netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

młodszy facet....co dalej.......

38 odpowiedzi13 498 wyświetleńzałożony przez pati123, 21.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » młodszy facet....co dalej.......

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: młodszy facet....co dalej.......

Witam Was drogie kobietki. Zdecydowałam się napisać tu do Was, gdyż biję się z myślami,ufff:-)Otóż problem wygląda następująco:Dwa miesiące temu poznałam fajnego chłopaka,spotkaliśmy sie kilka razy, no i.......co dalej?:-)nie rozumiem go, nie umiem rozgryźć. Na początku znajomość ta, wydawała mi się bez ,,przyszłości" i ,,sensu"wogóle, ze względu na wiek .Dokładniej problem w tym, że ja jestem 27 letnią kobietą, po nieudanym 6 letnim związku,a on młodym 22 letnim przystojnym facetem. Ale cóż,zabiegał o spotkanie, więc jakoś tak poszło:-)W sumie było już 5 spotkań. Niektóre wypływały też z mojej inicjatywy. Podchodziłam do tego, nie snująć planów na przyszłość i wielkich wyobrażeń o super związku. Poprostu, stwierdziłam, że co ma być, to będzie.Ale....no właśnie, chyba jednak zaangażowałam się trochę. Niewiem co dalej, jak się spotkamy, jest cudownie, wracam do domu, piszemy jeszcze ze sobą, na drugi dzień się nie odzywa wogóle, za jakiś czas znow zasypuje mnie smsami, no i za chwilę cisza. Mam tego dość. Wydawał się dorosłym facetem, jak na swój wiek, ale chyba się myliłam. Co o tym wszystkim myśleć?czy warto dalej brnąć w to wszystko?Nie czułam się tak od dawna z żadnym innym.W tej chwili oczywiście cisza:-(w niedzielę wspaniała randka i spacer, poniedziałek, sms na dobranoc i nic pozatym. Wczoraj krótka rozowa przez sms?(ja do niego napisałam)a dziś cisza. Co o tym wszystkim myśleć?
  Jest jeszcze jedna sprawa:-)5 spotkań i zero pocałunków:-)Buziak, na przywitanie i pożegnanie:-)czasem mam wrażenie że się mnie krempuje, za chwilę nalatują myśli, że poprostu się bawi. Co o tym wszystkim myślicie?

2

Odp: młodszy facet....co dalej.......

moze poprostu nie chce zasypywac Cie eskami.
porozmawiaj z nim o tym, hm 5 lat malo chco nie powiem Ty masz 27 a on 22 smile miałam chlopaka mlodszego ale o rok, wiec nie bylo widac tego.
rozmowa i jeszcze raz rozmowa.

3 Ostatnio edytowany przez Heniek (2012-03-21 22:50:22)

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Jest takie powiedzenie ludowe:
Na starej piczy młody ułan ćwiczy big_smile

4

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Tylko jak z nim porozmawiać?nie chcę naciskać na niego.Poruszyłam ostatnio temat wieku, to zapytał czy mi to przeszkadza. Nie powiem kiedyś chłopak młodszy nie wchodził w ,,grę"ale widać życie lubi  niespodzianki:-)Dla niego wiek nie gra roli, twierdzi że 5 lat to żadna różnica i zacytował:,,psy na lata się nie gryzą". Przebywając z nim, poznająć jego podejście do świata, zmieniłam zdanie. I tak jak pisałam wcześniej, niewiem kiedy, zaangażowałam się w pewnym stopniu.
Dodam, że wogóle nie widać po nas różnicy wieku:-)Od zawsze ludzie dawali mi dużo mniej wiosenek:-)

5 Ostatnio edytowany przez pati123 (2012-03-22 00:27:21)

Odp: młodszy facet....co dalej.......
Heniek napisał/a:

Jest takie powiedzenie ludowe:
Na starej piczy młody ułan ćwiczy big_smile

6

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Wydaje mi się że na poważne rozmowy typu"kim dla ciebie jestem" i "co z nami dalej"jest za wcześnie,chłopak się wystraszy.Może zwyczajnie zapytasz czemu częściej ne pisze czy dzwoni i zobaczysz reakcję.Jest niestety jeszcze możliwość że chłopak się bawi,różnicy wieku może nie być widać ale możecie mieć po prostu inne cele

