Jesteśmy razem od ponad roku,jego matkę widziałam zaledwie 7x nie przypadłyśmy sobie do gustu przez plotki które wymyśliła sobie jej sąsiadka na mój temat,jego matka nie rozmawiała o tym ze mną ale zabroniła mojemu lubemu zapraszania mnie do domu,codziennie siedzimy u mnie,jego matka jest rozwódką od 20lat,miała faceta który dosyć szybko od nich uciekł,mieszkają we 3 mój luby,jego matka i siostra 14letnia,jego matka z tego co słyszałam nieźle się prowadzi w sensie często poznaje nowych facetów i przychodzi z nimi do domu,ale ja nie o tym...
Jego matka z siostrą i jakąś ciotką pojechali do stolicy zostali na noc więc mój luby zaprosił mnie do siebie na noc,miałam obawy że będziemy spać a jego matka wparuje i będzie awantura bo się nie lubimy,na szczęście tak nie było ale przechodząc już do mojego pytania.
Napiszę już w skrócie jak on chcę mnie zmienić od początku bycia razem
Nosiłam dekolty kiedyś bo lubiłam ale przestałam,zwrócił mi o to uwagę,jego matka chodzi codziennie z piersiami na wierzchu
Nie lubię spódniczek,prosił,mówił że mi nawet kupi mini nie chciałam,a jego matka często biega w spódniczkach
Jego matka goli nogi depilatorem,dostałam depilator od niego na urodziny ze wskazówkami co mam nakładać na nogi aby nie mieć krostek,pytałam skąd on wie mówił że jego matka używa i pomaga jej bo on nie widzi żadnych krostek a mi od razu się zrobiły.
Zawsze farbuje włosy na blond,jego matka tak że blondynka farbowana,mając odrosty powiedział że jego matka może zrobić mi włosy na taki sam odcień co ona ma...
Jego matka większe piersi,wąska góra,wielki tyłek,moja budowa większe piersi,szerokie ramiona,mały tyłek,ostatnio powiedział że mi tyłek urósł i on to lubi ale to nie jest jeszcze taki jak on by chciał.
denerwuje mnie to że on porównuje mnie w różnych sytuacjach z jego matką np.ja lubię słodycze a on do mnie z tekstem że jego matka tez ale ona żeby nie przytyć je owoce.
Wczoraj to już przesadził,ma swój pokój swoje łóżko a mi oferował abyśmy poszli do niej na łóżko bo ja się u niego nie wyśpię..
_
Ogólnie ja widzę po nim że to maminsynek ale nie do przesady,on mi robi krzywdę chcąc abym robiła to co jego matka,rozumiem że ją kocha,czasami myślę że on we mnie widzi ją chociaż żadnego podobieństwa nie ma,dużo było takich sytuacji nie wiecie jak ja się czuję,potrafiłam mu powiedzieć że gdyby mógłto by własną matkę przeleciał bo tym facetom z którymi się spotyka to on poprostu zazdrości .. Niewiem co robić,myślec a może chciałam się tylko tutaj wypłakać nie mam pojęcia ale na pewno po napisaniu o tym,ulżyło mi
Podobne tematy
pogadaj z nim i juz, prosta pila a jak nie rozumie to zostaw go bo bedziesz sie meczyc w trojkacie Ty , on i jego mamusia.
Witaj Kasiu. ![]()
Czyżby kompleks Edypa?
Chłopak chce Cię widzieć na wzór i podobieństwo swojej matki.
Masz preferować takiej samej co ona modzie - w ubiorze, wyglądzie, w podobny sposób robić toaletę.
Z czasem mogą dojść inne sprawy, które chciałby, żebyś przejęła, wzorując się na jego matce.
Na pewno duży wpływ ma to, że matka wychowywała go sama i jest dla niego takim wzorem kobiecego wyglądu i zachowań.
Może ideału.
Ale fakt, że chłopak proponuje Ci, abyście spali w jej łóżku, mając do dyspozycji swój pokój, to moim zdaniem wykracza już poza ich zdrowe relacje - przynajmniej z jego strony.
W łóżku, w którym matka spała prawdopodobnie z wieloma partnerami, skoro jak piszesz zapraszała ich do domu.
Śpiąc z Tobą, chce poczuć zapach jej ciała?
Jego matka, zabroniła mu, zapraszać Cię do w ich domu.
A szkoda, bo wówczas mogłabyś więcej wywnioskować w temacie ich wzajemnych relacji.
Czy wiesz, co konkretnie powiedziała do niej sąsiadka o Tobie?
Ta sąsiadka Cię zna?
4 2012-12-02 19:15:14 Ostatnio edytowany przez Piotrek.M (2012-12-02 19:17:33)
Wybaczcie ale to jakaś MAKABRA dziewczyno bierz koło ratunkowe, szalupę i spierdzielaj bo zaraz, będziesz wszystko źle robić, a wiesz co będzie na dłuższą metę, jak się postawisz czemuś to w końcu, to koleś jeszcze będzie miał poparcie mamy i masz zero szans żeby to przewalczyć. Ten facet to jakieś przegięcie nie pomyślałbym, że tacy istnieją.
