netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

27 odpowiedzi10 352 wyświetleniazałożony przez olafasola, 16.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Wczoraj miałam burzliwy dzień z moim TŻ, co chwilę o coś się sprzeczaliśmy i nie odzywaliśmy. Wieczorem spotkaliśmy się ze znajomymi, on nic nie pił, bo przyjechał samochodem, a my z koleżankami może trochę przesadziłyśmy..

Późną nocą chciał nas odwieźć do domu, jak już wszyscy wysiedli to zaczął narzekać, że znowu się nie wyśpi do pracy. Tego dnia coś mu odbiło i zamiast wziąć mnie do siebie, bo tak zawsze robiliśmy, chciał mnie zawozić na 2 koniec miasta. Zdenerwowana powiedziałam, że chcę wysiąść i sama dojadę do domu, bo nie będę robić problemu skoro i tak już narzekał. A on? Bez żadnego słowa puścił mnie samą o 2 w nocy, pijaną. Niestety okazało się, że nie było żadnych autobusów i musiałam iść na pieszo, ciemnymi uliczkami ponad 6km.

Sama nie wiem co o tym myśleć. Wiem, że mogłam nie mówić, że sama sobie poradzę, ale z 2 strony jak można tak po prostu pozwolić swojej dziewczynie, pijanej, wracać samej do domu?
Jestem strasznie rozczarowana.

2

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Chciałaś wracać sama, to wracałas sama. Słusznie zrobił, co się miał z pijaczką użerać...

3

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Może dlatego, że powinien zadbać o bezpieczeństwo swojej kobiety, której mogło się coś stać.
Dla siebie wzywa taksówkę, żeby przejechać 2 ulice, a mnie zostawia samą..

4

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Do siebie pretensje, było się nie awanturować, nie fochować.

5

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

A gdyby on był nabzdryngolony chciałabyś zabierać go do siebie i byłabyś cała w skowronkach? Sama napisałaś, że przesadziłyście. Może fakt postąpił pod wpływem emocji, ja bym odwiozła pod dom i odjechała bo z pijaną osobą nigdy nie wiadomo, ale to była Twoja decyzja... Miał Cię prosić żebyś została? Nie wiem czego oczekujesz. Zachowujesz się jak typowa baba, w dodatku jak dla mnie a jestem kobietą, pijana dziewczyna jest najokropniejszą rzeczą na którą ciężko patrzeć.

6

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Nie masz co się oburzać. On chciał być miły i podwieźć Ci tyłek, a Ty z pretensjami, to Cię zostawił, żebyś sobie sama radziła. I bez przesady z tym bezpieczeństwem, ile razy ja sama po imprezie wracałam i nic mi się nigdy nie stało. Jakby Twoja okolica była taka niebezpieczna to byś po taksówkę zadzwoniła, a nie szła na piechotę wink

7

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..
kaisa_malene napisał/a:

Nie masz co się oburzać. On chciał być miły i podwieźć Ci tyłek, a Ty z pretensjami, to Cię zostawił, żebyś sobie sama radziła. I bez przesady z tym bezpieczeństwem, ile razy ja sama po imprezie wracałam i nic mi się nigdy nie stało. Jakby Twoja okolica była taka niebezpieczna to byś po taksówkę zadzwoniła, a nie szła na piechotę wink

Niby ok: chciałaś - masz...
Jednak uważam, iż nerwy nerwami, ale gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo o bliską osobę - wypadałoby się wznieść ponad złe emocje i zadbać do końca...
To, że wydaje się bezpiecznie niczego nie gwarantuje. Tak zaczynają się niekiedy przykre historie... Fakt, adrenalinka robi swoje, ale po co kusić los? Co jak co, ale odrobina wyobraźni powinna spowodować, że facet bez względu na marudzenie i nerwy powinien - ja tak bym zrobił - zapakować do auta/ nie wypuszczać z auta i zawieźć pod sam dom.
A kłócić się, wkurzać można później smile

