Witam
Mam 21lat, jestem z dziewczyną od pół roku. Niestety nie możemy uprawiać seksu przez mój brak erekcji. Generalnie jest to moja pierwsza dziewczyna i pierwsze prawdziwe konakty seksulane więc nie wiem czy mnie nie podnieca na tyle, czy to tylko mój problem. Jeśli chodzi o podniecenie to podczas pieszczot na początku jest, tylko ze cały czas myśle że mi nie staje( może nie ciągle ale to i tak nic nie daje), i gdy juz jesteśmy rozebrani to kompletnie nie ma napięcia z mojej strony. Gdy dziewczyna pomaga mi ręką to niestety tylko na chwile się udaje tak że o współżyciu nie ma mowy.
Fakt jest taki, że czasem bardziej wole sie do niej przytulić niz kochać ale to z tego powodu raczej że nie potrafiłbym nic zrobić.
Niedawno sie rozeszliśmy, chciałbym do niej wrócić ale nie wiem czy jest sens w takim wypadku.
Jeśli chodzi o miłość to też są z tym małe problemy bo jestem troche zagubiony i że nie jestem doświadczony to trudno mi powiedzieć jej co tak naprawde czuje, bo sam tego nie wiem, co jest najgorsze dla mnie jak pewnie dla innych facetów również.
Jakieś rady?
Podobne tematy
Wyluzować, mniej się przejmować, mniej się nad tym zastanawiać i po prostu robić co ci serce podpowiada.
Definitywnie za dużo myślisz. Ciesz się chwilą i podnieceniem, a nie zastanawiasz się, że Ci nie stanie. Przy seksie się nie myśli, przy seksie się działa ![]()