netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

jak się z nim rozstać

8 odpowiedzi2 730 wyświetleńzałożony przez MaDziA90, 10.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak się z nim rozstać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: jak się z nim rozstać

Witam dziewczyny,
piszę po raz pierwszy na forum... do tej pory zawsze starałam się jakoś sama sobie radzić, ale już nie daję rady:( Otóż z moim narzeczonym jestem już od 6 lat, planujemy ślub w przyszłym roku. Problem polega na jego rodzinie, konkretnie mamie...wydaję się odwieczny problem...jeżeli chodzi o mnie to nie pasuję przyszłej teściowej totalnie natomiast mój narzeczony pozwala sobie na każde jej zachcianki. Otwieranie jego listów przez mamusię, rozkazywanie jak i kiedy mamy organizować nasz ślub to chleb powszedni. Uwierzcie mi, że starałam się to zmienić , ale bez skutku sad wciąż Go bardzo kocham, jednak wiem, że nie dam rady dalej tak żyć... proszę o pomoc jak z nim się rozstać?

2

Odp: jak się z nim rozstać

Widzisz,zalezy jak on jest mocny w tym zaangazowaniu w mamusie.
Jesli jestes zdecydowana sie rozstac to powiedz prawde.Koniecznie ,nie krec bo kiedys bedziesz miala wyrzuty sumienia a mamusia wygra mowiac....A nie mowilam!!!!
Chyba ze wyjedziecie na drugi koniec polski.
Moje malzenstwo rozpadlo sie wlasnie z tego powodu a pozniej juz szlo o wszystko ,niestety zaden sposob nie pomogl.Mezus zyl mamusia,wszystko z mamusia,na nasze wakacje tez mamusia jechala,nawet firanki mi do domu kupowala,a potrafila rowniez skontaktowac sie z moimi znajomymi czy naprawde u nich jestem na kawie , kazde rozwiazanie sprawy tylko ja pogarszalo choc klotliwa nie jestem.Po rozwodzie sporo czasu byl sam,pozniej w zwiazku ktory sie rozpadl z tego samego powodu.Nastepnie sie ozenil ponownie.Dzis jest rozwodnikiem ponownym i oczywiscie z tego samego powodu.
I nie to ze ja sobie na to pozwolilam.Dlugo walczylam o malzenstwo,o nas ,z pomoca i bez.Nie udalo sie,przecierpialam,nie zaluje.

Pomysl czy chcesz tak zyc.Bo na to sie zapowiada.Ja nie strasze,ja wskazuje prawdopodobienstwo.

3

Odp: jak się z nim rozstać

Tak to jest z mamami naszych wybranków. Ja mamie mojego byłego chłopaka, z którym rozstałam się kilka dni temu, również nie pasowałam. Tak naprawdę nie wiem dlaczego, mam normalną rodzinę, studiuję 2 kierunki dzienne, w tym prawo, jestem ambitna i chcę coś osiągnąć w życiu więc nie tym bardziej nie wiem co miała mi do zarzucenia. Dla jej syna chciałam jak najlepiej, przy mnie ogarnął się, uporządkował swoje życie, pogodził studia i pracę, przestał imprezować dzień w dzień i robić głupoty. Odkąd zaczęliśmy być parą nie było z nim żadnych problemów, przynajmniej jeżeli chodzi o mnie, bo ona miała problem taki, że do mnie często jeździł (jesteśmy z rożnych miejscowości i w różnych studiujemy) i tym samym rzadziej bywał w domu. Tylko on miał własny rozum i robił tak jak uważał, a nie jak mu mama kazała. Z czasem trochę ustąpiła jak zobaczyła, że jej synowi nie dzieje się żadna krzywda, wprost przeciwnie. Jednak jakieś 'ale' pozostało.. Jeżeli życiem Twojego narzeczonego (a tym samym Twoim) kieruje jego mama to zapewne nic się nie zmieni po ślubie. Jeżeli szczere rozmowy nie pomagają to jedynym rozwiązaniem jest rozstanie. Na to nie ma dobrej rady, każde rozstanie boli, tym bardziej, że jesteście razem 6 lat. Ale może właśnie to spowoduje, że Twój narzeczony się opamięta i zmieni swoje nastawienie. Czasami taki wstrząs jest potrzebny, żeby człowiek zrozumiał co jest naprawdę ważne i na czym mu zależy.

