Witajcie. Nie wiem jak sobie poradzić z pewna sytuacja. Otóż jestem w zwiazku juz 2 lata, a zareczona rok czasu. Ponad poł roku mieszkam z nim, ale... własnie. I tu zaczyna sie. Bedac ostatnio na imprezie nie moglam sie doczekac az spotkac bylego, moja pierwsza milosc z ktora bylam 4,5 roku !
namówiłam jego by przyszedl i ... zjawil sie. Tańczylismy, bawilismy sie... wspomnienia wrócily. Bardzo kocham mojeo narzeczonego ale nie wiem czy moje zachowanie jest zle? mAm z bylym kontakt, chce sie z nim spotykac...ratujcie ![]()
Podobne tematy
Witaj... Przede wszystkim, jeżeli zależy Ci na obecnym partnerze, zerwij kontakt z tym pierwszym bo sobie dziewczyno nie poradzisz!
Piszesz, że byłaś z nim długo, tak, to nie jest krótki czas i macie napewno mnóstwo wspomnień.
Aczkolwiek albo rybki, albo akwarium... ;/
Twoje zachowanie nie jest złe, aczkolwiek jakiś powód zerwania z Twoim eks musiał być, prawda?
Masz przy sobie kochanego z pewnością faceta, a więc nie jest Ci potrzebny Twój były
pozdrawiam Marzena ;]
Witajcie. Nie wiem jak sobie poradzić z pewna sytuacja. Otóż jestem w zwiazku juz 2 lata, a zareczona rok czasu. Ponad poł roku mieszkam z nim, ale... własnie. I tu zaczyna sie. Bedac ostatnio na imprezie nie moglam sie doczekac az spotkac bylego, moja pierwsza milosc z ktora bylam 4,5 roku !
namówiłam jego by przyszedl i ... zjawil sie. Tańczylismy, bawilismy sie... wspomnienia wrócily. Bardzo kocham mojeo narzeczonego ale nie wiem czy moje zachowanie jest zle? mAm z bylym kontakt, chce sie z nim spotykac...ratujcie
Kochasz narzeczonego, ale na imprezie (na której domyślam się byłaś bez niego) balujesz z byłym. Noi co Ci ten opis mówi?
Masz wybór: okłamujesz narzeczonego i dalej balujesz z byłym "nielegalnie" lub zrywasz zaręczyny i balujesz z nim już na legalu.
No chyba, że masz odwagę i opowiesz narzeczonemu, że chcesz się z byłym spotykać. A nie jestem przekonana, czy mają być to spotkania kumplowskie. Może narzeczony swoją reakcją ułatwi Ci decyzję.
W zależności od wartości jakie cenisz i wyznajesz, dokonasz wyboru. Konsekwencje każdego z wyborów na pewno znasz.
Nie spotykaj się z byłym, to bardzo niebezpieczne. Dla CIebie i Twojego obecnego związku.
Ja spotkałam się z kiedyś z byłym, i wszystkie uczucia wróciły, miałam olbrzymi problem co robić, chciałam do niego wrócić, ale w końcu postanowiłam zerwać z nim kontakt i zostać przy tym obecnym. I choć mineły już 2 lata, to nie wytrzymałam i znowu się do niego odezwałam, ale nie doszło do spotkania, na szczęście.
Jeśli nie chcesz zniszczyć obecnego związku to spróbuj nie utrzymywać z nim kontaktu, bo tylko mącisz sobie w głowie.
Mogę Ci powiedziec że to złe zachowanie i nie fair wobec narzeczonego, ale jednak rozumiem to bo czasem coś jest silniejsze od rozsądku. Ale spróbuj jednak powstrzymac się przed takimi spotkaniami. W końcu były to przeszłość, więc pomyśl lepiej o obecnym związku, który jest Twoją przyszłością.
Wiem ze róznica wieku nie jest wazna, bo obecny narzeczony jest o 5 lat starszy, a byly rok starszy... Ciągnie mnie do bylego niewiem sama dlaczego, inaczej z nim pisze, rozmawiam... a mój narzeczony jest bardziej ułożony, inteligentniejszy...moze bardziej pasuje do mnie taki jeszcze "młodzieniaszek " ? Jesli tak on mnie kreci. Minelo juz tyle czasu...:(
Po co Ci kontakt z byłym? Zastanów się czego chcesz. Jeżeli naprawdę chcesz być ze swoim narzeczonym, to zerwij wszelkie kontakty z byłym, po prostu daj sobie spokój, masz teraz swoje życie, swojego faceta i szkoda by było to stracić. Jeżeli jednak chcesz być z byłym i on z Tobą, to nikt na siłę przy narzeczonym Ciebie nie trzyma. Zastanów się czego chcesz, bo bardzo się zagubiłaś.