Wydaje mi się, że jego matka to na dodatek taki toksyczny typ kobiety co nie potrafi wypuścić syna z rąk, a jak mu się to uda to lepiej żeby był dalej niż bliżej domu. Wierz mi wiem coś o tym.
5 2012-12-02 19:16:24 Ostatnio edytowany przez Normalna21 (2012-12-02 19:19:40)
Kochana,jeego matka jest toskyczna,daj sobie z nim spokuj albo powiedz mu wprost ze dalej tak nie bedzie,nie daj sovie w kasze dmuchac!!!Ze jeszcze sie na to zgadzasz,najwieksza glupota.Ale z niego maminsynek,powiedz mu to.
Ale z niego maminsynek,powiedz mu to.
Normalna21 zgadzam się ale w tym przypadku po prostu chłopak nie jest winien ale co gorsza on prawdopodobnie nie widzi problemu w tym co się dzieje. Chore więzi są najgorsze brak ojca lub ojciec pasywny i pozwalający się wziąć pod pantofel, właśnie rodzą takie patologie. I jak sam nie zauważy nie stanie z boku i nie popatrzy, że coś jest z jego relacjami nie tak to chyba tylko stwórca może mu pomóc.
Masz racje Piotrek.
Masz racje Piotrek.
W moim przypadku to z życia wzięte do dziś pamiętam jak miałem 17lat i mówię:
JA: mamo i ide z dziewczyną do kina
M: po co?
JA: na film
M: będziesz się tam znów z jakimiś lafiryndami szlajał
Uwierz mi to cud, że ja żyje i że normalnie potrafię się z tego pośmiać. A było tylko gorzej na przestrzeni kolejnych lat aż się wpieniłem i urwałem tą paranoje.
Wychowywałes sie bez ojca?To w sumie normlane jest takie zachwanie zbyt czulej matki.
dużo było takich sytuacji nie wiecie jak ja się czuję,potrafiłam mu powiedzieć że gdyby mógłto by własną matkę przeleciał bo tym facetom z którymi się spotyka to on poprostu zazdrości .. Niewiem co robić,myślec a może chciałam się tylko tutaj wypłakać nie mam pojęcia ale na pewno po napisaniu o tym,ulżyło mi
Nie doczytałam wcześniej tej Twojej wypowiedzi.
Zatem, sama już zdiagnozowałaś jego problem.
Problem nie dotyczy już tylko 'nieodciętej pępowiny' - maminsynka, ale niezdrowej relacji syn-matka, a może i matka-syn(?).
Myślę, że lepiej dla Ciebie będzie, abyś nie robiła sobie nadziei na jego 'uzdrowienie'.
Zatem...pora podjąć właściwą decyzję.
Pozdrawiam Cię serdecznie. ![]()
Wychowywałes sie bez ojca?To w sumie normlane jest takie zachwanie zbyt czulej matki.
Miałem ojca akurat tylko był jak mebel równie dobrze mógłby tylko mówić "TAK KOCHANIE" dlatego matka rządziła wszystkim. Później ja się postawiłem był armagedon i chyba po 20paru latach się przebudził.
12 2012-12-02 22:48:40 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2012-12-02 22:54:48)
Nie spodziewałam się takich odpowiedzi ale tak od początku każdemu odpisując
żyworódka tak jej sąsiadka zna mnie z tego że w wieku 6-12 lat gnębiłam jej siostrę,nie lubiałyśmy się i tyle,po 10latach jak zobaczyła mnie z sąsiadem to postanowiła naopowiadać na mnie różnych dzikich historii jaka to ja jestem,i tak dalej,na pewno wiesz o czym mówię bo w tych czasach nie jedna porządna dziewczyna jest ofiarą plotek.
Piotrek.M cieszę się ze dałeś swoją odpowiedź ale zrozum że ja go kocham,on mnie też,jest to taki typ faceta 30letni "ciepłe kluchy" jego matka jest kobietą wredną,zawsze trzymała w domu ich twardą ręką.
Normalna21 Tak pisałam do Piotrka mój luby jest ciepłe kluchy,doskonale sobie zdaje sprawę z tego że ja sobie nie pozwolę na to co on mi proponuje,że jest maminsynkiem on to już dawno temu słyszał ale częściej słyszy ode mnie że jego matka jest .. ... ... i tak dalej
Nie napisałam ale on z ojcem ma dobry kontakt,wiem bo kilka razy byłam z nim u niego,jego ojciec ma żonę i 2 dzieci w wieku 6 i 8 lat żona młodsza o 19 lat i wiecie co rozmawiałam z nią sama na temat jego matki,mówiąc mi o niej potwierdziła wszystko co wiedziałam,ogólnie jak bym miała wybierać rodzinę lubego z matki strony a ojca wybrała bym ojca,poznałam już kilku wujków,ciotki kuzynostwo od ojca i jest wszystko jak to się mówi swojsko,a ze strony matki wszystko takie sztuczne,takie wielkie paniska co to nie oni,wyższe sfery chociaż nikt nie ma studiów,jego matka ma 2 siostry i brata wszyscy są po rozwodach ...
