netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Gdzie jest sens życia

115 odpowiedzi11 846 wyświetleńzałożony przez Lilie, 21.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdzie jest sens życia

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 116 ]

1

Temat: Gdzie jest sens życia

To prawda, rozstanie zabrało mi życie. Pokochałam mężczyznę, z którym miałam nadzieję spędzić resztę życia, oszukał mnie. Nigdy mnie nie kochał, byłam jego lekarstwem na obecne problemy. Boli to tym bardziej, że miałam już podobną sytuację prawie identyczną, która się skończyłam tak samo. Zostawił mnie, bo odszedł do innej kobiety i nie mogę sobie z niczym poradzić. Najchętniej strzeliłabym sobie w łeb. Ale tego nie zrobię, bo mam wokoło ludzi, którzy na to nie zasługują. Tak płaczę już 3 dobę i nie jem. Myślę tylko o nim i próbuję zrozumieć , dlaczego mnie to znowu spotkało, czym ja w życiu obraziłam Boga żeby mi dawał takie doświadczenia. Zawiodłam nie tylko siebie, ale i siostrę, która od początku wiedziała, że tak się to skończy. Dziś jest mi wstyd spojrzeć na nią, bo chociaż jest młodsza ode mnie, to rozumu ma o wiele więcej. Nie rozumiem, jak można się kimś bawić, jak można odbierać komuś nadzieję, życie i światło. Pytam gdzie byłeś Boże, nienawidzę go za to i nie mogę zrozumieć, dlaczego?????? Mam ochotę wyskoczyć przez okno i że za chwilę oszaleję.  Słowa, że może mnie to ocaliło przed czymś gorszym, do mnie nie trafiają. I przysięgam 5 lat modliłam się o to, żeby się nie zakochać w nieodpowiednim mężczyźnie, żeby mnie nikt nie zranił. Pytam gdzie byłeś Boże??? gdzie??? Mężczyzna ten zabrał mi wszystko co cenne: szacunek do siebie, wiarę w życie i wiarę w Boga, nienawidzę siebie i Jego, bo nie wysłuchał mojego wołania, był głuchy i tak naprawdę nie było Go przy mnie. Bo tak by się to wszystko nie skończyło.......

2

Odp: Gdzie jest sens życia

Gdzie sens życia?Każdy sam musi go sobie znalezć... czasem potrzeba na to więcej czasu. Rozumiem co przeżywasz.Mogę Cię tylko pocieszyć że czasami po wielu wspólnych latach facet odchodzi i...też szuka się sensu życia. Ale ból w końcu mija.Nie myśl o tym jak Ci zle,myśl że wszystko przed Tobą.A tymczasem zapełnij sobie czas pracą,rozrywką,rozmowami z życzliwymi Ci ludzmi, żeby jak najmniej myśleć.Mnie to pomogło.

3

Odp: Gdzie jest sens życia

Dziękuję Diano, wiem, że na ból najlepszy jest czas. Wiem też, że jest wiele ludzi, którzy to przeżyli. Napisałam to po, bo czuję że muszę się wygadać i wykrzyczeć swój ból i złość. Jestem sama i o tyle jest mi ciężko. Wstydzę się poprosić o pomoc, bo wszyscy, którzy mnie kochali mówili, że tak się to skończyć. Nie posłuchałam, a dziś oprócz łez został też wstyd.

4 Ostatnio edytowany przez andreas1410 (2012-04-21 13:19:41)

Odp: Gdzie jest sens życia

Mysle ze niepotrzebnie mieszasz boga, bo jak bog nie dal rozumu to samemu trzeba poszukac.
Kobiety nie potrafia zyc bez mezczyzn, jak to mowia " baba bez chlopa jak ryba bez roweru".
Powodem tego jest brak poczucia wlasnej wartosci i koniecznosc szybkiego zaplodnienia.

Kobiety uwieszajace sie na szyji mezczyzny to najbardziej odstraszajace zjawisko.
Zastanow sie kobieto dlaczego spotyka Cie to samo po raz kolejny?
Wyciagnij wnioski i nie popelniaj tych samych bledow na przyszlosc.

Jeszcze jedna prawda ogolnie znana : "Zlapac chlopa to jedno ale zatrzymac go to sztuka", bo konkurencja jest mordercza.

5

Odp: Gdzie jest sens życia

Nie mów tak, bo jest to niesprawiedliwe wg chociaż masz do tego pełne prawo, by wyrazić swoją opinię. Nie jestem nastolatką mam już 30 lat i nigdy nie byłam w związku z mężczyzną. Nie szukam i nie szukałam miłości na siłę. Nie miałam też przygód jeśli chodzi o sex. On był moim pierwszym, któremu zaufałam, któremu się oddałam. To on chodził za mną, ale to ja go pokochałam. On za to poszedł szukać dalej. Ciekawa jestem ile jeszcze osób tak zrani? Wiem, nie wszyscy są tacy sami i nie wszystkie kobiety są takie same. Nie wiem dlaczego, ale słyszę żal w Twoim głosie...

