netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Moja miłość i jego choroba

24 odpowiedzi5 286 wyświetleńzałożony przez natalia175, 28.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja miłość i jego choroba

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Moja miłość i jego choroba

Witam wszystkie forumowiczki
Postanowiłam założyć temat, aby otrzymać jakieś rady.
Od dłuższego czasu spotykam się z facetem. NIe jesteśmy parą, ale wszystko zaczęło zmierzać w tym kierunku. Coraz więcej spędzania czasu razem, pocałunki, przytulanie i nagle 3 tygodnie temu przestał się odzywać. Nie miałam pojęcia dlaczego, po dwóch tygodniach milczenia napisał mi, że był u lekarza i ma w głowie guza. To był powód dla którego urwał kontakt. Wczoraj powiedział mi, że nie chce żebym spotykała się z nim z litości i nie chce być dla mnie ciężarem. Poradźcie mi proszę co robić?

2

Odp: Moja miłość i jego choroba

Takiego guza można chyba usunąć... Zależy oczywiście jak sprawa jest poważna, bo tego nie piszesz. Gdyby chciał Cię "uwolnić" od takiego problemu to by ci nie pisał w czym rzecz. Znaczy to, że nie chce wcale, żebyś odeszła. On prawdopodobnie sam bije się z myślami. jedyne, co możesz zrobić to powiedzieć mu, że chcesz przy nim być i to Twoja decyzja i powinien ją uszanować. Bo zakładam, że Twoje pytanie "co robić" znaczy "jak go przekonać, że chcę przy nim być". Uważam, że w takiej chwili przyda mu się Twoje wsparcie, nawet jeśli Wasz związek nie zakończy się w przyszłości ślubem. Powiedz mu szczerze, co czujesz. Nic więcej nie można zrobić.

3

Odp: Moja miłość i jego choroba

Lekarze narazie zalecili leczenie- naświetlenia itd. Powiedziałam mu, że spotykam się z nim tyle czasu bo mi na nim zależy i go kocham. Teraz wiedząc o jego chorobie to się w żaden sposób nie zmieni i nie będe robiła tego z litości.

4

Odp: Moja miłość i jego choroba

po pierwsze:
czy jego choroba przekreśla go u Ciebie ?? Myślę że nie powinna , nie jego wina że on zachorował.
po drugie: powinnaś na siłę wręcz być z nim, wspierać go, być może on ma tylko Ciebie.
Pewnie bedzie nie chciał żebyś się angażowała w to... ale TY zrób wszystko żeby pokazać mu że jego choroba nie ma wpływu na wasze relacje.
Pewnie teraz on i tak Ci nic wiecej nie zaroponuje bo będzie się bał że może go odrzucisz nie bedziesz go chciała, ale TY muszisz mu pokazać że nie ma racji.
Nie możesz go teraz zostawić !!!! zachowuj się tak jak przed wiadomością ze jest chory !!! Jemu zdrowia a Tobie wytrwałości i powodzenia życzę !!!

5

Odp: Moja miłość i jego choroba

Wiadomość o chorobie w żaden sposób go u mnie nie przekreśla, wręcz przeciwnie chce jeszcze bardziej być przy nim, chce by wiedział że ma we mnie wsparcie. Problem w tym, że on tego nie rozumie, cały czas myśli, że będę robiłą to z litości

6

Odp: Moja miłość i jego choroba

no to fajny z Ciebie człowiek smile pozazdrościć temu chłopakowi ze ma taką osobę, która chce być przy nim. Udowodnij mu to. Bądź natrętna, nie dawaj za wygraną. Powiedz że Tobie sprawia ból to że on tak Cię traktuje bo Ci nie wierzy i nie ufa smile

7

Odp: Moja miłość i jego choroba

A co jeśli on uparcie będzie powtarzał, że nie chce być dla mnie ciężarem?

8

Odp: Moja miłość i jego choroba

nie sluchaj go i juz, badz z nim skoro go kochasz !

9

Odp: Moja miłość i jego choroba

złam go smile udowodnij na siłe żę chcesz być z nim a skoro bedzie cały czas sie upierał to powiedz że Ty jednak myslisz ze on nie chce Ciebie że takie odnosisz wrażenie żę choroba to tylko wytłumacznie ze jest Ci przykro .. ja myśle ze bedzie dobrze smile

