Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

Temat: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Już nie mam sily ciągle jestem ponizana, krytykowana, wiecznie ma jakieś pretensje do mnie, ja placze, nabawilam sie nerwicy, nie ma dnia zebym nie ryczala, zyc sie nie chce a mimo to nie umie zerwać rozum mowi co innego i serce co innego. co robić? sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Posłuchać rozumu.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3 Ostatnio edytowany przez Damnpretty (2012-06-09 20:36:16)

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Oj nawet nie wiesz jak ja Ci współczuje sad Byłam w podobnej sytuacji i nie zrozumie nikt tego kto sam tego nie przeżył, Bo mnie też facet poniżał osądzał o zdradę wyzywał od najgorszych i byłam w stanie trwać w tym kochałam go pomimo tego co robił i byłam zawsze przy nim ale poczytaj posty innych kobiet które mają dzieci których mężowie bija zastraszja i powiedz mi chcesz w to brnąc ? Ja gdyby nie mój obecny partner z którym jestem tak szcześliwa i czuje sie w koncu kochana i dla kogos najważniejsza to nie wiem co by się stało bo pewnie brnela bym w to dalej a pozbierać sie jest trudno sad

Dzisiaj miałam sen, chciałabym zatrzymać go w pamięci,
był dobry jak seks z miłości nie dla pieniędzy.

4

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

radze nie zwierzac sie tu niema kobiet..podszywaja sie cio...y..i potem nabijaja z ludzi..nie ma mowy o wspolczuciu...

5

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Najgorsze to to, ze juz kilka razy z nim zrywalam, kazalam sie wyprowadzac a gdy on pakowal sie zaczynalam ryczec i mu mówic jak go nie kocham i Wogole. sama się za to nienawidze sad

6

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

wiesz to smieszne ...tak pisac...do kogo...i po co...

7

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(
betka2000 napisał/a:

wiesz to smieszne ...tak pisac...do kogo...i po co...

Wiesz co, smieszna to jest Twoja wypowiedz i to po co tu wchodzisz! Jesli Cie smiesza problemy ludzkie to Jestes dziwna osoba...

8

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(
betka2000 napisał/a:

wiesz to smieszne ...tak pisac...do kogo...i po co...

Wiesz co, smieszna to jest Twoja wypowiedz i to po co tu wchodzisz! Jesli Cie smiesza problemy ludzkie to Jestes dziwna osoba...

9

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(
betka2000 napisał/a:

wiesz to smieszne ...tak pisac...do kogo...i po co...

Wiesz co, smieszna to jest Twoja wypowiedz i to po co tu wchodzisz! Jesli Cie smiesza problemy ludzkie to Jestes dziwna osoba...

10

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Mam ten sam problem,tkwie w toksycznym związku,ciągłe kótnie,jednocześnie go kocham,ale tez nienawidze. Jednak z naciskiem raczej na 'nienawidze' wink jednak nie potrafie zrezygnować z niego. Wiem,że jestem przyzwyczajona,wiem,że ciezko znaleźć teraz fajnego faceta,że boję sie samotnosci. Ja osobiście raczej myslę nad pójściem do psychologa wink

11

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(
strawberrykiss napisał/a:

Mam ten sam problem,tkwie w toksycznym związku,ciągłe kótnie,jednocześnie go kocham,ale tez nienawidze. Jednak z naciskiem raczej na 'nienawidze' wink jednak nie potrafie zrezygnować z niego. Wiem,że jestem przyzwyczajona,wiem,że ciezko znaleźć teraz fajnego faceta,że boję sie samotnosci. Ja osobiście raczej myslę nad pójściem do psychologa wink

Kto to jest fajny facet ?

12

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Fajny facet ? według mnie to taki,który będzie wpatrzony we mnie,nie zdradza,jest wyrozumiały i na prawde kocha swoją partnerkę.

