Znamy sie od 9 miesiecy, a on w sylwestra pokazal mi, ze mu sie podobam tzn. zaczal ze mna gadac (nigdy wczesniej w zasadzie tego nie robil i prawil komplementy) i spalismy ze soba i dwojka kolegow w lozku, Bartek - bo tak ma na imie ow mezczyzna - cala noc sie do mnie kleil.
Gdy przez kilka chwil nie spalismy to zapytal sie mnie, czy narusza moja prywatnosc lezac w ten sposob.
Tego samego dnia tzn. 1 stycznia poszlismy do kina i on zachowywal sie tak jak wczesniej tzn. gadal ze mna ale tak jakby nic nie zaszlo. Pomyslalam ze poprostu chcial sie do kogos przytulic i tak zrobil, znowu pomyslalam o nim jak o normalnym koledze.
Jednak u kolegi na urodzinach zaszla dziwna sytuacja, bo on zaczal mnie przepraszac za to co sie stalo, cytuje : "chcialem cie przeprosic za zaistniale poufalosci", wtedy poczulam sie glupio, bo nie oczekiwalam ze o tym wspomni.
Kolejnym razem spotkalismy sie u innego kolegi na co tygodniowym spotkaniu, tam zachowywal sie dziwnie znowu prawil mi komplementy i rozmawialismy o roznych rzeczach w tym, o tym, co mi powiedzial wczesniej (poufalosci
) i stwierdzil ze nie chodzilo mu o to tylko ze ja go zle zrozumialam. Wszyscy dziwnie patrzyli na to, ze ze soba rozmawiamy bo nigdy tak nie bylo.
Gdy rozmawialam z kolezanka to wcinal sie bo myslal ze mowie do niego i gdy kolo mnie usiadl to, gdy na niego popatrzylam to
powiedzial jakby do wszystkich: "przepraszam ze kolo Ciebie siedze", tego wieczora przepraszal mnie za wszystko i wzial ode mnie nr. telefonu. Smsami wypytywal sie o to, co mowil w sylwestra i o inne dziwne rzeczy. Wtedy pierwszy i ostatni raz jako pierwszy cos do mnie napisal. Aktualnie rozmawiamy przez smsy tylko jak ja pierwsza cos napisze albo na jakichs imprezach, gdy razem pojdziemy na fajke. Nie rozumiem go bo raz mi daje do zrozumienia, ze czegos ode mnie chce, a kolejnym razem tak jakbym po prostu byla jego znajoma. Moge dodac jedynie, ze nawet swoja kolezanke na mnie napuscil poniewaz gdy obchodzilismy moje urodziny to ona gdy bylysmy same zaczela sie wypytywac o to czy on mi sie podoba (oczywiscie nie doslownie)...
Sama nie wiem co mam z tym zrobic, bo zalezy mi na nim ale nie wiem czy jemu na mnie takze.
Jezeli macie jakis pomysl to prosze doradzcie mi, bo ja juz sama nie wiem, co z tym fantem zrobic. ![]()