7

Odp: młodszy facet....co dalej.......
diana45 napisał/a:

Wydaje mi się że na poważne rozmowy typu"kim dla ciebie jestem" i "co z nami dalej"jest za wcześnie,chłopak się wystraszy.Może zwyczajnie zapytasz czemu częściej ne pisze czy dzwoni i zobaczysz reakcję.Jest niestety jeszcze możliwość że chłopak się bawi,różnicy wieku może nie być widać ale możecie mieć po prostu inne cele

właśnie chyba w tym rzecz. Ja mam już inne cele na życie, a on ...niestety jest jeszcze młody.Tłumaczył mi na początku, że nie szuka przygód, tylko czegoś poważniejszego, a wdzisiejszych czasach trudno znaleźć odpowiednią osobę.Jak dalej to rozwiązać?postanowiłam że nie odezwę się pierwsza. Czy to dziecinne?Chce go zrozumieć w jakiś sposób, właśnie bez rozmowy, bo to za wcześnie.

8

Odp: młodszy facet....co dalej.......

TY sie 1 nie odezwiesz on do Ciebie i bedziecie sie w kotka i myskze bawic, porozmawiaj z nim co Ci lezy na sercu.

9

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Kolejny dzień ciszy. Myślę że z jego strony to już koniec. Zależy mi na nim. Czuję że przemyślał całą sytuację, a ja muszę się z tym pogodzić, bo czy jest inne wyjście?
Proszę pomóżcie realnie spojrzeć mi na to wszystko:-(

10

Odp: młodszy facet....co dalej.......
cisowianka napisał/a:

TY sie 1 nie odezwiesz on do Ciebie i bedziecie sie w kotka i myskze bawic, porozmawiaj z nim co Ci lezy na sercu.

Wydaje mi się, że na taką rozmowę jest za wcześnie. Wiem że to wygląda jak zabawa, ale niechcę żeby poczuł, że ubiegam się o niego zabardzo

11 Ostatnio edytowany przez Aik (2012-03-23 01:18:56)

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Może tylko wydawało mu się że różnica wieku mu nie przeszkadza, a w rzeczywistości (po spotkaniach) ma jakieś problemy z przełamaniem się (tym bardziej to prawdopodobne jeżeli to jego pierwsze próby bliższego kontaktu przy większej różnicy wieku).

Znów jak z nim nie pogadasz to można tylko sobie pogdybać co mu leży na wątrobie.

12

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Jeśli chcesz sprawdzić czy On jest dojrzałym mężczyzną, który wie czego chce to daj mu szansę na to, czyli czekaj na jego inicjatywę. Jeśli mu zależy naprawdę na Tobie to sam zadzwoni i będzie chciał się umawiać na kolejne randki. Jeśli nie to znaczy, że nie jest Tobą zainteresowany na poważnie tylko się bawi.
Gdy sama pierwsza się odzywasz to tak naprawdę prowadzisz Go za rączkę jak dziecko.

13

Odp: młodszy facet....co dalej.......

a co ma wiek do tego? Piec spotkan a Ty juz chcesz deklaracji malzenskich? A moze nie jest taki szybki w angazowaniu sie jak Ty? Niczego Ci nie obiecywal ani niczego zlego nie zrobil poki co..tylko Ty juz sobie cala historie wielkiej miosci ulozylas w swojej glowie. Jak nie napisze 20 sms-ow dziennie to cos jest nie tak. A to, ze milo spedzacie czas razem, poki co na kilku spotkaniach, to to sie nie liczy? Ty bys chciala tak po drugim juz zeby buch na kolana i oswiadczyl sie?
Jesli tak myslisz to to z Ciebie tez emanuje i chlopak niewatpliwie to wyczul..stad jego ostroznosc.