8

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Zgadzam się z powyższym a nawet więcej. Rózne sa sytuacje na imprezach, a Wy tu wszyscy piszecie jak jacyś święci. A gdyby odwrócić sytuację i to Autorka zostawiłaby na pastwę swojego faceta? Pewnie też byście najeżdżali że "zła kobieta". Emocje jakiekolwiek, nie tłumaczą ryzykowania życiem bliskiej - ponoć - osoby. A z doświadczenia wiem, że na imprezach zazwyczaj to jedna osoba baluje, a druga siebie i jej pilnuje (no chyba że obydwie kończą pod stołem, ale z czymś takim się nie spotkałam).
I zarówno ja musiałam mieć pieczę nad facetem, bo popił, jak i faceci nade mną, bo ja popiłam. I nie twierdzę, że zawsze to było powodem do zadowolenia mojego czy ich, ale do głowy by nam nie przyszło porzucić się w ten sposób. Partner Autorki chciał się przekonać, jak może skończyc samotna kobieta nocą czy co? Jakby mało było w wiadomościach.. Jak na mój gust - zwykłe chamstwo i popieram rozczarowanie Autorki.

9

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

A według mnie zachował się jak frajer!
No ludzie! Rozumiem, że Wy zawsze jesteście trzeźwi i nie marudzcie po kilka głębszych? COś nie wierzę w to.
To Twój facet i tymbardziej powinien Cię odwieźdź, bo to TY byłaś pijana i mogło się coś stac złego.

10

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Jak po alkoholu nie umiesz panowac nad soba i myslec samodzielnie, to nie pij, zamiast oczekiwac, ze ktos bedzie znosil Twoje pijackie fochy.

11

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Moim zdaniem powinien ją odwieźć. Znam to uczucie rozczarowania o którym pisze autorka, miałam podobna sytuację kiedyś i uważam że nikogo w takim stanie nie powinno się zostawiać. Ja bym odwiozła nawet koleżankę czy kolegę nie mówiąc o dziewczynie/chłopaku. A mam takie pytanie: czy potem się zainteresował czy dotarłaś bezpiecznie?

12

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

A mi sie zdaje, ze to nie pierwszy raz jak autorka byla pijana, dlatego nie chcial jej u siebie nocowac. Po prostu mial tego dosc. Chcial odwiezc do domu, ona nie, unosi sie honorem, ze skoro on nie chce jej przenocowac to ona woli isc z buta. No sorry poza tym po taxi nie mogla sobie zadzwonic jak juz stwierdzila ze jednak to daleko? Nie przesadzajcie i nie robcie z niego jaki on be bo powinien byc rycerzem pijanej dziewoi. Chciala to ma i tyle w temacie.

13

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Zależy gdzie mieszkają. Ale w małej mieścinie pijana dziewczyna w nocy może nieźle oberwać. Nie wiadomo też czy miała przy sobie pieniądze na taxi. Co jak co ale facet powinien się zainteresowac czy dotarła na miejsce bezpiecznie, moim zdaniem to takie minimum jeśli już sama wracała do tego domu.

14

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..
anetqueen napisał/a:

A mi sie zdaje, ze to nie pierwszy raz jak autorka byla pijana, dlatego nie chcial jej u siebie nocowac. Po prostu mial tego dosc. Chcial odwiezc do domu, ona nie, unosi sie honorem, ze skoro on nie chce jej przenocowac to ona woli isc z buta. No sorry poza tym po taxi nie mogla sobie zadzwonic jak juz stwierdzila ze jednak to daleko? Nie przesadzajcie i nie robcie z niego jaki on be bo powinien byc rycerzem pijanej dziewoi. Chciala to ma i tyle w temacie.

