopał nam ścianę. Nikt nas nawet nie przeprosił nie mówiąc już o jakiejś rekompensacie.

W skrócie to tyle. Od razu powiem, że nie zamierzam pouczać tych rodzin. Usłyszałam kiedyś od rodziny Y, że jak będę miała własne dzieci " to wtedy zobaczę jak to jest". Uważam, że to nieprawda. Jestem przerażona i w szoku. Nie rozumiem ich "metod" wychowania?
Dużo wiem o dzieciach i wychowaniu. My swoje chcemy wychować we wzajemnym szacunku, tolerancji, kulturze, poszanowaniu zwierząt, szacunku do starszych. Chcemy nauczyć je rozwijać wyobraźnie, podróżować w świecie książek... Wiem, że nie ma idealnych dzieci i rodziców ale czy to co widzę i obserwuję jest normalne?Czy tak wychowujecie swoje dzieci?

2 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-06-19 20:46:53)

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Witaj
Ja mam swoje dziecko ale dla mnie takie zachowania dzieci są nie do przyjęcia.I nigdy nie były.Mało tego,zawsze drażniły mnie i drażnią w porównaniu z tym co napisałaś- drobiazgi.Na przykład przerywanie rozmowy przez dziecko,wymuszanie wyciem,płaczem histerią.
Postanowiłam sobie,że moje dziecko takie nie będzie.I nie jest.Moja córka jest po prostu wychowywana- nie chowana.
A w tych opisanych przykładach dzieci po prostu nie są wychowywane.
Dziecko nie może być najważniejszym na świecie ogniwem rodziny(tak jak w pierwszym wypadku)i każdy z członków rodziny musi mieć takie same prawa: do spędzania czasu na przykład, i rozrywki każdego są tak samo ważne jak dziecka.Nie wyobrażam sobie,żeby moje dziecko dyktowało mi jak mam spedzić wieczór.
Moja córka ma świadomość,że jest dzieckiem a ja rodzicem i to ja decyduję jak i z kim spędza czas.Wie też,że pewne rzeczy,zachowania są przywilejem tylko dorosłych a pewne tylko przywilejem dzieci.
Jestem za tym,żeby wychowywać dziecko w kochającym domu ale pełnym też zasad i obowiązków.Fajnie jak te obowiązki i zasady stają się nieodłącznym elementem życia czyli muszą być wpajane od najmłodszych lat.
Przykład z ferii zimowych: córka uczy się drugi rok jeździć na łyżwach.W ramach bezpieczeństwa jeździ w kasku narciarskim.Ostatnio zauważyłam w wypożyczalni specjalne kaski dla młodych łyżwiarzy.Wypożyczyłam córce.Obok siedziała 9 letnia dziewczynka i robiła cyrki i histerię bo mama i tato nie godzili się by jeździła bez kasku.Okazało się,że wcześniej jeździła bez a teraz ryczała,że to wstyd i nie wyjdzie w kasku.Moja córka zbaraniała bo dla niej kask tak samo potrzebny jest jak łyżwy do nauki jazdy.Tłumaczyła więc starszej od siebie dziewczynce po co jest kask i że można wylądować w szpitalu jak się walnie głową o lód.

Moja córka ma siedem lat i od noworodka poświęcałam je dużo czasu,nie ma więc ochoty na gry komputerowe- wystarczy jej pogranie dwa razy w tygodniu po piętnaście minut.Uwielbia za to czytać,malować,lepić.Postrzega to jako ciekawszą zabawę niż gry albo lalki.
Wydaje mi się,że to fantastycznie procentuje- córka czyta płynnie od dwóch lat,jako trzylatka jeździła na nartach,wie jak jeść homara,spaghetti,posługiwanie się nożem nie jest jej obce,zamawia sama posiłki w restauracji,nie niszczy zabawek bo ma świadomość,że one kosztują.
Mimo,że chodzi jeszcze do zerówki uczy się w szkole muzycznej,musi dużo ćwiczyć i być systematyczną.
To wszystko przychodzi bardzo łatwo- najważniejsze wypracować tylko zasady.
Przyznam,że wstyd byłoby mi gdyby moje dziecko nie mówiło dzień dobry,do widzenia,czy przepraszam.

