jestem z narzeczonym 3 lata od dłuszego czasu zauwazylam ze jestem mu kompletnie obojetna calymi dniami jest w pracy lub jest zmeczony albo spiacy nie interesuje go gdy mnie cos boli lub gdy mam jakis problem wogole ze mna nie rozmawia. Ja sie nim caly czas przejmuje czy dojechal do pracy czy wszystko wporzadku pilnuje zeby niezapomnial tego owego a on nie ja musze sobie radzic sama ze wszystkim gdy próbuje z nim o tym rozmawiac to albo sie obraza ze o [CENZURA] mi chodzi albo mowi ze sie zmieni a i tak to nic nie daje juz niewiem co ja mam robic jestm mi przykro ze tak mnie traktuje jak sie zachowywac co zrobic pomozcie!
Podobne tematy
Moj tak samo mnie traktuje chociaz u mnie jest jeszcze dziecko. Wczoraj bylismy na imprezie ja wracalam z corka sama do domu a on zostal bo stwierdzil ze osobno przyszlismy to osobno wracamy. Ja zaczelam tak jak on olewac go po pewnym czasie sam do mnie zaczal rozmawiac.
przykra sprawa ale dziewczyny głowa do góry jak to kiedys ktoś madry pow."tego kwiatu jest pół światu" -wejscie sie w garść i jak szczera rozmowa nie wystarczy to nie ma się nad czym zastanawiać -rozstanie murowane-no chyba że lubicie się męczyć i chcecie tak spędzić życie, ja nie widze sensu brnięcia tak dalej po co wam facet z którym nie rozmawicie albo którego nie interesuje dziecko!!!!
Podstawa to wzajemna komunikacja w związku. Poważne szczere rozmowy o problemach. Jasne artykułowanie potrzeb i wreszcie stawianie granic. Tego wszystkiego trzeba się czasem nauczyć ale bez tego raczej trudno o dobry i funkcjonalny związek.
może spróbuj jeszcze raz z nim pogadac na spokojnie,. ale bez wyrzutów, tylko po prostu mów o samych uczuciach.
a jeśli to nie pomoże..hm..to decyzja należy już do Ciebie co z tym zrobisz.