Wiem ze sie w tym pogubiłam ..
kilka razy sie spotkalam z bylym od czasu gdy jestem z obecnym , i mu o tym powiedzialam - wybaczyŁ...nawet raz doszło do zdrady, jedynie pocałunku ... tez sie przyznalam...Czasem jak sie pokłoce z narzeczonym pisze do bylego i szybko chce sie z nim spotka. nie wiem co wtedy we mne wstepuje...lubie sie do niego przytulac... ehhh co za zycie ![]()
Czemu to robisz? To nie jest lekarstwo na problemy związkowe. Czy Ty chciałabyś znowu być z byłym? A może między Wami są jakieś nieporozwiązywane sprawy? Jeżeli chcesz naprawdę być z narzeczonym, to wykasuj to co zwiążane z kontaktem z byłym :telefon i inne kontakty. I obiecaj sobie szczerze, że nie będziesz się z nim kontaktować. Bądź w tym konsekwentna. Może też porozmawiaj z kimś zaufanym , kto Ciebie pozna, może ta osoba prędzej wskaże Ci przyczyny czemu tak robisz. Ja Ciebie nie znam i ciężko mi stwierdzić co może być dokładnym powodem tego co robisz. Nie znam też ani obecnego ani byłego związku, w jakim byłaś. Może ten były to nie jest zamknięty rozdział? Może tak w głębi duszy nadal chcesz z nim być?
Malyna coś mi sie nie wydaje żebyś byla wystarczająco dojrzała do poważnego związku, narzeczeństwa.....wystarczyło że na horyzoncie pojawił się były a Ty już tylko przebierasz nogami jaby tu przyprawić rogi narzeczonemu (może nie do końca świadomie ale nie wmówisz mi że wasze spotkania są typowo koleżeńskie:P) A pamiętasz powód dla którego rozstaliście się? Bo chyba jakiś był. Też przed laty spotykałam się z facetem który do tej pory budzi we mnie jakieś emocje (moja pierwsza wielka miłość). Dlatego nie szukam kontaktu z nim, a nawet staram się go unikać, bo po pewnym czasie to co było złe odchodzi w niepamięć, spotykasz go i wracają te dobre wspomnienia, jego usmiech, spojrzenie, sposób bycia, to wszystko co cię tak w nim kręciło. I uświadamiasz sobie że różni sie od obecnego narzeczonego, że może gdyby obecny facet miał kilka jego cech to byłby absolutnie idealny.... ale każdy jest inny, nikt nie jest idealny, obawiam się że jak będziesz brnąć w to dalej to pogubisz sie jeszcze bardziej i docenisz swojego narzeczonego dopiero jak juz go nie będzie przy tobie. W życiu nic nie jest takie proste i oczywiste, zawsze ktoś się może pojawić na Twojej drodze kto może cię zauroczyć, nawet trochę zawrócić w głowie, nawet jak już będziesz mężatką z dziećmi, nie musi to byś były, to jest kwestia priorytetów, samokontroli i wyznaczania sobie granic, a jak juz zaczynasz igrać z ogniem to możesz sie oparzyć.
Moj zwiazek z byłym polegał na kłotniach zwiazanych z zazdroscia - kłócilismy sie z byle powodu, zrywalismy ze soba "jak dzieci", a po chwili, jednym dniu do siebie wracalismy... I taki zwiazek przetrwał az tyle czasu...bylismy jeszcze młodzi wiem...I wiem ze zle robie myslac, majac kontakt z bylym ale jakos nie moge sie powstrzymac, jest cos co jesczze mnie do niego ciagnie..
a narzeczonego poznalam jeszcze gdy bylam z bylym... i cos miedzy nami zaiskrzylo, byly doiwiedzial sie ze bylam u niego z kolezanka na piwku.. i tak nie wiadomo jak to mozna wyjasnic kto zerwal, on jak sie o tym dowiedzial to powiedzial KONIEC DOSC, lecz nie dlugo potem tego zalowal... chcial bardzo wrocic...ale we mnie juz cos peklo i to zakonczylam.. bo mnie zauroczyl obecny..
jestescie ?:((
No właśnie, Twój były związek to były ciągle kłótnie, był dziecinny i do niczego dobrego nie prowadził. Dlatego, skoro teraz ze swoim facetem masz stabilizację, to nie warto do tego wracać. I tak wiesz,że gdybyście byli znów razem, to nie bylibyście szcześliwi. A takie granie na dwa fronty wiesz, że jest bardzo nieuczciwe wobec partnera. Dlatego musisz zamknąć ten rozdział całkowicie.
Skup się na obecnym związku. Nie rań już swojego faceta.