Gdyby dzieciaki robiły mi takie numery,że kopią mi w ścianę albo wchodzą bez pozwolenia na podwórko zwyczajnie ochrzaniłabym je i także mamusię.Nie masz obowiązku znosić okropnych "bachorów"i nie Ty musisz cierpieć z powodu braku ich wychowania.

3

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Przeraziłam się!!!
Ale ten piesek wyłowiony z wody totalnie mnie rozbroił:)

Nie mam dzieci, ale w moim otoczeniu są.
I naprawdę różne dzieci.

Większość rodziców dla świętego spokoju macha ręka na poczynania dzieci.
S T R A S Z N E!

Bardzo nie lubię kiedy dziecko siedzi z otwartą buzia w towarzystwie dorosłych,... dzień dobry, dziękuję, Proszę Pani, Prosze Pana...to wszystko należy do "szkoły" RODZICÓW.

Znam szkraby, które sa "rozbestwione jak bezpańskie psy" /brzydko mówiąc/, brakuje im ogłady, całkowitej kultury.
To już niestety wina marnych rodziców i ich lenistwa. A mnie przyprawia o zawrót głowy...
Jestem uczulona na takie "aniołki".

4

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Uff gojka102 cieszy mnie to bo już myslałam, że ten świat całkiem zwariował. Podoba mi się Twoje wychowywanie. Jak kiedyś powiedziałam wyżej wymienionym znajomym jakie mamy plany co do wychowania naszych dzieci (były zbliżone do Twoich) pukali się w czoło. Oni chwalą się tym, że dziecko nie traktują jak dziecko tylko jak równoległego partnera. Co dla mnie jest pomieszaniem z poplątaniem.


Leila01 na właśnie- ja też mam czasem wrażenie, że rodzicom się nie chce albo udają, że czegoś nie widzą... Ja tego nie pojmuję.

5

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?
FollowMe napisał/a:

Dzieci są otoczone zwierzętami które są zabawkami. K. włożyła ostatnio chomika do szklanki a później przycisnęła ją drugą wewnątrz. Pies jest bity i kopany. Koty ciągnięte za uszy.

To już jest chamstwo i ja bym zadzwoniła, gdzie trzeba. Moja 11-miesięczna (!) córka wie, że pieski i kotki trzeba głaskać delikatnie, nie wolno za nic ciągnąć i szarpać.

6

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

No właśnie nie za bardzo jeszcze wiem gdzie leży granica. Nie chcę reagować ponieważ obie rodziny są dumne jak paw i pewne swojego w kwestii wychowywania dzieci...

7

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Oczywiście,że nie reaguj- w końcu to ich problem.
Ale w momencie gdy zachowanie dzieci Ci przeszkadza,jest w stosunku do Ciebie nieuprzejme czy chamskie to reagować musisz.To,że rodzice chowają dzieci na megalomańskie potworki nie może burzyć Twego spokoju.

8

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Ci opisani przez Ciebie rodzice wcale nie wychowują swoich dzieci. Aż strach pomysleć co z nich wyrośnie.
Obserwowałam takie "chowanie" dziecka w domu bliskiej rodziny. Od początku dziecko było tam "Panem na włościach," kimś kto wydaje rozkazy, a rodzice byli sługami. Nigdy zadnemu z nich słowo NIE nie przeszło przez usta. Dziecko robiło co chciało i kiedy chciało, to ono ustalało zasady. Gdy ktoś do nich przychodził, to dziecko decydowało, czy ten ktoś, ciocia, czy babcia może posiedzieć, czy ma natychmiast wyjść. Nie można było spokojnie porozmawiać, bo dziecko miało najwięcej do powiedzenia. Chłopak mial 11 lat, a matka ciągle go karmiła łyżką, bo on ręce miał zajęte jakąś grą. Nigdy o nic nie prosił, rozkazywał i wrzeszczał. Do przedszkola nie chodził, bo nie chciał. W szkole były z nim kłopoty, bo "nie potrafił" się podporządkować zasadom. Rodzice ignorowali uwagi nauczycieli, a syna wspierali w głupocie.
Rodzina próbowała coś powiedzieć na ten temat, ale rodzice chłopaka się obrażali za każde słowo krytyki. Byli bardzo pewni siebie i swoich "metod" wychowawczych, chociaż nie były to żadne metody. Chłopak po prostu sam się chował.

