netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

11 odpowiedzi3 147 wyświetleńzałożony przez della84, 02.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

Witam jakiś czas temu poznałam kolegę, pracuje w dyskotece do której często chodzę. Po zapoznaniu wymieniliśmy sie nr telefonu oraz nr gg. (na dzień dobry nie chciał mi sie przyznać ile ma lat) Rozmawialiśmy ze sobą parę dni z rzędu o tym co nas interesuje, jak przychodziłam na dyskotekę, on chciał żebym na chwile z nim była, chwytał za rękę, po prostu szukał kontaktu. Wiem że mu sie podobam bo mi wcześniej o tym nadmienił, a że jest ode mnie młodszy (w koncu sie przyznał po prośbach, choc on wiedział ze dla mnie duze znaczenia ma wiek meżczyzny) ja starałam sie zmieniać temat. Coś nas ciagło do siebie. W koncu też sie spotkaliśmy-po jego usilnych prośbach, rozmawiało nam się rewelacyjnie, ale ja starałam się cały czas mieć do niego dystans. On wiedział że mi przeszkadza jego wiek. Jak do mnie pisał często "rzucał" jakieś aluzje, ale w sposób kulturalny, oczywiście za każdym razem podkreślał że nie jest typem który zalicza. Potem nie wiem co sie stało ale jakoś przestaliśmy rozmawiać z jakieś 1,5 miesiąca, nie widzieliśmy się. Tylko sms na święta, czy dnia mężczyzny. Kiedy znowu przyszłam na imprezę zobaczyłam że sie cieszy, ale jakiś już większych gestów nie było, po prostu sie uśmiechał, a wcześniej napisał na gg, że chyba przestałam go lubić bo juz nie przychodzę ale mu wytłumaczyłam że to nie prawda, ze na razie nie mam czasu. Potem odezwał sie na gg i jakoś tak obojętnie pisał. Po 2 tyg. znowu przyszłam ale go nie było, a on faktycznie wspominał że jedzie ale nie po kojarzyłam ze właśnie teraz. Wysłałam mu smsa czy jest w pracy, odpisał że mi wspominał ze wyjeżdża. Potem miałam znowu z 2-3 tyg przerwy a kiedy przyszłam, on miał jakiś dystans. Męczyło mnie to wiec zapytałam się o co chodzi, jak go przywitałam to jak słup soli, twierdził że nic się nie stało. Tydzień później powiedziałam ze mi zależy na naszych rozmowach i nie rozumiem dlaczego zmienił się tak. On powiedział mi ze mi to później wyjaśni. No i odezwał sie na gg (na drugi dzień). I wytłumaczył że on odbiera to jakbym dążyła do związku z nim. Mi po prostu szczena opadła, bo nie rozumiałem o co mu chodzi, czesto mnie nie było, to on sie odzywał, to on rzucal aluzje, a ja miałam ta pozycję obronna bo nie chcialam żeby się zakochał. Poczułam sie jakby mnie ktos uderzył w twarz. Pokłóciliśmy się na gg. Jednak tydzień później znowu go spotkałam, nie przywitałam się w ogóle, nie patrzyłam na niego tylko mu napisałam, że przerpaszam ze tak sie uniosłam, że jest tylko czlowiekiem i mógł pewne rzeczy odebrać inaczej. On powiedział ze spoko że sie nie złosci i nei ma za co przeprszać. Pozegnałam sie mówiąc cześć podałam mu ręke a on mnie przytulił. Po 2 tyg. znowu sie spotkaliśmy,a ja już nie umiałam na niego patrzeć, bałam sie ze znowu cos mogę zrobic co odbierze źle, w ogóle nie zwracałam na niego uwagi. A on cały czas sie patrzył, zawsze zerkał ale teraz to już w ogóle czułam jego wzrok, kiedy przechodził pomachał mi i powiedział cześć wiec odmachałam, ale i tak nie patrzyłam mu w oczy, na koniec dyskoteki odwróciłam sie i tylko pomachałam mu na do widzenia, bo wcześniej mi napisał smsa że mogłabym chociaż sie z nim przywitać. Następnego dnia napisał do mnie na gg, że myślał że już sie na niego nie gniewam ale widzi że jest inaczej. Ja mu odpisałam że się nie gniewam że wszystko jest ok, nie umiałam sie przyznać że jakoś dotknęły mnie jego słowa, i ze boje sie każdego swojego ruchu żeby to xle nie odebrał. Napisał kolejną wiadomość ale już rozmawialiśmy normalnie, zaczął sie zwierzać, było miło tak jak kiedyś. wspomniał że ma lecieć do Grecji z kolega ale on miał wypadek i bardzo się martwi ze za 2 miesiące nie będzie mógł lecieć że wszystko opłacone, zaplanowane wydawał sie byc przybity, więc mu napisałam podkreślając że jesli na prawde nikogo innego nie znajdzie ani nie wyzdrowieje ten kolega to polecę z nim. Myślałam ze bedzie protestować po tamtej kłótni, a on wkleił mi linka z tą wycieczka i cenę ale zaznaczył ze oczywiście najpierw musi porozmawiać z kolegą. Znowu sie spotkaliśmy i normalnie przytuliliśmy się na przywitanie, jakieś 2- 3 zdania i tak samo było na koniec zagadał, przytulił, tak jak kiedyś. Ja wiem ze wyda sie wam to ch... dziecinne ale ja nie wiem o co mu chodzi. Po takiej przerwie napisał mi że JA dąże do związku-kiedy w ogóle nie mieliśmy kontaktu. A kiedy go olałam to gapił sie robił wszystko żebym zwróciła na niego uwagę już nie mówiąc jaki był wkurzony jak bawiłam sie z innymi facetami (nie rozbiłam mu na złość żeby nie było ). Nie rozumiem jego postępowania, o co może mu chodzić? Chciał mnie zaliczyć? Tylko kiedy powiedziałam wszystko jasno, on po prostu się gapił, tak że koleżanki zauważyły... a wcześniej nic im nie wspominałam...