10

Odp: Moja miłość i jego choroba

hej:) bądź przy nim ale tylko wtedy jeśli naprawdę tego chcesz, jeśli go kochasz. Byłam w podobnej sytuacji jak twój kolega. Poznałam kogoś spotykaliśmy się pisaliśmy myślałam, że coś z tego będzie. Ale niestety dowiedziałam się że jestem chora. Na początku miała być to zwykła torbiel zwykły zabieg wiec mu powiedziałam ze idę do szpitala. Było normalnie pisał nawet chciał mnie w szpitalu odwiedzić. Potem dowiedziałam się że to był rak- nowotwór złośliwy. Nie powiedziałam mu o tym od razu zrobiłam wszystkie badania itp. kiedy byłam drugi raz w szpitalu przed kolejna operacją powiedziałam mu bo pytał czemu jestem znowu w szpitalu.Odpisał i od tamtej pory się nie odezwał.
Podczas choroby bardzo brakowało mi kogoś bliskiego(poza rodziną) kiedy było źle płakałam i chciałam żeby ktoś tak beż niczego mnie przytulił brakowało mi wtedy faceta.
Więc jeśli naprawdę go kochasz i chcesz przy nim być to nie daj się spławić nawet jeśli on będzie mówił że Cię nie potrzebuje.
Będzie Cię potrzebował jak nigdy przedtem.

11

Odp: Moja miłość i jego choroba

Dziewczyny mają rację, zwłaszcza podoba mi się rada "Bądź natrętna", pasuje do wszystkiego. On pewnie teraz ma milion myśli, może odzywają się w nim jakieś lęki, poczucie niskiej wartości, dlatego niby Cię odtrąca, a tak naprawdę marzy o Twojej bliskości.

12

Odp: Moja miłość i jego choroba

Nie daj się,walcz !!!!!!!!!!

13

Odp: Moja miłość i jego choroba

Nie mam zamiaru odpuścić, za bardzo mi na nim zależy. Chce być przy nim, ale on ma trochę trudny charakter. Wcześniej kiedy miał jakieś problemy chciał być z nimi sam, starał się nie dzielić swoimi zmartwieniami.

14

Odp: Moja miłość i jego choroba

Jeśli z tym guzem to prawda, to sytuacja jest naprawdę poważna i nieprzyjemna. Współczuję i jemu i Tobie.

15

Odp: Moja miłość i jego choroba

Przestał się odzywać... co mam robić?

16

Odp: Moja miłość i jego choroba

Piszę z perspektywy osoby, która własnie miała takiego guza w głowie. Tylko u mnie było to leczone operacyjnie. Także spotykałam się już wtedy z kimś od pół roku. Po tej wiadomości, pomyślałam że nie chcę być dla niego ciężarem, ale z drugiej strony potrzebowałam wsparcia.
Największe błędy, które popełniały osoby w moim otoczeniu, chociaż chciały dobrze:
- wypytywały ciągle jak się czuję, czy nic mnie nie boli,
- wyręczały we wszystkim i "biadoliły" nade mną,
- traktowały mnie jak "kalekę",
- próbowały mnie uszczęśliwić na siłę, ciągle kupując jakieś prezenty itd.

Zachowuj się normalnie, nie rób z tego wielkiej tragedii, nie nawiązuj ciągle do tego w rozmowach. Jak dużo czasu minęło od tej informacji? To jest bardzo istotne. Ja najpierw tez chciałam sama ze sobą to przemyśleć, co dalej itp. A gdy już sobie  z tym poradziłam, wyszłam do ludzi a oni zaczęli traktować mnie tak jakbym była umierająca. Nie tędy droga:) On także potrzebuje czasu żeby to przemyśleć. Dawaj mu delikatnie znak, że jesteś tuż obok, ale nie nachalnie.
Być może Ty tez ciągle bombardujesz go wiadomościami typu: "jak się czujesz, czy wszystko dobrze." Traktuj to normalnie. On widzi, że bardzo się tym przejmujesz i dlatego nie chce być dla Ciebie ciężarem. Ja tez miałam czasami ochotę, żeby wszyscy dali mi w końcu święty spokój. Chciałam chodzić sama na wizyty do lekarzy, bo inni tylko niepotrzebnie panikowali i czułam że jestem dla nich ciężarem. To tak działa.
Mnie chłopak i tak zostawił przed drugą operacją, ale teraz już wyszłam z tego i jest dobrze.
Fakt, w głowie osoby która ma guza mózgu dzieją się straszne rzeczy, ale ostatecznie ja lepiej sobie z tym radziłam niż inne bliskie mi osoby. Moja rada jest taka: Nie traktuj go teraz w żaden wyjątkowy sposób. Zachowuj się tak jak wcześniej. Może robiliście coś razem przed ta informacją, zaproponuj to jemu. Nie rozmawiaj nachalnie o chorobie. Jeżeli on sam do tego nawiąże to ok. Najważniejsze jest utrzymanie tej "normalności" życia jak najdłużej. Mi niestety nie udało się wrócić w 100% do tego co było przed chorobą w sensie psychicznym. Fizycznie jest dobrze. Nie jest tak jak niektórym się wydaję, że guz mózgu to od razu roślinka.  Niestety z takim stereotypami się spotkałam. Psychicznie jest źle, bo ciągle to wszytsko wspominam i pytam, dlaczego ja?

