netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Problem z byłym

8 odpowiedzi3 396 wyświetleńzałożony przez malinka22, 12.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Problem z byłym

Witam!!
Pisze tutaj ponieważ nie wiem jak sobie już z tym radzić Moze jest ktos mi wstanie doradzić jak mam postępowac. Albo mial podobna sytuacje
Przed rozwodem byly maz spotykal sie z inna kobieta denerwowalo mnie to ze nie interesowal sie dziecmi...ale z ta kobieta mu nie wyszlo po rozwodzie maz dalej mieszkal ze mna chodz tego nie chcialam ale nie mialam sposobow aby go wymeldowac z domu ...po 2 miesiacach poznal inna kobiete zaczol sie z nia spotykac i mialam nadzieje ze sie wyprowadzi z mego domu no i tak sie stalo mialam dobre z nim relacje ale do czasu....ona zaczela sie wtracac w nasze dzieci maz jak nigdy zrobil sie dobrym tatuciem co to nie on ile razy obiecywal ze pomorze ale te slowa poszy na wiatr a teraz mam taka sytuacje ze maz bierze dzieci kiedy chcie i je przyprowadza nawet ja nie moge sobie zorganizowac dnia....czasem zadzwoni w ostatniej chwili i wrednym glosem mowi ze bierze dzieci za godzine i ze przyprowadzi je jutro ale nie wie o ktorej Nawet ostatnio byly maz bral slub i dzien przed weselem powiedzial ze dzieci przyprowadzi w tym samym dniu tylko nie wie o ktorej no a ja myslalam ze weznie dzieci na cala noc a jutro je przyprowadzi nawet mialam zaplanowany weekend bo zostalam zaproszona na chrzciny i  zostalam bod sciana bo nie wiedzialam co robic poniewaz on mi ma dzieci przynies ale nie wie o ktorej i ze  na drugi dzien je weznie na caly dzien .....a ja juz mialam zaplanowane Prosze was co mam robic w takich sytuacjach On nawet nie zadzwoni wczesniej i dogadac sie zeby z kazdej strony bylo dobrze ....chcialam aby ograniczyc praw rodzicielskich ale nie wiem czy mam szanse.....pozdrawiam

2

Odp: Problem z byłym

Dlaczego chcesz skrzywdzić dzieci i ograniczyć byłemu prawa rodzicielskie? Czy jest złym ojcem? Moim zdaniem nie, interesuje się nimi, zabiera je do siebie. Swój problem z byłym chcesz rozwiązać kosztem dzieci. Cóż, musiałabyś mieć naprawdę silne argumenty, ale ich nie masz. W tej sytuacji radzę udać się do sądu, aby ustanowił daty i godziny spotkań, narzucił eks, by spotykał się z dziećmi w konkretne dni. Poza tym jeśli się umawiacie, że przywiezie je na drugi dzień o jakiejś tam godzinie, a on chce przywieźć je wcześniej, to po prostu wyjdź gdzieś i nie odbieraj telefonu, przecież nie zostawi ich pod drzwiami samych, prawda? Musisz go trochę wyszkolić, zmusić by liczył się z tobą. Bądź ostrzejsza w stosunku do niego, ale nie myśl przy tym o ograniczeniu praw, bo to bez sensu.

3

Odp: Problem z byłym

Jesli chcesz ograniczyc prawa tylko z tego powodu to zadne szanse a raczej narazisz sie na smiesznosc.
Jesli nie mozecie sie dogadac to zrob mu taki sam numer czyli umow sie na konkretna godzine i wyjdz z domu z dziecmi i tak do skutku moze zrozumie.
Lub, i tak by bylo najlepiej zloz wniosek do sadu o ustalenie widzen odwiedzin i niech sad zadecyduje kiedy ile w jakich godzinach i jakie swieta.Zreszta jesli macie rozwod to pewnie sad juz to ustalil i moze warto do tego wrocic.

4

Odp: Problem z byłym

Dziekuje za odpowiedzi wiem ze jesli bym sie starala o ograniczenie to fakt skrzywdze dzieci a tego niechce zrobic bo jak dorosna to moga miec do mnie pretensje Naprawde denerwuje mnie to ze on nie rozumie ze tez mam swoje zycie i mam swoje plany wiedzac ze dzieci ida do niego to planuje sobie rowniez ..czasem to krzyzuje a jak chce z nim rozmawiac jak czlowiek  to wydziera sie przez tellefon i nie traktuje mnie jak trzeba a nic mu nie zrobilam jeszcze powinien mi dziekowac ze mu pomagalam ale czlowiek po fakcie dobra dusza reke poda to ja cala weznie:( No a dam przyklad jesli faktycznie powiem tak ze do tej godziny maja byc dzieci bo wyjedzam i jak ich nie dowiezie ja jade to czy odda mi dzieci....? powiem tak ze z niego to jest d..pa a nie facet dzieki tej kobiecie dzieci widza tate ....Boje sie ze moze mi w ten sposob dzieci zabrac a w dodatku ona dzieci nie moze miec ...

5

Odp: Problem z byłym

Nie tyle mogą mieć pretensje, ile mogą zostać niemal nieodwracalnie skrzywione emocjonalnie.

Żeby ci zabrać dzieci to musiałby mieć poważne podstawy, typu zaniedbywanie, alkoholizm itp. Poza tym skoro jemu nie zależy, bo z tego co piszesz to jego kobieta go namawia, żeby te dzieci brał, to myślisz, że będzie chciał ci je odebrać? Wątpię.