2

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

Za bardzo mu każesz się domyślać. Moim zdaniem powinnaś dać mu jasno do zrozumienia czy chcesz być dla niego tylko koleżanką czy faktycznie chcesz być z nim w związku.

Ja nie lubię jak kobieta każe mi się domyślać. Wkurza mnie to. Może on tak samo ma.

3

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...
Krzysztof1988 napisał/a:

Za bardzo mu każesz się domyślać. Moim zdaniem powinnaś dać mu jasno do zrozumienia czy chcesz być dla niego tylko koleżanką czy faktycznie chcesz być z nim w związku.

Ja nie lubię jak kobieta każe mi się domyślać. Wkurza mnie to. Może on tak samo ma.

oczywiście rozumiem Twój pogląd, z tymże on od początku wiedział, że nie chciałabym z nim być. Po drugie on sam stwierdził, że to idzie w zła stronę, że ja rzekomo chcę z nim zwiazku, w czym wprawił mnie w osłupienie! Jesli zależałoby mu żebym sie określiła, to czemu napisał że on nie jest gotowy na zwiazek? Albo po prostu zapytał wprost czy ma jakieś szanse. A kiedy ja odpuściłam nasze koleżeństwo nagle zaczął zabiegać. Gdyby mi zależało na byciu z nim to nie olałabym tego, tylko walczyła.

4

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

To jak nie chcesz być z nim w związku. To napisz mu jasno i wyraźnie że nie chcesz być. Jak wtedy będzie natarczywy potraktuj go ostro.

5

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...
Krzysztof1988 napisał/a:

To jak nie chcesz być z nim w związku. To napisz mu jasno i wyraźnie że nie chcesz być. Jak wtedy będzie natarczywy potraktuj go ostro.

ja byłam w takim szoku, jak mi to napisał że odpisałam mu jak on mógł sobie tak pomyśleć, że to ja mogłabym mieć takie uwagi po sposobie do mnie pisania, to jak szukał kontaktu ze mną. Gdyby zapytał mnie wprost czy chcę z nim być, odpowiedziałabym mu że nie. A z jego strony to on mi cos zarzucił co nie było prawdą.
Tylko moje pytanie właśnie brzmi, dowiedział sie jakie mam podejście, że jestem na nie, a on zaczyna sie znowu zachowywać jak na początku. Ja mu podaję rękę a on mnie ściska. Nie rozumiem...

6

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

Z tego wychodzi że on uważa albo na całość albo nic. Więc albo znamy się i jesteśmy w związku albo nie i nie chcę cię znać.

Alboooo. Ma nie poklei w głowie.

