Witam,
otóż jednym z moich największych kompleksów dotyczących mojego charakteru jest niski(chyba) poziom inteligencji. Robiłam kiedys testy IQ(wynik tragiczny), uslyszałam również od kogoś że nie jestem inteligentna, ale myśleć o tym zaczełam gdy zaczełam pracować. Jedna praca- usłyszałam od szefa że postępuję nielogicznie, czasami były ze mnie podśmiewania, nerwy ze strony niektórych koleżanek z pracy gdy coś nie tak zrobiłam( często jestem zdekoncentrowana, niepewna siebie i tego co robie), inne prace- też nie ogarniałam często co sie do mnie mówi albo co sie dzieje albo robiłam jakieś głupstwa albo nie do konca logicznie potrafiłam myśleć. Najwięcej takich sytuacji zdarza mi sie w pracy, najmniej wśród znajomych albo na zajęciach. Praca to moja zmora
zawsze musze coś głupiego powiedzieć/ zrobić i trace przez to pewność siebie. Mam też wrażenie czasami że nie mam nic ciekawego do powiedzenia, podczas gdy inni nawijają, ja milczę. Wzieło mnie tak teraz na wyżalenie się ![]()
1 2012-06-05 21:04:24 Ostatnio edytowany przez cornflower (2012-06-05 21:05:01)
Podobne tematy
Nie ma się co martwić - nie wszyscy ludzie są chodzącymi kalendarzami z zaplanowaną każdą minutą, idealnym porządkiem i mózgiem zdolnym ogarnąć wszyyyystko
A może po prostu jesteś roztrzepana, tak też bywa, ale to też nie jest powód do zmartwień
Każdy ma swój charakter, jedni są stworzeni do organizacji, a inni do swobody. Ważne żeby mieć jedno - rozsądek. To, że nie wiesz, jaki powinien być kolejny trójkąt w jakimś głupawym teście na IQ nie znaczy, że jesteś głupia - po prostu możesz nie mieć zdolności matematycznych, logicznych czy jakiśtam. Jest wiele typów inteligencji
Przede wszystkim bądź mądrzejsza od tych, którzy Ci dokuczają. Ale żeby nie było tak zupełnie słodko, to dodam, że nie możesz też nie przejmować się zupełnie - jeżeli nie będziesz spełniała wymagań szefa, to Cię zwolni, a nie pogłaszcze po głowie ze słowami "mój głuptasek". Jeżeli zostało Ci powierzone jakieś zadanie, postaraj się na nim maksymalnie skupić i przede wszystkim nie popełniać kilka razy tego samego, głupiego błędu ![]()
W każdym społeczeństwie jest trochę osób o niskim IQ, trochę osób o bardzo wysokim IQ, a najwięcej średniaków. Poza IQ są ludzie o dużej empatii, wrażliwości, kreatywności,... ludzie są po prostu różni. Znajdź sobie coś, co będzie Ci przynosić satysfakcję - zbieranie czegoś, uprawianie sportu, coś co po ciężki dniu w pracy, pozwoli Ci zrelaksować się i nie myśleć o tym, poza ilorazem inteligencji masz na pewno wiele ciekawych cech.
Kiedyś czytałam książkę, gdzie był przytoczony przykład człowieka, który postradał zmysły, wydawało mu się, że jest jakimś ministrem (było to w dawych latach w Jemenie). Ludzie tłumaczyli sobie to tak, że skoro Allach stworzył go takim, to nie można sprzeciwiać się Jego woli i oddawali temu "ministrowi" honory, pozwali mu nawet bywać na obradach, czy innych ważnych uroczystościach, jak gdyby rzeczywiście był kimś ważnym.
witaj,
myślę że jest to wywołane takim roztargnięciem emocjonalym, brakiem skupienia mimo iż słuchasz i tym bardziej chcesz się do tego przyłożyć- to tym bardziej gorzej Ci to wychodzi...ja tak mam też a pewność siebie hmm można zgubić ją bardzo szybko..ja nadal ją szukam mimo wszystko i Tobie też życzę żeby nie jakoś ale super się ułożyło.
pozdrawiam.
Dzięki za odpowiedzi:) faktycznie, jestem mocno roztrzepana, nie skupiona.. plus brakuje mi kreatywności, logiki itp.
Masz szansę nadrobić dobrocią
Oczywiście nie pchałabym się do takich zawodów jak lekarz, policjant i każdego odpowiedzialnego, od którego zależy czyjś los w sensie zdrowia i zycia, ale będąc w innym środowisku, naprawdę masz szansę nadrobić dobrocią. I samodzielnością.
nie zauważyłam żebyś robiła błędy ortograficzne więc to w tych czasach połowa sukcesu i dobrze o Tobie świadczy:) a małymi porażkami się nie przejmuj, ja tez jestem zakręcona i zdarza mi się palnąć coś głupiutkiego:) a komentarze ze strony innych poprostu olej, jestem pewna że jesteś wartościową kobitką:)
Wczoraj mialam podobna faze myslenia. Z tym, ze ja sie boje, ze jestem glupia
. W sensie malo wiedzy, ale intelekt w porzadku; dobrze mysle, postepuje logicznie i tak dalej. Ale kiedy jestem w towarzystwie znajomych, ktorzy rozmawiaja sobie o prawach fizyki, albo francuskich malarzach.. albo nie wiem, historii sprzed 200 lat.. a ja nic nie wiem.. troche mi sie zawsze robi glupio. W szkole dosc dobrze sie uczylam, ale wszystko to juz jakos wyparowalo. Zawsze wsyzstko metoda ZZZ - zakuc, zaliczyc, zapomniec. I teraz takie tego skutki, ze nie mam o niczym pojecia ![]()
loveaellie, chociaz masz ten intelekt, to więcej znaczy odnośnie dalszego życia niż wiedza o fizyce albo historii:) może powinnaś przebywać w innym towarzystwie?:P
Wczoraj mialam podobna faze myslenia. Z tym, ze ja sie boje, ze jestem glupia
. W sensie malo wiedzy, ale intelekt w porzadku; dobrze mysle, postepuje logicznie i tak dalej. Ale kiedy jestem w towarzystwie znajomych, ktorzy rozmawiaja sobie o prawach fizyki, albo francuskich malarzach.. albo nie wiem, historii sprzed 200 lat.. a ja nic nie wiem.. troche mi sie zawsze robi glupio. W szkole dosc dobrze sie uczylam, ale wszystko to juz jakos wyparowalo. Zawsze wsyzstko metoda ZZZ - zakuc, zaliczyc, zapomniec. I teraz takie tego skutki, ze nie mam o niczym pojecia
to żaden powód do wstydu! raczej to normalne, że interesujesz się zupełnie czym innym, na temat czego Twoi znajomi od francuskich malarzy nie mieliby większego pojęcia!