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Justynka182 i strawberrykiss - wy macie zaburzony obraz własnej osoby,macie syndrom ofiary,jesteście ofiarami swoich katów,facetów,którzy wami pomiatają,poniżają,a wy tak bardzo chcecie być kochane,że godzicie się na wszystko.Ja wam współczuję,bo przeszłam przez to ze swoim byłym mężem.Wasi faceci mają także kompleksy,z którymi nie moga sobie dać rady i wy służycie im za poduszki-raz do przytulania,raz do bicia,wyżycia.To chore uzależnienie.Tak nie powinno być w związku.To nie ma nic wspólnego z miłością.Może seks mylicie z miłością-WIELKI BŁĄD.Uwolnijcie się z tego jak najszybciej,im dłużej to trwa,tym boleśniejsze rany,prawie nieodwracalne, zostaną na waszej psychice,ja potrzebowałam parunastu lat,aby uwierzyć,że jestem coś warta.Udało się,ale koło nosa przeszło mi wiele najlepszych lat życia.Wierzcie mi,że jest ono bardzo krótkie i bezcenne.

Bóg miał nareszcie uwierzyć w człowieka dobrego i silnego,ale dobry i silny to ciągle jeszcze dwóch ludzi. (W.Szymborska"Schyłek wieku")

14

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

To prawda ja bardzo chcę byc kochana i chciałabym żeby mój facet mi to okazywał. Ja osobiście mam dosyć kłotni i jestem wewnętrznie juz tak zmęczona,że już nie daje rady smile Staram się sobie wmawiać,że ludzie mają gorsze problemy,ale przychodzą chwile,że na prawde źle ze mną i szukam pomocy u innych ludzi (tak jak nawet w przypadku tego forum) bo mój facet w ogóle mnie nie słucha co mam mu do powiedzenia,nie rozmawia ze mną i mamy tylko ciągle ciche dni

15

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(
strawberrykiss napisał/a:

To prawda ja bardzo chcę byc kochana i chciałabym żeby mój facet mi to okazywał. Ja osobiście mam dosyć kłotni i jestem wewnętrznie juz tak zmęczona,że już nie daje rady smile Staram się sobie wmawiać,że ludzie mają gorsze problemy,ale przychodzą chwile,że na prawde źle ze mną i szukam pomocy u innych ludzi (tak jak nawet w przypadku tego forum) bo mój facet w ogóle mnie nie słucha co mam mu do powiedzenia,nie rozmawia ze mną i mamy tylko ciągle ciche dni

Też już o psychologu Myslalam ale czy on coś pomoże? mój mnie na szczęści nie bije ale cały czas robi mi coś na zlosc albo np tak klepnie po nodze ze to boli a gdy mu o tym mówię to się z tego cieszy sad zdradzić zrobił to dwa razy tzn z nikim się nie przespal tylko się umawial, bynajmniej o tylu wiem... ciągle się klocimy, on jest taki ze jak cos zrobie nie tak jak on chce, np nie pojade z nim gdzies to zaraz sie obraza, gada ze sie na mnie zawodzi, ze mam go gdzies i takie tam. po jakims czasie milczenia dochodzi do ostrej klotni po której on mi mowi ze jedzie do swojego rodzinnego domu i tu wtedy ją zaczynam go zatrzymywać robić wszystko żeby się pogodzic.  chociaż wczoraj już zrobilam postep bo jak powiedzial ze jedzie i nie wróci na noc to Powiedzialam że niech jedzie i tak zrobił ale niestety wieczorem wrocil a mógłby być to dla mnie ważny moment w którym się przelamalam sad

16

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Tez chcialabym byc kochana, zeby mial do mnie jakis szacunek, zeby okazywal milosc, przytulil się szepnął coś milego. tak samo Wogole mnie nie słucha chce się coś wygadac, poradzic a ten tylko zbywajaco przytaknie i tyle. zamiast mna to interesuje sie meczami, ciagle je oglada, albo na necie grzebie co chwila <sprawdzam go to tylko onet albo sportowe strony a za glupi jest żeby historię skasowac > nic nigdy mi w domu nie pomaga wszystko muszę sama robić. a najlepsze jest to że koniecznie chce mieć dziecko. ciągle mnie na nie naciska, mowi że jak w tym roku go nie zrobimy to on znajdzie sobie inna bo nie chce żeby dziecko do niego dziadku mówiło a na dopiero 24 lata. sad straszne jest to życie a Mowili że milosc jest piękna sad nie dla mnie sad

