Małgosqa napisał/a:Witam, nie znalazłam podobnego tematu, więc zakładam ten.
Jestem samotnie wychowującą 13-letniego syna i 12-letnią córkę matką. Wydaje mi się, że nadszedł czas, by wtajemniczyć ich w sprawy dojrzewania, ale nie wiem, czy powinnam to robić. Nie chciałabym ich speszyć, czy zawstydzić, ale nie wiem, jaką mają wiedzę na ten temat. Co mi radzicie?
Hmm....Mój 12 letni syn 2 lata temu dowiedział się do czego słuzy penis i pochwa, jak przebiega ciąża, którym otworem wychodzi dziecko i do czego służą prezerwatywy, a od roku ma zajęcia w szkole z wychowania seksualnego....
Syn zainteresował sie tematem nie po przeczytaniu bajki, ksiazki, tylko ogladnieciu filmu, bodajże na National Geo, "cud narodzin", i "w łonie matki", zaznaczam ze miał niepełne 10 lat.
Zafascynowało go ze z takiego małego "ufo" jak to mówił rodzi się człowiek.
Wiadomo że nie zasypalismy syna wiadomościami w jeden dziń, ale trochę to trwało.
Jesli dziecko jest niechetne do pewnych nazw, zjawisk, nie nalezy je zmuszać.
Mając prawie 13 lat rozmawiaja o wszystkim, minetach, oralu,analu...niby szok...prawda? Ale nie zdajesz sobie sprawy co się dzieje w klasach 4-6 podstawowki a ja sama sie boje co bedzie w gimnazjum..........