Hej Dziewczyny! Wiem, że takich wątków było już sporo, ale każda sytuacja jest indywidualna, a dzisiaj to ja potrzebuję wsparcia. Wczoraj zostawił mnie facet. Wiem, że nie można zatrzymać nikogo, kto czuje, że już nie kocha i że wszystko się wypaliło. Obiecałam sobie wczoraj, że nie będę płakać, że wysłucham tego, co ma mi do powiedzenia. Wiedziałam, że spotykamy się po to, żeby to zakończyć, bo powiedział mi już wcześniej, że nie widzi sensu już dalej, że nie umie mnie oszukiwać. Mieliśmy wspólnych znajimych, teraz czuję się jakbym została sama. W jaki sposób urodzić się na nowo, ale przede wszystkim - w jaki sposób zrozumieć, że to nie moja wina i nie stracić całej pewności siebie? ...
Ja mam 24 lata, on 26. Byliśmy ze sobą pół roku.