17

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Jestem w podobnej sytuacji dziewczyny...
Tylko ja odeszłam mimo tego że serce mi pęka, że ból jest tak silny że nie można oddychać odeszłam...
Ciagle słyszałam ze to nie tak a to tak...że to powinnam zmienić no ale w porządku starałam  sie robic wszystko aby On był zadowolony na pewno w niektórych uwagach miał rację. Potrafie pójść na kompromis tym bardziej że KOCHAŁAM najmocniej jak tylko sie da
A on ech okazało sie że jedna kobieta mu nie wystarcza...nawet nie miał odwagi sie przyznać chodź znam prawdę
Kilka innych jeszcze przykrych rzeczy równiez związanych z zaufaniem i nie mogę sie z tym pogodzić nie wiem jak życ co robic by nie myśleć a myśle bezustannie. Odeszłam chodź odejść nie chciałam odeszłam bo odejść musiałam nie widziałam innego wyjścia strasznie sie męczę bo nie umiem przestać kochać bo On jest całym moim swiatem i mimo tego że wiem że bez Niego nigdy nie bedę szczęsliwa nie mogę byc z Nim i to niesamowicie boli. To tak naprawdę dopiero jakis tydzień ale czuję że ze mna jest coraz gorzej. Nawet do mnie nie napisał nie zadzwonił nie zapytał jak sie czuję tak w ogóle to myśle że juz sie z kims spotyka....:(

Nie kłamstwa lecz prawda zabija nadzieję

18

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Wlasnie dlatego boje sie odejsc boje się tego cierpienia że nie wytrzymam psychicznie sad

19 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-06-10 23:13:08)

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Rozumiem, że ciągłe znoszenie poniżania, krytykowania, robienia na złość, uderzania (bo on nie bije, tylko Cię uderza lub boleśnie klepie), pretensji jest lepsze niż trud zerwania z toksycznym partnerem.
Cóż, szczęście nie jest obowiązkowe, a każdy układa sobie życie według swoich kryteriów.



***
Poczytaj w internecie o przemocy psychicznej i fizycznej.
Jesteś jej ofiarą.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

20

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Boze, tak bym chciala zeby mi ktos jakos pomogl bo sama nie dam rady sad sad mam kochających rodzicow ale nie chce im o tym mówić, oni mają go za super przyszlego zięcia, nie chce ich zamartwiac, maja dosc wlasnych problemow. mam wielu przyjaciół ale znowu im wstydzę się o tym powiedziec sad to jest straszne bo jestem z tym wszystkim sama sad sad mam dość tego związku chce im skonczyc, ale z drugiej strony widze ze teraz on sie totalnie wali, jest coraz gorzej i chce go odbudowac choć wiem że to najglupsza rzecz jaką mogę zrobić sad kur..a ja juz nic nie wiem, chcialabym usnac i już się nie obudzić choć samobojstwa nie popelnie, bynajmniej teraz nie jestem az tak zdesperowana zeby to zrobic. Wogole to przy życiu trzymają mnie właśnie rodzice za bardzo ich kocham żeby im to zrobić sad

21 Ostatnio edytowany przez walcząca z wilkami (2012-06-10 23:57:13)

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Justynka,ty mozesz porozmawiać ze swoimi rodzicami o swoich problemach z chłopakiem,nawet powinnaś to zrobic,porozmawiać z tym rodzicem,który jest ci blizszy,moze z mamą...ona duzo wie o życiu,ludziach,napewno więcej niż ty i miej nadzieję,że ciebie zrozumie i pomoze ci.Nie jestes wcale sama,możesz zawsze zwrócić się o wsparcie do najbliższych;prosić o pomoc w waznych sprawach zawsze warto,nie masz się czego wstydzić;pokazać,ze jest się słabym-nie jest ponizające;szukać pomocy u rodziców,zawracac im głowę -masz prawo prosić ich o pomoc w trudnych dla ciebie sprawach.

