Hmm piszę to, bo chcę zasięgnąć obiektywnej opinii.. otóż od zawsze słyszałam od mojego ojca, że jestem baaardzo niesmiała, że trzeba za mnie wszystko robić, bo mnie świat 'zgniecie'. Całe życie słyszę, że sobie nie poradzę, nie dam sobie rady bo nie jestem samodzielna, poza tym jestem przecież straaasznie nieśmiała, a więc taki człowiek jest z góry skazany na porażkę. Niestety, spędzam większość czasu w domu z ojcem, bo on pracuje w domu, a mama wychodząc rankiem, wraca wieczorem i od niej słyszę znów inną opinie: że jestem superśmiała, pewna siebie.. We wrześniu wyprowadzam się z domu (idę na studia) i w związku z tym właśnie tata wciąż powtarza, jak to ja jestem nieśmiała i nie dam sobie rady..
Zastanawiałam sie nad tym ostatnio, czy takie słowa nie oddziałują na mnie negatywnie? Jeśli chodzi o moje podejście do świata, to zawsze wydawało mi się że osoby niesmiałe są małomówne, gdy cos powiedzą, to robią to cicho, nie są zbyt towarzyskie i wstydzą się, gdy muszą wystąpić publicznie. Ja osobiście postrzegam się nieco inaczej.. w zależności od humoru mówię czasem sporo, a czasem niewiele, mam donośny głos (niekiedy nawet mówią że zbyt głośno się zachowuję), jestem osobą towarzyską i można powiedzieć, że całkiem lubię publiczne wystąpienia, zawsze radzę sobie świetnie, gdy musze coś wygłosić, np. jakiś referat czy prezentację szerszej publiczności.. nie mam problemu z załatwianiem jakiś spraw, jeśli trzeba, to pójdę wszędzie..
toteż właśnie słysząc opinie mojego ojca czuję się coraz bardziej beznadziejnie.. jak można obiektywnie ocenić czy ktoś jest niesmiały czy śmiały?
Podobne tematy
Uważam, że jeśli ktoś jest nieśmiały to jak najbardziej może sobie w życiu poradzić. Wiadomo, że im jesteśmy starsi tym więcej tej śmiałości nam potrzeba, ale to jest kwestia wprawy. Ja jestem bardzo cichą i spokojna osobą, ale nigdy nie było to dla mnie problem. Nie próbuj siebie ocenić, bądź jaka jesteś i rób swoje.
Na pewno na studiach sobie świetnie poradzisz i wtedy tata może zrozumie, że źle Cię ocenił. ![]()
Dzięki za odp.; na pewno masz rację!
)
4 2012-04-24 19:13:58 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-04-24 19:20:55)
jak można obiektywnie ocenić
Obiektywnie to chyba człowiek nic albo niewiele może... co najwyżej intersubiektywnie.
Jeżeli nie widzisz problemu to czym się właściwie przejmujesz? Nie masz problemu załatwić co trzeba, wystąpić kiedy trzeba to ok. Nie masz problemu spojrzeć prowokująco/uśmiechnąć się na/do faceta/dziewczynę który/a ci się podoba. Też ok. Masz problem? Nic nie szkodzi, można to zmienić, trzeba się tylko zmierzyć ze strachem. Znam wielu chłopaków którzy bali się własnego cienia (sam taki byłem) ale krok po kroczku mierząc się ze swoimi strachami zmienili się nie do poznania. Nieśmiałość to często spotykany problem który można łatwo przełamać, starczy powiedzieć że przeciętny chłopak w wieku 16-25 (różny bywa wiek przełamania) na piękną kobietę reaguje jak ławica sardeli na pojawienie się rekina...
Czujesz się źle przez opinię ojca, to powiedz mu "rozumiem tato że się o mnie martwisz ale nie mów mi takich rzeczy bo tylko mnie dołujesz"
Ważne jest to jak Ty sama się postrzegasz a nie jak widzi Cie ojciec. Opinią Taty się nie przejmuj, to ze z jego perspektywy jesteś nieśmiała nie znaczy ze taka jesteś w istocie. Czy wedlug Ciebie jestes osobą nieśmiałą? Po koncowych zdaniach Twej wypowiedzi domyslam sie ze nie, wiec nie przejmuj sie opiniami innych ![]()
Sama siebie widzisz jako osobę towarzyską, która jak trzeba to wszędzie pójdzie. Nie sądzę, żeby tak o sobie mogła napisać osoba nieśmiała.
Nie wiem czemu Twój Tato tak Cię ocenia. Czy przypadkiem sam nie jest nieśmiały?
MiłoMi a na jakie studia się wybierasz? Jak matura? ![]()
Hmm piszę to, bo chcę zasięgnąć obiektywnej opinii.. otóż od zawsze słyszałam od mojego ojca, że jestem baaardzo niesmiała, że trzeba za mnie wszystko robić, bo mnie świat 'zgniecie'. Całe życie słyszę, że sobie nie poradzę, nie dam sobie rady bo nie jestem samodzielna, poza tym jestem przecież straaasznie nieśmiała, a więc taki człowiek jest z góry skazany na porażkę. Niestety, spędzam większość czasu w domu z ojcem, bo on pracuje w domu, a mama wychodząc rankiem, wraca wieczorem i od niej słyszę znów inną opinie: że jestem superśmiała, pewna siebie.. We wrześniu wyprowadzam się z domu (idę na studia) i w związku z tym właśnie tata wciąż powtarza, jak to ja jestem nieśmiała i nie dam sobie rady..