14 2012-12-02 23:01:16 Ostatnio edytowany przez Piotrek.M (2012-12-02 23:02:19)
Kasia2305 rozumiem, że go kochasz i zasadniczo jest to "siła niezwyciężona" ale on też musi cię bardzo, bardzo kochać bo żeby coś zmienić czeka go batalia z matką, a jak nie ma jeszcze jakoś specjalnie pieniędzy i zrzuca się z matką na mieszkanie, jedzenie itd. to będzie to droga przez mękę i uwierz mi zanim ich relacje po tym wszystkim wrócą do normy (jakiejś) to duuużo wody upłynie. Jeszcze coś ważnego dopowiem, jeżeli ma wybrać ciebie zamiast najbliższej rodziny gdy postawisz ultimatum to musi być ciebie pewien jak siebie.
Żeby nie było, że głupoty opowiadam to właśnie ja wybrałem moją, dziewczynę, rzuciłem wszytko co było nie normalne i wyniosłem się z chaty tak trochę pod wpływem impulsu. Rodzice się na mnie obrazili i dłuugo trwało zanim zobaczyli, że jednak istniała taka nienormalna sytuacja, a dziewczyna no cóż na własnym garnku różowo nie jest, a zabawy w dom to nie przypomina więc jak było kiepsko z finansami zwinęła walizki i powiedzieliśmy sobie goodbye. I broń Boże nie mam o to żalu, paradoksalnie całkowicie to rozumiem i uważam za normalne po prostu taki świat i takie życie. Jak nie możesz utrzymać dwóch osób to nie należy komuś nóg betonem zalewać. No jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, jestem normalny żyje i radzę sobie.
Piotrek rzeczywiście mieszka z matka ale sam kupuje i dla siebie jedzenie daje jej 300zl za to ze tylko spi w domu od 6 do 20 go nie ma prosto z pracy jest u mnie,rozwazalismy wynajem ale niestety ja sie ucze i jestem bezrobotna a jemu szef wyplaca kiedy chce i czesto zalega z cala wypłata wiec nie ma opcji aby isc na wynajem mi sie nie widzi byc utrzymanka faceta chociaz nie powiem ale on daje mi pieniadze jesli cos chce sobie kupić,wspomina mi o slubie cywilnym ja mu powiedzialam ze jego matka nie bedzie mile widziana tak samo dotyczy w przyszlosci dzieci ona dla nich babcia nie bedzie wstyd bylo by dac jej wozek skoro ubiera sie jak skonczona lafirynda.
16 2012-12-02 23:30:20 Ostatnio edytowany przez Piotrek.M (2012-12-02 23:30:59)
Kasia2305 a nie czujesz, że on dla ciebie ciut za stary może jest? Może jednak z kasą będziecie mieli później ciągle problemy? Wiem, że na pewno nie jesteś materialistką ale pomyśl o tym niby mówi się, że nikt nie powinien, żerować na drugiej osobie jednak pakowanie się w coś niepewnego może spowodować, że kiedyś skończysz na liście "szlachetnej paczki" z trójką dzieci. Wiem jakie czasy są i wiem, że brzmię jak bodajże Artemida i Normalna21 ale takie jest to życie, po prostu pomyśl dwa razy. Jak mówiłem ja mojej dziewczynie nie zalewałem nóg betonem żeby ją ciągnąć na dno, a wiem że nie wiele się u mnie zmieniło na lepsze, nadal wynajmuję i będę wynajmował, nadal borykam się z pracą, nadal żyje od 1 do 1, i nadal trzymam mój dobytek na totalnym minimum, żeby się łatwo przeprowadzić jak trzeba. Więc rozumiem to jak druga osoba decyduje, że tak nie chce.
Nie spodziewałam się takich odpowiedzi ale tak od początku każdemu odpisując
Piotrek.M cieszę się ze dałeś swoją odpowiedź ale zrozum że ja go kocham,on mnie też,jest to taki typ faceta 30letni "ciepłe kluchy" jego matka jest kobietą wredną,zawsze trzymała w domu ich twardą ręką.
Normalna21 Tak pisałam do Piotrka mój luby jest ciepłe kluchy,doskonale sobie zdaje sprawę z tego że ja sobie nie pozwolę na to co on mi proponuje,że jest maminsynkiem on to już dawno temu słyszał ale częściej słyszy ode mnie że jego matka jest .. ... ... i tak dalej
Nie no prosze cie kochana,gosc 30 letni gosc z takimi problemami?Przeciez to nawet mlodsze podlotki maja lepsze podejscie niz ten twoj luby.Ale sobie wybralas partnera,obys tylko nie zalowala pozniej.
Kasia2305 napisał/a:Nie spodziewałam się takich odpowiedzi ale tak od początku każdemu odpisując
Piotrek.M cieszę się ze dałeś swoją odpowiedź ale zrozum że ja go kocham,on mnie też,jest to taki typ faceta 30letni "ciepłe kluchy" jego matka jest kobietą wredną,zawsze trzymała w domu ich twardą ręką.
