Witam wszystkich.
Jestem z chłopakiem2lata z groszem i przeżyłam z nim przez ten czas bardzo wiele,więcej niż z kimkolwiek innym.Poznałam smak adrenaliny,bo przyznam,zanim z nim byłam to byłam bardzo nieśmiała-byłam taką myszką pod miotłą.
A że doszło później do mojego pierwszego stosunku sexualnego w życiu(z tego co mi mówił to jego pierwszą też jestem)to strach mnie na początku brał.
Wielu facetów mi sex proponowało ale to z nim zdecydowałam się stracić dziewictwo.
Tak się zaczęła ta nasza miłość rozwijać,jak i sex.
Różne pozycje z kamasutry,z filmów dokumentalnych... Aż przyszła pora na pornosy...
Tego się bałam jak jasna cholera,bo wcześniejszy mój facet z którym byłam1,5roku to namawiał mnie bardzo(miałam15lat,a tamten 17)ale nie chciałam tak szybko.To mnie zmuszał do oglądania pornosów-i dlatego się zraziłam.
W każdym bądź razie podsumowując o co mi biega.
Mój aktualny facet do tej pory "lubi"(szczerze uważam że on raczej uwielbia,ale to jego zdanie...)oglądać inne panienki,zwłaszcza w kompie.
Ło jeny,jaki jest rozradowany jak widzi jakąś sexbombe,taką wytapetowaną lale nagą,masturbującą się...
Jak ja z nim oglądam to,to on się "klei" do mnie i ja czuje się nie jak człowiek tylko jak przedmiot:(
I zazwyczaj jak wieczór się planuje na fajny sex,to kończy się u mnie płaczem a on wali konia przy komputerze:(
Ale to nie wszystko.
Ostatnio żali mi się wielce że jego koledzy na panny chodzą...
Ja już serio wymyślałam różne,różniste rzeczy,żeby urozmiaicić czas,erotyczny taniec(niestety tylko ze3razy machnęłam tyłkiem przed nim i zaczął się sex-nie rozkręciłam się za bardzo,ale efekt był nieziemski:)),ciężkie do opanowania pozycje sexualne,ciekawe miejsca gdzie można by spróbować,gadżety,sex analny,oralny...
Ale czuje...że mu nie starczam...
Zanim zaczął się żalić że jego koledzy mają fajnie,to potrafiłam rozmawiać z nim CZASEM o kobietach normalnie.Przyznam że jestem bisexualna i że podobają mi się dziewczyny,konkretny typ,i fajnie było z nim gadać,do pewnego czasu...
Wiem że źle robie że biore za bardzo do serca że on się wręcz nachalnie gapi na inne ale powtarzam sobie często pewne zdanie,co mi kiedyś powiedział mój stały adorator:
"On marzy o sexie z nimi,wyobraź sobie jakby teraz ruchał monitor.To tylko oznacza że jest płytki.Jest debilem jeśli nie potrafi cieszyć się z tego co ma,piękną dziewczynę.A ty jesteś PRAWDZIWA SERCEM,CIAŁEM I UMYSŁEM,a o tych laskach marzą wszyscy.
Laski z porno?i co.One są zepsute do szpiku kości.Nie mają własnego życia,a ty masz.On wygląda jak powsinoga,a ty jesteś piękna i utalentowana.Każdego możesz mieć."
Przyznam że to trochę podnosi mnie na duchu.