netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Mój problem

6 odpowiedzi2 316 wyświetleńzałożony przez kat54321, 07.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mój problem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez kat54321 (2012-06-07 12:37:03)

Temat: Mój problem

Witam!
To mój pierwszy post, choć już od dłuższego czasu śledzę Wasze forum. Postanowiłam więc podzielić się z Wami moim problemem. Zacznę od tego, że juz ok 2 lata chodze z chlopakiem. bardzo go kocham, nie wyobrazamy sobie zycia bez siebie, mam wrazenie, ze jest najlepszym co mi sie w zyciu przytrafilo. On jest spokojny, nigdy nie podnosi na mnie glosu, wyrozumialy, zawsze mnie wyslucha. ja natomiast jestem troche nerwowa, wybuchowa, czesto smuce sie bez powodu. dlatego tez bardzo czesto mam do niego pretensje o jakies glupoty, wrecz czasem komiczne i dosc absurdalne (potrafie byc dla niego nie mila poniewaz zamiast o 10 zadzwonil o 10 10, ze nie wyplacil pieniedzy z bankomatu, ze on zjadl na sniadanie 4 kanapki a mi zostawil tylko 1, a narzeka ze jestem za chuda i musze duzo jesc itp...) czasem zdarza mi sie byc rowniez zdenerwowana zupelnie bez powodu. Drugim probelem jest to ze mieszka w innym miescie i od roku spotykamy sie tylko w weekendy, ale juz niedlugo sie to zmienic smile Lecz mimo to przetrwalismy! choć wszyscy wątpili, ze nam sie uda. Wydaje mi sie wiec, ze mam problem tylko i wylacznie ze soba, wynika to z tego, ze jak juz wspomnialam wczesniej jestem nerwowa, sklonna do smutku, popadania w jakis depresyjny humor, duzo mysle itp...Jednak wiem, że jemu jest przykro kiedy ja po raz nty obrażam się nie argumentując mu niczego.Nie chce zniszczyc tego co jest medzy nami, bo z nikim innym na swiecie nie byloby mi lepiej.Ja sama mam duzo problemów, opowiadam mu o nich, nie dogaduje sie troche z tata, moi rodzice nie sa tak bogaci jak jego, dlatego on moze sobie na wiecej pozwolic, czasem tego nie rozumie.Dlatego tez on sam nie ma problemow w ogole, poza tym nie jest chyba wylewnym czlowiekiem.Ale stara się, kochamy sie i jak juz powiedzialam wczesniej nie wyobrazam sobie bez niego zycia i nie chce przez swoje nastroje popsuc tgo co jest miedzy nami. ah, i nie mowcie, ze jestem niedojrzala to zwiazku, ze zachowuje sie jak dziecko, prosze o jakies rady, a nie oceny, bo sama wiem ze moje zachowanie mozna roznie odbierac, ale nie nazwalabym tego tak.mimo ze doskonale zdaje sobie z tego sprawe nie potrafie tego zmienic ;(

2

Odp: Mój problem

Hmm tak czytam Twojego posta. I miewam podobnie. Pretensje o nic, różne widzi mi się. Nie pasuje mi coś bo nie jest po mojej myśli. Miewam humorki, wtedy awanturuje się o tak błahe sprawy, że szok. Kiedy on już się wkurzy naprawdę, dopiero wtedy do mnie dochodzi co ja w ogóle robię? Próbuję z tym walczyć. Staram się kontrolować swoje zachowanie. Tobie też to radzę. Bo naprawdę możemy stracić coś co mamy w życiu najważniejsze - MIŁOŚĆ smile

3

Odp: Mój problem

Ale on mi nie zwraca uwagi, jest spokojny, czeka aż mi przejdzie, ja sie denerwuje a on mnie przytula, ja krzycze a on mowi, ze mnie kocha. wiem, ze robie zle, ale nie umiem przestac, wiem ze mu przykro...

4

Odp: Mój problem

A może wizyta u psychologa by pomogła, możliwe że jakieś zmory z dzieciństwa przeszkadzają Ci normalnie żyć, bo faktycznie skoro nie masz powodu do zdenerwowania i czepiasz się każdej sytuacji to coś jest nie tak.. ja też bywam nerwowa bo miałam nerwowy dom rodzinny, chyba przejełam taki schemat, ale staram się panować nad sobą w miarę możliwości. Gdy np. dostaje tzw. "kur...cy" to staram się wczuć w siebie i zastanowić co mnie wkurzyło, czy powód o który krzycze jest faktycznie tego wart. Zazwyczaj okazuje się, że szukam dziury w całym bo akurat potrzebowałam się wyżyć. Ja rozumiem, że masz wyrozumiałego faceta i tylko pozazdrościć, ale każdy ma swoje granice, może go to zmęczyć.. Bardzo podoba mi się Twoje podejście, ponieważ zauważasz ten problem i chcesz coś zmienić, a to już połowa sukcesu. Może masz chore nerwy najzwyczajniej, ziółka z dziurawca i melisy na noc regularnie i może sytuacja się poprawi smile

Pozdrawiam!

5

Odp: Mój problem

"ah, i nie mowcie, ze jestem niedojrzala to zwiazku, ze zachowuje sie jak dziecko, prosze o jakies rady, a nie oceny," no ale tak to wygląda. Skoro czepiasz się takich detali, które tak naprawdę we wspólnym, codziennym zyciu nie mają znaczenia, jeśli chodzi o budowanie więzi, to nie jest to dojrzałe. Podobnie jak słowa "nie wyobrażam sobie życia bez niego"  powtarzane kilka razy w powyższej wypowiedzi. Wydajesz mi sie osobą bardzo młodą, pewnie nie skończyłaś jeszcze 20 lat, no daję góra 21; wtedy używa sie takich frazesów: "bardzo się kochamy", "nie wyobrażam sobie życia bez niego" itd.
Na pewno dobrą radą jest rada skomplikowana ; wizyta, rozmowa z psychologiem mogłaby Ci rozjaśnic sytuację, dlaczego tak jest ,co na to wpłyneło i jak nad sobą pracować.

6

Odp: Mój problem

Masz racje, mam 19 lat smile Ale naprawde nie uwazam się za osobę niedojrzałą, w sumie życie mnie do tego zmusilo, potrafię trzeźwo myśleć smile I na prawdę jestem z nim szczęśliwa, mimo, że już jesteśmy ze sobą jaki juz wczesniej wspomnialam ponad 2 lata, czyje sie jakbysmy bylo ze soba miesiac smile Jest to moj pierwszy zwiazek, jak widac nie "znudzilismy" sie sobie i obydwoje traktujemy sie powaznie. Nie chce iść do psychologa, próbuje sobie z tym radzić i na pewno bede bardziej opanowana na przyszlosc, mam zbyt wiele do stracenia. Dziękuje, że znalazly sie osoby które napisały, to bardzo pokrzepiające :)Od dziecka byłam nerwowa, mam to chyba po mamie. Na dodatek ostatnio mialam duzo stresu.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mój problem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026