mam 19 lat, od 3 mies mam chłopaka który tez ma 19 lat. bardzo mnie kocha, w koncu starał sie o mnie az roku, ja tez go kocham. oboje rezygnowalismy z kilku rzeczy, np on z pracy za granicą, wyjazdu z rodziną na długie wakacje, ja tak samo.. dlatego aby byc blisko siebie, aby sie spotykac jak najczęściej. jednak od początku związku mój chłopak powiedział ze nie chce abym spotykała sie czesto z moimi znajomymi, którzy lubią sie dobrze zabawic. on jest spokojny, ułożony, całkiem inny niz oni. no ale pomyślałam ze ok, moge troche zmniejszyc spotkania. lecz z czasem oczekiwał ze juz w ogóle moje kontakty z nimi sie urwą i nie bede sie z nimi widywała. od miesiąca sie z nimi nie widuje, ale zaczyna mi brakowac chociaz tego jednego na miesiąc spotkania z nimi. w koncu nie mozna od tak sobie zapomniec starych znajomych i w ogóle sie z nimi przestawac widywac. gdy poruszam ten temat on wpada w złosc, mówi ze dla mnie oni sa wazniejsi niz on, ze z nimi widocznie lepiej sie bawie, dlatego chce sie z nimi widywac. ale to nie prawda. wydaje mi sie ze jest zazdrosny, ale on to tłumaczy tym, ze oni sa strasznie imprezowi, szaleni, ze robią czasami mega głupoty i nie chce abym z nimi przebywała bo cos moze mi sie stac, ale po prostu stane sie taka jak oni. juz raz sie o to pokłócilismy i bylo o krok od tego aby on ze mną zerwał. nie wiem co robic. chce byc z nim, ale tez chce czasem sie spotkac ze starymi znajomymi. czy to takie dziwne? moze robie cos źle? pomóżcie! co mam zrobic?
Podobne tematy
Owszem, robisz źle. Po 2 miesiącach stałaś się jego własnością. Ciekawe co będzie po 2 latach?
Takich historii było tu na forum już kilka. Większość z nich kończy się podobnie - kobieta zostaje w końcu sama jak palec, bo paranoicznie zazdrosny facet w końcu i tak od niej odchodzi, a potem okazuje się, że znajomych też już nie ma, zainteresowania i pasje zniknęły, nie ma do kogo buzi otworzyć.
To nie jest zdrowe. Jesteście razem zaledwie 3 miesiące, a Ty już pozwoliłaś na to, by ktoś podporządkował Twoje życie swojemu widzimisię.
Może boi się, że kiedy pójdziesz spotkać się ze znajomymi poznasz kogoś i odejdziesz?
Powinnaś pokazać mu, że potrafisz wyjść bez niego i to bez negatywnych konsekwencji. Nie warto rzucać dotychczasowego życia i zapominać o wszystkich, którzy byli dla Ciebie bliscy bo kiedy będziesz potrzebowała pomocy, bądź co gorsze rozstaniesz się z chłopakiem, starzy znajomi oleją Cię tak jak Ty olałaś ich, a co gorsze nie będą chcieli słuchać wytłumaczeń.
lepiej go troche przystopuj.. jak zacznie sie awanturować, powiedz spokojnie żeby Ci nie przerywał i dał skończyć. ale najpierw oczywiście przygotuj sobie dobre argumenty żeby Cie nie mógł przekrzyczeć
aaa i popieram vinnga ![]()