14

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Deklaracje małżeńskie to zbyt mocne słowo:-)Nigdy choć przez chwile nie myślałam nawet w ten sposób.Troszeczkę masz racje, że sobie wymyślam i układam różne historie w swojej główce:-)Chyba zbyt mocno pragnę być szczęśliwa. Długo na to czekam. Od czasu rozstania, nie potrafiłam być z kimś innym. On otworzył mi oczy na świat:-)poczułam że jeszcze mogę być szczęśliwa.Z tego wszystkiego biorą się moje obawy, to chęć szczęścia, a zarazem strach przed rozczarowaniem.
W miom życiu nie jest ostatnio najlepiej, przeżyłam bardzo rozstanie po kilku latach, do tego niedawno straciłam pracę. Czekam i mam nadzieje że się to wszystko zmieni.Póki co, posłucham Was kochani:-) i poczekam na rozwój sytuacji. Chyba wystarczająco pokazałam że nie jest mi obojętny.

15

Odp: młodszy facet....co dalej.......
pati123 napisał/a:

Deklaracje małżeńskie to zbyt mocne słowo:-)Nigdy choć przez chwile nie myślałam nawet w ten sposób.Troszeczkę masz racje, że sobie wymyślam i układam różne historie w swojej główce:-)Chyba zbyt mocno pragnę być szczęśliwa. Długo na to czekam. Od czasu rozstania, nie potrafiłam być z kimś innym. On otworzył mi oczy na świat:-)poczułam że jeszcze mogę być szczęśliwa.Z tego wszystkiego biorą się moje obawy, to chęć szczęścia, a zarazem strach przed rozczarowaniem.
W miom życiu nie jest ostatnio najlepiej, przeżyłam bardzo rozstanie po kilku latach, do tego niedawno straciłam pracę. Czekam i mam nadzieje że się to wszystko zmieni.Póki co, posłucham Was kochani:-) i poczekam na rozwój sytuacji. Chyba wystarczająco pokazałam że nie jest mi obojętny.

Mam dla Ciebie dobra rade, ktora pomoze Ci przetrwac ten okres niepewnosci co do niego a takze uodpornic sie na ew. kosza z jego strony (bo taka opcje tez musisz zalozyc).Postaraj sie urozmaicic swoje zycie innymi sprawami niz tylko ten chlopak i spotkania z nim. Moze jakis kurs, jakies hobby? Wtedy raz, ze czas Ci szybciej minie, dwa, nie bedziesz ciagle o nim myslec, trzy - on zauwazy, ze masz swoje zycie i pasje i to go do Ciebie przyciagnie. A jak nie, to te zdobyte umiejetnosci czy zainteresowania nie zaszkodza a raczej pomoga byc bez niego.

Pomysl, ze w czasie gdy Ty piszesz te romanse w swojej glowie on moze siedzi na basenie, na silowni, na jakims innym spotkaniu ze znajomymi badz obcymi i cos robi dla siebie. Ty jestes dla niego wazna, ale on ma tez swoje zycie. Wiec wez z niego przyklad i nie zamieniaj sie w bluszcz, bo tego mezczyzni boja sie najbardziej:)

16

Odp: młodszy facet....co dalej.......
Mussuka napisał/a:
pati123 napisał/a:

Deklaracje małżeńskie to zbyt mocne słowo:-)Nigdy choć przez chwile nie myślałam nawet w ten sposób.Troszeczkę masz racje, że sobie wymyślam i układam różne historie w swojej główce:-)Chyba zbyt mocno pragnę być szczęśliwa. Długo na to czekam. Od czasu rozstania, nie potrafiłam być z kimś innym. On otworzył mi oczy na świat:-)poczułam że jeszcze mogę być szczęśliwa.Z tego wszystkiego biorą się moje obawy, to chęć szczęścia, a zarazem strach przed rozczarowaniem.
W miom życiu nie jest ostatnio najlepiej, przeżyłam bardzo rozstanie po kilku latach, do tego niedawno straciłam pracę. Czekam i mam nadzieje że się to wszystko zmieni.Póki co, posłucham Was kochani:-) i poczekam na rozwój sytuacji. Chyba wystarczająco pokazałam że nie jest mi obojętny.