6

Odp: Gdzie jest sens życia

Hej Lille

Dusza płacze, serce rozsypało się na tysiące kawałków, głowa szaleje z powodu gonitwy myśli...ale...twoje serce nadal bije. Wiem, aż za dobrze co przeżywasz bo sam to kiedyś przechodziłem i teraz nie wykluczone, że za chwilę będę w podobnej sytuacji. Nie będę Ci pisał "czas leczy rany" itd. bo choć naprawdę tak jest to zdecydowanie za wcześnie by mówić takie rzeczy. Teraz jest czas na ból i płacz...każdy dzień jest koszmarem, wydaje się że życia już nie ma skończyło się...i choć trudno mieć na cokolwiek nadzieję trzeba żyć dalej. Wiem, że mijają dni a Ty czujesz się tak samo ale prawda jest taka, że to kiedyś w końcu minie. Jestem z Tobą, zresztą jak napisałem na wstępie sam mam taką jaaaaazde w głowie, że doskonalę Cię rozumiem!!!! Wsparcie bliskich i szczere łzy to jest teraz najważniejsze. Będę, więc zatem wpadał tu co jakiś czas i pilnował jak sobie radzisz. Nie poddawaj się... NIGDY!!!!!

7 Ostatnio edytowany przez andreas1410 (2012-04-21 14:12:44)

Odp: Gdzie jest sens życia

Droga Lilie
Brutalny sposob w jaki napisalem mial na celu wstrzasniecie Toba.
Musisz stanac obok i spojzec na swoja sytuacje.

Jest powiedzenie: "przyzwoite panienki ida do nieba a wszystkie inne tak daleko jak mozna "
Piszesz ze masz juz 30 lat, to w polsce krytyczny wiek dla kobiety.
Piszesz ze "oddalas sie" mezczyznie ktory Cie zranil, piszesz to jakby on Cie okradl.

Odczytuje panike w twoich slowach, i pewnie mezczyzni rowniez to robia, dlatego uciekaja.

Hanba i wstyd jest dla Ciebie wieksza rozterka niz strata mezczyzny, poniewaz zyjesz dla otoczenia nie dla siebie.

Mysle ze musisz wydoroslec i stac sie KOBIETA, nabrac wiary w siebie.
Nie traktuj kazdego mezczyzny jako jedynego na reszte zycia, napierw stan sie KOBIETA,  wtedy bedziesz wybierala partnerow.
I zapomni o bogu, nawet jezeli dasz majatek na tace to on Ci nie pomoze, pomoc mozesz sobie tylko Ty sama.

Polecam ksiazke:Lew Starowicz Seks partnerski
http://chomikuj.pl/nlp_pua_hipnoza/1+WSZYSTKO+O+HIPNOZA+NLP+PUA/Uwodzenie/E-booki/Lew+Starowicz+Zbigniew+-+Seks+Partnerski,1003061282.pdf

i P.-Mart-Tajemnice-Meskiego-Umyslu
http://chomikuj.pl/vievior/Dokumenty/P.+Mart+*3d+Tajemnice+M*c4*99skiego+Umys*c5*82u+(Full+129+str),755444226.pdf

8

Odp: Gdzie jest sens życia

Dziękuję Maniu, ja też jestem z Tobą i cieszę się, że tutaj trafiła, chociaż przez czysty przypadek, ale cieszę się też, że usłyszałam tyle ciepłych słów. Dziękuję

9

Odp: Gdzie jest sens życia

Lili, mnie też nie pokochał facet, zaufałam, dziecko też i co mam teraz zrobić płakać nie będę, wyciągnęłam wnioski, mam nauczkę dla siebie. Byliśmy rok, czarował bardzo, ale widzisz do miłości nie można zmusić nikogo. Teraz jest czas dla nas, teraz ja będę wybierać, znam swoje poczucie wartości, na pewno ktoś mnie jeszcze w życiu doceni, a jeśli nie, to nic, sama siebie potrafię doskonalę docenić. A wypłakać, owszem, trzeba, ale skakać z okna nigdy. Miałam już nie udzielac się na forum, ale musiałam to napisać. Cieszmy się, że nie zostałyśmy z brzuchem, wspomnień nie wygasisz, ale można je upchnąć głęboko w szufladzie. Pozbądź się wszystkiego, co ci o nim przypomina i żyj tak, jak wcześniej z nowym bagażem doświadczeń. Ta osoba, która odchodzi ma o wiele łatwiejszą sprawę, bo nie kocha, więc jej obojętne. Moja przyjaciółka mówi: cyc do przodu, tyłek wypiąć i hola przed siebie smile)

10

Odp: Gdzie jest sens życia

Dwukrotnie spotkało cię to samo. Pozostał ból, rozpacz, brak wiary........ Uwierz mi nie warto obwiniać innych oraz siebie za to co się stało. Wiem co czujesz sama miałam ochotę skoczyć przez okno, skończyć z życiem które wydawało się takie podłe i  niesprawiedliwe. Oszukana i zdradzona przez mężczyznę którego tak bardzo kochałam i któremu poświęciłam prawie połowę swojego życia. Podniosłam się chociaż było ciężko, potrzebowałam czasu aby wyryczeć ten cały ból. Teraz jestem silna..... i ty też będziesz zobaczysz smile

11

Odp: Gdzie jest sens życia

Tak agau masz rację. Nie zatrzymywałam go gdy chciał odejść. Rozstaliśmy się delikatnie. Powiedziałam mu, że rozumiem i szanuję jego decyzję. Wysiadając z jego samochodu, rozpłakałam się, chociaż tego nie chciałam. Wiem, ze to był ostatni raz. Tak zawsze byłam zdania takiego jak Ty, że do miłości nie można nikogo zmusić i jeśli się kocha naprawdę to trzeba pozwolić odejść. Tak też zrobiłam i nie życzę mu źle, wprost przeciwnie. Życzę mu, aby się wszystko dobrze ułożyło, chociaż teraz jego decyzja mnie boli.