Nie chcę się tu bawić w psychoanalityka, ale wydaje mi się, że ten cały rzekomy brak inteligencji wynika z tego, że kiedyś niezbyt dobrze wyszedł Ci jakiś durny test iq i zapadło Ci to w pamięć. Teraz, gdy wiesz, że ktoś będzie oceniał Cię przez pryzmat intelektu, zaczynasz się stresować i stąd Twoje problemy w pracy. Zauważ, że napisałaś, że w środowisku znajomych masz najmniej takich sytuacji, gdy możesz być posądzona o brak inteligencji - bo przy nich czujesz się swobodnie i się nie denerwujesz. Im więcej myślisz na temat swojej inteligencji, im bardziej się tym martwisz, tym bardziej będziesz ograniczona przez swoje spięcie du...y
. Pokaż światu jaka jesteś inteligientna ![]()
Zresztą totalną bzdura są wszelkie normy, które mówią o tym, czy ktoś już zalicza się do inteligentnych albo ewentualnie nie. Przecież nie ma jednej inteligencji! Precz z testami iq! ![]()
I co najważniejsze: KAŻDY CZŁOWIEK JEST INTELIGENTNY! Jest 8 podstawowych rodzajów inteligencji tzw. Multiple Inteligences i warto sobie zrobić test, którą z nich ma się dominującą, bo ma się wszystkie, ale w różnym stopniu zaawansowania ![]()
13 2012-06-06 17:02:41 Ostatnio edytowany przez skomplikowana (2012-06-06 17:03:32)
Nie chcę się tu bawić w psychoanalityka, ale wydaje mi się, że ten cały rzekomy brak inteligencji wynika z tego, że kiedyś niezbyt dobrze wyszedł Ci jakiś durny test iq i zapadło Ci to w pamięć. Teraz, gdy wiesz, że ktoś będzie oceniał Cię przez pryzmat intelektu, zaczynasz się stresować i stąd Twoje problemy w pracy. Zauważ, że napisałaś, że w środowisku znajomych masz najmniej takich sytuacji, gdy możesz być posądzona o brak inteligencji - bo przy nich czujesz się swobodnie i się nie denerwujesz. Im więcej myślisz na temat swojej inteligencji, im bardziej się tym martwisz, tym bardziej będziesz ograniczona przez swoje spięcie du...y
. Pokaż światu jaka jesteś inteligientna
Zresztą totalną bzdura są wszelkie normy, które mówią o tym, czy ktoś już zalicza się do inteligentnych albo ewentualnie nie. Przecież nie ma jednej inteligencji! Precz z testami iq!
popieram! bardzo trafnie napisane, jestem tego samego zdania.
Mnie się wydaję, że stres powoduje u Ciebie brak logicznego myślenia, pewnie zanim coś zrobisz albo powiesz to się zastanawiasz czy to jest mądre, logiczne i czy ktoś Cie nie wyśmieje. Gdy mój szef mi mówi, że - cytuje " Ewa co to ma być? no na przyszłość to trzeba myśleć a nie tak bezmyślnie coś wpisywać" to ja się z tego śmieje w duszy bo pomyłka każdemu się może zdarzyć, już nie wspomnę jakie paradoksalne błędy wali właśnie mój szef
inteligentny, wykształcony i bardzo wpływowy człowiek - a dlaczego? bo to tylko człowiek ![]()
Inteligencja to tak naprawde przeszkadza w zyciu,a jeszcze jak jest polaczona z umiejetnoscia czytania mowy ciala to juz kompletna porazka,bo za nim ktokolwiek cos Ci odpowie to Ty wiesz po jego jego mimice,ulozeniu dloni,w oczach ze on klamie a dlaczego,moze chwila potrzeby,sprostania Twojej osobie.Nie przejmuj sie tym,ja rozwalam testy w pare sekund,ale co mi po tym,jestem wrogiem kazdego bo nikt nie umie z takim czlowiekiem zyc,bo sie go obawia,czuje ze mu ustepuje.Ale to nie jest najwazniejsze w zyciu,liczy sie oddanie, madrosc zyciowa,ja takiej nie posiadam i mimo swojego intelektu jestem sam niestety'nie propozycja'.Tylko zaangazowaniem cos uzyskasz,nigdy kompleksem ktory nie istnieje.
Testy na inteligencje nie są wiarygodne. Badają z reguły jeden rodzaj inteligencji, a człowiek jest istotą która posiada kilka jej rodzajów
Więc wynikiem testu nie przejmowałabym się. Wyobraź sobie że często ci naprawdę wybitni w testach na inteligencję wypadają miernie - przykładem może być Einstein.
A co do tych błędów w pracy - po prostu pewnie jesteś osobą która za bardzo się przejmuje, nie lubisz gdy patrzą ci na ręce, to cię stresuje i właśnie wtedy popełniasz błędy których w normalnych okolicznościach nigdy byś nie popełniła.