7

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...
Krzysztof1988 napisał/a:

Z tego wychodzi że on uważa albo na całość albo nic. Więc albo znamy się i jesteśmy w związku albo nie i nie chcę cię znać.

Alboooo. Ma nie poklei w głowie.

hehe ostatnie zdanie-rewelacja tongue Dziękuję bardzo za Twoją opinie smile

Proszę też o inne smile

8

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

Mam nockę w robocie, więc przykładam się do dłuższych wypowiedzi. Przeczytałem Twój 'problem' i gdyby nie post od Krzysztof1988, to też musiałbym chwilę się zastanowić;)

Za dużo tutaj jakiegoś labiryntu. Ty się domyślasz, on się domyśla czegoś innego... i tak w "kołomacieju" smile

Tj. Krzysztof1988 napisał - kawa na ławe i tyle.

A może jest tak, że w sumie nic nie chcesz obiecywać, ale jeśli wyniknie z tego 'coś' ciekawego to czemu nie? Tyle czasu już trwa ta Wasza wymiana, a wciąż jesteście w punkcie wyjścia. Twoja propozycja wyjazdu - przyznam, że stosunkowo nieoczekiwana decyzja... wbrew wszystkiemu co napisałaś smile

9

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

Co do Twojego problemu to tak jak pisali wcześniej albo rozmawiacie normalnie i wszystko jest wporządku albo nie ma nic. Ja osobiście zastanawiam się nad tą wycieczką. Ponieważ to jest dziwne, że raptem kolega miał wypadek i szuka kogoś innego na tą wycieczkę bo sam nie pojedzie. I właśnie tu pojawiasz się Ty. Czy nie zastanawiało Cię to?? Chłopak się w pewnym sensie o Ciebie stara za każdym razem odmawiasz, a tu raptem zgadzasz się na wycieczkę i co chłopaczek może sobie pomyśleć. Brzydko to może zabrzmieć, ale że Cię kupił tą wycieczką. Musisz koniecznie z nim na ten temat porozmawiać.

10

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

następne domysły wyżej tongue
można sobie tak gdybać wink

rozmowa jest najważniejsza, musicie widzieć na czym stoicie.
Nie bój się powiedzieć, że chcesz z nim być... jeśli on powie nie to przynajmniej nie będziesz się stresować i przeżywać wink

pokaż kto tu nosi spodnie i załatw tą sytuację po męsku skoro on nie umie wink prosto z mostu i bez opierdzielania wink

11 Ostatnio edytowany przez della84 (2012-04-03 13:29:21)

Odp: Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...
modzia7 napisał/a:

następne domysły wyżej tongue
można sobie tak gdybać wink

rozmowa jest najważniejsza, musicie widzieć na czym stoicie.
Nie bój się powiedzieć, że chcesz z nim być... jeśli on powie nie to przynajmniej nie będziesz się stresować i przeżywać wink

pokaż kto tu nosi spodnie i załatw tą sytuację po męsku skoro on nie umie wink prosto z mostu i bez opierdzielania wink

tylko gdyby mi to powiedział wprost to ok, mówię mu ze chcę abyśmy byli koleżeństwem. Co do wycieczki (w co za choinkę nie wierze że polecimy, nie wiem takie przeczucie) to mnie nie kupił, bo sama będę za siebie płacic, a nie "wskakuje" w miejsce kolegi. Ja też jestem za rozmową, ale kiedy sytuacja jest jasna. On powiedział wyraźnie, że nie jest gotowy na związek i ogólnie na nie, a z drugiej strony kiedy ja też bardzo sie wycofuje, w sensie już na siebie sie nie patrzymy, rozmawiam z nim jak z każdym innym, on zaczyna sie wręcz gapić, robi wszystko żeby było mi miło, np. mój ulubiony drink, zamawia piosenki itp. Nie mogę mu teraz wyskoczyć "Co sie na mnie tak gapisz? Albo czemu mnie przytulasz na powitanie i na do widzenia?" Gdyby nie jego słowa to ja bym nawet nie pomyślała że on może inaczej cos postrzegać niż ja. Gdyby sie zachowywał jak wcześniej tzn. umiarkowane spojrzenia, uśmiech jakieś normalne koleżeńskie gesty to ok, ale on sprawia swoim zachowaniem fakt, że ludzie mnie wypytują czy on coś ma do mnie....

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Prosze o odpowiedź o co moze mu chodzić, a zwłaszcza proszę Panów...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026