Czy;i dla was, nawet takie spotykanie sie z bylym po kolezensku, pogadac co slychac itp. to nie jest tez w porzadku ?
Czy az tak zle postepuje...?:(
Czy;i dla was, nawet takie spotykanie sie z bylym po kolezensku, pogadac co slychac itp. to nie jest tez w porzadku ?
Spotkanie z byłym po koleżeńsku żeby pogadać co słychać jest ok, ale chyba nie musisz się z nim co chwilę widywać bo chcesz wiedzeieć co u niego slychać? Chyba że tyyylle się u niego dzieje:P
Poza tym jak dochodzi do pocałunku, w dodatku myślisz o nim zupełnie nie jak o koledze to jakie to SPOTYKANIE PO KOLEŻEŃSKU???? Nie dość że okłamujesz narzeczonego to jeszcze próbujesz okłamywać samą siebie, ech, jak chcesz sie usprawiedliwiać że to tylko żeby wiedzieć co słychać itp to proszę bardzo, tylko ile Ty masz lat? I jeszzce pewnie wpędzasz narzeczonego w wyrzuty sumienia że Ty tylko chcesz tak po koleżeńsku, a on tyran i despota zupełnie nie rozumie i kręci nosem? Jak nie potrafisz wytrzymać przy jednym facecie i szukasz przygód, dreszczyka emocji, zamiast stabilizacji to po co się zaręczałaś i zawracałaś chłopakowi głowę?
Nie dojdzie do zadnego pocałunku, a i nie chodzi o czeste spotkania.. raz na jakis czas, raz na 2 tygodnie to tak czesto ?
Mam 24 lata. Wiec troche mam oleju w glowie. ;p
Widzę że będziesz dopytywała póki ktoś nie potwierdzi że to nic złego, że powinnaś się z nim spotykać i kontynuacja tej znajomości to najlepsze co możesz zrobić, skoto tak, jaki sens ma pytanie kogokolwiek o zdanie? Ja pasuje i zycze powodzenia...
A jesli sie dopowie ze w łózku sie nie zbyt uklada ( wg narzeczonego ) i troche moim zdaniem ? To dalej jestescie przy swoim ?
Oczywiście, że dalej.
Prawda jest taka, że nie szukasz sposobu na poprawę relacji z obecnym, ale usprawiedliwienia spotykania się z byłym. To jest chory układ, który rozwali każdy związek.
A jesli sie dopowie ze w łózku sie nie zbyt uklada ( wg narzeczonego ) i troche moim zdaniem ? To dalej jestescie przy swoim ?
To już zaczyna być historia typu "śmieszne przez żałosne"...
Dziewczyno, opisałaś swoją historię, chciałaś odpowiedzi. Jak je dostałaś, to Ci się nie podobają...
Może czas na poważną rozmowę z narzeczonym? Może warto byś z nim była tak szczera, jak jesteś tu na forum.
Zastanów się nad sobą. Może powinnaś oddać pierścionek swojemu narzeczonemu.
On się oświadczył, czyli dał sygnał, że chcę z Tobą życie związać. A Ty kombinujesz, jakby tu pobrykać ze swoim były na boku.
Jasne, że to Twoja decyzja. Pomyśl tylko, że póki co angażujesz emocjonalnie w to wszystko aż 3 osoby. A bawiąc się w takie gierki, może się to brzydko skończyć.
bardzo zle postepujesz,
masz chlopaka a takie nr wywijasz, eh szkoda slow.
Wiesz co przestan krzywdzic tego biednego narzeczonego, i daj sobie spokoj bo jesli to ma tak wygladac to ranisz swojego obecnego mezczyzne, bylam w podobnej sytuacji tak jakby na miejscu Twojego chlopaka straszna rana na serduchu zostaje, a On Ci jeszcze to wybaczyl nawet pocalunek i spotkania jak masz dalej chodzic na co dwutygodniowe randki, ktore sprawiaja Ci tyle radosci to pozwol komus znalezc inne szczescie i nie ran, zycze Ci podjecia slusznej decyzji
24 2012-03-22 15:18:08 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-22 15:19:26)
Ech, myślałam, że jednak jesteś kumata i zrozumiesz co piszę... Nie, nie mają sensu Twoje spotkania z byłym po koleżeńsku. Bo nadal coś Ciebie do niego ciągnie i jak tak będziesz robić to stracisz narzeczonego. Jeżeli tak rozumujesz, to może lepiej zostaw narzeczonego, bo nic nie zrozumiałaś z tej lekcji...I szkoda Ci doradzać, skoro oczekujesz tylko odpowiedzi, że granie na dwa fronty jest OK.
Dzieki wam za odpowiedzi...wiem...glupie myslenie mialam.. teraz juz wiem ze naprawde liczy sie tylko Mój obecny facet