Witam wszystkich. Mam problem ze swoim chłopakiem. Na przykład wyjeżdża na delegacje i przez dwa dni się do mnie nie odzywa. Rozumiem, że jest zajęty, ale ja nie proszę o wiele, chce tylko żeby zadzwonił albo napisał, że wszystko z nim w porządku żebym się nie martwiła. Mówiłam mu to, ale on twierdzi, że jest tak zapracowany, że nie ma nawet minuty żeby napisać. Przez ostatni czas umawia się z kolegami i nie da znać,że się nie zobaczymy, a ja nie wiem co się dzieje bo jak dzwonie to nie odbiera (twierdzi, że robi tak bo jakby odebrał to na pewno bym mu zrobiła awanturę). Ja rozumiem,że chcę się spotkać z innymi, ale niech mnie uprzedza. Podam też przykład z wczoraj. Obiecał, że przyjedzie do mnie wcześniej. Długo nie przyjeżdżał więc do niego zadzwoniłam. Oczywiście nie odebrał. Oddzwonił po 1 w nocy. Powiedział, że był u kolegi i się opił. Obiecał,że przyjdzie do mnie dzisiaj rano. I co? Oczywiście nie przyszedł. Łaskawie przyjechał przed 17 na 30 minut bo szedł grać w piłkę.Powiedział, że może przyjedzie do mnie wieczorem. Najgorsze jest to,że jego zdaniem ja nie mam powodu do złości i obwinia mnie o to, że jak zawsze widzę problem. Nie wiem już jak mam się zachować.
Temat: Nie wiem co robić
Podobne tematy