Głowa do góry, ci co się z ciebie śmieją na pewno do Mensy nie należą ![]()
I co najważniejsze: KAŻDY CZŁOWIEK JEST INTELIGENTNY! Jest 8 podstawowych rodzajów inteligencji tzw. Multiple Inteligences i warto sobie zrobić test, którą z nich ma się dominującą, bo ma się wszystkie, ale w różnym stopniu zaawansowania
A gdzie sie da zrobic taki test? ![]()
Wow, dzięki za podbudowujące posty
fakt, stresuję się bardziej niż powinnam i wtedy popełniam więcej głupot. Blokuję sie tak jakby. Można powiedzieć że to głównie praca( a wcześniej pewna osoba) spowodowała że zaczełam o tym mysleć. Jeszcze inny przykład, nigdy nie uslyszałam od drugiej osoby( czy też koleżanki czy chłopaka) że jestem inteligentna czy mądra, podczas gdy koleżanka, która ogólnie zgrywa troche pustą osobę, dostała nie raz takie komplementy ze strony facetów
i o co tu chodzi?
Wow, dzięki za podbudowujące posty
fakt, stresuję się bardziej niż powinnam i wtedy popełniam więcej głupot. Blokuję sie tak jakby. Można powiedzieć że to głównie praca( a wcześniej pewna osoba) spowodowała że zaczełam o tym mysleć. Jeszcze inny przykład, nigdy nie uslyszałam od drugiej osoby( czy też koleżanki czy chłopaka) że jestem inteligentna czy mądra, podczas gdy koleżanka, która ogólnie zgrywa troche pustą osobę, dostała nie raz takie komplementy ze strony facetów
i o co tu chodzi?
o seks
faceci gotowi są powiedzieć dosłownie wszystko, by zdobyć jakąś kobietę, albo się jej przypodobać.
loveanille testy są na internecie, wystarczy wpisać ALE są najczęściej po angielsku. Jednak jeśli Ci to nie odpowiada, wpisz w google po prostu "8 rodzajów inteligencji, testy" lub Multiple Intelligences tests
19 2012-06-07 10:39:59 Ostatnio edytowany przez cornflower (2012-06-07 10:42:51)
Zrobiłam sobie taki test na typy inteligencji, ogólnie każdego typu jest mało..przeważa nieznacznie fizyczna. Ale ogólnie wyszło mi...19/90. Masakra
system aż mi polecił gimnastykę umysłu..wstyd.
Kiedys jak bylam duuzo mlodsza pamietam ze w TV lecial Narodowy test IQ czy cos takiego.. I z tego co mi sie wydaje, wiekszosc pytan byla takich raczej matematyczno-logicznych. I nie poszlo mi za dobrze
Ale mialam z 13 lat, moze sprobuje dzis wieczorem i zobaczymy czy poszlam do przodu ![]()
Kiedys jak bylam duuzo mlodsza pamietam ze w TV lecial Narodowy test IQ czy cos takiego.. I z tego co mi sie wydaje, wiekszosc pytan byla takich raczej matematyczno-logicznych. I nie poszlo mi za dobrze
Ale mialam z 13 lat, moze sprobuje dzis wieczorem i zobaczymy czy poszlam do przodu
No to powiem Ci, że próbowałam wiele xx podejść do testu IQ na necie, ale polegałam na drugim pytaniu
Za to jestem świadoma swojej inteligencji językowej, inter- oraz intra- personalnej i nikt mi nie wmówi, ze jest inaczej:)
Inteligencja jest z założenia tak skomplikowanym i złożonym pojęciem, że nie znalazłem jeszcze ani jednej metody, która byłaby w stanie wiarygodnie ująć ją za pomocą pojedynczego deskryptora.
Zrób sobie test, np. Birmingham Grid, żeby zobaczyć w jakich obszarach uwidaczniają się twoje naturalne inklinacje.
Jak już koleżanki przedmówczynie wspomniały, nie ma czegoś takiego jak inteligencja, tylko wrodzone i wykształcone predyspozycje do różnych czynności intelektualno-manualno-personalnych.
Na Twoim miejscu nie przejmowałabym się takim wskaźnikiem jak IQ. Być może jesteś osobą zamyśloną i dlatego właśnie masz często problemy w pracy, skupiasz się na czymś innym, jesteś jakby gdzieś indziej. Zawsze jest tak (u każdego z nas), że w czymś jesteśmy lepsi, a w czymś innym gorsi. Być może Twoja dotychczasowa praca trafiała akurat w tą Twoją gorszą część, być może powinnaś usiąść i przeanalizować swoje mocne i słabe strony ![]()
poza tym....dlaczego mamy porównywać się do kogoś?:) Czy inni ludzie są lepsi od nas?
Zgadza się, nie musimy, ale już niestety taka nasza natura , że często to robimy
Czasem z dobrym dla nas skutkiem, czasem nie. Najważniejsze żeby się tym nie przejmować, ale łatwo tak powiedzieć trudniej zrobić. Myślę, że każdy z nas musi odkryć coś w czym jest dobry, coś co lubi i starać się tego trzymać, choć wymaga to często dużo pracy i wysiłku by do takiego punktu dojść.
Jeśli chodzi o tych INnYCH to ...warto posłuchać co mają do powiedzenia na nasz temat:) Przyjaciele zwłaszcza; znają nasze zalety i na pewno mogą coś na ten temat powiedzieć:)
Ja zwykle rewelacyjnie wypadam na tego typu testach i co z tego? Nie uważam się za geniusza i zapewne nigdy nim nie zostanę. Na studiach zdarzali się wykładowcy, którzy twierdzili, że wszyscy leworęczni to geniusze i zawsze ode mnie wymagali więcej niż od innych. Momentami było to przytłaczające.
