Otóż związałam się z chłopakiem,który popijał.z czasem przestał,ale jak byłam w ciąży wyjechał w delegacje i tam wpadł w towarzystwo które myśli ''piwo to moje paliwo'' wtedy mnie kopnął w brzuch.wiem,że zle zrobilam ze go wtedy nie zostawilam,ale nie mialam na kogo liczyc.nawet w mamie nie mam przyjaciela.wyganiala nas z domu przez mojego M. bo pił,wcale jej sie nie dziwie.no i corka ma 2latka i tam sie klocimy i klocimy raz dobrze raz zle.Przed swietami wygonil mnie i corke z domu,wsiadlam w auto i pojechalam pod kapliczke i tam stalam z corka,az zadzwonil i sie wrocilam bo nie mialam do kogo jechac.przeprosil mnie a ja glupia znowu uleglam.Dzis natomiast znowu nas wyganial ale nie poszlam bo nie mam gdzie isc i na kogo liczyc,nie pracuje bo moja corka wymaga calodobowej opieki,a on sobie poszedl do kolegi i jezdza i pija.chce odejsc ale nie mam gdzie,jestem w stanie zalamania,placze i wszystko co mozliwe,straszy mnie ze zabierze mi dziecko.Wielokrotnie mnie bil,dusil itd.Straciłam przez niego poczucie własnej wartości.Nie wiem co robic?Prosze o odpowiedz
Podobne tematy
Zadzwoń na anonimową infolinię Mopsu w Twoim mieście, albo zgłoś się po pomoc.
Mops pomaga często znaleźć tymczasowe mieszkanie, pracę..
Jesteś młoda - szkoda Twojego zdrowia na życie z takim oprawcą. Myśl o dziecku.
Co do zastraszania - dobrze by było abyś robiła obdukcję, zbierała dowody znęcania się nad Tobą - na rozprawie mogą też pomóc raporty z policji (jeśli wzywałaś).
Ja uważam,że powinnaś udać się nie do MOPS jak napisała alfaalfa,tylko do Ośrodka Interwencji Kryzysowej,a jeśli nie wiesz gdzie w Twoim mieście taki jest zadzwoń na niebieską linię 801 12 00 02 tam dowiesz się gdzie najbliżej taki się znajduje.W takim ośrodku zapewniają nie tylko opiekę psychologiczną,ale też dają tymczasowe schronienie.
I zwiewaj od tego faceta póki jesteś cała i zdrowa tak Ty jak i Twoja córka!!!!!!!!!!!
ŻYCZĘ ODWAGI I WYTRWAŁOŚCI