Normalna21 Tak pisałam do Piotrka mój luby jest ciepłe kluchy,doskonale sobie zdaje sprawę z tego że ja sobie nie pozwolę na to co on mi proponuje,że jest maminsynkiem on to już dawno temu słyszał ale częściej słyszy ode mnie że jego matka jest .. ... ... i tak dalejNie no prosze cie kochana,gosc 30 letni gosc z takimi problemami?Przeciez to nawet mlodsze podlotki maja lepsze podejscie niz ten twoj luby.Ale sobie wybralas partnera,obys tylko nie zalowala pozniej.
hehe on byl poznany w obuwniczym przypadkowo akurat bylam po rozstaniu i pierwsza mysl jaka moja byla to zrobic ex na zlosc i tak sie potoczyło ze sie zakochalam no trudno. Wiecie on sie stara naprawdę,zlym facetem nie jest ,Piotrek pisales ze materialistka ni jestem ale ostatnio wszystko szlo w tym kierunku niestety ale on mnie tak rozbestwil pozwalal abym zamawiala sobie na allegro itd sama sie na tym zlapalam i mu powiedzialam ze chce go z milosci a nie dlatego ze daje mi pieniadze ktorych ja ni mam
Kasia2305 przecież młoda jesteś na razie Ci to wystarcz i wydaje się dużo przyjdzie dalsze życie, dzieci, przyjdzie to wszystko utrzymać to zobaczysz dopiero co i jak. Może niech koleżanki się jeszcze wypowiedzą. Ja życzę szczęścia i powodzenia.
Jesteśmy razem od ponad roku,jego matkę widziałam zaledwie 7x nie przypadłyśmy sobie do gustu przez plotki które wymyśliła sobie jej sąsiadka na mój temat,jego matka nie rozmawiała o tym ze mną ale zabroniła mojemu lubemu zapraszania mnie do domu,codziennie siedzimy u mnie,jego matka jest rozwódką od 20lat,miała faceta który dosyć szybko od nich uciekł,mieszkają we 3 mój luby,jego matka i siostra 14letnia,jego matka z tego co słyszałam nieźle się prowadzi w sensie często poznaje nowych facetów i przychodzi z nimi do domu,ale ja nie o tym...
Jego matka z siostrą i jakąś ciotką pojechali do stolicy zostali na noc więc mój luby zaprosił mnie do siebie na noc,miałam obawy że będziemy spać a jego matka wparuje i będzie awantura bo się nie lubimy,na szczęście tak nie było ale przechodząc już do mojego pytania.
Napiszę już w skrócie jak on chcę mnie zmienić od początku bycia razem
Nosiłam dekolty kiedyś bo lubiłam ale przestałam,zwrócił mi o to uwagę,jego matka chodzi codziennie z piersiami na wierzchu
Nie lubię spódniczek,prosił,mówił że mi nawet kupi mini nie chciałam,a jego matka często biega w spódniczkach
Jego matka goli nogi depilatorem,dostałam depilator od niego na urodziny ze wskazówkami co mam nakładać na nogi aby nie mieć krostek,pytałam skąd on wie mówił że jego matka używa i pomaga jej bo on nie widzi żadnych krostek a mi od razu się zrobiły.
Zawsze farbuje włosy na blond,jego matka tak że blondynka farbowana,mając odrosty powiedział że jego matka może zrobić mi włosy na taki sam odcień co ona ma...
Jego matka większe piersi,wąska góra,wielki tyłek,moja budowa większe piersi,szerokie ramiona,mały tyłek,ostatnio powiedział że mi tyłek urósł i on to lubi ale to nie jest jeszcze taki jak on by chciał.
denerwuje mnie to że on porównuje mnie w różnych sytuacjach z jego matką np.ja lubię słodycze a on do mnie z tekstem że jego matka tez ale ona żeby nie przytyć je owoce.
Wczoraj to już przesadził,ma swój pokój swoje łóżko a mi oferował abyśmy poszli do niej na łóżko bo ja się u niego nie wyśpię..
_
Ogólnie ja widzę po nim że to maminsynek ale nie do przesady,on mi robi krzywdę chcąc abym robiła to co jego matka,rozumiem że ją kocha,czasami myślę że on we mnie widzi ją chociaż żadnego podobieństwa nie ma,dużo było takich sytuacji nie wiecie jak ja się czuję,potrafiłam mu powiedzieć że gdyby mógłto by własną matkę przeleciał bo tym facetom z którymi się spotyka to on poprostu zazdrości .. Niewiem co robić,myślec a może chciałam się tylko tutaj wypłakać nie mam pojęcia ale na pewno po napisaniu o tym,ulżyło mi
No normalnie , że się tak wyrażę brak mi słów . Jego matka to , to , jego matka to tamto . Opanuj się dziewczyno , bo wychodzi na to , że jego matka ( a może dla niego mama) to diabeł wcielony. Czyżbyś miała jakieś kompleksy ? Maminsynek robi Ci krzywdę , to uciekaj od niego jak najdalej . Mam nadzieję , że po tym jak powiedziałaś swojemu chłopakowi ''o przeleceniu własnej matki" , to on nie chce Cię już znać. Do takich słów i zachowań nawet Twój młody wiek Cię nie upoważnia.