Dzisiaj to dziecko ma 23 lata. Żadnego wykształcenia, zaledwie skończone z trudem gimnazjum, żadnej pracy. Terroryzuje rodziców. Słów jakich wobec nich używa wstyd powtarzać. Nie ma prawa jazdy, ale bez pardonu wyrywa ojcu z rąk kluczyki i jeździ samochodem. Pieniądze rodzice dają pod groźbą "dania w łeb". W domu robi co chce. Znika bez zapowiedzi na kilka dni. Na wyrzuty reaguje wypchnięciem siłą matki za drzwi i trzasnięciem nimi. Ma konflikty z prawem. Cóż, zachowuje sie tak, jak go nauczono od małego. To ON rządzi.
Teraz rodzice płaczą i się żalą, ale to ONI są winni. Teraz próbują stawiać opór, ale to za późno. Zmarnowali synowi dzieciństwo, nie nauczyli niczego dobrego, nie przygotowali go do dorosłości, nie nauczyli żyć. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej w miarę upływu czasu.

9

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?
BabaOsiadła napisał/a:
FollowMe napisał/a:

Dzieci są otoczone zwierzętami które są zabawkami. K. włożyła ostatnio chomika do szklanki a później przycisnęła ją drugą wewnątrz. Pies jest bity i kopany. Koty ciągnięte za uszy.

To już jest chamstwo i ja bym zadzwoniła, gdzie trzeba. Moja 11-miesięczna (!) córka wie, że pieski i kotki trzeba głaskać delikatnie, nie wolno za nic ciągnąć i szarpać.

To samo od razu pomyślałam. Zwierzęta to nie zabawki, jak mama nie potrafi wyjaśnić różnic między przedmiotem a istotą żyjącą to zrobią to właściwe służby. Cała historia obu rodzin mnie przeraża, jak można zaniedbywać tak swoje dzieci. Chodzi mi o przekazywanie zasad, wartości, szacunku. Jeśli takich rodzin jest wiele to już mnie zupełnie nie dziwi to co się dzieje na świecie z małoletnimi. Nie wyobrażam sobie aby u nas dzieci tak się zachowywały. Niepojęte.

10

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Uff cieszę się dziewczyny, że ktoś uważa tak samo jak ja.

Niestety z moich obserwacji wynika, że takiego wychowania jest coraz więcej.

11

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?
FollowMe napisał/a:

Uff cieszę się dziewczyny, że ktoś uważa tak samo jak ja.

Niestety z moich obserwacji wynika, że takiego wychowania jest coraz więcej.

Jak obserwuje moje otoczenie to, aż mi ciarki przechodzą... To już nie to, co było kiedyś. Myślałam, że tylko ja mam wrażenie, że dzieje się coraz gorzej. Coraz częściej widzę i słyszę, a nawet mam do czynienia z takimi "bachorami". Tragedia!

12

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Ciekawa jestem dlaczego tak jest?
Mam wrażenie, że rodzicom po prostu się nie chce. Wolą nie widzieć. Albo całkiem pomieszały się priorytety-dla mnie moje dziecko nigdy nie będzie partnerem tylko dzieckiem.