Chociaż, gdy byłam mała mówiłam mamie, że jak będę dużą to będę wiedziała wszystko;p Dziś wiem, że to niemożliwe. Człowiek całe życie się uczy, a i tak u jego schyłku nie wie wszystkiego.
Nie przejmuj się tym, bo za bardzo bierzesz to do siebie.
Uszy do góry;)
Pozdrawiam!
Jeśli chodzi o tych INnYCH to ...warto posłuchać co mają do powiedzenia na nasz temat:) Przyjaciele zwłaszcza; znają nasze zalety i na pewno mogą coś na ten temat powiedzieć:)
Zgadza się
Ważne jeszcze tylko, by ewentualnie krytyka była konstruktywna
Ale fakt faktem, że nasi znajomi/rodzina/przyjaciele pewnie byliby bardzo pomocni gdyby każda z nas zdecydowała się np. na stworzenie takiej swojej listy wad i zalet ![]()
Ja nie zdawałam sobie sprawy z mojego geniuszu
... dopóki bliskie osoby mi tego nie uświadomiły podając konkretne przykłady. Ba! Okazało się, ze wiele osób podziwia we mnie pewne cechy, zdolności- ja zawężyłam moje myślenie o sobie skupiając się na tym co mi nie wyszło, a te osoby zaczęły wymieniać jednym tchem konkretne sytuacje, w których utwierdziły swoje zdanie na mój temat i temat moich pozytywnych cech.
Inną kwestią jest, jak wykorzystamy to, co mamy:) Można mieć naprawdę niewiele, IQ = 50
....ale zrobić z niego lepszy użytek niż osoba która jest postrzegana za bardzo inteligentną, bystrą ale "zdolnego lenia" (jak się to lubi określać dzieci w szkole) ...którym zostanie do końca życia, jeśli niczego z tym nie zrobi.
Inną kwestią jest, jak wykorzystamy to, co mamy:) Można mieć naprawdę niewiele, IQ = 50
....ale zrobić z niego lepszy użytek niż osoba która jest postrzegana za bardzo inteligentną, bystrą ale "zdolnego lenia" (jak się to lubi określać dzieci w szkole) ...którym zostanie do końca życia, jeśli niczego z tym nie zrobi.
Zgadzam się z tym, co napisałaś.
Od siebie dodam tylko tyle, że wiele swoich braków (słabszych stron) możemy nadrobić pracą nad sobą (pod warunkiem, że chcemy to zmienić).
Pozdrawiam!
Na studiach zdarzali się wykładowcy, którzy twierdzili, że wszyscy leworęczni to geniusze i zawsze ode mnie wymagali więcej niż od innych.
Jeezu, myślenie na etapie polowań na czarownice. Smutni ludzie ![]()
Ja także uchodzę za osobę mało inteligentną. Ale nie jestem aż tak drastycznie głupia. Największy problem mam z pamięcią. Niby czytam dużo, oglądam, ale zapominam szybko. Jedynie do nauki mam dobrą pamięć krótkotrwałą, przeczytam kilka razy i leci jakoś
Ale podobnie jak ktoś napisał wszystko idzie na zasadzie 3xZ i skutek tego taki, że jestem na 4tym roku studiów i czasem aż mi wstyd, jak ktoś mnie o coś zapyta związanego z moim kierunkiem, a ja zwyczajnie nie wiem, bo spisałam to na zaliczeniu bądź też zapomniałam już.
Dlatego wybieram się na drugi kierunek, filologię romańską. Mam nadzieję, że nauka słówek mi poprawi pamięć. Kiedyś starczyło, że raz przeczytałam i już naumiana, teraz niestety trochę dłużej to zajmuje...
I nienawidzę w sobie cholernie tego niskiego ilorazu inteligencji. I wstydzę się. Teraz staruje do mnie chłopak, który jest bardzo inteligentny i jego poprzednia dziewczyna była również bardzo inteligentna. Lubię go, ale wiem że blado przy niej wypadam w tej kwestii i boję się porównań i staram się go trzymać na dystans, mimo że chciałabym kogoś mieć... Nie chce, żeby musiał się mnie wstydzić ![]()
Jeezu, myślenie na etapie polowań na czarownice. Smutni ludzie
Dziś jest i tak lepiej (wiem, z relacji siostrzeńca, który też jest leworęczny i nikt się go nie czepia). Kiedyś leworęcznych przestawiali w szkole (mój dziadek, brat) na prawą rękę. Moim zdaniem było to niepotrzebne. Za to w podstawówce moja nauczycielka matematyki nie rozumiała moich zdolności ścisłych, no bo u leworęcznych pracuje bardziej prawa półkula. Mam zdolności plastyczne to mi powinno wystarczyć najwyraźniej;) W ogóle niektórzy nauczyciele stawali nade mną i patrzyli, jak piszę. Było to dla nich dziwne, a dla mnie to codzienność.
Ja także uchodzę za osobę mało inteligentną. Ale nie jestem aż tak drastycznie głupia. Największy problem mam z pamięcią. Niby czytam dużo, oglądam, ale zapominam szybko. Jedynie do nauki mam dobrą pamięć krótkotrwałą, przeczytam kilka razy i leci jakoś
Ale podobnie jak ktoś napisał wszystko idzie na zasadzie 3xZ i skutek tego taki, że jestem na 4tym roku studiów i czasem aż mi wstyd, jak ktoś mnie o coś zapyta związanego z moim kierunkiem, a ja zwyczajnie nie wiem, bo spisałam to na zaliczeniu bądź też zapomniałam już.
Dlatego wybieram się na drugi kierunek, filologię romańską. Mam nadzieję, że nauka słówek mi poprawi pamięć. Kiedyś starczyło, że raz przeczytałam i już naumiana, teraz niestety trochę dłużej to zajmuje...