Kasia2305 przecież młoda jesteś na razie Ci to wystarcz i wydaje się dużo przyjdzie dalsze życie, dzieci, przyjdzie to wszystko utrzymać to zobaczysz dopiero co i jak. Może niech koleżanki się jeszcze wypowiedzą. Ja życzę szczęścia i powodzenia.
nie dziekuje ...
Rowniez czekam na inne odpowiedzi chociaz podejrzewam ze beda takie jak poprzednie (wasze) dziekuje ze mnie zrozumieliscie bo myslalam ze to ja głupieje
Kasia2305 napisał/a:Jesteśmy razem od ponad roku,jego matkę widziałam zaledwie 7x nie przypadłyśmy sobie do gustu przez plotki które wymyśliła sobie jej sąsiadka na mój temat,jego matka nie rozmawiała o tym ze mną ale zabroniła mojemu lubemu zapraszania mnie do domu,codziennie siedzimy u mnie,jego matka jest rozwódką od 20lat,miała faceta który dosyć szybko od nich uciekł,mieszkają we 3 mój luby,jego matka i siostra 14letnia,jego matka z tego co słyszałam nieźle się prowadzi w sensie często poznaje nowych facetów i przychodzi z nimi do domu,ale ja nie o tym...
Jego matka z siostrą i jakąś ciotką pojechali do stolicy zostali na noc więc mój luby zaprosił mnie do siebie na noc,miałam obawy że będziemy spać a jego matka wparuje i będzie awantura bo się nie lubimy,na szczęście tak nie było ale przechodząc już do mojego pytania.
Napiszę już w skrócie jak on chcę mnie zmienić od początku bycia razem
Nosiłam dekolty kiedyś bo lubiłam ale przestałam,zwrócił mi o to uwagę,jego matka chodzi codziennie z piersiami na wierzchu
Nie lubię spódniczek,prosił,mówił że mi nawet kupi mini nie chciałam,a jego matka często biega w spódniczkach
Jego matka goli nogi depilatorem,dostałam depilator od niego na urodziny ze wskazówkami co mam nakładać na nogi aby nie mieć krostek,pytałam skąd on wie mówił że jego matka używa i pomaga jej bo on nie widzi żadnych krostek a mi od razu się zrobiły.
Zawsze farbuje włosy na blond,jego matka tak że blondynka farbowana,mając odrosty powiedział że jego matka może zrobić mi włosy na taki sam odcień co ona ma...
Jego matka większe piersi,wąska góra,wielki tyłek,moja budowa większe piersi,szerokie ramiona,mały tyłek,ostatnio powiedział że mi tyłek urósł i on to lubi ale to nie jest jeszcze taki jak on by chciał.
denerwuje mnie to że on porównuje mnie w różnych sytuacjach z jego matką np.ja lubię słodycze a on do mnie z tekstem że jego matka tez ale ona żeby nie przytyć je owoce.
Wczoraj to już przesadził,ma swój pokój swoje łóżko a mi oferował abyśmy poszli do niej na łóżko bo ja się u niego nie wyśpię..
_
Ogólnie ja widzę po nim że to maminsynek ale nie do przesady,on mi robi krzywdę chcąc abym robiła to co jego matka,rozumiem że ją kocha,czasami myślę że on we mnie widzi ją chociaż żadnego podobieństwa nie ma,dużo było takich sytuacji nie wiecie jak ja się czuję,potrafiłam mu powiedzieć że gdyby mógłto by własną matkę przeleciał bo tym facetom z którymi się spotyka to on poprostu zazdrości .. Niewiem co robić,myślec a może chciałam się tylko tutaj wypłakać nie mam pojęcia ale na pewno po napisaniu o tym,ulżyło miNo normalnie , że się tak wyrażę brak mi słów . Jego matka to , to , jego matka to tamto . Opanuj się dziewczyno , bo wychodzi na to , że jego matka ( a może dla niego mama) to diabeł wcielony. Czyżbyś miała jakieś kompleksy ? Maminsynek robi Ci krzywdę , to uciekaj od niego jak najdalej . Mam nadzieję , że po tym jak powiedziałaś swojemu chłopakowi ''o przeleceniu własnej matki" , to on nie chce Cię już znać. Do takich słów i zachowań nawet Twój młody wiek Cię nie upoważnia.
a ja ogólnie widze ze jestes takim typem jak i ona tylko wiek nizszy .. Nie chce byc nie mila ale .. Wstrzymam sie z dalszym komentarzem. Dodam ze po moich slwwach nadal ze mna jest i o dziwo nie skomentował tego
Bądź tak uprzejma , i nie oceniaj mnie bo mnie nie znasz. Ja napisałam swoje zdanie na temat Twojego zachowania na podstawie Twojego postu. Powiedzieć do swojego partnera , faceta , chłopaka o przeleceniu własnej matki to jest chwyt po niżej pasa (nawet jeżeli było to w złości) . Zastanów się nad tym , bo może takie stare matki jak ja czasami wiedzą co mówią (piszą) .
