Witajcie ... niedawno wróciłam z zagranicy poznałam tam chłopaka ale nie wyszło nam ... obecnie przebywam w Polsce ale niedługo mam nadzieje ze się to zmieni szukam pracy i niby coś mam ale pewne to Jeszcze nie jest ...nie wiem co mam robić nic mi w życiu nie wychodzi tak bardzo potrzebuje bliskich mi osób ale nie mam nikogo takiego ... Najbardziej brakuje mi mężczyzny którego kocham nad życie chociaż wiedząc to ze on nic do mnie nie czuje tak bardzo chciałabym cofnąć czas do momentu kiedy z nim byłam jednak jest to nie możliwe ... straciłam go przez własną głupotę a właśnie teraz niedawno uświadomiłam to sobie jak mi na nim zależy ... niestety wszystko stracone ... zapomnieć i dać sobie spokój to tak jak bym się poddała a właśnie tego nie chce najbardziej ale z drugiej strony to on mnie zostawił ... nie wiem co mam robić jak myślicie ...? poproszę o wasze rady ...:(czy dałby mi druga szanse po tym wszystkim jak się zachowywałam wobec niego ?...wątpię
![]()
1 2012-04-25 18:54:29 Ostatnio edytowany przez Allis1993 (2012-04-25 19:04:31)
Podobne tematy
a jak się zachowałaś wobec niego?
wiesz my sie czesto klucilsmy jak sie od niego przeprowadzilam ii wlasnie wszystko sie zaczelo od tego tego ze z nim zamieszkalam ... jego przyjaciel nie bardzo przepadal za mna i gadal mu na mnie a przeciez nic mu nie zrobilam... ja tak bardzo go kocham a przez to ze powiedzilam mu za duzo przykrych słow , wlnelam w twarz i spakowaklam sie po raz ktorys on ma mnie dosc ... a ja nie wiem co mam robic wiem mam ciezki harakter ale niczego bardziej nie pragne alby byc z nim na zawsze .... ale watpie zeby to bylo mozliwe bo on chyba kreci cos z byla po moim zyjezdzie zaczal nie wiem moze dlatego aby mi zrobic na zlosc ja tez nie bylam wobec niego taka zupelnie fer ... pisalam ze swoim bylym ale tylko jako przyjaciele nie wim zupelnie co mam robic ...:(
Myślę że warto spróbować może chłopak da ci szansę.Porozmawiajcie na ten temat.
Chciałabym ale watpie zeby tak bylo .powiem ci nawet szcerze ze wstydze sie juz do niego odezwac....
Chciałabym ale watpie zeby tak bylo .powiem ci nawet szcerze ze wstydze sie juz do niego odezwac....
Spróbuj może jednak?Ja mojemu facetowi dałam szansę mimo tego że bardzo mnie i dzieci zranił.
ale jaki to ma sens jak on mnie znienawidzil przez to wszystko co mu zrobilam.. wyjde tylko na idiotke ... aj sama juz nie wiem chce o nim zapomniec jak najszybciej pomimo tego ze go kocham....
Allis1993 znasz to nieodwieczne pytanie "co by było gdyby.....?"
chcesz się przez całe życie zastanawiać co by było gdybyś jednak spróbowała z nim porozmawiać? może by wybaczył?... może za tobą tęskni tak jak ty za nim?... więc do dzieła zrób pierwszy krok choćby po to, żebyś nigdy nie miała sobie do zarzucenia, że nie miałaś odwagi spróbować...
tak masz racje zrobilam niedawno ten krok napisalam do niego po to zeby nie zalowac pozniej ze moglam cos w tym kierunku zrobic a nie zrobilam ... ale wiesz co bylo na moja odpowiedzedz " ty to wszystko popsulas i nigdy nie da sie juz tego co bylo miedzy nami naprawic myslaem ze jestes inna ale mylsilem sie nas juz nie ma i nigdy nie bedzie ..." nie wiem co mam robic pozostalo mi sie tylko z tym pogodzic i dac sobie z nnim spokojk pomimo ze go kocham ... Płacz ![]()
tak masz racje zrobilam niedawno ten krok napisalam do niego po to zeby nie zalowac pozniej ze moglam cos w tym kierunku zrobic a nie zrobilam ... ale wiesz co bylo na moja odpowiedzedz " ty to wszystko popsulas i nigdy nie da sie juz tego co bylo miedzy nami naprawic myslaem ze jestes inna ale mylsilem sie nas juz nie ma i nigdy nie bedzie ..." nie wiem co mam robic pozostalo mi sie tylko z tym pogodzic i dac sobie z nnim spokojk pomimo ze go kocham ... Płacz
Prawidłowo odpisał.
Wyjaśniłaś że nie kochał, ten post to potwierdza, po co walczyć o kogoś, kto nie kocha? Po co Ci kolejna szansa? Po co próbować, zmieniać się, mówić jak komuś pasuje - albo osoby pasują, albo nie.
Wiesz, robisz mnóstwo błędów ortograficznych, stawiasz pytania na które znasz odpowiedzi, szukasz potwierdzenia - czy łudzę się, czy jednak nie? Łudzisz się.
Popracuj nad sobą, bo facetów bez liku, a miłość twa nie jedyna. Wierz mi - będą następne.