I nienawidzę w sobie cholernie tego niskiego ilorazu inteligencji. I wstydzę się. Teraz staruje do mnie chłopak, który jest bardzo inteligentny i jego poprzednia dziewczyna była również bardzo inteligentna. Lubię go, ale wiem że blado przy niej wypadam w tej kwestii i boję się porównań i staram się go trzymać na dystans, mimo że chciałabym kogoś mieć... Nie chce, żeby musiał się mnie wstydzić
Wiesz coś w tym jest. Języki to jeszcze, ale dzisiaj nie wyobrażam sobie zakupowania "masy" ustaw, a na studiach jakoś szło. Napisałabym starość, ale do nie jeszcze daleko. Najwyraźniej czas najwyższej wydajności mózgu minął;)
I nienawidzę w sobie cholernie tego niskiego ilorazu inteligencji. I wstydzę się. Teraz staruje do mnie chłopak, który jest bardzo inteligentny i jego poprzednia dziewczyna była również bardzo inteligentna. Lubię go, ale wiem że blado przy niej wypadam w tej kwestii i boję się porównań i staram się go trzymać na dystans, mimo że chciałabym kogoś mieć... Nie chce, żeby musiał się mnie wstydzić
Zupełnie niepotrzebnie :-) Głowa do góry! Skup się na swoich dobrych cechach i na tym, co Ty potrafisz. Jeśli będziesz ciągle się zastanawiała i porównywała do kogoś innego to efekt może wyjść marny. Poziom inteligencji nie określa tego jakimi ludźmi jesteśmy, sami o tym stanowimy
Takie jest moje zdanie.
Z językami i pamięcią też mam problem ;] muszę się mocno skupić, żeby przypomnieć sobie co robiłam wczoraj xD więc wolę żyć chwilą.. Słyszałam kiedyś powiedzenie, że "inteligencję ma się po matce" - na rozweselenie dodam, że współczuje moim dzieciom jak będą jeszcze głupsze
kate1234 - A na serio nie ma czym się przejmować liczy się efekt czyli to jaka jesteś a nie jakieś mało znaczące elementy, które nie zawsze są doskonałe ![]()
a tak na marginesie: mądrość a inteligencja to dwie różne rzeczy- osobiście wolę być hiper-mądra niż hiper-inteligentna.
a tak na marginesie: mądrość a inteligencja to dwie różne rzeczy- osobiście wolę być hiper-mądra niż hiper-inteligentna.
zawsze łapiesz mnie za słówka
grr xD
Ależ ja Cię nie łapię za słówka!:) Widziałam GDZIEŚ w tekście- nie Twojej wypowiedzi- słowa: mądrość i inteligencja i jakoś nasunęła mi się taka refleksja ![]()
Zupełnie niepotrzebnie :-) Głowa do góry! Skup się na swoich dobrych cechach i na tym, co Ty potrafisz. Jeśli będziesz ciągle się zastanawiała i porównywała do kogoś innego to efekt może wyjść marny. Poziom inteligencji nie określa tego jakimi ludźmi jesteśmy, sami o tym stanowimy
Takie jest moje zdanie.
No staram się, ale nie wiem co ten chłopak np. we mnie widzi. Ale zdążyłam zauważyć, ze ogólnie sprawiam wrażenie osoby inteligentnej, ale później wychodzi szydło z worka ;p Eh.
Catwomen, pewnie że te mądrość i inteligencja to dwie różne sprawy, ale niestety ja się czuję głupia (mało mądra), która sądzę że ma związek z inteligencją (słaba pamięć).
Ojoj ![]()
Hehe ostatnie zdanie jak najbardziej świadczy o mojej inteligencji
Oczywiście miałam na myśli, ze słaba pamieć przez którą czuję się głupia ma związek z inteligencją ![]()
Widzisz, słaba pamięć to coś zupełnie odmiennego od kwestii mądrości czy inteligencji. Chociaż zgodzę się z Tobą, że faktycznie częste zapominanie różnych rzeczy może nam przywodzić na myśl taką opinię, że często czegoś nie wiemy i czujemy się gorsi, ale to nie to
A może warto byłoby popracować nad poprawą pamięci? Jakieś ćwiczenia na pamięć i koncentrację, coś co pomogłoby ten problem zmniejszyć, a tym samym mogłoby pozytywnie wpłynąć na Twoje poczucie odnośnie swojej inteligencji.
A ja mam koleżankę która jest u nas na roku prymuską. Ambitna, inteligentna, zawsze wszystko zdaje na 5, wszyscy do niej przychodzą po pomoc gdy czegoś nie rozumieją. Ale z drugiej strony w relacjach między ludzkich jest taka głupia ze szok, przez co działa wszystkim na nerwy, czasami jak cos palnie to jak totalna blodi i co najlepsze nie zdaje sobie z tego sprawy. Taka mądro - głupia osoba, to jakis fenomen:)
Co do kompleksów to sama takie mam, podobie jak autorka, odczuwam to w pracy. NIe potrafie sie skupic na robieniu kilku czynności na raz, nie potrafię też myslec "na przod", przez co sama sobie utrudniam życie. Poza tym jestem strasznie roztrzepana.
ja też:) i jednak zyję, ba, nawet siebie lubię- aczkolwiek pracuję ...
Żadne testy IQ nie są w pełni wiarodajne! Nie masz się czym przejmować - naprawdę.
Są różne rodzaje inteligencji:
Inteligencja emocjonalna,
Inteligencja matematyczna,
i wiele innych których nazw nie pamiętam:)
Każdy z nas jest inny i ma inną nteligencję. Grunt to samoakceptacja.