Bóg miał nareszcie uwierzyć w człowieka dobrego i silnego,ale dobry i silny to ciągle jeszcze dwóch ludzi. (W.Szymborska"Schyłek wieku")

22

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Chcesz pomocy?
1. Przestań więc oszukiwać swych rodziców. Nie będą zachwyceni, gdy dowiedzą się, że w tak ważnej dla siebie sprawie ich okłamujesz i to "dla ich dobra". Wiesz na pewno, że nie woleliby znać prawdy?
2. Przestań oszukiwać swych przyjaciół. Być może inaczej rozumiemy słowo "przyjaźń", ale wg mnie jej podstawą jest szczerość, nie okłamywanie.
3. Wejdź na stronę Niebieskiej Linii, tam znajdziesz bardzo dużo informacji oraz porad prawnych dotyczących przemocy.
4. Idź do psychologa, z jego pomocą możesz zrobić porządek ze swym myśleniem o sobie, o związku; możesz zrobić porządek ze swymi uczuciami.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

23

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(
złudzenie napisał/a:

Jestem w podobnej sytuacji dziewczyny...
Tylko ja odeszłam mimo tego że serce mi pęka, że ból jest tak silny że nie można oddychać odeszłam...
Ciagle słyszałam ze to nie tak a to tak...że to powinnam zmienić no ale w porządku starałam  sie robic wszystko aby On był zadowolony na pewno w niektórych uwagach miał rację. Potrafie pójść na kompromis tym bardziej że KOCHAŁAM najmocniej jak tylko sie da
A on ech okazało sie że jedna kobieta mu nie wystarcza...nawet nie miał odwagi sie przyznać chodź znam prawdę
Kilka innych jeszcze przykrych rzeczy równiez związanych z zaufaniem i nie mogę sie z tym pogodzić nie wiem jak życ co robic by nie myśleć a myśle bezustannie. Odeszłam chodź odejść nie chciałam odeszłam bo odejść musiałam nie widziałam innego wyjścia strasznie sie męczę bo nie umiem przestać kochać bo On jest całym moim swiatem i mimo tego że wiem że bez Niego nigdy nie bedę szczęsliwa nie mogę byc z Nim i to niesamowicie boli. To tak naprawdę dopiero jakis tydzień ale czuję że ze mna jest coraz gorzej. Nawet do mnie nie napisał nie zadzwonił nie zapytał jak sie czuję tak w ogóle to myśle że juz sie z kims spotyka....:(

Cicho, cichuteńsko smile Przytul się wirtualnie do kogoś i płacz, płacz ile wlezie. I wściekaj się. Jak jesteś sama w domu to weź się np za remont. Chociażby kawałkami maluj ściany. To naprawdę odsuwa ponure myśli. Wieczorem zacznij uprawiać sport. To też pomaga. Masz zapewne problem ze spaniem. Idź do lekarza poproś o piguły na sen. Albo jakieś lekkie antydepresanty. Czasami warto dzięki nim stanąć za szybą i się odciąć od ponuractwa. I bądź silna, bardzo silna. Bo trzeba być cholernie silnym żeby zdusić w sobie miłość. Ale co to za miłość ? Ale jest. I dla własnego zdrowia musisz ją zdławić.
Oczywiście istnieje możliwość porozumienia, psycholog, terapia dla dwojga. Ale czy on będzie na to gotowy.

24

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Własnie dziś o tym Myslalam żeby coś takiego zrobić żeby on się zmienil ale co? czy jest szansa Wogole?