13

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?
FollowMe napisał/a:

Ciekawa jestem dlaczego tak jest?
Mam wrażenie, że rodzicom po prostu się nie chce. Wolą nie widzieć. Albo całkiem pomieszały się priorytety-dla mnie moje dziecko nigdy nie będzie partnerem tylko dzieckiem.

Także się nad tym zastanawiałam, a ponieważ mam taki przypadek w rodzinie to mogłam poobserwować i podpytać.
Zapytałam takiego rodzica, dlaczego tak wychowuje swoje dziecko? W odpowiedzi uzyskałam pojęcie "bezstresowe wychowanie". Czym ono dla tej osoby było? Brakiem zakazów, nakazów, obowiązków itd. Dziecko samo ma sobie wyznaczyć granice i samo decydować o tym, co jest złe, a co jest dobre.

Czy ja mając zakazy, nakazy i obowiązki czułam się zestresowana? Raczej nie, chociaż w okresie buntu miałam wielki żal do rodziców, że moje koleżanki mogę wszystko, a ja nie. W konsekwencji jestem im bardzo wdzięczna, bo bardzo wiele mnie nauczyli i dobrze wychowali.

14

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Stara anegdota, kilka razy ją już słyszałam ale warto przeczytać:

Rzecz dzieje się w tramwaju. Czas akcji: godziny szczytu. Sceneria: pojazd wypełniony po brzegi. Bohaterowie: starszy pan, kobieta, dziecko. Kilkuletniemu chłopcu najwyraźniej jazda tramwajem bardzo się dłuży. Błysk w oku i już swój niecny plan zabicia czasu wprowadza w życie. Stojący obok starszy pan dostaje? kopniaka w nogę. ?Cóż ? myśli ? to musiał być przypadek. Tramwaj szybko jedzie, wokół sporo ludzi, chłopiec z pewnością zrobił to niechcący?. Po chwili jednak smyk z zacięciem i chytrym uśmieszkiem kopie starszego pana po raz drugi. Tym razem nie może być mowy o pomyłce. Starszy pan, widząc bezczelną radość dziecka, zwraca się do kobiety, by skarciła syna za jego niegrzeczne zachowanie. Kobieta znudzonym głosem odpowiada: ?Nie skarcę go, wychowuję syna bezstresowo?. Co zrobić, starszy pan nie zamierzał wchodzić w dyskusję i odsunął się od nieznośnego chłopca. Gdy tramwaj zatrzymał się przy przystanku, siedzący obok kobiety młody chłopak wstał, wyjął z ust gumę do żucia, przykleił ją do czoła kobiety i powiedział: ?Wie pani, ja też byłem wychowany bezstresowo?, po czym spokojnie wysiadł z tramwaju.

15

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Z tego, co opowiadasz pierwsza rodzina jest może dla małej nieodpowiednia ;/ To rodzice powinni się nią zajmować, przekonywać, że zabawki są fajne i sami nawet powinni się nimi przy niej bawić, żeby ją do tego zachęcić, etc. A tak samowolka. Cała rodzina powinna iść do psychologa dziecięcego, żeby poradził im specjalista ,co robić w takim wypadku. Ja z własnego doświadczenia wiem, że taka pomoc jest przydatna, a dodatkowo sama co jakiś czas monitoruję postępy dziecka i robie testy dziecka i patrzę później na skala rozwoju dziecka, żeby zobaczyć, czy mała będzie mieć problemy z nauką, i jesli tak to od razu działać, żeby zapobiegać. Plus jeszcze porozumiewanie się, rozwój społeczny i osobowy - wszystko się kształtuje dzięki patrzeniu na rodziców- bez prawidłowego wzoru rodzica, ona nie będzie miała szans- ta O.

16

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

FollowMe: Nie słyszałam tej anegdoty. Na pewno zapamiętam...

17

Odp: Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

pasja wiesz obie te rodziny są bardzo dumne z takiego "wychowywania", więc na pewno nie pójdą do psychologa:-)

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Czy istnieje dobre wychowanie i złe?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026