Byliśmy po ślubie 21 lat od 27 lat się znaliśmy. Zostawił mnie w sytuacji kiedy straciłam pracę, od roku leczę sie na depresje. To było 2 miesiace temu. Nie mogę się pozbierać. To tak bardzo boli. Zrobił to bo nie dał rady mi pomóc, a sam już nie może dłużej znieść tej nerwowej sytuacji i przestał mnie kochać. Człowiek, którego kochałam całe życie uciekł i zostawił mnie jak zwykły tchórz. Podobno nikogo nie ma. W dalszym ciągu nie wierzę, że mi to zrobił.
Podobne tematy
Byliśmy po ślubie 21 lat od 27 lat się znaliśmy. Zostawił mnie w sytuacji kiedy straciłam pracę, od roku leczę sie na depresje. To było 2 miesiace temu. Nie mogę się pozbierać. To tak bardzo boli. Zrobił to bo nie dał rady mi pomóc, a sam już nie może dłużej znieść tej nerwowej sytuacji i przestał mnie kochać. Człowiek, którego kochałam całe życie uciekł i zostawił mnie jak zwykły tchórz. Podobno nikogo nie ma. W dalszym ciągu nie wierzę, że mi to zrobił.
Postaraj się uwierzyć, bo akceptacja rzeczywistości to początek wychodzenia z doła.
I nie zajmuj się tym teraz. Teraz masz się zająć swoją nową sytuacją - która ma wielki potencjał. Tyle możesz zmienić!
Dostałaś kopa w tyłek, więc wykorzystaj siłę rozpędu.
Dziekuje Ci "piosenko" za słowa otuchy, jak na razie nie widzę u siebie żadnego potencjału. Nawet nie wychodzę z domu. Wszędzie przed sobą widzę mur nie do przebicia.
Na domiar tego wszystkiego dostałam kartke z życzeniami od teściowej którz życzy nam wszystkiego najleprzego, a mój mąż przyslał mi zyczenie "spokojnych i radosnych Świat" . Cóż za hipokryzja.
Dziekuje Ci "piosenko" za słowa otuchy, jak na razie nie widzę u siebie żadnego potencjału. Nawet nie wychodzę z domu. Wszędzie przed sobą widzę mur nie do przebicia.
Kłody pod nogi traktuj jako budulec ![]()
Uda Ci się, uda. Nie od razu.
Są święta, możesz zrobić podsumowanie. Musisz płakać, to płacz, aż do dna. Wyjdź na spacer i zrób dokumentację budzącej się natury. Popatrz na płynącą wodę. Święta to też dobra okazja do tego, żeby odnowić kontakty z bliskimi - z rodziną i przyjaciółmi. Będą Cię wspierać swoją obecnością.
I określ termin końcowy tego użalania się nad sobą. Proponuję w poniedziałek wieczorem zrobić sobie pachnącą kąpiel w piance, albo zrobić coś innego, co sprawia Ci przyjemność i w ten sposób odciąć się od patrzenia w przeszłość.
Skoro trzeba budować od nowa, można to robić w sposób dowolny.