25

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Szansa na co ? Że on się zmieni ? Ale przecież jemu jest dobrze, to Ty "czepiasz się". Kobieto, przejrzyj na oczy, wykorzystaj wsparcie rodziców, którzy kochają Cię i na pewno pomogą. Nie jesteś sama i to sobie wbij do głowy.
I nawet nie myśl o tym, żeby dać się wrobić w dziecko. Wtedy to na pewno nie odejdziesz.
Zadbaj o siebie, to Twoje życie, Twoje decyzje. Chcesz skazać się na bycie nieszczęśliwą ?? Co Ty Matak Teresa jesteś ??
Bycie ofiarą i cierpiętnicą nie jest niczym dobrym, dla żadnej z nas !

26

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

KLAREK
Terapia dla dwojga... nie sądzę by On chciał jakiejkolwiek terapii On po prostu tak żyje ciągle jakaś inna kobieta i tak chyba całe życie było u Niego jedno się kończy a drugie zaczyna albo jedno jeszcze trwa a drugie się zaczęło... Byliśmy z sobą 6 miesięcy i niejednokrotnie dziękował że pojawiłam sie w jego życiu że jestem dla niego bardzo ważna że mi dziękuje że kocha i kochac nie przestanie, chciał mieć ze mna dzieci mówił że wie że będę najlepszą matką bo jestem dobrym człowiekiem i że miał wiele kobiet ale tak dobrej uczciwej i oddanej jeszcze nigdy nie miał. Słuchając tego wszystkiego byłam szczęśliwa i miałam nadzieję że On sie przy mnie zatrzyma. Niestety wszystko co mówił minęło się z prawdą okazało się że odwiesił konto na portalu randkowym nie wiedziałam o tym napisała do mnie pewna kobieta która mnie znalazła( nie będę wnikac w jaki sposób) zapytała czy cos nas łączy twierdząc że oni z sobą piszą... przesłała mi ich rozmowy...boże czytając to myslałam że umrę to tak jakby ktos napluł Ci w twarz On sie mnie wypierał sad poinformowałam go o zaistniałym fakcie strasznie sie zdenerwował rzucił słuchawką dwa dni sie nie odzywał...miał do mnie pretensje że wszystkim wierzę tylko nie jemu ale ja widziałam co pisał jak miałam nie wierzyć tym bardziej że jak mnie poznał pisał praktycznie to samo sad
Dałam się przekonać że to nic nie znaczyło to było tylko pisanie nie doszło do spotkania,,, ale ja juz nie byłam sobą nie mogłam o tym zapomnieć dosłownie za jakis czas podobna historia...ale twierdził że poznał kogos wlasnie w te dwa dni kiedy sie do mnie nie odzywał!!! i to było tylko kilka wiadomości równiez dałam sie przekonać ale teraz juz całkowicie nie wiedziałam co będzie dalej. Nie minął chyba tydzień kolejna informacja do mnie dotarła On ma kogoś z kim spotyka sie na sex!!! mężatka która ma rodzinę...
Tego już wybaczyć nie mogłam jak pisanie jeszcze jakos mogłam znieść tak tego nie można było. Oczywiscie wypierał sie ze z nikim nie spał ale ja wiem ze było inaczej widziałam smms-y czarno na białym...wszystko widziałam.Pojechałam do Niego powiedzieć że wiem rozpłakałam się a On zapytał czy potrafie robic cos innego prócz płaczu sad nakrzyczał na mnie ze ma mnie dość ze go denerwuję....dalej nie pamietam byłam chyba w lekkim szoku pamietam jeszcze że mnie przytulił prosił bym została u Niego ze podobno mnie potrzebuje - nie zostałam wyszłam...
Zadzwonił wieczorem powiedział że mozemy to jeszcze posklejać że niepotrzebnie do tego wracam...On nawet nie czuł sie winny nie zdawał sobie sprawy że strasznie skrzywdził dla Niego nic sie nie stalo sad
Powiedziałam ze to koniec.
Od tej pory cisza
Nie wiem jak dalej żyć co robić nie potrafie przejśc nad tym do porządku dziennego czekam aż zadzwoni....ale telefon milczy
Jestem załamana,zrozpaczona bo nadal KOCHAM ale nie mogłabym juz wybaczyc zapomnieć tego co zrobił bo nie zasłużyłam sobie na takie traktowanie nie mozna bezkarnie niszczyc zycia innej osobie oszukiwać bez końca i kłamać w nieskończoność- NIE MOZNA
Ale nie mogę wyzbyc sie tej miłości. Jestem kobietą po 30 ale tak jak pokochałam Jego wczesniej mi sie nie zdarzyło po prostu wiedziałam że to na Niego czekałam całe zycie ( On mówił dokładne to samo że czekał na mnie) Nie wiem czy dobrze zrobiłam zostawiając go ale nie widziałam innego rozwiązania zresztą jemu to chyba było na rękę bo nie zrobił nic aby to ratować -nic sad