12

Odp: Gdzie jest sens życia
diana45 napisał/a:

.Mogę Cię tylko pocieszyć że czasami po wielu wspólnych latach facet odchodzi i...też szuka się sensu życia.

Wówczas dopiero szuka się sensu tego życia...gdy ktoś kto był z Tobą lat kilkanaście odchodzi ot tak zwyczajnie ...i zabiera ze sobą Twoją młodość i lata poświęcone temu związkowi.
Głowa do góry Lilie choć wiem,łatwo powiedzieć...ale jeszcze pokochasz i będziesz kochaną tak! jak na to zasługujesz smile

13 Ostatnio edytowany przez agau (2012-04-21 14:28:52)

Odp: Gdzie jest sens życia

Kicia, czuję się, jakbym była przedmiotem, którym można było się pobawić, a potem odnieść na półkę. Kiedyś się przejęzyczył i powiedział na mnie w innym imieniu, wiem dziś, że byłam tylko zapchaj dziurą, być może wrócił do tej własnie, jak mnie nazwał, nie wiem, nie przyznał się, ale teraz to już mi obojętne. Jestem po dużych przejsciach, nie chcę się użalać nad sobą, bo nie warto, ale zapomnieć krzywdy, na razie nie potrafię.

Lili u mnie było tak, że stopniowo się oddalał emocjonalnie, doszukiwał samych negatywów we mnie, w pewnym momencie to wpadłam nawet w poczucie winy, wielokrotnie chciałam odejść, zawsze prowokował, bym tego nie robiła, a potem zwodził, mówiłam, że jeśli nie chcesz być ze mną, to mi to po prostu powiedz, bo muszę dbać o syna. Zawsze mówił, że chce być ze mną, nawet ostatnio napisał, że musi skończyć swoje zaległe sprawy, by móc poszukać sobie pracy w mojej okolicy, wierzyłam w to. Ciągle jednak czułam się niepewnie, analizowałam każdy ruch, słowa w pewnym momencie przestały na mnie działać, chciałam sie ustrzec, ale nie zrobiłam tego. Najgorsze jest to, że mój ex mąż teraz bedzie teraz wmawiał dziecku, że miał rację, znowu będzie kołomyja, tego się boję.

Drodzy mężczyźni, kobieta z dzieckiem nie służy do zabawy, jak nie chcecie tworzyć z nią związku, to nie wdawajcie się w żadną relację, bo wtedy unieszczęśliwiacie nie tylko kobietę.

14

Odp: Gdzie jest sens życia

Nikandra Twoje słowa doprowadziły mnie do łez, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pokocham........

15 Ostatnio edytowany przez andreas1410 (2012-04-21 14:29:46)

Odp: Gdzie jest sens życia

Zawsze kiedy ludzie sie rozstaja, wina jest po obu stronach.

Miedzy miloscia a nienawiscia jest bardzo cienka granica.
Kobiety ubolewaja nad mezczyznami a mezczyzni nad kobietami.
Prawda zawsze lezy po srodku, czego nie zawsze mozna dostrzec na tym "kobiecym" forum.

Kobieta bez mezczyzny jest bardzo nieszczesliwa, kiedy ma mezczyzne zawsze jest bardzo niezadowolona.

16

Odp: Gdzie jest sens życia

Mój drogi, jak już wcześniej napisałam nie życzę mu źle, ja go kocham, on mnie nie. I to jest TYLKO mój problem. Boli mnie tylko to, że mnie okłamał. Mówił, że kocha i że chce ułożyć sobie życie ze mną. To jest kłamstwo - prawda?!, z resztą sam się do tego przyznał !!!

17

Odp: Gdzie jest sens życia

Owszem andreas, zawsze jest wina po obu stronach, nie twierdzę, tylko czy nie lepiej nie stwarzać złudzeń tej drugiej osobie, tylko odejść zawczasu. Kiedy się wie, że nic z tego nie będzie, że nie kocham, to po co zwodzić, po co stwarzać złudne nadzieje??

18 Ostatnio edytowany przez andreas1410 (2012-04-21 14:35:36)

Odp: Gdzie jest sens życia

Moze sie przestraszyl lub Ty go wystraszylas.
Prosze przeczytaj te ksiazki (mozesz sciagnac bezplatnie), wtedy wiecej zrozumiesz.

19 Ostatnio edytowany przez agau (2012-04-21 14:39:00)

Odp: Gdzie jest sens życia

Być może byłam zbyt natarczywa, zbyt wiele oczekiwałam, już sama nie wiem. NIE chciałam ślubu, zaręczyn, do tego nigdy nie namawiałam, chciałam tylko, żeby był wobec mnie szczery, każdy mój ruch był dla niego atakiem, każdy wpis na tym forum głupotą. Nie chcę teraz tego roztrząsać, bo nic to nie da. Do niczego go nie zmuszałam, nawet mówiłam o tym, nie rozumiem, czemu zapoznał mnie z rodziną, czemu dziecko też, oni mnie polubili? Dużo jest pytań, nigdy nie znajdę odpowiedzi na nie, wiem jedno, by być ostrożną.