4

Odp: jak się z nim rozstać

Odnosząc się do tego, co napisałaś, szukasz na siłę problemu...otwieranie jego listów przez mamusię - to chyba jest sprawa między nimi...jeśli matka ma pozwolenie na czytanie korespondencji, Tobie nic do tego..chyba, że już nie mieszka z nią tylko z Tobą, to możesz wyrazić swoje zdanie, bo korespondencja przychodzi na Wasz adres...wtrącanie się w organizację ślubu - a kto będzie za niego płacił? Niektórzy rodzice tak mają...płacę, to chcę po swojemu...nabierajac dystansu do tematu, da sie przeżyć i wyjść z tego cało..nakrecasz się zbytnio..co do mamusiowych zachcianek - jeśli dla Ciebie dwa główne powody do zerwania to czytanie korespondencji i wtrącanie się w sprawy ślubu, to możliwe, że te zachcianki wyolbrzymiasz..

5 Ostatnio edytowany przez MaDziA90 (2012-04-11 07:47:33)

Odp: jak się z nim rozstać

Za ślub płacimy z własnej kieszeni to więc nie ma nikt tu nic do gadania szczerze mówiąc...i nie wydaje mi się, że wyolbrzymiam problem opisałam tylko te dwie sytuacje , ponieważ chyba nie ma sensu wypisywać każdej sprawy jaka przez te 6 lat się wydarzyła. Co do problemu akurat z korespondencją to nie wiem jak u Ciebie semiramida, ale w moim domu szanuję się prywatność drugiego człowieka i takie coś jest nie do pomyślenia. Sądzę, że rozumieją mnie te osoby, które przeżyły coś podobnego. Ja jestem osobą bardzo kontaktową, zawsze się dogadywałam z innymi, gdybym była taka drobiazgowa nie miałabym takiego miłego teścia, który zwyczajnie się nie miesza do naszego życia ...ja się obawiam, że tak będzie całe życie. Przez  lat próbuję coś zmienić i nic to nie daje, sądzę, że będę musiała się z nim rozstać:( nie chce się z nim przez całe małżeństwo kłócić o teściową, boję się, że dalej będzie wszystkim kierowała sad

6

Odp: jak się z nim rozstać

Madziu, opisałaś dwie sytuacje i ja się do tych dwóch sytuacji odniosłam...dla Ciebie mogą być one dramatyczne i być przyczyną zerwanych zaręczyn, dla mnie nie są..w moim  odczuciu to tylko pretekst do zakończenia czegoś, do czego w głębi serca nie ma się przekonania...możliwe, że skupilas się na tych dwu powodach, bo to one przelaly czarę goryczy i w końcu powiedziałaś dość, a Twoja "teściowa" ma większego kalibru przewinienia na swoim koncie..

7

Odp: jak się z nim rozstać

Tak czy inaczej sądzę, że powinnam to zakończyć. Nie umiem pogodzić się z tym, że nie będę nigdy tak ważna dla niego jak on dla mnie. Tylko jak to zrobić jak zacząć żyć od nowa? Wyjechać, nie wiem jak się z nim mam rozstać sad

