Nigdy nie sadzilam ze to zrobie tzn opisze to na forum, czasem czytalam opowiesci wspolczulam to chyba bylo to co czulam! A teraz jestem z tej drugiej str:) Znam sie z nim juz bardzo dlugo wspolni znajomi fajne spotakania, przez mysl mi nie przeszlo ze tak to sie moze potoczyc !! przeciez on ma narzeczona pozatym jest zbyt fajnym kolega po co psuc relacje , tak sobie to tlumaczylam dosc dlugo, tylko okazji
do wspolnych rozmow nie trzeba bylo szukac!! wspolne spacery, pikniki ,dlugie rozmowy o wszystkim i niczym, to jest gorsze niz narkotyk!! Wielokrotnie probowalam to skonczyc ale dowiedzialam sie ze jego narzeczona jest bezplodna a on chce miec dziecko chce miec dziecko ze mna, zreszta ich zwiazek to raczej uklad ktory jest wygodny!!Kazde robi co chce!! W sumie to co nas laczy tez nie mozna nazwac zwiazkiem, chcialam walczyc ale czy to ja powinnam walczyc!! A moze powinnam odpusci dobry kopniak powinien sprowadzic wszystkich na ziemie:) Czlowiek jest w stanie zniesc naprawde duzo ale czy jest w stanie pogodzic sie z tym ze jego ukochana osoba spedza Swieta i inne wazne uroczystosci z kims innym! Widuja sie bardzo rzadko ona jest w stanie zrobic i przebaczyc mu wszystko moze to rekompenstata za bledy z przeszlosci moze tak chce wynagrodzic wiele rzeczy!!Caly czas slysze tekst chce miec z toba dziecko, to wszystko zmieni ulatwi....nie umiem z nia zerwac to ja zabije, tylko czy wiesc o dziecku poprawi jej humor!! To chyba bylby najgorszy cios!! Wiem bo kiedys ktos zostawil mnie po 5 latach!Tak naprawde nie wiem czego oczekuje od was!! Wiem ze zle robie i nikt nie musi mnie klepac po plecach w koncu rozwalam zwiazek!!Che tez wiedziec ze zrobilam wszystko zeby z nim byc a decyzja o rozstaniu nie bedzie spowodoana dzieckiem tylko jego swiadomym wyborem!! Ciagnie sie to zbyt dlugo najgorsze ze efektow nie ma brak odwaznych decyzji, brak odwagi, gadac w kolo mi sie juz nie chce nic to nie daje on jedno ja drugie a jego narzeczona trzecie!!Masakra!!Jedyne co przychodzi mi do glowy to to ze musze go zostawic niech wreszcie pomysli co chce... tylko jak ![]()
Podobne tematy
Powiem jak ja bym postąpiła. Otóż powiedziałabym mu, że owszem możemy być razem ale najpierw musi zakończyć swój związek. Jak on sobie to niby wyobraża, będzie z nią, a z Tobą będzie wychowywał dziecko? I Ty byś tego chciała?-nie sądzę. Nie spotykałabym się z nim do momentu wyjaśnienia sytuacji.
Zgadzam sie w 100 % poprostu brak odwaznej decyzji!! Napisalam ta historie poniewaz chcialam uslyszec zdanie kogos postronnego, w sumie odp byla oczywista juz swoje latka mam!Za tydz napisze jak mi poszlo i postaram sie wytrzymac!! :)puf....
Myśle ze nie chcesz dać mu do zrozumenia albo ja albo ona bo zwyczajnie sie boisz ze wybierze ja... Ty go po prostu kochasz .. sprawdz wiec czy on jest wart Twojego uczucia...
Hmm czy go Kocham ... mysle ze bardzo, zrobilam to powiedzialam co czuje i postawilam warunek ma troche czasu !! Wiem ze nawet jak wybierze ja to ja sobie poradze !! Na szczescie czlowiek to taka istota ktora potrafi duzo przejsc trzeba czasu!! Szczerze duzo daja mi te posty, to ze moge sie wygadac ale przede wszystkim to ze czytam i nie wierze w niektore historie chyba zapomnialam o tym ze ludzie maja nprawde duze problemy!!! Te kobiety sa wielkie...... ![]()
Hmm czy go Kocham ... mysle ze bardzo, zrobilam to powiedzialam co czuje i postawilam warunek ma troche czasu !! Wiem ze nawet jak wybierze ja to ja sobie poradze !! Na szczescie czlowiek to taka istota ktora potrafi duzo przejsc trzeba czasu!! Szczerze duzo daja mi te posty, to ze moge sie wygadac ale przede wszystkim to ze czytam i nie wierze w niektore historie chyba zapomnialam o tym ze ludzie maja nprawde duze problemy!!! Te kobiety sa wielkie......
Ja tez nie mialam komu sie wygadać inaczej jest jeslii patrza na to osoby z boku dostrzegaja rzeczy których my nie bierzemy pod uwage..
Napisałam i duuuużo lepiej sie czuje.. mam juz plan koncepcje na zycie.... dobrze zrobilas stawiajac mu ultimatum teraz niech to on troszke sie pomartwi a Ty pokazalas ze nie jestes jego wlasnoscia i na kazde zawolanie ... trzymam kciuki