20

Odp: Gdzie jest sens życia

"Lapanie faceta" i natychmiastowe zapladnianie- podstawowy blad kobiet, zaluja tego przez reszte zycia. (traktowanie mezczyzny jako "sperma donatora")

21 Ostatnio edytowany przez Marti83 (2012-04-21 19:30:56)

Odp: Gdzie jest sens życia

Lilie,
Ja byłam w związku 3 lata i byłam (jestem?) zakochana na maksa. Liczyłam, że będzie to miłość na całe życie, było mi cudownie. Ale właśnie...mi... jak się okazało, jemu po pewnym czasie już nie. I nie obwiniam go, szanuję jego decyzję, w jakiś sposób rozumiem, że mógł się wypalić, przestać kochać, pomylić zauroczenie z miłością... Tylko czemu to tak boli??? Mija trzeci miesiąc odkąd nie ma go przy mnie... Nadal tęsknię, ale jednocześnie bardzo głęboko wierzę, że Bóg postawi jeszcze kogoś na mojej drodze... I powtarzam Bogu - Ufam Ci, skoro tak ma być, niech tak jest.

22 Ostatnio edytowany przez agau (2012-04-21 14:48:18)

Odp: Gdzie jest sens życia

Andreas, ja nie miałam z nim dziecka, tylko to jest dziecko z mojego małżeństwa, więc nie osądzaj. Koniec rozczulania nad sobą, trzeba brnąć do przodu.

23

Odp: Gdzie jest sens życia

Pierwsze: dziewczyna musi przeciac pepowine z matka.
Drugie: nie szuka sie meza bo kolezanka urodzila a mlodsza siostra wychodzi za maz.
Trzecie:mezczyzna ma zastapic ojca, byc kochankiem i przyjacielem ze wspolnymi zainteresowaniami a przede wszystkim mezczyzna, ktory zerwal pepowine z matka.
Milosc trzeba pielegnowac bardziej niz dzieci, bo beda bez ojca.

To jest recepta na sens zycia dla kobiety.

24

Odp: Gdzie jest sens życia

agau - pisalem ogolnie ale moze to sie zgadza do relacji z Twoim bylym mezem?

25

Odp: Gdzie jest sens życia

Marti boli i jeszcze będzie długo bolało. Przykre ale prawdziwe. Ja go tylko poprosiłam, żeby się postarał już nigdy nikogo tak nie ranić.

26

Odp: Gdzie jest sens życia

Andreas, ja już dawno odcięłam pępowinę z matką, nie szukałam męża, nawet nie chciałam dzieci juiż więcej, byłam przyjaciółką i kochanką, więc sie nie sprawdziło w moim przypadku. Jestem miła, ale silną kobietą i nie pozwolę sobie na zabawy mną, owszem boli mnie, ale nie będę się poniżac nad sobą i użalać, zresztą liczyłam się, że w kadej chwili moze się to skończyć, bo były mi dawane znaki ku temu, więc nie bedę się tutaj wypłakiwac, mogę jedynie służyć pomocą innym, bo to zawsze się zwraca.

27

Odp: Gdzie jest sens życia

Andreas ciśnienie mi sie zaczyna podnosić na to co wypisujesz. Może Ty po prostu poznałes takie kobiety, ale przypominam nie wszyscy są tacy sami.

28

Odp: Gdzie jest sens życia

Lilie -  To nie "on" Cie zranil, to Twoje niespelnione oczekiwania w stosunku do "niego".

29

Odp: Gdzie jest sens życia

Nie, to jego kłamstwa i obiecywanki nic nie znaczące.

30 Ostatnio edytowany przez agau (2012-04-21 15:04:19)

Odp: Gdzie jest sens życia

Nie z moim mężem to był przypadek, zaszłam w ciąże, byłam młoda i głupia, znałam go zaledwie pół roku, wpadka no i ślub wywarty pod presją, jego rodziców dopiero poznałam na kilka dni przed ślubem, a potem to był koszmar, na szczęście skończył się. Lekkomyślność tak własnie się kończy, dziś jestem odpowiedzialną, dojrzałą osobą i po męsku przyjmę na klatę co mi los przyniesie. Złe doświadczenia uczą, uodparniają. Wiem, kim jestem i jeśli ktoś nie chce mnie, to się usuwam. To ja pierwsza zerwałam, bo wiedziałam, że on mnie nie kocha, a przykro mi jest, bo mogło się to skończyć wcześniej, a on przedłużał. Nie mam żalu do niego, bo przecież bycie dla cudzego dziecka ojcem to nie lada wyzwanie, moze trochę się łudziłam.

31

Odp: Gdzie jest sens życia

Dokładnie tak samo, było Agau ze mną już dawno moglam to skończyć. Nie potrzebnie prosił mnie o czas.

32

Odp: Gdzie jest sens życia

Lilie - poznalem wszelkiego rodzaju kobiety, jest ich wieksza polowa, niestety madrych mniejsza czesc.
(wyluzuj, napij sie wody, dbaj o zdrowie psychiczne)

33 Ostatnio edytowany przez agau (2012-04-21 15:14:44)

Odp: Gdzie jest sens życia

Masz rację Adreas, my kobiety jesteśmy głupie, ja się domyślałam i czułam, że coś nie gra, więc teraz pretensje mogę mieć tylko do siebie. Ja już nie będę płakać, otwieram firmę, mam dobrą pracę, pozycję społeczną, syna, cóż chcieć więcej, na nieszczęśliwą miłość w moim życiu nie ma miejsca, od dziś to dewiza agau big_smile

34

Odp: Gdzie jest sens życia

Może i mniejsza, ale jest. Nie zapominaj o tym. Ja też mężczyzn nie wrzucam do jednego worka. Fakt po prostu mam takie a nie inne szczęście, a raczej jego brak.