Bądź tak uprzejma , i nie oceniaj mnie bo mnie nie znasz. Ja napisałam swoje zdanie na temat Twojego zachowania na podstawie Twojego postu. Powiedzieć do swojego partnera , faceta , chłopaka o przeleceniu własnej matki to jest chwyt po niżej pasa (nawet jeżeli było to w złości) . Zastanów się nad tym , bo może takie stare matki jak ja czasami wiedzą co mówią (piszą) .
przecztaj wypowiedzi innych osob
25 2012-12-03 16:19:57 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-12-03 16:22:03)
Byłam w związku z 29-letnim gościem wychowywanym przez matkę (wdowę). Miałam 19 lat. Odradzam.
Ale skoro jest wielka miłość... Nie wiem. Próbuj. Może, skoro otworzył się na matkę, w końcu otworzy się i na Ciebie. Jak to osiągnąć? Nie mam pojęcia.
Skąd wiesz, że matka nie życzy sobie Ciebie widzieć? Może to tylko jego słowa?
Byłam w związku z 29-letnim gościem wychowywanym przez matkę (wdowę). Miałam 19 lat. Odradzam.
Ale skoro jest wielka miłość... Nie wiem. Próbuj. Może, skoro otworzył się na matkę, w końcu otworzy się i na Ciebie. Jak to osiągnąć? Nie mam pojęcia.
Skąd wiesz, że matka nie życzy sobie Ciebie widzieć? Może to tylko jego słowa?
Od niego tego bym nie wiedziała,jego siostra mi napisała bo pewien incydent z początku mi się nie spodobał,a mianowicie to jak byłam u niego,jego siostra wróciła ze szkoły i wzięła go na bok jedyne co usłyszałam " jedźcie już bo mama wróci dzisiaj szybciej z pracy a wiesz jaka jest" no i zebraliśmy się i wyszliśmy,nie dawało mi to spokoju więc napisałam do niej na portalu i wtedy wszystko wyszło na jaw,jego matka nie chciała mnie widzieć przez te plotki od sąsiadki,ale szczerze mówiąc boli mnie fakt iż baba mająca 60lat powinna się nie odzywać i poczekać do mojej następnej wizyty i porozmawiać sama o tym ze mną,oczywiście jak się dowiedziałam o tym to mojemu powiedziałam że plotki nie są prawdą,poznał moich kolegów i wiedział jakie są relacje między mną a nimi,postawiłam sprawe jasno bo to było zaledwie 2tyg od naszego zapoznania,powiedziałam mu że jest wcześnie na deklaracje o miłości wiec jeśli chce niech mnie zostawi i się rozstanmy,nie chciał.Jak denerwowała mnie sytuacja z jego matką i się kłóciliśmy potrafił przyjść i płakać,mówić że mnie kocha itd,kiedyś zadałam mu już pytanie gdyby miał wybierać między mną a nią,powiedział że wybrał by mnie
ludzie czy ja juz wariuje :\
pisze z nim wlasnie i co mi oznajmil? Ze jutro kupi mi taki sam perfum jak ma jego matka bo przeciez lubie slodkie zapachy makabra jakas
ludzie czy ja juz wariuje :\ ... makabra jakas
Ty z nim jesteś tak dla adrenalinki?
czy z braku laku?
On dziwny jakiś, jego matka i siostra wstrętne jędze, po "kij Ci te kwiaty"... taka zabawa w dorosłych i związek, czy "bo wszystkie mają"?
eee to już przesada, to by chyba dopełniło czarę goryczy i dałabym sobie święty spokój, nie chciałabym by porównywano mnie do matki chłopaka, albo próbowano mnie zmieniać w nią, moją pierwszą myślą w ogóle byłoby czy może w czasie uprawiania 'tego i owego' nie wyobraża sobie matki? Kochana, Tobie jest potrzebny normalny facet, nie jakiś mamisynek, niech się ożeni z mamą jak jest taka idealna, bo to już nie jest normalna relacja z rodzicem. Przemyśl to, weź kartkę spróbuj go nie idealizować wymień jego wady i zalety jak to wszystko między Wami wygląda i podejmij racjonalną decyzję. Jeśli zdecydujesz, że to Wasz koniec bądź pewna, że na pewno będzie boleć, każde rozstanie boli na swój sposób, każde przeżywamy, ale jeśli był to nasz przemyślany wybór to właśnie w chwilach zwątpienia powinniśmy sobie przypominać DLACZEGO z tą osobą już się nie jest. Jeśli zdecydujesz, że jest wart znoszenia takiego (przepraszam, że to powiem) upokorzenia to bądź z Nim najlepiej jakbyś postawiła sprawę jasno że macie zamieszkać na swoim i tam budować swoje ' gniazdko' w innym wypadku nie wyobrażam sobie tego ani troszkę...
kochamkonie napisał/a:Kasia2305 napisał/a:Wczoraj to już przesadził,ma swój pokój swoje łóżko a mi oferował abyśmy poszli do niej na łóżko bo ja się u niego nie wyśpię..
