Nie wiem czy taki wątek już był. Ale:
Mam problem ze swoim chłopakiem. Jesteśmy razem od ponad roku. Tylko on nadal ma kontakt ze swoją byłą. Nie wiem czy ich relacje są normalne. Dla mnie nie są. Otóż okazało się, że ona nadal mówi i pisze do niego przez "misiaczku", wpada do niego do pracy składać mu życzenia urodzinowe, świąteczne itd., on nie pozostaje jej dłużny też pamięta o jej urodzinach, na ostatnie pojechał i nawet dał jej prezent (kolczyki chyba), trzyma jej nagie zdjęcia na komputerze, a jeszcze niedawno miał je na komórce, nawet pozałatwiał jej zniżki w firmie, w której pracuje (ma prawie darmowego neta). A no i oczywiście parę razy na początku naszej znajomości wpadała do niego na kawę (mieszka sam), wyżalić się.
Co Wy o tym sądzicie? Jak Wy byście się zachowały w mojej sytuacji?
Podobne tematy
jak dla mnie to nie są normalne relacje.. Na Twoim miejscu bardzo bym się zdenerwowała na niego, akty zazdrości itp. Normalna relacja między nimi byłaby gdy on by pisał do niej normalnie, czasem się odezwać i na tym poprzestanie. Mam wrażenie, że nadal łączy ich coś więcej.. Ja sobie nie wyobrażam sytuacji takiej, że mój kochany pisze takim językiem do swojej byłej. A napisz jeszcze, czy on ją zostawił, czy raczej ona jego ?
Najbardziej co by mi przeszkadzalo, to te nagie zdjecia. Bo skoro ma teraz ciebie, to po co mu to...
Podobnie jak kolezanka tez wydaje mi sie to dosc dziwne, ze tak powiem. Rozumiem utrzymywanie kontaktu po zerwanie jezeli dwoje ludzi rozeszlo sie w pokojowych warunkach, ale takie slodzenie sobie to juz lekka przesada. Zyczenia urodzinowe, swiateczne ok, ale jakies wpadanie do pracy czy obdarowywanie sie prezentami tez nie bardzo mi sie widzi.
Rozmawialas z nim o tym? Powiedzialas, ze ci ta ich ciagla znajomosc przeszkadza i po prostu zle sie z tym czujesz? Bedac z toba chlopak powiniene martwic sie o to co ty czujesz i organiczyc kontakty z byla dosc konkretnie.
podobno on ją.
Jednak, który facet zrezygnowałby ze związku polegającego na czystej, zwierzęcej seksualności?
Mi się to wszystko nie trzyma kupy. Zastanawiam się nad rozstaniem z nim.
Z drugiej strony byłam raz w sytuacji. gdzie mój były ewidentnie nie odpuszczał. Z tą różnicą, że ja go olewałam, a nie składałam życzenia. Nie wiem co mam myśleć o tym.
Pewnie, że rozmawiałam. To powiedział, że to dla niego TYLKO zdjęcia. Wysłał do niej sms'a o treści: "(zdrobnił jej imię) przestań mnie nazywać misiaczkiem to ważne dla mojej dziewczyny", stwierdził, że neta prawie za free nadal będzie miała, bo może ona mu kiedyś pomoże w czymś i nie będzie z niej wroga robił. A zyczenia też będzie wysyłał, bo to przecież miło się człowiek czuje, gdy ktoś o nim pamięta.
no nie....to nie jest normalne czuc tytaj miete, ze sie tak wyraze. postaw mu ultimatum albo ty albo ona
Postawię, tylko czy to coś da?
Przecież nie będę mu przeszukiwać telefonu codziennie szukając z nią kontaktu. Nie będę go śledzić.
To jakaś paranoja.
Masz rację, to paranoja. Żyjesz w przymusowym trójkącie i radzę z tym skończyć, bo oni ewidentnie czują do siebie miętę. A jeśli już coś się wydarzy pomiędzy nimi, to Tobie będzie ciężej to znieść. Musisz powiedzieć chłopakowi, że nie wytrzymasz już dłużej takiej sytuacji. I zaznacz, że nie masz zamiaru go śledzić i pilnować. Jeśli postanowi nic z tym nie robić z miejsca odejdź. Ta sytuacja jest na tyle chora, że szkoda Twojego czasu z nimi.
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak sądzę. Już powoli zaczynałam wierzyć, że we mnie tkwi problem.
Wiesz co, jedyne czego bym się bardziej czepiała to tego "misiaczkowania", ale poza tym nie widzę nic złego w normalnych kontaktach z eks. Nie rozumiem dlaczego dla niektórych dziwne jest, że byli partnerzy potrafią się przyjaźnić. A swoją drogą jak tak pomyślę to mój były nadal do mnie pisze "słoneczko"... I moje nagie zdjęcia chyba też nadal ma. No i życzenia oczywiście, że sobie składamy, tak jak całej reszcie znajomych.
Życzenia, jakiś tam kontakt to nic złego. Ale trzymanie nagich zdjęć byłych to przegięcie! Po co mu, jak ma kogoś innego?
Jeżeli czuje sentyment (ja nadal nie skasowałam zdjęć mojego byłego, bo to wspomnienie i dlatego to trzymam, nic poza tym) do tych zdjęć, ale nie wywołują w nim żadnych uczuć, mógł je schować przed nią, żeby nie widziała.. Bo przecież to raniące w jakiś sposób.
Musi z nim zagrać w otwarte karty.. A jeżeli nadal czują mięte do siebie, to odejść, nie poniżać się, żyjąc w trójkącie
mógł je schować przed nią, żeby nie widziała..
Aaa, to dopiero by był dramat jakby znalazła takie ukrywane! Skoro ukrywa, to ma coś na sumieniu, co nie? Swoją drogą po cholerę zaglądać partnerowi do komputera i przeglądać jego zdjęcia to ja nie wiem... Ja nigdy nie sprawdzałam co mój chłopak ma na kompie i jakoś mnie nie kusi.
Ja mu nie przeglądałam kompa, te zdjęcia były na pulpicie. Akurat tam takich zdjęć się chyba nikt nie spodziewa.
Chwila... Twój chłopak miał nagie zdjęcia swojej byłej na pulpicie?!
Ja bym juz dawno zerwala. Koles zachowuje sie jak by byl z Toba i z nia. Daj sobie z nim spokoj.
Szamanka: masz rację, coś jest nie tak. Nie ma sensu żyć w trójkącie!