35

Odp: Gdzie jest sens życia

agau - przepraszam jezeli mnie zle zrozumialas, przeczytaj jeszcze raz to co napisalem.
Nigdzie nie twierdzilem ze kobiety sa nie madre, tylko ich wieksza czesc, podobnie jak mezczyzn.

36 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-04-21 15:19:48)

Odp: Gdzie jest sens życia

hmm.. to co się nam wydarza to zwykle niestety JEST nasza wina. Sama piszesz, że wszyscy Ci mówili jak to się skończy, a Ty byłaś "głucha" - wiary do tego nie mieszaj..

Wiem, że dla Ciebie to jest teraz trauma. Nie chce Ci się żyć, czujesz się wyprana z uczuć, oszukana itd .. to naturalne.
Mężczyźni to albo ostatnie dranie albo dzieciaki niezdolne do zaangażowania się i tworzenia związków - możemy się z tym tylko pogodzić.
Podejdź do następnego związku z przymrużeniem oka i sama dyktuj warunki. wink Nie angażuj się - mężczyźni nie chcą dziś kobiet zakochanych, wolą zapatrzone w siebie egoistki, których nie są pewni nawet na 50%, które wiedzą czego chcą i w każdej chwili są gotowe wystawić im walizki za drzwi. Wiem - to czasem trudne, ale dzięki temu unikniesz dramatu.. bo przecież każdy związek wcześniej czy później i tak się skończy. smile

37

Odp: Gdzie jest sens życia

Dziewczyny, kobiety - tu nie chodzi kto jest madrzejszy czy piekniejszy.
To jest dyskusja majaca na celu rozsadna pomoc "szczesciu" i sensowi zycia.
Jako mezczyzna z doswiadczeniem widze Was KOBIETY bardziej obiektywnie.

38

Odp: Gdzie jest sens życia

alfaalfa - czy betabeta, kobiety jakie opisujesz , pozostaja same i nieszczesliwe.
Ewentualnie zaczynaja miec lub mialy zainteresowanie do... kobiet.

39

Odp: Gdzie jest sens życia

No właśnie, Alfaalfa, tylko gdzie jest ta granica tego pozytywnego egoizmu, aby z kolei nie odstraszać egoistycznym zachowaniem?

40

Odp: Gdzie jest sens życia

A my kobiety po przejściach widzimy mężczyzn obiektywnie. Alfaalfa tu dobrze pisze, całkowicie popieram. Faceci, którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności za własne życie, dla mnie nie istnieją. Owszem istotą szczęścia jest to, żeby szanować siebie, bo jeśli ja, czy ona, czy ty się nie uszanujesz, nikt tego nie zrobi.

41

Odp: Gdzie jest sens życia

Lille na początku pisałaś o Bogu. Wiem, że na początku rozstania ból jest tak silny, że człowiek w nic nie wierzy i ma dość życia. Rozstanie zabija nas od środka ale dam Ci radę...to tylko rada, więc sama zdecyduj, czy się do niej zastosujesz. Jak napisałem wcześniej teraz jest moment na płacz i łzy, bo czasami trzeba dobić do dna by móc się później od niego odbić. Jednak jak już minie kilka dni proponuję żebyś właśnie udała się do kościoła. I nie mówię tu o takim tradycyjnym kościele. Idź tam gdzie są bracia zakonni. Nie wiem jaki jest Twój stosunek do wiary i pewnie innym tu piszącym to się może wydawać śmieszne co piszę ale idź tam i porozmawiaj sobie szczerze z takim bratem zakonnym. Wyrzuć wszystko, także i swoje słabości. Mi to kiedyś bardzo pomogło. Och czułem się lekki jak ptak. Niestety na drugi dzień tyrada znowu wróciła bo tak tu już jest jak się ma złamane serce, że ten proces po prostu trwa i dzieje się w nas nieustannie. Ku mojemu zdziwieniu jednak gdy znowu tam poszedłem zwyczajnie się pomodlić i prosić Boga o wsparcie podszedł do mnie ten zakonnik, z którym wcześniej rozmawiałem, dał mi swoją wizytówkę i kazał przychodzić raz w tygodniu. Później się okazało, że oprócz sutanny był specjalistą od psychoterapii i uzależnień. Trochę zawstydzony poszedłem do niego ponownie. I zaczął mnie dosłownie leczyć...leczyć moją duszę tak bym znowu mógł uwierzyć w sens istnienia. Potem ponownie poszedłem do kościoła (a nadmienię, że kiedyś w ogóle tam nie zaglądałem) i znowu i znowu i znowu. Pierwszy raz zrozumiałem co to znaczy się modlić a nie tylko stać w kościele. Za każdym razem gdy tam byłem moje myśli niesamowicie się zmieniały....Nie wiem jakie jest Twoje podejście do wiary ale jeśli jesteś wierząca to naprawdę nie obwiniaj Boga za to co się stało tylko oprócz znajomych, nas forumowiczów i innych rzeczy, które dają ukojenie twemu sercu zwróć się również do niego...ale tak naprawdę!!!! jak niewinne płaczące dziecko, które jest bardzo skrzywdzone i nie widzi choćby światełka w ciemnym tunelu własnego życia. Zrób to a gwarantuje Ci, że również w tym znajdziesz trochę ukojenia w bólu.