Widzisz, słaba pamięć to coś zupełnie odmiennego od kwestii mądrości czy inteligencji. Chociaż zgodzę się z Tobą, że faktycznie częste zapominanie różnych rzeczy może nam przywodzić na myśl taką opinię, że często czegoś nie wiemy i czujemy się gorsi, ale to nie to
A może warto byłoby popracować nad poprawą pamięci? Jakieś ćwiczenia na pamięć i koncentrację, coś co pomogłoby ten problem zmniejszyć, a tym samym mogłoby pozytywnie wpłynąć na Twoje poczucie odnośnie swojej inteligencji.
Właśnie dlatego chcę iść na tę filologię romańską
raz że poćwiczę pamięć przez naukę masy słówek i dwa zawsze chciałam nauczyć się francuskiego
Przyjemne z pożytecznym!
kate1234 no to bardzo dobry plan:)
Świetna sprawa z tym testem na 8 typów inteligencji. Wyszło mi, że mam przeważającą inteligencję twórczą i logiczną, specjalizuję się jako copywriter, więc zawodowo się chyba wstrzeliłam.
Również mam kompleks inteligencji, moja siostra była ode mnie dużo inteligentniejszą, później przyjaźniłam się z bystrą dziewczyną, teraz mam faceta, którego IQ i wynik teksty który wykonaliśmy przed chwilą jest prawie dwa razy wyższy. Znalazłam jednak swoje mocne strony, uświadamiam sobie że wartość człowieka nie na samej inteligencji polega, ale również na pracowitości, dobroci, empatii itp. Ponadto uwielbiam czytać, to podobno rozwija inteligencję ![]()
48 2012-08-05 04:15:48 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2012-08-05 04:26:21)
Sorry nie czytałem całego tematu, tylko sam nagłówek, za późno na to...
cornflower a może ma to akurat związek z pracą którą wykonujesz? Ja zawsze byłem głupkiem z fizyki (z matmy i statystyki to niedorozwój umysłowy z jedną z największych liczby poprawek na roku) za to np. w kontaktach z innymi, czy w organizowaniu różnych przedsięwzięć, czy po prostu poszukaniem czegoś i "utargowaniem" radzę sobie 100 razy lepiej. Wynikiem IQ się nie ma co sugerować, bo zdaje się że robiłaś jakiś ogólny, ale w wynik wchodzą pomiary z różnych typów inteligencji (werbalna, emocjonalna, logiczna, społeczna itd...) jak ma dla Ciebie to aż takie znaczenie zmierz sobie lepiej to bardziej szczegółowo i zastanów się czy nie robisz w miejscu albo na stanowisku gdzie używasz tych swoich mniejszych zdolności - jak tak to może po ugadaniu z dyrekcją będzie miejsce dla Ciebie w innym dziale jak tak Ci uwagi znajomych z pracy doskwierają? ![]()
Skoro nie masz problemów w wypadku relacji ze znajomymi to ewidentnie jest Twoje problemy na gruncie zawodowym wynikają głównie z braku pewności siebie, praca nie jest jakimś super środowiskiem dla osób mających chwiejne poczucie wartości i też raczej nie ma co liczyć na to ze ktoś tam się o Ciebie zatroszczy. Jeśli chodzi o kwestię samego przetrwania to generalnie ludzie odbierają Cie na podstawie tego co im pokazujesz, jeśli jeszcze nim zdarzy Ci się zrobić coś głupiego już jesteś przekonana że to nastąpi to środowisko pewnie to zauważa. Nie twierdzę, że jest łatwo super momentalnie stać się pewnym siebie, ale możesz zacząć od prób powstrzymywania ruminacji - negatywnych myśli o sobie i zastępowania ich pozytywnymi, na początku pewnie będzie Cie to kosztowało trochę pracy ale z czasem powinno stać się automatczne....
Witam,
otóż jednym z moich największych kompleksów dotyczących mojego charakteru jest niski(chyba) poziom inteligencji. Robiłam kiedys testy IQ(wynik tragiczny), uslyszałam również od kogoś że nie jestem inteligentna, ale myśleć o tym zaczełam gdy zaczełam pracować. Jedna praca- usłyszałam od szefa że postępuję nielogicznie, czasami były ze mnie podśmiewania, nerwy ze strony niektórych koleżanek z pracy gdy coś nie tak zrobiłam( często jestem zdekoncentrowana, niepewna siebie i tego co robie), inne prace- też nie ogarniałam często co sie do mnie mówi albo co sie dzieje albo robiłam jakieś głupstwa albo nie do konca logicznie potrafiłam myśleć. Najwięcej takich sytuacji zdarza mi sie w pracy, najmniej wśród znajomych albo na zajęciach. Praca to moja zmorazawsze musze coś głupiego powiedzieć/ zrobić i trace przez to pewność siebie. Mam też wrażenie czasami że nie mam nic ciekawego do powiedzenia, podczas gdy inni nawijają, ja milczę. Wzieło mnie tak teraz na wyżalenie się
Ja od dawna mam kompleks na tle swojego poziomu inteligencji. Jestem właśnie roztrzepana a ludzie, z natury powierzchowni traktują mnie jak głupią. Nie jest to przyjemne więc często ważę każde słowo albo unikam rozmów w wiekszym gronie osob. Stałam się zachowawcza. Wychwytuje każdą uwagę jako sugestię, że jestem głupia.
jaki charakter ma twoja praca? ja np nie mógłbym wykonywać zadań księgowej, bo chyba by mnie to odmóżdżyło kompletnie, niecierpię tabelek, cyferek, liczb (no chyba że wzrasta liczba zer na moim koncie he he). dlatego może ty też wykonujesz pracę która powoduje że idziesz pod prad a nie z pradem, przez co odczuwasz stres. w stresie człowiek nie wykorzystuje swoich możliwości i po prostu głupieje. studiowałem na PW ale nie lubiłem cholernie zajęć więc wycofałem się bardzo szybko, na szczęście, bo te studia zamiast wykształcić by mnie tylko zniekształciły umysłowo. mimo wysokiego IQ w testach, nie trawię matematyki bo jej po prostu nie lubię. wolę robić rzeczy wizualne, im więcej piękna wokół mnie tym lepiej się czuję. kreatywność nie jest mierzona chyba żadnymi testami IQ, dlatego uważam że sa ogólnie "gupie" ![]()
Inteligencja jest z założenia tak skomplikowanym i złożonym pojęciem, że nie znalazłem jeszcze ani jednej metody, która byłaby w stanie wiarygodnie ująć ją za pomocą pojedynczego deskryptora.