Zastanawiałam sie nad tym ostatnio, czy takie słowa nie oddziałują na mnie negatywnie? Jeśli chodzi o moje podejście do świata, to zawsze wydawało mi się że osoby niesmiałe są małomówne, gdy cos powiedzą, to robią to cicho, nie są zbyt towarzyskie i wstydzą się, gdy muszą wystąpić publicznie. Ja osobiście postrzegam się nieco inaczej.. w zależności od humoru mówię czasem sporo, a czasem niewiele, mam donośny głos (niekiedy nawet mówią że zbyt głośno się zachowuję), jestem osobą towarzyską i można powiedzieć, że całkiem lubię publiczne wystąpienia, zawsze radzę sobie świetnie, gdy musze coś wygłosić, np. jakiś referat czy prezentację szerszej publiczności.. nie mam problemu z załatwianiem jakiś spraw, jeśli trzeba, to pójdę wszędzie..
toteż właśnie słysząc opinie mojego ojca czuję się coraz bardziej beznadziejnie.. jak można obiektywnie ocenić czy ktoś jest niesmiały czy śmiały?
Wiesz co każdy z rodziców ma na Twój temat inne zdanie,z czego wniosek ,że chyba nic o obie nie wiedzą tak na prawdę. Moim zdaniem nie jesteś nieśmiała,tylko przytłamszona opiniami rodziców.Otrząśnij się z tego,bo od teraz i tak sama będziesz podejmować wszelkie życiowe decyzje.Myślę,że Twój tata nie będzie Ciebie prześladował,kiedy pójdziesz na te studia.Sama siebie znasz najlepiej i dobrze,że myślisz inaczej,tak trzymaj i głowa do góry.Przyjemnych studiów.
Też, raczej, w tych kwestiach nie przejmowałbym się opiniami rodziców. Tym bardziej, że są horyzontalnie odmienne, więc prawdopodobnie jest w sam raz. Najważniejsze jest to jaka jesteś w rzeczywistośc, a napisałaś, że nie masz problemów w kontaktach z ludźmi. Jeśli coś trzeba zrobić to potrafisz to załatwić. Nie masz też problemu z publicznymi wystąpieniami, które powodują bardzo wysoki wzrost stresu występując nawet przed kilkunastuosobową grupą. Obiektywnie nie da się sprawdzić jaka jesteś. Każdy, mniej lub bardziej, będzie oceniał Ciebie subiektywnie z punktu widzenia jego wiedzy na Twój temat i stosunku jaki łączy Go z Tobą. O tym jacy jesteśmy świadczą nasze czyny. Powodzenia na studiach.
Twój tata Cię demotywuje, olej jego opinię i rób swoje, bo najwyraźniej mimo, że jest Twoim ojcem za słabo Cie zna lub nie potrafi adekwatnie ocenić Twego zachowania . ![]()
Trochę to dziwne, że Twój tato z uporem maniaka powtarza Ci twoją rzekomą wadę... Nawet jakbyś była nieśmiała, to chyba powinien Cię motywować i poprawiać poczucie własnej wartości, a nie podkreślać te słabsze cechy. Gdyby to mnie dotyczyło, porozmawiałabym z ojcem i powiedziała mu, dlaczego wolałabym, żeby mi tego nie mówił. Przecież ludzie nie dzielą się tylko na tych, którzy nieśmiałych i śmiałych. Są ludzie (i ty pewnie do nich należysz), którzy, zaleznie od towarzystwa i sytuacji, bywają otwarci na innych lub nie.
Nie lubię generalizowania ![]()
Zdecydowanie najbardziej powinnaś w takiej sytuacji zdać się na ocenę "własną"
Skoro twierdzisz, że mimo, iż jesteś osobą cichą/spokojną, ale jesteś aktywna, wszystko załatwić, wystąpisz etc., to raczej nie jesteś typową osobą nieśmiałą ;-) Skoro rozmowa z innymi ludźmi nie sprawia Tobie problemów czy poznawanie nowych ludzi, to też argument przeciwko nieśmiałości. Czym innym jest bycie osobą np. cichą i może trochę bardziej zamkniętą w sobie, a czym innym jest bycie osobą nieśmiałą. Być może Twój ojciec po prostu zastępuje jedno pojęcie drugim, ot tak. Aczkolwiek uważam zdecydowanie, że nie powinnaś się przejmować. Wiem, że jest to czasem trudne, bo rodzice powtarzając swoim dzieciom (niezależnie tak naprawdę od ich wieku) mogą wywołać pewne problemy. Ot, właśnie np. wmówienie nieśmiałości, które u Ciebie raczej nie ma. Czy np. właśnie to, że dziecko nie potrafi czegoś zrobić - często jest tak, że potrafimy daną rzecz zrobić, ale jakoś nie wychodzi nam przy danej osobie (która mówi, że nie potrafimy) bo się denerwujemy, bo działa na nas stres w obecności takiej osoby. Także myślę, że musisz znaleźć jakiś sposób, aby odcinać się skutecznie od takich opinii na Twój temat. To Ty najlepiej wiesz jaka jesteś i tego powinnaś się trzymać ![]()