A nie bierzesz poprawki na irracjonalne zachowania po alkoholu? Owszem skoro wiedział jak się zachowuje po alkoholu - jeśli miały takie sytuacje wcześniej miejsce - nie powinien się z nią już więcej wybierać na takie imprezy. A zachowanie wstawionej osoby niekiedy potrafi być ...zaskakujące. Jednak cokolwiek by taka osoba nie mówiła/robiła - można przeanalizować później, gdy wróci do normalności. I wówczas dać sobie już spokój ze znajomością, albo starać się wyprostować... A w danym momencie wypadałoby - skoro razem się przyszło - razem wyjść i zadbać o jej bezpieczeństwo, czy choćby o spokój własnego sumienia... No, chyba, że ma się daną osobę głęboko przed zwieraczem... smile

15

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Powinien zadbac o Twoje bezpieczenstwo nawet jezeli przesadzilas, poczekac do jutra i wtedy Ci wylozyc kawe na ławe, ciekawe czy uslyszalby od Ciebie chociaz male przepraszam?

16

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Też jestem tego zdania że nerwy i rozmowę mógł zostawić na dzień następny, a wtedy kiedy trzebabyło powinien już się Tobą zaopiekować. Jakby nie daj boże coś się stało? Życia by nie miał wiedząc że to jego wina, i że sam na to pozwolił.

17

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Dokaldnie, zachowal sie jak FRAJER, wszyscy tacy swieci.. mialas co chcialas...
zaloze sie, ze jakby on byl pijany to ona by go tak nie zostawila! Co za debil zostawia wlasna dziewczyne na srodku ulicy w srodku nocy aby sama wracala do domu, gentelman !

Poza tym dziewczynza zaznaczyla, ze zawsze spi u niego !

Dla mnie glupek!

18

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..
nocnalampka napisał/a:

Jak po alkoholu nie umiesz panowac nad soba i myslec samodzielnie, to nie pij, zamiast oczekiwac, ze ktos bedzie znosil Twoje pijackie fochy.

buahaha ja sie zastanawiam czy ty tak umiesz samodzielnie myslec jak sie nabrzdekolisz smile

19

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Ciekawe czy tak bardzo bronilibyscie takich pijackich zagran, jakby to facet sie upil i robil awantury...

20

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Absolutnie Twój facet strzelił dokładnie takiego samego focha jak Ty. Tyle że jako osoba trzeźwa powinien właśnie na trzeźwo podejść do sprawy, zawieźć Cię do domu i ewentualnie na drugi dzień porozmawiać na ten temat. To, że byłaś kapryśna czy zrzędliwa, nie znaczy że musiał zostawiać Cię samą w środku nocy na ulicy. Bardzo nieładnie postąpił.

21

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..
nocnalampka napisał/a:

Ciekawe czy tak bardzo bronilibyscie takich pijackich zagran, jakby to facet sie upil i robil awantury...

Mój jak chodzi na takie imprezy z pracy, to go odbieram.

22

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Również uważam że to frajer, wracałaś sama 6 km w środku nocy...przecież mogło Ci sie coś stać. Żaden kochający facet nie pozwoliłby żeby jego kobieta błąkała sie po nocy sama, powinno Ci sie w tym momencie zapalić czerwone światełko.

23

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Uważam,że facet mimo wszystko zachował się źle.
Emocje -emocjami.Aczkolwiek w dojrzałym zdrowym zwiazku ,nawet gdy dochodzi do awantury to gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo drugiej osoby to się o nie dba.
Dodatkowo autorka była pijana i jej ocena ryzyka nie była na tamten moment racjonalna.

Nigdy mi się nie zdarzyło(nawet za dnia i po kłótni) aby mój facet po tym jak było ustalone,ze dba o mój dowóz mnie gdzieś zostawił.

Gdyby sytuacja byłaby odwrotna i to ja danego wieczoru byłabym tą "odwożącą" i to mój facet by się "fochował" w dodatku po procentach to bym go do domu odwiozła. Tak jak było ustalone wcześniej.