42 Ostatnio edytowany przez andreas1410 (2012-04-21 15:31:13)

Odp: Gdzie jest sens życia

agu "Faceci, którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności za własne życie, dla mnie nie istnieją." - moze uciekajac od Ciebie, biora odpowiedzialnosc i nie daja sie "zlapac".

43 Ostatnio edytowany przez agau (2012-04-21 15:35:50)

Odp: Gdzie jest sens życia

W co złapać?? Tak, uciekają, bo pewnie mają jakiś powód, nie będę o to oskarżać, absolutnie, ale niech nie kłamią i robią złudnych nadziei na miłość, związek.

44

Odp: Gdzie jest sens życia

Nie w co, tylko przez kogo.

45

Odp: Gdzie jest sens życia

Przez kogo? Owszem, mogłam nie odpowiadać pod jakimś względem, nie twierdzę, ale to się da już wcześniej wykryć, że ktoś mnie nie kręci, nie podoba mi się. Po co stwarzać fikcję, przedstawiać rodzinie, mówić , że kocha, po co? Jeśli ktoś nie chce ze mną być, na siłę nie trzymam.

46

Odp: Gdzie jest sens życia
andreas1410 napisał/a:

alfaalfa - czy betabeta, kobiety jakie opisujesz , pozostaja same i nieszczesliwe.

Z Wami natomiast czujemy się idealnie - tylko cud miód i orzeszki... eh
Tylko dlaczego wszystkie tu płaczą i chcą umierać... ja twierdzę : Nie warto.. a już na pewno nie dla Was! Życie potrafi być piękne- jeśli mu na to pozwolimy... trzeba je tylko wziąć we własne ręce i nie dać sobie wejść na głowę..

Co do preferencji seksualnych - każdy ma takie jakie ma. Zresztą coraz więcej mówi się o tym, że to mężczyźni częściej udają w związkach z kobietami, pomimo że pociąga ich mężczyzna.. nie mnie to oceniać.

47

Odp: Gdzie jest sens życia

Opisałam Ci na mailu tą sytuację, a u zakonników już byłam .

48 Ostatnio edytowany przez vision (2012-04-21 16:10:31)

Odp: Gdzie jest sens życia

andreas ma duzo racjii,sluchajcie go kobiety.A propo tematu..Kazdy to przezyl tylko nie rozumiem dla czego jak facet odchodzi to jest ten zly i rani i jego wina..Odchodzi,jego wina,pozucony tez jego wina i tak caly czas.Znam potezna ilosc sytuacji ze to facet zostal pozucony,bo jego wina ale zaraz,zaraz.Czy ten co kocha,jest wierny,lojalny,troskliwy,czuly,inteligentny tez winny? tak tez !! co nie?.Znam goscia ktory do dzis ma depresje od 4 lat jak go zostawila,oczywiscie zdradzala z innym i oklamywala chamsko..Wiec gdzie tu logika.Same nie wiecie czego chcecie,szukacie wrazen bo wam nudno,zostawiacie swoich partnerow mezow..Bylem po za granicami kraju wiele lat i widzialem.90% lasek pozucily swoje rodziny,dzieci maluzenstwa,dla tzw.przygody,szalonego romansu z obcokrajowcem a co z poprzednimi wyznaniami milosci? spuszczone w toalecie i na smietniku..brawo!!! bo facet to zabawka bez serca czy uczuc,bez wrazliwosci,marzen,planow,nie trzeba go rozumiec ani sluchac tylko was trzeba,bez ambicji bez niczego,tylko zabawka ktora mozna zakrecic,wykozystac i i tak finalnie kiedys tam zostawic! oczywiscie z jego winy!! Facet tez che czuc sie jak facet w zwiazku tak jak wy chcecie byc kobietami,pomyslcie o tym zamiast kierowac pretesje ale oczywiscie,tak jest latwiej usprawiedliwiac sie przed sama soba.Nie pisze ze wszystkie takie jestescie ale w wiekrzosci i to jest przykre.Znam duzo przykladow kiedy to normalni,fajni faceci poddali sie i wybrali samotnosc..dla czego? nie dla tego ze sa slabi,czy nie maja jaj poprostu nie chca drugi raz przechodzic tej katorgi,boja sie i maja w ten wlasnie sposob zrujnowane zycie..

Wiec prosze was drogie kobietki,zastanowcie sie nad swoim postepowaniem tez,pochamujcie swoje rzadze a zajmijcie sie czyms co moze przyniesc leprze rezultaty w waszym zyciu.Poto aby nie bylo takich postow jak ten i tysiace podobnych. A przedewszystkim zeby w zyciu mezczyzn jak i kobiet bylo wiecej zrozumienia,pokory i uczciwosci a co za tym idzie szczescia i milosci..

49

Odp: Gdzie jest sens życia

Od kilkudziesieciu lat zyje w Szwecji, kraju najbardziej rowno uprawnionym i zemancypowanym.
Wszyscy sa feministami.
Powstala nawet partia polityczna kobiet, myslalem ze bedzie miala ponad 50% (tyle jest kobiet), niestety miala przy ostatnich wyborach tylko 0,07%. ( wiekszosc byla lezbijkami).
Mimo tego poklucily sie.

