zakochałem się w dziewczynie która o tym nie wie,nie wiem jak mam jej to powiedzieć,dodam że ona ma chłopaka i to jest właśnie ten problem no i niby wiek,bo ona jest starsza ode mnie o ponad sześć lat(ona ma prawie 24)no ale miłość nie pyta o wiek
1 2012-05-09 23:14:27 Ostatnio edytowany przez dawid64 (2012-05-09 23:15:05)
Podobne tematy
a że tak zapytam, po czym wnosisz, że ją kochasz?
Masz z nią jakiś kontakt, jesteście przyjaciółmi, znajomymi?
Hm..lepiej daj sobie spokoj. Ja mam 24 lata i raczej bym sie nie zwiazała z 18-latkiem.
Daj sobie spokój skoro ona ma chłopaka. A ty poprostu może jesteś nią zauroczony i mylisz uczucia.
a że tak zapytam, po czym wnosisz, że ją kochasz?
Masz z nią jakiś kontakt, jesteście przyjaciółmi, znajomymi?
tak mam z nią kontakt bo razem pracujemy przez trzy dni w tygodniu
6 2012-05-10 14:06:29 Ostatnio edytowany przez wanilja (2012-05-10 14:07:18)
skoro ma chłopaka to jest zajęta , więc nie na miejscu byłoby ją gdzies zapraszać no i pewnie by sie nie zgodziła więc mówienie o tym co czujesz hmmm chyba nic nie zmieni w waszych relacjach i mógłbyś sie potem w pracy głupio czuć kiedy stwierdzisz że mogłeś jednak nie mówić.
Hm..lepiej daj sobie spokoj. Ja mam 24 lata i raczej bym sie nie zwiazała z 18-latkiem.
nie takie historie życie pisało,są związki w których różnica jest kosmiczna a po mimo to się kochają,to że ty bys się nie związała z 18-latkiem to nie znaczy że wszystkie takie są i z resztą nie wiesz jak byś się zachowala jak byś się zakochala w mlodszym lub starszym
skoro ma chłopaka to jest zajęta , więc nie na miejscu byłoby ją gdzies zapraszać no i pewnie by sie nie zgodziła więc mówienie o tym co czujesz hmmm chyba nic nie zmieni w waszych relacjach i mógłbyś sie potem w pracy głupio czuć kiedy stwierdzisz że mogłeś jednak nie mówić.
no ja raczej bym jej nie powiedzial że zapraszam ją na randkę tylko na zwykłe spotkanie przyjaciół,no i wlaśnie boje sie jej o tym powiedzieć bo nie wiem jak by mi sie puźniej pracowalo razem z nią i jaki by byl wtedy stosunek do mnie
nie takie historie życie pisało,są związki w których różnica jest kosmiczna a po mimo to się kochają,to że ty bys się nie związała z 18-latkiem to nie znaczy że wszystkie takie są i z resztą nie wiesz jak byś się zachowala jak byś się zakochala w mlodszym lub starszym
Owszem, życie pisze różne historie. zdarza się że kobiety wiążą się z młodszymi. tyle tylko, że w waszym przypadku nie chodzi o takie same 6 czy nawet 10 lat jak w przypadku dojrzałego mężczyzny ze starszą kobietą. Wybacz ale nie wydaje mi się żeby jakikolwiek 18 latek spełniał wymagania bądź co bądź wiele dojrzalszej dziewczyny. Chyba, że i ona zatrzymała się na poziomie nastu lat.
nie szukam tutaj odpowiedzi na to czy jestem za młody.A po drugie znam tą dziewczynę i wiem na pewno więcej o niej niż ty dlatego też nie pisz że nie sprostam jej oczekiwaniom,bo liczy się miłość a nie wiek
11 2012-05-10 15:40:03 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2012-05-10 15:41:58)
przepraszam ale jaka miłośc? przecież sam napisałeś, że ona ma chłopaka więc jeżeli w ogóle jest jakaś miłośc to tylko jednostronna.
jednostronna ale jeśli coś się zmieni to wiek raczej nie będzie mial znaczenia
Wbrew pozorom wiek czasem jest istotny. Ale nie będę Ci tu tego tłumaczyc, może kiedyś sam się przekonasz
A jest szcześliwa w tym związku ? bo jesli tak to po co to psuć
A jest szcześliwa w tym związku ? bo jesli tak to po co to psuć
mmm własnie po co psuć jak w tym związku jest szczęśliwa, wiec swoje uczucie zachowaj dla siebie. A jeżeli ona już nie bedzie w tamytm zwiazku to czemu nie możesz do niej zarywać ale najpierw trzeba będzie ja pocieszać jak bd roztrzęsiona...
wtedy poczuje ze nie jest sama i to bedzie bardzo dobry moment na zblizenie do siebie ![]()
jeśli ona jest szczęśliwa, a Ty ją 'kochasz' to daj jej być dalej szczęśliwą. skoro się przyjaźnicie, to jak będzie miała problem to pogada z Tobą. raczej
Wbrew pozorom wiek czasem jest istotny. Ale nie będę Ci tu tego tłumaczyc, może kiedyś sam się przekonasz
no właśnie czasem jest istotny
a tak na marginesie(ta wypowiedź nie odnosi się do wszystkich)to ja tu nie szukam krytyki tylko pomocy.
stan sie jej przyjacielem,niech wie ze moze na ciebie liczyć ze ma w tobie oparcie,nie narzucaj sie ale bądz zawsze gdy cie bedzie potrzebować...zacznij metodą malych krokow,pod zadnym pozorem nie staraj sie zastapic jej chlopaka,nie daj jej odczuc rywalizacji pomiedzy tobą a nim. Po prostu bądź jej przyjacielem. a jeśli pisane jest wam byc razem..to prędzej czy pózniej bedziecie . Tylko pamietaj nie badz natarczywy.