Mam dla Ciebie dobra rade, ktora pomoze Ci przetrwac ten okres niepewnosci co do niego a takze uodpornic sie na ew. kosza z jego strony (bo taka opcje tez musisz zalozyc).Postaraj sie urozmaicic swoje zycie innymi sprawami niz tylko ten chlopak i spotkania z nim. Moze jakis kurs, jakies hobby? Wtedy raz, ze czas Ci szybciej minie, dwa, nie bedziesz ciagle o nim myslec, trzy - on zauwazy, ze masz swoje zycie i pasje i to go do Ciebie przyciagnie. A jak nie, to te zdobyte umiejetnosci czy zainteresowania nie zaszkodza a raczej pomoga byc bez niego.

Pomysl, ze w czasie gdy Ty piszesz te romanse w swojej glowie on moze siedzi na basenie, na silowni, na jakims innym spotkaniu ze znajomymi badz obcymi i cos robi dla siebie. Ty jestes dla niego wazna, ale on ma tez swoje zycie. Wiec wez z niego przyklad i nie zamieniaj sie w bluszcz, bo tego mezczyzni boja sie najbardziej:)

I o to mi chodziło,dobra rada:-)tylko w praktyce wygląda to nieco gorzej:-(Nie mam zbyt wielu znajomych, z którymi mogłabym spędzać wolny czas. Większość z moich koleżanek to już mężatki.To siedzenie w domu bez pracy i z tym wszystkim tylko mnie dobija . Mam nadzieje że szybo coś znajdę, wtedy zajmę się czymś innym.Póki co, pozostaje pozostawić wszystko w rękach losu, bo czy widzisz jeszcze inne wyjście?Po przeczytaniu wielu rad, mam wrażenie że trochę zabardzo sama się w to zaangażowałam i pokazałam zadużo.

17

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Z doświadczenia wiem, że spotkania z młodszymi facetami zawsze kończą się klęską...
Oni sobie później znajdują "młodszy model" i idą do innej.
Spotykałam się zawsze z kimś w moim wieku lub starszym. Jak pozwoliłam sobie na spotkania z kimś młodszym to z czasem okazywało się, że to strata czasu z mojej strony.

Jednak coś w tym jest, że faceci później dojrzewają niż kobiety. Mają inne podejście do związków zwłaszcza w tak młodym wieku.

Znam też przypadek, gdzie facet mega zabiegał i starszą dziewczynę. Ona w końcu się zdecydowała. Wzięli ślub, urodziła się córeczka. A facet zainteresował się młodszą sąsiadką i teraz to z nią ma dom i rodzinę... Smutne, ale prawdziwe.

Trudno jest zaufać facetowi a młodszemu ZWŁASZCZA!

18

Odp: młodszy facet....co dalej.......

22letni facet to dzieciak. Myśli o seksie, imprezach, planuje karierę i zajmuje się własnymi rozrywkami.
27letnia kobieta jest dojrzała. Poważnie myśli o przyszłości, szuka mężczyzny do życia, nie do zabawy.
Wielu młodych chłopaków marzy o seksie ze starszą dziewczyną. Niewielu marzy o związku z taką.
Możliwe, że liczył na seks.
Nie wykazałaś inicjatywy, więc się zniechęcił.
Poszukaj sobie kogoś starszego.

19 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2012-03-23 14:05:20)

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Pomylkowo dwa razy to samo napisalam:)

20

Odp: młodszy facet....co dalej.......
Mussuka napisał/a:
OczekującaMary napisał/a:

Trudno jest zaufać facetowi a młodszemu ZWŁASZCZA!

A starszemu niby mozna? Daje Ci ktos gwarancje, ze starszy dziadek nie poleci na mlodsza by sobie jeszcze cos tam udowodnic?

Droga Pati, ja z wlasnego doswiadczenia tez wiem, ze tu naprawde o wiek nie chodzi. Moj parter jest duzo mlodszy niz ja a o wiele dojrzalszy niz jego poprzednicy, moi rowiesnicy czy starsi. I jest juz ze mna dlugo a ponadto nie sprawia wrazenia oblatywacza wszystkiego co sie rusza. Dojrzalosc na szczescie (badz tez nie) nie idzie zawszez parze z wiekeim.