Ogólnie ja widzę po nim że to maminsynek ale nie do przesady,on mi robi krzywdę chcąc abym robiła to co jego matka,rozumiem że ją kocha,czasami myślę że on we mnie widzi ją chociaż żadnego podobieństwa nie ma,dużo było takich sytuacji nie wiecie jak ja się czuję,potrafiłam mu powiedzieć że gdyby mógłto by własną matkę przeleciał bo tym facetom z którymi się spotyka to on poprostu zazdrości .. Niewiem co robić,myślec a może chciałam się tylko tutaj wypłakać nie mam pojęcia ale na pewno po napisaniu o tym,ulżyło miNo normalnie , że się tak wyrażę brak mi słów . Jego matka to , to , jego matka to tamto . Opanuj się dziewczyno , bo wychodzi na to , że jego matka ( a może dla niego mama) to diabeł wcielony. Czyżbyś miała jakieś kompleksy ? Maminsynek robi Ci krzywdę , to uciekaj od niego jak najdalej . Mam nadzieję , że po tym jak powiedziałaś swojemu chłopakowi ''o przeleceniu własnej matki" , to on nie chce Cię już znać. Do takich słów i zachowań nawet Twój młody wiek Cię nie upoważnia.
a ja ogólnie widze ze jestes takim typem jak i ona tylko wiek nizszy .. Nie chce byc nie mila ale .. Wstrzymam sie z dalszym komentarzem. Dodam ze po moich slwwach nadal ze mna jest i o dziwo nie skomentował tego
kochamkonie, dałaś nowe/inne spojrzenie na autorkę.
Ja odniosłam się, do zachowań jej chłopaka (dorosłego mężczyzny), bo faktycznie z opisu wynika, że nie tylko chce dziewczynę ukształtować "na wzór i podobieństwo" matki, ale również zdradza niezdrowe i niepokojące ją zachowania, wykraczające poza miłość syna do matki. Dlatego wspomniałam o kompleksie Edypa i nie byłam krytycznie nastawiona, że wygarnęła mu tekstem "o przeleceniu własnej matki".
Trzymałam się tego, że Kasia2305 co do zachowań swojego partnera ma rację i w chwili emocji, nieopanowania, mogła rzucić mu takim tekstem. To ją w moich oczach usprawiedliwiało.
Jednakże wczoraj przeczytałam jej posty w innych wątkach i oto co autorka pisze o matce partnera, w wątku pt.
" Teściowa, szwagierka...dla nich jestem najgorsza", a co zweryfikowało moją opinie do samej autorki:
Kilka razy potrafiłam powiedzieć Michałowi że jego matka jest kur** ,dzi** no i od różnych ją wyzywałam do niego,nawet stwierdziłam że skoro ona taka jest a dowiedziała się plotek na mój temat to poczuła konkurencje wink
Cały czas się kłócę z nim o jego matkę,nie wiem nawet dlaczego ale jak coś wspomni mi o niej to ja jestem zbulwersowana do końca dnia,taka złość mnie ogarnia,nie znam jej nie gadałam z nią a czuję jak bym nienawidziła z całych sił,niewiem czy to jest normalne ale cóż chyba wynikło to z tego iż na początku Michał coś mi sugerował a później ją poznałam i zauważyłam że chce mnie zrobić pod nią..
Kasia2305, z pewnością Twoje zachowanie nie jest normalne!!!
W w/w wątku odsłoniłaś swoje prawdziwe oblicze.
Zbierasz w rodzinie jego ojca informacje na temat jego matki, rozliczasz ją z partnerów życiowych, sama nie będąc bez skazy (to informacja z innego wątku). Kpisz z jej wyglądu, krytykujesz. Jesteś chamska i wulgarna w epitetach, z nienawiści do niej nie przebierasz w słowach, które serwujesz jej synowi.
A syn? Żadnej reakcji z jego strony!!!
To też nie jest normalne, żeby nie stanąć w obronie matki, którą tak bardzo kocha - jest dla niego wzorem do naśladowań.
Myślę, że sex przysłonił mu prawdziwe Twoje oblicze.
Inaczej, już dawno powinien zerwać ten związek.
Jego matka ma właściwe wyobrażenie o Tobie.
Dlatego zabroniła wpuszczać Cię do JEJ DOMU.
Bo to JEJ DOM, a syn tylko u niej mieszka.
No masakra! Porozmawiaj z nim, powiedz że albo Cie chce taką jaka jesteś, albo papa! Ale ja bym na twoim miejscu dała sobie spokój. Matka nie zniknie z waszego życia, a ma na niego tak wielki wpływ, że z tego nic dobrego nie bedzie. Z maminsynkami jest ciężko, byłam kiedyś z jednym. Jego matka potrafiła np. wparować nam w nocy do pokoju i nawrzeszczeć, że on się przezemnie nie modli!