8

Odp: jak się z nim rozstać

Dzien dobry!
Od niedawna na forum, zaobserwowalam ciekawa rzecz! Forum chyba ma sluzyc przyniesieniu pomocy, otuchy dla osob odwaznych, ktore opisuja dole i niedole ich zycia. Wiec dlaczego mam wrazenie, ze niektore osoby, dobrze ze jest takich malo, nie umieja sluchac i pozwalaja sobie na afront krytyki?
Przeciez kazda historia ma podloze skomplikowane i tak na prawde chodzi tu o to by pomoc a nie karcic!
Nie chcialabym takiej odpowiedzi jak na przyklad od wrozki dobrej rady, poniewaz osoba ktora opisuje problem wie najlepiej jak jest z tym problemem i oczekuje przede wszystkim wsparcia. jesli nam sygnalizuje, ze cierpi z jakiegos powodu, a w tym przypadku chodzi o dziwna relacje mamy z synkiem w obliczu przyszlej zony, to jednak ja biore pod uwage mesaz kobiety, ktora prosi o pomoc.
A wiem z wlasnego doswiadczenia, ze mezczyzni z reguly sa przyklejeni do mamusiek.... TAK, TAK, to duze dzieci, ale sa tez wyjatki oczywiscie....Chcialabym jedynie powiedziec, ze niektore zwiazki synkow i mamusiek sa na tyle silne, ze zadna kobieta nie zdziala cudow, to czas dziala cuda! A w niektorych przypadkach, niestety, nawet czas i najlepsze intencje zony nie moga nic... Wiec co robic z takim darem losu? Wiec chyba idealna rada to rada wiazaca sie z dyplomacja, robic tak by zjednac sobie serce mamy synka.... tyle tylko, ze niektore mamy nie chca robic miejsca synowej i tu nie ma nic do rzeczy czy przyszla zona jest idealna, dobra, grzeczna, wyksztalcona, kochajaca itd..... matki nie chca sie dzielic, przykre? no tak.... ale coz sa tez wyjatki szukajcie wlasnie takich wyjatkow. Dobra mama synka to ta, ktora akceptuje wybor syna i pomaga mu by jego relacja byla wartosciowa, usuwa sie gdy trzeba, nie bierze tylko strony synka, chwali synowa, pomaga jej gdy ona o to prosi i przede wszystkim nie jest jej wrogiem ani rywalka.

W twojej sytuacji, absolutnie respektuje twoje odczucia, bo odczucia, zazwyczaj sa prawdziwe. Jesli go bardzo kochasz to trudne bedzie rozstanie, ale rozumiem ze sie boisz tego zwiazku na przyszlosc i nie jest to normalne, ze mama czyta jego korespondencje. W mojej rodzinie tez sie tego nie robilo i byl respekt do prywatnosci, intymnosci.

Z drugiej strony mam wrazenie, ze cos spowodowalo, ze zaczelas zastanawiac sie nad " nie bede nigdy dla niego wazna tak jak on dla mnie" ..... czyzbys juz stracila zaufanie w sile twojej milosci? Ty masz ta sile, pewnie ciekawsza w tym zwiazku, bo to ty sie zastanawiasz nad przyszloscia. Ty masz to cos co on potrzebuje, to ty bedziesz jego gwiazdka....nawet jesli mamusia cenzuruje jeszcze jego zycie...

Wszystko jeszcze sie zmieni, zycie nigdy nie stoi na jednym podlozu... zmienia sie non stop... z doswiadczeniem i czasem...
Madzia, pomysl o jednym, tylko jednym w tej chwili.... czy byloby mozliwe by zmienic ta sytuacje gdybys sie usunela w cien, to znaczy sprobowala pewnego eksperymentu na jakis czas ..... jesli zalezy ci bardzo na tym zwiazku sprobuj zdobyc serce mamy, akceptuj ja taka jaka jest, proponuj cos zawsze dla niej, sluchaj jej porad, stan sie ta dobra wrozka dla ciebie i dla nich.... moze glupia ta moja rada, ale to tylko przymiarka.... bo mysle, ze jezeli dasz z siebie maksymalnie dobro uzyskasz cos czego nie mozna materialnie policzyc...
Satysfakcje, dowartosciowanie i przede wszystkim wysokie poczucie twojej wartosci...

Ale, przepraszam, bo moze juz to probowalas, moze juz sie staralas, nie wiem, sory, mysle tylko jak ci pomoc na odleglosc, nawet jezeli moje skromne czujniki sila sie na wyobraznie stanu twojego wnetrza...

Pozdrawiam goraca

Leszczynek

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak się z nim rozstać

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026