Nie tu pies pogrzebany.

Ty sie zaangazowalas po 5 !!!! spotkaniach. On niczego nie deklarowal ale tez nie zaprzestal spotkan. Tyle, ze nie wystaje Ci pod balkonem, nie spiewa serenad, nie sle milosnych wyznan ani kwiatow z Interflory. On cieszy sie kiedy Cie widzi ale tez zyje jak kazdy mlody czlowiek swoim zyciem. Co z tego bedzie, jesli bedzie, to pokaze czas a juz Phil Collins spiewal "you can't hurry love".
Poczekaj, wyluzuj, zajmij sie czyms. Szukaniem pracy to jedno, ale poza kolezankami czy sa w Twoim miejscu jakies mozliwosci doksztalcania sie, kursy zawodowe, jezykowe, cokolwiek? Osrodki sportowe, kino, teatr? Czy wszedzie musisz isc z kims?

21

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Zaangażowałam w sensie takim, że chcialabym rozwinąć tę znajomość. Poznać go lepiej. No i masz rację, cisza nie do końca odpowiada temu że to koniec, a zwłaszcza że na ostatnim spotkaniu, wspominał, że musimy pójść tu i tam:-)dał mi do zrozumienia że chce to ciągnąć dalej kilkakrotnie powtarzając. Tylko ta cisza, daje mi burze myśli:-).
Muusuko dziękuję Ci zainteresowanie tematem i rady. Lżej mi chyba trochę ,,Niech się dzieje wola nieba"a ja zajmę się trochę sobą:-). Powiem Ci że mam bardzo dobry kontakt z koleżankami z poprzedniej pracy i to są o wiele starsze kobietki, często z nimi wychodzę. Od dawna wspierają mnie i dopingują w znalezienu szczęścia

22

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Witaj. Mam nadzieję że wam się ułoży ja mam faceta młodszego o 7 lat i jesteśmy już razem długo bo 8 lat i jest świetnie nie żałuję tego związku. Daj mu czas i weź inicjatywę w swoje ręce

23

Odp: młodszy facet....co dalej.......
mała1974 napisał/a:

Witaj. Mam nadzieję że wam się ułoży ja mam faceta młodszego o 7 lat i jesteśmy już razem długo bo 8 lat i jest świetnie nie żałuję tego związku. Daj mu czas i weź inicjatywę w swoje ręce

Dziękuję:-)"Daj mu czas i weź inicjatywę w swoje ręce"co i radzisz dokładniej?

24

Odp: młodszy facet....co dalej.......
pati123 napisał/a:
mała1974 napisał/a:

Witaj. Mam nadzieję że wam się ułoży ja mam faceta młodszego o 7 lat i jesteśmy już razem długo bo 8 lat i jest świetnie nie żałuję tego związku. Daj mu czas i weź inicjatywę w swoje ręce

Dziękuję:-)"Daj mu czas i weź inicjatywę w swoje ręce"może mi coś poradzisz dokładniej?:-)

25

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Witaj. Jak chcesz to pisz na meila . będzie szybciej

26

Odp: młodszy facet....co dalej.......
mała1974 napisał/a:

Witaj. Jak chcesz to pisz na meila . będzie szybciej

Popełniłam już chyba wszystkie możliwe błędy, pokazałam że mi zależy, a do tego wypomniałam że nie pisze, milczy itd.Czy mozna to odwrócić?naprawić?

27

Odp: młodszy facet....co dalej.......

A jak on na to wypominanie zareagował?

28

Odp: młodszy facet....co dalej.......
pati123 napisał/a:
mała1974 napisał/a:

Witaj. Jak chcesz to pisz na meila . będzie szybciej

Popełniłam już chyba wszystkie możliwe błędy, pokazałam że mi zależy, a do tego wypomniałam że nie pisze, milczy itd.Czy mozna to odwrócić?naprawić?

Raczej nie można.
Podniosłaś chłopakowi samoocenę - starsza kobitka traci dla niego głowę.
Przez różnicę wieku mógł też Cię uznać za desperatkę.
Czy tak trudno zachować dystans?