Nie kłamstwa lecz prawda zabija nadzieję

27

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Ja tez nie potrafie zerwac choc tego chcem ale to dlatego ze Kocham go choc nie wiem za co tak naprawde. Musisz sie zebrac w sobie i najlepiej pobyc kilka dni w samotnosci bys nabrala sil na zerwanie jesli naprawde tego chcesz

Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.

28

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Złudzenie
Niektorzy faceci nie robia nic by ratowac zwiazki a niektorzy sie budza tylko gdy juz decydujemy sie na rozstanie tak jak moj

Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.

29

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

zanett....

ale ja już to zrobiłam...zostawiałam
a teraz strasznie cierpię
tylko nie wiem które cierpienie jest gorsze czy to że Go już nie mam czy może to że bedąc z Nim byłam oszukiwana....:(

On zniszczył wszystko co kochałam i w co wierzyłam

Miałam nadzieję taka malutką że chodź zadzwoni zapyta jak sobie radzę jak sie czuję tylko tyle bo przecież ja tak zdecydowałam ale jest głucha i przygnębiająca cisza....

Nie kłamstwa lecz prawda zabija nadzieję

30

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Oby do Ciebie nie zadzwonił. Dla Twojego dobra !

31

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

zludzenie
wiesz kaja74 ma racje oby nie zadzwonil bo gorzej sie poczujesz bedzie Ci bardziej teskno i bedziesz bardziej cierpiala gdy go uslyszysz. Z czasem ulozysz sobie zycie na nowo lecz niestety nie odrazu na to trzeba czasu

Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.

32

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

dziewczyny
chciałabym mu jedynie powiedzieć że strasznie mnie skrzywdził że nie powinien składać tych wszystkich obietnic bez pokrycia...
chodź już wczesniej mu o tym mówiłam sad
chciałabym by ZROZUMIAŁ i miał swiadomość że mnie skrzywdził chodź chyba właśnie w tym tkwi Jego problem w braku świadomości
Nie chodzi mi o to by sie nade mna litował ale by zdał sobie sprawę że robił złe rzeczy.
Skoro bedąc ze mną robił te wszystkie złe rzeczy to wychodzi na to że mnie po prostu nie kochał i nie szanował i muszę to przyjąc do wiadomości. Nie mozna nikogo przekonywać by chciał być obok nie ma takich argumentów sad Albo ktoś kocha i jest z nami szczery i uczciwy albo nie kocha i robi to co robił mój partner innej opcji nie ma.

Zresztą nie ma nad czym sie zastanawiać co mu powiem jak zadzwoni...do tej pory tego nie zrobił więc juz nie zrobi...

Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych którzy są cokolwiek warci...

Nie kłamstwa lecz prawda zabija nadzieję

33

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

A co Ci to da, że on sobie coś tam uświadomi i zrozumie ? Inaczej zaczniesz go postrzegać ? Mniej będzie Cię bolało ? Nie sądzę.
A może to Ty raczej powinnaś zrozumieć, że facet miał i ma Cię w nosie.