Nie możesz pozwalać, żeby na ciebie krzyczał, postaw mu się. Powiedz jasno i wyraźnie, najlepiej przy świadkach, że jeśli zabiera dzieci, to ma je przywieźć o konkretnej godzinie, a nie wtedy kiedy chce, a jeśli ty w tym czasie wychodzisz i mówisz mu, że się spóźnisz, to powinien na ciebie poczekać z przyjazdem. Koniec i kropka. Nie podoba mu się, to wniesiesz sprawę do sądu o ustalenie konkretnych terminów jego spotkań z dziećmi i będzie miał obowiązek się zastosować.

6

Odp: Problem z byłym

i chyba tak zrobie narazie zapisuje kiedy i na ile zabiera je do siebie. Tylko mam jeszcze inne rzeczy ktore mnie denerwuje np córka miała urodziny dostała od taty pieniazki oraz dostala od innych osob pieniazki i zamiast ze mna porozmawiac to powiedzial jej ze jak bedzie mial wolne weznie ja i kupi jej telefon tylko ze ma wziasc wszystkie pieniazki jakie dostala na urodziny i zaznaczyl ze ma mamie nie mowic . ale ja wiedzialam bo mi powiedziala ..... przyszedl moment i on dzwoni do mnie ze bierze corke o tej godzinie i przyprowadza o tej a jak zapytalam sie a gdzie ja zabierasz ..? odp ze nie wazne i daj mi corke no i oczywiscie dalam corke do telefonu bo chcial z nia rozmawiac owszem bylam przy tej rozmoweie Bylo widac ze bała sie go pow jej ze ma wziasc pieniazki a corka odp ze mama jej nie pozwala i wiele innych pytan jej zadawal .... pow corece ze ma mi dac telefon i mu pow spokojnie ze pierw ma ze mna o tym porozmawiac ze chce tak zrobic a nie ze za plecami wszystko robi to odarl ze to nie moje pieniadze tylko corki ....To ja odparlam ze nie zgadzam sie bo tamte pieniazki sa na co innego przeznaczone jak chcesz jej kupic telefon to dam corce te pieniazki ktore ty jej dales i reszte dolozysz do telefonu..... Naprawde to tylko jeden przyklad w jaki sposob wszystko robi On mysli ze dzieci mi nic nie mowia a jest odwrotnie nawet starsza coreczka powiedziala mi tak mamo ale nie mow tacie ze ci pow bo bedzie na mnie krzyczal.... no i pow mi co mam z tym fantem robic.....? moze jestem przeczulona ale nie wydaje mi sie  Pozdrawiam
Ps dziekuje jeszcze raz za porade

7

Odp: Problem z byłym

Powiedz mu, że oboje wychowujecie dziecko i nie życzysz sobie takiego traktowania ("tylko nie mów mamie"), zatajania przed tobą takich rzeczy. O kupnie drogich zabawek, przedmiotów, telefonu powinniście zadecydować wspólnie. Powiedz mu że to jest niewychowawcze, dziecko nie powinno mieć sekretów przed jednym z rodziców, to jest wychowanie a nie jakaś chora konspiracja. Powiedz też, że takim czymś krzywdzi córkę emocjonalnie i niech się nad tym zastanowi. I nie ma czegoś takiego jak pieniądze dziecka. Tymi pieniędzmi rozporządzacie obydwoje. I razem decydujecie, na co mają zostać wydane, szczególnie jeśli to jest duża kwota. Coraz mniej mi się ten twój eks podoba, jest niedojrzały i krótkowzroczny. Nie jest w stanie zastanowić się nad tym co robi i nie widzi, że robieniem tobie na złość krzywdzi dziecko. Możesz z nim rozmawiać, tłumaczyć, mam nadzieję że to coś da. A z jego babą znasz się? Rozmawiacie ze sobą? Może ona powinna z nim na ten temat porozmawiać? Może jest w stanie wytłumaczyć mu, że to nie jest zachowanie dobrego ojca, tylko niedojrzalca.

8

Odp: Problem z byłym

Powiem tak kilka miesiecy wczeniej jeszcze dalo  rade z nim rozmawiac a teraz to nie ma wogole sensu ..... Jesli chodzi o nia to napoczatku nic do niej nie mialam ale jak oni razem ze soba zamieszkali i dzieci zaczeli do nich chodzic zaczela sie jazda Dzieci wracaja od nich takie niegrzeczne ze musi minac kilka dni zeby znow byl spokoj w domu ,,,,, dodam rowniez ze jesli cos do czego przychodzi a rozmawiam z bylym to wtraca sie w nasza rozmowe Byla rowniez taka sytuacja ze on do mnie zadzwonil i dal mi ja i zaczela mi najezdzac ze tata placi alimenty i ma prawo o wszystkim wiedziec itd i ma prawo decydowac..... Ja tylko jej oznajmilam ze to sa moje dzieci i jego wiec decyzje bedziemy razem podejmowac a nie Ty ... to powiedziala ze mam sie nie przemadrzac bo jestem smarkata dla niej  Tez cos ona ma z glowa nie tak .Mam odczucie ze ona mi je buntuje a zwlaszcza dwie corki ... pewnie myslicie dlaczego tak sadze to napisze dlaczego....? dziewczyna kupuje co popadnie opaski spinki gazet a syn dostal zaledwie samochod na pilot pod choinke i kilka gazetek ,,,,moze troszke przesadzam ale logicznie myslac albo mi je buntuje zeby dzieci daly mi popalic w domu i chca zeby mnie nienawidzily Naprawde myslalam ze jak ja uloze sobie zycie i byly bedzie spokoj a jednak sie mylilam czasem juz trace sily i nie wiem jak mam sobie z tym radzic ......przepraszam za bledy z gory dziekuje i pozdrawiam

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026