29

Odp: młodszy facet....co dalej.......
Aaricia napisał/a:
pati123 napisał/a:
mała1974 napisał/a:

Witaj. Jak chcesz to pisz na meila . będzie szybciej

Popełniłam już chyba wszystkie możliwe błędy, pokazałam że mi zależy, a do tego wypomniałam że nie pisze, milczy itd.Czy mozna to odwrócić?naprawić?

Raczej nie można.
Podniosłaś chłopakowi samoocenę - starsza kobitka traci dla niego głowę.
Przez różnicę wieku mógł też Cię uznać za desperatkę.
Czy tak trudno zachować dystans?

Jaka znow starsza kobitka? Dziewczyna 27 lat a nie matrona jakas.
I prawde powiedziawszy, to nie wiem kto tu w tym zwiazku jest bardziej dojrzaly tak naprawde.


Teraz droga autorko to albo przepros spokojnie za to wypominanie (jesli nie chcesz czekac) albo siedz cicho i daj jemu szanse. Moze sie odezwie a moze nie. Na sile nikogo do kochania nie zmusisz.

30

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Mussuka, obie wiemy, że 27latka starszą kobietą nie jest.
Ty masz młodszego faceta. Ja znam 2 pary, gdzie chłopak jest znacznie młodszy od dziewczyny. Jedna para jest szczęśliwa, druga się od lat szarpie o podejście do życia.
Czasem udaje się stworzyć taki związek.
Jednak dla większosci 22latków 27letnia dziewczyna to starsza, doświadczona, doskonała jako nauczycielka, ale nie jako partnerka.

31

Odp: młodszy facet....co dalej.......
Mussuka napisał/a:
Aaricia napisał/a:
pati123 napisał/a:

Popełniłam już chyba wszystkie możliwe błędy, pokazałam że mi zależy, a do tego wypomniałam że nie pisze, milczy itd.Czy mozna to odwrócić?naprawić?

Raczej nie można.
Podniosłaś chłopakowi samoocenę - starsza kobitka traci dla niego głowę.
Przez różnicę wieku mógł też Cię uznać za desperatkę.
Czy tak trudno zachować dystans?

Jaka znow starsza kobitka? Dziewczyna 27 lat a nie matrona jakas.
I prawde powiedziawszy, to nie wiem kto tu w tym zwiazku jest bardziej dojrzaly tak naprawde.


Teraz droga autorko to albo przepros spokojnie za to wypominanie (jesli nie chcesz czekac) albo siedz cicho i daj jemu szanse. Moze sie odezwie a moze nie. Na sile nikogo do kochania nie zmusisz.

Wiem, wszystko to zrozumiałam, przemyślałam. Zachowałam się jak małolata/zdesperowana i wogóle wstyd mi jak cholera.Przeprosiłam go jeszcze w tym samym dniu, napisał że za to będę musiała dać mu porządnego buziaka.Ale co on tak naprawdę myśli niewiem, nie odzywa się od tamtego dnia. Zajmę się sobą, a o nim chyba będę musiała zapomnieć, lub też poczekać na jego dalszą reakcję. Wie że nie jest mi obojętny,wieć z mojej strony to tyle.

32

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Ta cisza mnie zabija, czuje że to ja jestem wszystkiemu winna. Zbytnią chęcią szczęścia straciłam go.

33

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Nie bierz całej winy na siebie, bo tak na prawdę nie wiesz co jest przyczyną tego że nie pisze. Zrobił Ci nadzieję i Cię olał.