Ponad 40% gospodarstw domowych jest jedno osobowych. (kobiety same, mezczyzni sami)

Spotykaja sie w piatki i pytaja: idziemy do ciebie czy do mnie?
Rano rozstaja sie mowiac. zadzwonie , nie pytajac o nr. telefonu.

Czy to jest sens zycia i szczescie?

50

Odp: Gdzie jest sens życia

Vision ja nie twierdzę, że mężczyźni są wszyscy źli, ale nie powiesz mi, że kiedy kogoś okłamujesz, bawisz się kimś - to jesteś w porządku. Nigdy go nie ograniczałam i akceptowałam go takim jakim jest (nie jest supermenem, bo w związku nie to się liczy) Chciałam wcześniej odejść nie pozwolił mi, a teraz sam mnie zostawił i miał satysfakcję, sam mi powiedział że mnie okłamał i że byłam tymczasowa. Nie powiesz mi, że jest bez winy. Nikt nie zasługuje na to aby się nim bawić, ani kobieta, ani mężczyzna. Ale jak już mówiłam akceptuję jego decyzję i życzę mu jak najlepiej. Chcę tylko jak najszybciej się pozbierać. Tyle.....

51 Ostatnio edytowany przez andreas1410 (2012-04-21 16:08:36)

Odp: Gdzie jest sens życia

Lilie - masz racje, mezczyzni tylko "chca jednego" i klamia, kobiety nigdy.
Piszesz ze masz 30 lat i stracilas "cnote" (oddalas sie) , kilka lat temu.(temu jednemu)
Co ty mozesz wiedziec o mezczyznach i kobiecosci?

52 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-04-21 16:05:36)

Odp: Gdzie jest sens życia
vision napisał/a:

andreas ma duzo racjii,sluchajcie go kobiety.A propo tematu..Kazdy to przezyl tylko nie rozumiem dla czego jak facet odchodzi to jest ten zly i rani i jego wina..Odchodzi,jego wina,pozucony tez jego wina i tak caly czas.Znam potezna ilosc sytuacji ze to facet zostal pozucony,bo jego wina ale zaraz,zaraz.Czy ten co kocha,jest wierny,lojalny,troskliwy,czuly,inteligentny tez winny? tak tez !! co nie?.Znam goscia ktory do dzis ma depresje od 4 lat jak go zostawila,oczywiscie zdradzala z innym i oklamywala chamsko..Wiec gdzie tu logika.Same nie wiecie czego chcecie,szukacie wrazen bo wam nudno,zostawiacie swoich partnerow mezow..Bylem po za granicami kraju wiele lat i widzialem.90% lasek pozucily swoje rodziny,dzieci maluzenstwa,dla tzw.przygody,szalonego romansu z obcokrajowcem a co z poprzednimi wyznaniami milosci? spuszczone w toalecie i na smietniku..brawo!!! bo facet to zabawka bez serca czy uczuc,bez wrazliwosci,marzen,planow,nie trzeba go rozumiec ani sluchac tylko was trzeba,bez ambicji bez niczego,tylko zabawka ktora mozna zakrecic,wykozystac i i tak finalnie kiedys tam zostawic !!

Vision - sami cały czas nam powtarzacie że IDEAŁY nie istnieją.. czy próbujesz udowodnić że wśród mężczyzn jest inaczej?
Ja nie znam takich.

To oczywiście może działać w dwie strony - nie widzę jednak z mojej perspektywy i po własnych doświadczeniach innego wyjścia jak podchodzić do związków z dużą dozą dystansu a czasem nawet humoru. Zwłaszcza, jeśli znam kogoś tylko kilka lat smile

W tej, niestety, "grze" wybieram rolę tej, która nie płacze.

andreas poleca książki...
Czy to już tak będzie, że zawsze to my mamy się o was douczać, doszkalać żeby odgadywać co macie na myśli i co chcielibyście.. ?
Mam dość ... każda gazeta mówi o tym jak zadowolić mężczyznę, jak sprawić byście się otworzyli, broń boże nie odeszli, i co tam jeszcze ... itd..  Ja uważam, że można o wszystkim porozmawiać - a jeśli mężczyzna nie potrafi mówić o problemach to niech sam przeczyta poradnik jak sobie pomóc i nauczyć się rozmowy z kobietą! o!

Nie musicie się ze mną oczywiście zgadzać smile

53

Odp: Gdzie jest sens życia

Ale i ja się w tej kwestii zgadzam. Jak się wam nie powie wprost o co chodzi, to wy oczywiście nie wiecie. Nie wiecie co robicie źle, nie wiecie kiedy ranicie. Wiecie tylko kiedy wam się chce, kogo i jak wykorzystać to wiecie!!!

54 Ostatnio edytowany przez andreas1410 (2012-04-21 16:15:30)

Odp: Gdzie jest sens życia

alfaalfa - czy uwazasz ze bedac kobieta nie trzeba sie uczyc?

Ksiazki jakie polecilem sa dla obu plci, zeby zyc w balansie i zgodzie, zeby lepiej rozumiec przeciwna plec.
Sa niestety klotliwe kobiety. (moze PMS)

55

Odp: Gdzie jest sens życia
andreas1410 napisał/a:

alfaalfa - czy uwazasz ze bedac kobieta nie trzeba sie uczyc?