Zrób sobie test, np. Birmingham Grid, żeby zobaczyć w jakich obszarach uwidaczniają się twoje naturalne inklinacje.
Jak już koleżanki przedmówczynie wspomniały, nie ma czegoś takiego jak inteligencja, tylko wrodzone i wykształcone predyspozycje do różnych czynności intelektualno-manualno-personalnych.
a to powyższe to jest oczywiście żart anechorety, typowo wymóżdżajacy tekst, po przeczytaniu go IQ czytelnika spada o 23,6 punkta.
Moim największym kompleksem też jest niska inteligencja. Jako dziecko miałam robione testy w poradni i badania wykazały, że jestem bardzo inteligentna. Wynik ten został potwierdzony w badaniach inteligencji i predyspozycji zawodowych w wieku 18 lat. I co z tego wynika? Nic. Często słyszę, że mam dużą wiedzę, jestem inteligentna itd. ale mam świadomość kolosalnych braków - nie znam perfekcyjnie żadnego języka obcego, nie znam świata, kultury i sztuki w stopniu umożliwiającym swobodną rozmowę ze znawcami, matematyka/ fizyka - nauki ścisłe to moja pięta achillesowa. W kontaktach z innymi staram się ukrywać te braki - wiem, że to błąd. Nawet najinteligentniejsza osoba może powiedzieć "nie wiem" i nie świadczy to o niej źle. Testy o niczym nie świadczą.
Czytając historię autorki przypomniałam sobie pewną sytuację: byłam na darmowym stażu. Wytrzymałam 4 dni - cały czas słyszałam, że pracuję za wolno, na moje pytania szef reagował irytacją. Po kilku dniach pracy zorientowałam się, że wykonuję pracę za wszystkich w biurze ( oprócz mnie 3 osoby ) w czasie kiedy inni wychodzą na obiad lub papierosa. Gdybym miała wysoką INTELIGENCJĘ EMOCJONALNĄ to potrafiłabym wyplątać się z tej sytuacji, być asertywna, powiedzieć otwarcie, że mam za dużo obowiązków - a co ja zrobiłam? Zrezygnowałam i przepłakałam kilka dni w domu. Tak jak pisali już wcześniej - są różne rodzaje inteligencji. A braku pewności siebie i neurotyczności nie można "zwalać" na brak inteligencji... bo to prosta droga do wpędzenia się w kompleksy. Wiem coś o tym - osoba zakompleksiona każdą uwagę " Ale jesteś mądra" uzna za sarkazm i okrutny żart . Tylko jak uwierzyć w siebie ?
53 2012-08-14 05:34:24 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-08-14 05:45:37)
a tak na marginesie: mądrość a inteligencja to dwie różne rzeczy- osobiście wolę być hiper-mądra niż hiper-inteligentna.
Moim zdaniem mądrość nie daje się połączyć z niską inteligencją. Nawet debil może posiąść wielowiedzę, tylko że wielowiedza w posiadaniu debila czyni same szkody i nic nie ma wspólnego z mądrością która wymaga widzenia związków przyczynowo-skutkowych. Bez inteligencji się ich nie dostrzega.
Moim największym kompleksem też jest niska inteligencja. Jako dziecko miałam robione testy w poradni i badania wykazały, że jestem bardzo inteligentna. Wynik ten został potwierdzony w badaniach inteligencji i predyspozycji zawodowych w wieku 18 lat. I co z tego wynika? Nic. Często słyszę, że mam dużą wiedzę, jestem inteligentna itd. ale mam świadomość kolosalnych braków - nie znam perfekcyjnie żadnego języka obcego, nie znam świata, kultury i sztuki w stopniu umożliwiającym swobodną rozmowę ze znawcami, matematyka/ fizyka - nauki ścisłe to moja pięta achillesowa. W kontaktach z innymi staram się ukrywać te braki - wiem, że to błąd.
Mylisz inteligencję z zupełnie innymi rzeczami.
Nawet najinteligentniejsza osoba może powiedzieć "nie wiem" i nie świadczy to o niej źle. Testy o niczym nie świadczą.?
Tylko dureń i polityk zawsze twierdzi że wie.
Co się zaś tyczy charakteru inteligencji. Człowiek który ma IQ powiedzmy 120 albo 140 bez trudu rozpozna osoby które są bardzo, przeciętnie albo mało inteligentne. Nie znaczy to jednak że sam będzie brylował w towarzystwie. Po pierwsze osobniki głupsze nie będą potrafiły często go zrozumieć i w swej głupocie uznają go za idiotę, pod drugie jeżeli ma IQ 140 to może mieć problemy z innymi umiejętnościami i słowem się do nikogo nie odezwie.
Podobny problem może być z osobą dosyć inteligentną i wykształconą w pewnych kierunkach. Pomimo tego że starożytnej Grecji często wysyłano dzieci na nauki do filozofów, to zdarzało się także często że żałowano tego, bo wyedukowany potomek np. doprowadzał wszystkich do szału zadając pytania o rzeczy które wszystkim wydawały się oczywiste albo samemu udzielając niezrozumiałych dla rodziny odpowiedzi.