34

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Witaj
Widzę,że bardzo Ci zależy lecz musisz unieść się honorem i pokazać,że nie jesteś od niego uzależniona. Faceci lubią niedostępne babki wink I przede wszystkim to nie Twoja wina! Gdyby naprawdę mu zależalo walczyłby o Ciebie, szukał kontaktu. Nie męcz go, daj mu się wykazać i pokaż,że może nie jest Ci obojętny ale też nie jest Twoim panem i władcą, bez którego po kilku spotkaniach nie możesz żyć wink
A co do młodszych to też jestem po nieudanym związku z młodszym,z którym byłam rok i rozstaliśmy się z jego winy .Mam teraz bardzo podobną sytuację do Twojej znalazł się kolejny młodszy i boję się angażować by nie spotkało mnie to samo co wcześniej ;P
Pozdrawiam

35 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-05-12 12:12:56)

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Wiecie co, nie chcę się odnosić do całego tematu, ale niemal muszę coś napisać ,a propo powyższego posta smile

To wygląda naprawdę zabawnie z mojej perspektywy, nie dość że faceta to jeszcze takiego który się udziela też i na forum gdzie faceci sobie radzą jak postępować z kobietami. O cóż mi chodzi, że ten post którego przeczytałem powyżej wygląda bliźniaczo podobnie do postów które czytałem na forum dla mężczyzn. smile Przywodzi mi to na myśl porównanie kiedy dwie osoby rozpędzają się z dwóch stron żeby wyważyć te same drzwi... Albo kiedy to pijany pan kapitan wszedł do namiotu i rzucił się na posłanie, nie wiedząc że posłaniu śpi niedźwiedź Wojtuś. Widząc niedźwiedzia przerażony kapitan wybiegł z namiotu w samych gaciach z dzikim wrzaskiem, nie wiedział że z drugiej strony namiotu w przeciwnym kierunku wybiegł przerażony równie Wojtuś ale dla obserwujących namiot żołnierzy wyglądało to cokolwiek zabawnie smile

Krótko mówiąc, jak się dwoje zaprze to nic z tego nie będzie. Facet też będzie unikał okazywania że mu zależy żeby nie wyjść na potrzebującego bez wartości. Będzie tego unikał jak ognia, bo na okazywaniu że mu zależy już wiele razy się sparzył w przeszłości. Niestety tu trzeba dużo wyczucia, albo podjąć ryzyko i zaufać. Jeżeli zaufa się właściwej osobie to jest cudownie, jeżeli niewłaściwej- to jest problem. Jeżeli się nie zaufa, to nie ma nic.

Zaznaczam że to jest ogólna uwaga ,niekoniecznie do tego tematu.

OczekującaMary napisał/a:

Z doświadczenia wiem, że spotkania z młodszymi facetami zawsze kończą się klęską...
Oni sobie później znajdują "młodszy model" i idą do innej.
Spotykałam się zawsze z kimś w moim wieku lub starszym. Jak pozwoliłam sobie na spotkania z kimś młodszym to z czasem okazywało się, że to strata czasu z mojej strony.

Jednak coś w tym jest, że faceci później dojrzewają niż kobiety. Mają inne podejście do związków zwłaszcza w tak młodym wieku.

Porównując zawartość tego forum do męskiego to mniemam że podejście jest w każdym wieku podobne... 18 lat- niedojrzali oboje. 20-22 no chcą się wyszumieć. 25- pewnie tutaj coś człowiek zaczyna poważnie kombinować bo wyszumieć się miał czas, a i okres taki kiedy już próbuje żyć na swoim i stabilizować sytuację. Ile ja czytałem tematów kiedy facet miał 25 czy 27 lat i się skarżył że 22 letnia dziewczyna wystawiła go do wiatru. Ostatnio czytałem nawet przypadek bodaj 27 latki która zakończyła udany związek bo w międzyczasie z psiapsiółkami pojechała na Ibizę i zobaczyła jak się można zabawić.

36

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Dziękuję bardzo za odpowiedź co do mojego posta. Masz rację bez zaufania nie da się niczego porządnego zbudować jednak ciągle jest ta obawa, że wiążąc się z niedojrzałym od razu spisuje się związek na klęskę. Niestety nikt za nas nie podejmie decyzji i sami później musimy ponosić ich konsekwencje.
Pozdrawiam wink

37

Odp: młodszy facet....co dalej.......

Jesli uwazasz go za niedojrzalego to mozesz sobie od razu odpuscic, bo go obrazasz. Ja widze ze on jest bardziej dojrzaly niz Ty.

38

Odp: młodszy facet....co dalej.......

i jak ?

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » młodszy facet....co dalej.......

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026