34

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

wiesz sa mezczyzni warci cokolwiek ale jest ich malo. Wiesz Slonko jenu to co powiesz jednym uchem wleci drugim wyleci nie mozesz mu pokazac ze ci zalezy gdy zadzwoni a mowiac mu jak Cie skrzywdzil pokazujesz mu ze go kochasz. jednak musisz zalozyc maske i udawac ze Cie to nie ruszylo. Ja tak potraktowalam bylego ktory sie znecal nademna bylo mi ciezko lecz nim sie obejrzalam zaczelam zyc inaczej niz dotychczas i znow bylam szczesliwa i jestem choc trwalo to dlugo. Bedzie dobrze ale musisz byc bardzo slina. Wiezrze w Ciebie smile
dasz rade ja doszlam do siebie bo strasznym zwiazku choc cierpialam nieziemsko tak jak Ty. Wazne bys sie nie poddawala i wierzyla ze bez niego swiat jest piekniejszy i bez jego krzywd

Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.

35

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Kaja
o tym że miał i ma mnie gdzieś doskonale wiem. A to że może zrozumie że przez swoje zachowanie kogoś skrzywdził w przyszłości kiedy już pozna kolejną kobietę bedzie mieć to na uwadze i kolejna kobieta nie bedzie musiał przechodzic tego co ja przechodzę. Chocby tylko dlatego

Nie kłamstwa lecz prawda zabija nadzieję

36

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Wiesz, kiedy ludzie się zmieniają ? Wtedy gdy tego bardzo, bardzo chcą.

37

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

dobra dziewczyny a co powiecie na to ze chlopak który tak mnie rani mając 6 lat przeżył dość dużą traume bo jego rodzice pili potem właśnie się rozwiedli i matka zostawiła go wyjeżdżając do włoch a ojciec Wogole go Zostawil mówiąc na sprawie rozwodowej że go nigdy nie kochał. chlopak został pod opieką dziadków. jego babcią nie przepadala za nim, zawsze go krytykowała i zresztą tak jest do dziś a dziadek do dnia dzisiejszego za nim by w ogień skończy, co mój luby mu powie to on robi, zawsze wszystko robił za niego, sprzatal i na dużo pozwalał. może to właśnie jest tego jego zachowania przyczyną? doświadczenia z dzieciństwa? dlatego teraz ode mnie wymaga zebym robila to co on chce bo dziadek tak robił... co o tym myślicie?

38

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Ja myślę,że ty sama musisz wiedziec co tobie odpowiada,a co nie. Chcesz sie godzic na takie zachowanie to ok,nie chce to daj sobie z nim spokój. Każdemu do szczescia jest potrzebne co innego. Ja na swoim przykładzie stwierdziłam,że jezeli jest tak beznadziejnie przed ślubem to co bedzie po slubie,kiedy będą duzo wieksze zobowiązania. To nie jest wytłumaczenie na jego zachowanie wiesz ? Moja mama przezyła bardzo wiele w dziecinstwie (min. rodzice alkoholicy do potęgi 'entej') i jest normalna. Jest kochajacą osobą,która daje tyle ciepła i miłosci,że ja mając tak dobrych rodziców i żyjąc bez problemów nie potrafię wink

39

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(
justynka182 napisał/a:

dobra dziewczyny a co powiecie na to ze chlopak który tak mnie rani mając 6 lat przeżył dość dużą traume bo jego rodzice pili potem właśnie się rozwiedli i matka zostawiła go wyjeżdżając do włoch a ojciec Wogole go Zostawil mówiąc na sprawie rozwodowej że go nigdy nie kochał. chlopak został pod opieką dziadków. jego babcią nie przepadala za nim, zawsze go krytykowała i zresztą tak jest do dziś a dziadek do dnia dzisiejszego za nim by w ogień skończy, co mój luby mu powie to on robi, zawsze wszystko robił za niego, sprzatal i na dużo pozwalał. może to właśnie jest tego jego zachowania przyczyną? doświadczenia z dzieciństwa? dlatego teraz ode mnie wymaga zebym robila to co on chce bo dziadek tak robił... co o tym myślicie?