17

Odp: Moja miłość i jego choroba

On wie o guzie od 3 tygodni, mi powiedział tydzien temu. Już wcześniej miał problemy zdrowotne i zachowywałam się normalnie, teraz również tak jest. Nie zasypuje go pytaniami jak się czuje itp. Co mam robić, żeby wiedział że cały czas jestem i wiadomość o jego chorobie w żaden sposób nie zmieniła tego co czuje?

18

Odp: Moja miłość i jego choroba

a ja bym powiedziala aby nie myslal o sobie, ze to wlasnie ty go potrzebujesz, moze to go dowartosciowuje i zrozumie ze robisz to dla siebie, bo tesknisz

19

Odp: Moja miłość i jego choroba

Zrozumiałe jest zachowanie Twojego chłopaka, ale z biegiem czasu, gdy zauważy i dotrze to do niego, że Ty naprawdę go kochasz, to będziecie razem. smile
POWODZENIA.

20

Odp: Moja miłość i jego choroba

Ale co ja mam teraz robić?

21

Odp: Moja miłość i jego choroba

Jedynym wyjściem jest operacja, na którą On nie chce się zgodzić. Powiedział, że nie będzie ciężarem dla swojej rodziny.
Jak go przekonać? Brak w nim woli walki...

22

Odp: Moja miłość i jego choroba
natalia175 napisał/a:

Jedynym wyjściem jest operacja, na którą On nie chce się zgodzić. Powiedział, że nie będzie ciężarem dla swojej rodziny.
Jak go przekonać? Brak w nim woli walki...

Twój chłopak nie jest jedyną osobą na świecie z takim problemem - uświadom mu jak wiele może stracić jeśli się teraz podda, udowodnij mu, że Ty nie zamierzasz. Najlepiej jak poszukasz forum z ludźmi po takich przeżyciach, chorobie albo podobnymi - oni lepiej poradzą Ci co zrobić, aby go zmotywować do walki. Może też znajdziesz jakąś organizację, gdzie takie osoby się wspólnie wspierają, spotykają.. smile
Bądź przy nim i wierz że wyzdrowieje - on tego najbardziej potrzebuje. Nie z litości, czyli jeśli się z nim nie zgadzasz to mów mu o tym i argumentuj dlaczego. Nie jest dzieckiem - zrozumie.

23

Odp: Moja miłość i jego choroba

Dlaczego czekasz na to zeby sie on odezwał, nie mozesz go odwiedzic pojechac do niego a nie zadreczac sms czy telefonami. Przeciez to jest najwazniejsze, zobaczy zrozumie bedzie na ciebie czekal pozniej, moze Ty bedziesz dla niego podporą i wolą walki...

24

Odp: Moja miłość i jego choroba
natalia175 napisał/a:

Jedynym wyjściem jest operacja, na którą On nie chce się zgodzić. Powiedział, że nie będzie ciężarem dla swojej rodziny.
Jak go przekonać? Brak w nim woli walki...

Nie może tak myśleć. To, że ma guza nie oznacza, że będzie roślinką. Niestety taki jest stereotyp w społeczeństwie. Ja miałam dwie takie operacje w ciągu pół roku. Żyję, nie jestem dla nikogo ciężarem. Studiuję, pracuję. Owszem, są jakieś ubytki, ale to niewiele. Właśnie wróciłam z kilkudniowej wyprawy w góry. Plecak 10kg i dałam radę, ciągle iść. Takie operacje nie są wyrokiem. Pewnie czytał różne wpisy w internecie. Ja też czytałam i ze mną po operacjach wcale tak nie było. Widziałam w szpitalach nawet osoby, które lepiej się czuły po operacji jak ja. Owszem były też przypadki beznadziejne, ale nie tak dużo jak się spodziewałam. Neurochirurgia ciągle się rozwija i są coraz lepsze metody usuwania tego typu guzów. Np. neuronawigacja.
Powinien poddać się leczeniu tym bardziej, że w przypadku młodych osób rokowania są dobre. Guz pozostawiony samemu sobie, może się przekształcić w gorsze paskudztwo. Lepiej usunąć w zalążku i jest spokój.
Trochę brakuje optymizmu Twojemu chłopakowi. Nie wiem co Ci doradzić, bo ciągłe powtarzanie "będzie dobrze" może stać się denerwujące. Ja jakoś tak sama w sobie miałam siłę i chęć wywalić tego "pasożyta" wink a świadomość, że takie coś siedziało w mojej głowie mnie dobijała i nie mogłam się doczekać operacji.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja miłość i jego choroba

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026