24

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..
olafasola napisał/a:

chciał mnie zawozić na 2 koniec miasta. Zdenerwowana powiedziałam, że chcę wysiąść i sama dojadę do domu, bo nie będę robić problemu skoro i tak już narzekał. A on? Bez żadnego słowa puścił mnie samą o 2 w nocy, pijaną.

Facet to prosta istota. Jak mu powiesz "stój-wysiadam" to sie zatrzymuje, jak byś powiedział "masz mnie odwieźć i koniec" to by to zrobił...
Genralna zasada jest tak, że z nawalony m partnerem sie nie dyskutuje ...

25

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..
agasta napisał/a:

...Facet to prosta istota. Jak mu powiesz "stój-wysiadam" to sie zatrzymuje, jak byś powiedział "masz mnie odwieźć i koniec" to by to zrobił...
Genralna zasada jest tak, że z nawalony m partnerem sie nie dyskutuje ...

Trochę mnie poirytowałaś tą krótką charakterystyką "faceta". Wybacz, ale chyba znasz tylko te najprostsze wersje "faceta", stąd powyższa teza... smile Zaręczam, że zdarzają się wyjątkowo skomplikowane egzemplarze.
A, że z pijanym się nie dyskutuje - wiadomo...

26

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Kosmiczny.. może i istnieją te skomplikowane egzemplarze w..
innym układzie solarnym big_smile
Bo większość facetów to ci, którzy wyznają zasadę "nie jestem za grosz domyślny, wal prosto z mostu".
No więc kobiety to robią i co? I właśnie to co wyżej.. A jak nie robią.. to samo.. i tu zasada waszego mylnego "jak kobieta mówi nie tzn. tak".
A no chyba że.. miałeś na mysli właśnie to skomplikowanie..
No to tu się nawet zgodzę big_smile

27

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Widzę, że temat już trochę stary ale w głowie nie mieści mi się takie zachowanie... doświadczyłam czegoś podobnego ( nie byłam pijana ale facet mnie nie odwiózł i musiałam czekać 2 h na nocny). Dla mnie to dyskredytuje drugą osobę w moich oczach - niby rzecz taka drobna ale ile ona mówi o stosunku drugiej osoby do nas. Uważam, że kłótnie i niesnaski należy odłożyć na bok i zadbać o bezpieczeństwo drugiej osoby nawet jeśli w danej chwili chce się ją zamordować smile
Ostatnio kolega mieszkający na miasteczku studenckim AGH opowiedział mi, że w trakcie Juwenaliów natknął się na wymiotującą w krzakach dziewczynę - była totalnie pijana i zostawiona przez "przyjaciół". Wyciągnął z niej gdzie mieszka, odwiózł taksówką, dał jej swój numer aby do niego zadzwoniła czy wszystko w porządku. To podtrzymuje moją nadzieję, że są jeszcze prawdziwi mężczyźni.
Dla mnie to oczywiste, że pilnuje się swoich przyjaciół, partnerów itd. zachowanie faceta autorki tematu oceniam jako frajerskie...

28

Odp: Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Zgaduję, że nie jesteś małą dziewczynką, która nie trafi do domu, chociaż masz bardzo dziecięce wyobrażenie.
Przede wszystkim - powinnaś zapytać się siebie samej o ocenę swojej postawy: jesteś dorosła podejmujesz świadome wybory pić/nie pić, jechać/iść na piechotę, być z tym/czy z innym...

Wiesz, to jest trochę takie dziecięce wyobrażenie męskiego, bohaterskiego partnera. Większość facetów to troki od kaleson - poczytaj sobie forum, zostawiają kobiety z dziećmi, z długami, z bezrobociem (i vice versa) i jak sobie wtedy poradzisz? Człowiek musi liczyć na siebie i wyrażać siebie, jeśli mówi "tak"- to znaczy tak, "pójdę sama" - to znaczy pójdę sama.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Puścił mnie samotnie w nocy do domu..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026