Witam serdecznie wszystkich, którzy zajrzeli do mojego postu. Liczę na Wasze trzeźwe spojrzenie na sprawę i opinię, nie zależnie czy negatywne czy pozytywne - z każdych wyciągnę wnioski ![]()
Na początku przyznam, że jestem KKZB i cały czas walczę o siebie. O byłym prawie zapomniałam, a jak już coś do głowy wpadnie zaraz staram siebie samą przywołać do porządku. Trzeźwe spojrzenie na sprawę, że on i tak nie jest mnie wart, że nie warto sobie nim zawracać głowy spowodowało, że zaczęłam ponownie wierzyć w siebie, samą siebie szanować i powoli stawiać kroczki w poznawaniu nowych osób.
I stało się - poznałam kogoś. A.choć rok młodszy nie wydaje się niedojrzałym facetem. Szarmancki, szczery, wesoły, sympatyczny - taki oto jest. Poznaliśmy się przez wspólnych znajomych i tak jakoś wyszło, że od dłuższego czasu (miesiąc) piszemy ze sobą na komunikatorach i przez smsy. Wczoraj umówiliśmy się po raz pierwszy na randkę - nic szczególnego... Obiad w restauracji, potem kino i spacer... Wszystko wypadło bardzo dobrze. Bałam się, czy aby przypadkiem nie interesuje go tylko jedno - łóżko, ale zapewniał że tak nie jest.
Problem polega na tym, że nie wiem czy nadal mam się z nim spotykać, ponieważ to ex mojej kumpeli. Poznałam ją pół roku temu i od razu zdobyła moje zaufanie. Podobnie jak ja jest KKZB, wspierałyśmy się w trudnych momentach, zawsze na sobie polegałyśmy. Dziś wyszło na jaw, że A i moja kumpela byli ze sobą w związku ponad 2 lata, ale poprzez sprzeczkę zerwali ze sobą a ona wróciła do byłego. Niby między nimi jest zwykła koleżeńska relacja, ale sama nie wiem czy przypadkiem nie wchodzę na jej teren. Ona sama mówi mi jaki A jest, że choć lubi seks to szanuje kobiety, nie naciska i nie bawi się w jednorazowe przygody, pomimo że mógłby go jest niczego sobie. Ona mówi o nim w samych superlatywach, zachwala go, robi mu niezłą reklamę... Ale ja się trochę boję... Ona naturalnie ma już nowego faceta, jest z nim szczęśliwa a A cieszy się, że nowym facetem mojej kumpeli nie jest jakiś dupek, a porządny facet - bo na takiego zasługuje...
Czy to w porządku względem kumpeli, że zaczynam spotykać się z jej ex? A może powinnam z nią porozmawiać i wybadać teren itp? Jak myślicie co powinnam robić?
Pozdrawiam