Fakt, przeżył traumę, ale czy to usprawiedliwia ranienie innych? Żadna trauma z dzieciństwa tego nie usprawiedliwia.
Najsmutniejsze jest to, że TY go USPRAWIEDLIWIASZ i pozwalasz na to, by Cię niszczył. Dlaczego? Gdzie Twój instynkt samozachowawczy? Dlaczego właśnie od niego chcesz miłości i szacunku? On tego Ci nie da. Nieważne, czy nie chce, czy nie potrafi. On Ci nie da! Myślisz, że Twoja miłość go zmieni? Miłość nie ma takiej siły sprawczej.
Ból, który przeżyjesz, gdy go zostawisz, to NIC w porównaniu z tym, który będziesz znosić jeśli z nim zostaniesz.
Jest tu na forum wątek "grupa wsparcia dla kobiet kochających za bardzo", to coś dla Ciebie, bo jesteś jedną z nich.

40

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Jednego tylko nie rozumie bo np jak jedzie w delegacje to zawsze mi pisze że teskni, ze mnie kocha wczoraj nawet przez telefon się poplakal, z powodu teksnoty. bywają dni naprawde zajebiste, on widac się stara taka fajna atmosfera może trwać jakiś czas Tydzien dwa a potem znów mu coś odbija i sa wieczne klotnie sad nie mogę tego właśnie zrozumiec, dlaczego tak jest... może powodem jest brak seksu? choć wiem że mimo to nie powinien mnie tak traktować. ją już mam taki mentlik w glowie ze masakra sad

41

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

justynko182,
Ty jesteś jego terapeutką, czy jego dziewczyną?
To, że miał tzw. trudne dzieciństwo nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla przemocy, którą stosuje wobec Ciebie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

42

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Dziewczyny dziekuje bardzo, w szczegolnosci Walczącej z wilkami. Mojego kochalam i zarazem nienawidzilam. Ponizal mnie, bil, ale (ufam, ze nie zdradzil) Juz z nim nie jestem, ucieklam. Serce ciagle mi krwawi, tesknota ma niemal bol fizyczny, czasem chce wrocic, ale ... jeszcze nie wrocilam

43

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

JUSTNA ,lepiej teraz trochę pocierpiec,niż pózniej płakac całe życie

44

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Justynka182
Wiesz nic go nie usprawiedliwia. Sa takie osoby ktore mialy gorzej. On nie moze Cie traktowac jak "pomiota" bo nie jestes jego dziadkiem. Widocznie chlopak nie odroznia przeszlosci od teraźniejszości> Nie jesteś ani psychologiem ani psychiatra on powienien sie do specjalisty z tym zglosic bo przez takie zachowanie krzywdzi Ciebie. Nikt nie ma prawa tak traktowac drugiego czlowieka a jego zle dziecinstwo nie jest usprawiedliwieniem. Rozumiem ze go Kochasz ale nie warto bys skazywala sie na takie meki. Ja popelnilam ta glupote i obudzilam sie dopiero z tego chorego zwiaqzku gdy moj byly partner mnie pobil i wyladowalam w szpitalu. Teraz znalazlam faceta i jestem szczesliwa tez mial trudne dziecinstwo lecz nie przeklada tego na nasze zycie. Zastanow sie pamietaj ze przy jednym czlowieku ktorego kochasz swiat sie nie kreci. Pogadaj z Nim jesli Cie kocha pojdzie na leczenie. Powodzenia Ci zycze. Trzymaj sie :*

Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.

45

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Wiem jak to jest.Tez kocham,ale musze odejsc,bo krzywdzil mnie nieludzko.

46

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

znaleźć innego bardziej interesującego mężczyznę - u mnie podziałało

47

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Mysle,ze jestes od niego uzalezniona-od tego zwiazku.Tez tak mialam.Musisz w koncu dopuscic do glosu rozum.Ale to bardzo ciezkie.Pomysl,ze i tak musisz to skonczyc,bo nie ma to zadnego sensu.Pzdr.

48

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

30 lat odchodzę i odejść nie umiem .NIE ROZUMIĘ O co chodzi jak psostąpić.

49

Odp: Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

po pierwsze musisz zrozumieć nie nikt nie ma prawa Cie tak traktować, a czy sobie a to pozwolisz czy nie to Twoja decyzja

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Cierpie a nie potrafie z nim zerwac, pomozcie :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018