Uważam, że nie wszystko (czyt. większość poradników) jest warte tego aby tracić na to swój cenny czas. Życie jest za krótkie by je roztrząsać - trzeba żyć a  nie babrać się w gdybaniach i planach strategicznych "jak usmażyć jajecznicę aby ode mnie nie odszedł".
Nie ma siły która zatrzyma mężczyznę, który chce odejść (ani kobietę która chce kupić nową kieckę).. smile

56 Ostatnio edytowany przez andreas1410 (2012-04-21 16:27:36)

Odp: Gdzie jest sens życia

alfaalfa - jestes genialna!!!!!!
Wiesz ze nie warto czytac, zanim przeczytalas.
Chyba Ci sie oswiadcze, ale jeszcze nie dzisiaj.
Ile masz lat?

Nic dziwnego ze jest tyle samotnych kobiet.

57 Ostatnio edytowany przez vision (2012-04-21 16:31:20)

Odp: Gdzie jest sens życia

A z reszta..po co ja wogole sie udzielam,swiata i ludzi i tak sie nie zmieni wiec szkoda tylko czasu.. I de porobic cos pozytecznego..

58

Odp: Gdzie jest sens życia
andreas1410 napisał/a:

alfaalfa - jestes genialna!!!!!!
Wiesz ze nie warto czytac, zanim przeczytalas.
Chyba Ci sie oswiadcze, ale jeszcze nie dzisiaj.
Ile masz lat?

1. Dziękuję, miło mi że tak uważasz - mi daleko jeszcze do takiego stwierdzenia  smile
2. hmm... każdy ma chyba prawo wyboru książek i tematyki jaka go interesuje? Czy się mylę?
3. Miło mi ponownie, jednak oświadczyny nie są - jak się zapewne domyślasz - moim szczytem marzeń smile
4. Czytasz poradniki o kobietach? znasz zapewne powiedzenie dotyczące wieku kobiet..

Tak na marginesie - rozwiń proszę, dlaczego uważasz, że nie mam prawa mieć własnego zdania i narzucasz mi swoje? Bo to ciekawe.. smile

59

Odp: Gdzie jest sens życia

Drogi Vision, tak kobiety też ranią. Ale ja na samym początku naszego związku powiedziałam mu, żeby mi o wszystkim mówił co mu się we mnie nie podoba, nie mówił nic. Po prostu odszedł i niech żyje jak najlepiej.

60 Ostatnio edytowany przez andreas1410 (2012-04-21 16:44:03)

Odp: Gdzie jest sens życia

alfaalfa - Kobieto - czy kim jestes? (wypowiadajac sie jako kobieta).
Literatura nie byla skierowana do Ciebie, to raz.
Dwa :PRZECZYTAJ TYTULY.
Autor jest najbardziej znanym i uznanym autorytetem na temat relacji kobieco meskich i mesko kobiecych (dla balansu)
Od lat dyskutuje z kobietami i wiem ze nie mozna od nich oczekiwac logiki, kieruja sie tylko uczuciami, wiec nie przejmuj sie.

61

Odp: Gdzie jest sens życia

Owszem kobiety nie kierują się taką samą logiką, jak mężczyźni i to nas różni. Mamy wahania nastrój, w sytuacjach kryzysowych kierujemy się emocjami, ale to nasza specyfika. Żegnam was, wolę nie myśleć już na dziś, tyle się dzieje, mam mętlik w głowie i racjonalnie nie rozumuje. Jeśli się kogoś nie zna, można go niesłusznie zaopiniować.

62

Odp: Gdzie jest sens życia
andreas1410 napisał/a:

Od lat dyskutuje z kobietami i wiem ze nie mozna od nich oczekiwac logiki, kieruja sie tylko uczuciami, wiec nie przejmuj sie.

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
Gdyby Twoja wypowiedź była skierowana do mnie - to mogłabym nie zgodzić się z powyższym stwierdzeniem, że kobiety nie potrafią kierować się logiką.
Widzę jednak, że za chwilę nie tylko będziesz negował mój wiek, płeć.. ale może i istnienie, więc pozwolę sobie na usunięcie się tego tematu.

ps. Nie wiem czy zauważyłeś, że ja nie neguję pozycji jakie proponujesz (może być, że wartościowych) - tylko podważam sam sens czytania poradników i jest to moje zdanie, czyli wypowiadam się wyłącznie w swoim imieniu. smile Mam prawo je mieć, tak samo jak Ty masz swoje.


Lilie
Jesteś mądrą, wartościową kobietą. Pamiętaj o tym. smile

63

Odp: Gdzie jest sens życia

"tylko podważam sam sens czytania poradników i jest to moje zdanie" - to nie sa poradniki, tylko podreczniki, jezeli rozumiesz roznice.

64

Odp: Gdzie jest sens życia

Proszę dajcie już sobie spokój. Ja się nie gniewam na nikogo. Nie sprzeczajcie się, bo to nie ma sensu i do niczego nie prowadzi.

65

Odp: Gdzie jest sens życia
andreas1410 napisał/a:

Brak argumentow, pozostaje krytyka ortografi, podziwiam i pozdrawiam.

Użycie tylko tej samej broni jaką sam walczysz smile więc podziwiasz siebie.

Poza tymi słownymi przepychankami ..
być może te pozycje, jakie podałeś przeczytam - bo ta burza jaką wokół tego wywołałeś mnie zaintrygowała.. 
Nadal mnie jednak nurtuje, dlaczego uważasz, że nie mogę mieć własnego zdania?
Dlaczego uważasz, że nie mogę sama decydować co i kiedy czytam?
Pytam serio.

Posty [ 1 do 65 z 116 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdzie jest sens życia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026