Kasia2305 napisał/a:kochamkonie napisał/a:No normalnie , że się tak wyrażę brak mi słów . Jego matka to , to , jego matka to tamto . Opanuj się dziewczyno , bo wychodzi na to , że jego matka ( a może dla niego mama) to diabeł wcielony. Czyżbyś miała jakieś kompleksy ? Maminsynek robi Ci krzywdę , to uciekaj od niego jak najdalej . Mam nadzieję , że po tym jak powiedziałaś swojemu chłopakowi ''o przeleceniu własnej matki" , to on nie chce Cię już znać. Do takich słów i zachowań nawet Twój młody wiek Cię nie upoważnia.
a ja ogólnie widze ze jestes takim typem jak i ona tylko wiek nizszy .. Nie chce byc nie mila ale .. Wstrzymam sie z dalszym komentarzem. Dodam ze po moich slwwach nadal ze mna jest i o dziwo nie skomentował tego
kochamkonie, dałaś nowe/inne spojrzenie na autorkę.
Ja odniosłam się, do zachowań jej chłopaka (dorosłego mężczyzny), bo faktycznie z opisu wynika, że nie tylko chce dziewczynę ukształtować "na wzór i podobieństwo" matki, ale również zdradza niezdrowe i niepokojące ją zachowania, wykraczające poza miłość syna do matki. Dlatego wspomniałam o kompleksie Edypa i nie byłam krytycznie nastawiona, że wygarnęła mu tekstem "o przeleceniu własnej matki".
Trzymałam się tego, że Kasia2305 co do zachowań swojego partnera ma rację i w chwili emocji, nieopanowania, mogła rzucić mu takim tekstem. To ją w moich oczach usprawiedliwiało.Jednakże wczoraj przeczytałam jej posty w innych wątkach i oto co autorka pisze o matce partnera, w wątku pt.
" Teściowa, szwagierka...dla nich jestem najgorsza", a co zweryfikowało moją opinie do samej autorki:
Kasia2305 napisał/a:Kilka razy potrafiłam powiedzieć Michałowi że jego matka jest kur** ,dzi** no i od różnych ją wyzywałam do niego,nawet stwierdziłam że skoro ona taka jest a dowiedziała się plotek na mój temat to poczuła konkurencje wink
Cały czas się kłócę z nim o jego matkę,nie wiem nawet dlaczego ale jak coś wspomni mi o niej to ja jestem zbulwersowana do końca dnia,taka złość mnie ogarnia,nie znam jej nie gadałam z nią a czuję jak bym nienawidziła z całych sił,niewiem czy to jest normalne ale cóż chyba wynikło to z tego iż na początku Michał coś mi sugerował a później ją poznałam i zauważyłam że chce mnie zrobić pod nią..Kasia2305, z pewnością Twoje zachowanie nie jest normalne!!!
W w/w wątku odsłoniłaś swoje prawdziwe oblicze.
Zbierasz w rodzinie jego ojca informacje na temat jego matki, rozliczasz ją z partnerów życiowych, sama nie będąc bez skazy (to informacja z innego wątku). Kpisz z jej wyglądu, krytykujesz. Jesteś chamska i wulgarna w epitetach, z nienawiści do niej nie przebierasz w słowach, które serwujesz jej synowi.A syn? Żadnej reakcji z jego strony!!!
To też nie jest normalne, żeby nie stanąć w obronie matki, którą tak bardzo kocha - jest dla niego wzorem do naśladowań.
Myślę, że sex przysłonił mu prawdziwe Twoje oblicze.
Inaczej, już dawno powinien zerwać ten związek.Jego matka ma właściwe wyobrażenie o Tobie.
Dlatego zabroniła wpuszczać Cię do JEJ DOMU.
Bo to JEJ DOM, a syn tylko u niej mieszka.
No faktycznie tego tutaj nie napisałam,to jest skomplikowane,moze to ja robie z siebie ofiare,może z niej,ale nie piszę tu wszystkiego,zrozum gdybym napisała że jego matka odnosiła się w ten sam sposób na mój temat do mojej mamy kolezanki to zaraz dużo osób napisało by mi że coś kiedyś musiałam zrobić nie tak swoim zachowaniem skoro takie plotki są,jestem cięta na jego matkę,ale nie ja zaczęłam,ich sąsiadka wymyśliła sobie plotki,powiedziała jego matce,a ona co? Nie wiedząc że moja mama zna tą samą osobę co ona potrafiła powiedzieć do mojej mamy koleżanki to samo co jej sąsiadka nagadała,odnosząc się już do tego że zbieram informację z mojego faceta rodziny na temat jego matki,BZDURA BZDURA BZDURA jego ojca żona mówiła mi że znała jego ojca jeszcze zanim się rozwiódł dlatego też zapytałam o ich relacje i nie dopytuję się nikogo w jego rodzinie o to jaka ta jego matka była bądź jest bo już mnie to nie interesuje,nie zakładałam tematu żeby ktoś się litował tylko chciałam znać opinie innych ludzi,napisałam to co ja widzę w sensie że próbuje mnie porównać,nie wiedziałam czy to moje emocje z nienawiści do niej tak działają czy rzeczywiście jest taki problem jak kompleks Edypa o którym wcześniej nie słyszałam.