54 2012-08-14 09:22:31 Ostatnio edytowany przez november (2012-08-14 09:26:46)
A ja, nawiązując do tego co powiedziała catwoman, rozróżniłabym i mądrość, i inteligencję, i przeintelektualizowanie ;D Któraś z biorących udział w wątku napisała o tym, że podrywa ją facet, którego poprzednia dziewczyna była inteligentna, ktoś napisał o tym, że nie wie co powiedzieć podczas gdy wszyscy tak "inteligentnie" rozmawiają i "znają się" na sprawie... Wydaje mi się, że wiele takich osób to raczej pseudointelektualiści, którzy rozprawiają o czymś i gadają, żeby gadać. Z boku może brzmi to mądrze, a tak naprawdę, dla znawcy tematu, byłoby kompletną głupotą. Dla mnie to taki typ ludzi, którzy nie wiedzą, ale tylko udają że wiedzą. I tacy są chyba najbardziej żałośni.
Zgadzam się z tym, że mądrość i inteligencja to dwie różne sprawy. Podoba mi się jak rzecz ujął Pan Lewski - wysoka inteligencja też może być czymś, co nie zawsze człowiekowi służy.
Najważniejsze jest by sobie w życiu radzić, a nie być inteligentnym, bo z tego nic nie wynika.
Nie przejmuj się aż tak. Pewnie jesteś z typu ludzie, których myśli błądzą czasami nie tam gdzie trzeba i stąd te "wpadki". Właśnie brak koncentracji na zadaniu. A testy jak ci piszą ignorować. Można robić z ciekawości ale nie brać tego do serca. Ja kiedyś taki test oblałem sromotnie. Po kilku miesiącach zrobiłem inny i wypadłem ponad przeciętnie. Jak był test w TV to wyszedłem na geniusza. Bratanek przyniósł mi test ze szkoły i wyszedłem na idiotę
Może też się zamyślam.
Głowa do góry. I najważniejsze. NIE DOŁUJ SIĘ.
Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
tak zwanej życiowej mądrości.
Dopóki życie trwa, póki życie trwa.
Nie uważacie, że coś w tym jest?
Do autorki - naucz się tak odpowiadać:
"Czasem żałuję że jestem taka mądra i inteligentna i do tego taka skromna.." :]
Najważniejsze jest by sobie w życiu radzić, a nie być inteligentnym, bo z tego nic nie wynika.
Z tego mnóstwo wynika, ale po prostu nie to że się bryluje w towarzystwie...
Pan Lewski, nie mylę inteligencji z innymi rzeczami czy cechami charakteru tylko uważam, że osoby uważane za inteligentne wcale nie muszą takimi się czuć ( a nawet takimi być? ). Nasz umysł, inteligencja wiedza są tak złożonymi sprawami, że żaden test nie jest w stanie oddać tej wielowymiarowości. Autorka jak sądzę stresuje się pracą i jest hm... "potrzepana" a nie mało inteligentna.
Cornflower a co to dokładnie znaczy, że wyszedł Ci tragiczny wynik?
Wygląda na to, że w pracy czujesz się niepewna swojej wartości i tak się zaprogramowałaś, zupełnie niepotrzebnie. Żebyś Ty wiedziała, jakie ja robię głupstwa w pracy i jak mi czasem brakuje elementarnej wiedzy o świecie, mimo że skończyłam studia. No i jeszcze ta błyskotliwość, której zazdroszczę moim znajomym, ja celne riposty mam tylko po dogłębnym przemyśleniu (a i to nie zawsze). Za to jestem bardzo empatyczna, a to pomaga ponoć bardziej w życiu niż wysokie IQ
Nie wierze w testy inteligencji
a Ty może po prostu się stresujesz za bardzo i sobie wmówiłaś, ze jesteś nieinteligentna?
Ja ogólnie przy ludziach, w pracy itp zachowuję sie nieraz jak małe, tępe dziecko. Gdy jestem sama i rozmyślam albo piszę wirutalnie jest inaczej..że sie stresuję to fakt, często bywam zablokowana, nie czuje sie pewnie,swobodnie..ale nie wybijam sie, w pracy nigdy mnie nie doceniają, poza nią również nie słyszę pochlebnych slów, że ejstem wyjątkowa, fajna,miła, nie mówiąc już że nigdy nie słyszałam że ejstem mądrą osobą, już prędzej że głupią.
62 2012-08-21 14:00:17 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2012-08-21 19:18:17)
.
Czytając wypowiedzi innych, także zgadzam się, że inteligencja i mądrość to dwie inne rzeczy.
Testy są tym bardziej mało wiarygodne. Jeśli teraz ci kiepsko wychodzą, to rozwiąż ich 100 i zrób kolejny, okaże się, że twój poziom IQ podskoczył o co najmniej 20, a przecież nic się nie zmieniło. Poznałaś tylko zasadę - jaki element będzie następny itp. Tak to mniej więcej działa.
Nie mam znajomych, którzy uważają się za nie wiadomo kogo, ale mam też i takich, którzy rozmawiają o malarstwie flamandzkim w XVI wieku i wcale na mnie krzywo nie patrzą, że nie wiem, o czym mówią. To jest ich pasja, ja mogę im o swoich poopowiadać i też niewiele zrozumieją. Tu nie chodzi o przechwalanie się wiedzą, ale nikt mnie nie uważa za gorszą, że nie mam pojęcia o ekonomii w Stanach, ani tym bardziej za głupią.
Podaję Focus IQ mojemu synowi od kilku tygodni i naprawdę widzę różnicę – lepiej się koncentruje przy odrabianiu lekcji i nie jest już taki rozkojarzony. Fajnie, że kapsułki mają w składzie DHA i witaminę D, bo wcześniej musiałam podawać to osobno. Dla mnie duży plus, że to produkt naturalny, bez sztucznych dodatków.