witam.mam trudną sytuacje i chcialabym uzyskac poradę w bardzo waznej dla mnie sprawie. jestem po rozwodzie.mamy z bylym mezem syna który ma 4 lata.po rozwodzie jestesmy zaledwie 2 miesiące.podczas rozwodu sąd orzekl opieke obupólna na synkiem jednak miejscem zamieszkania dziecka jest dom ojca.ze względu na lepsza sytuacje materialna i mieszkaniową ojca.ja zabieram syna zawsze gdy nie jestem w pracy tzn w zaleznosci jak pracuje albo do poludnia albo po po poludniu i w dni wolne(rowniez nocuje u mnie),oprucz tego sad zasądzil mi alimenty ktore oczywiscie regularnie płacę. bardzo chcialabym by syn zamieszkal ze mna.uważam ze powinien mieszkac ze mna poniewarz ojciec go zaniedbuje,dlugo pracuje dziecko zostawia pod opieka wlasnej babci ktora ma 83lata. do tego pije,zreszta robil to juz podczas naszego malzenstwa.prosze o radę,co zrobic by syn mógl zamieszkac ze mną?
Podobne tematy
witaj a jak bardzo roznia sie wasze warunki mieszkaniowe?? dlaczego sad przyznal opieke ad dzieckiem ojcu skoro naduzywa alkoholu i zanidbuje malego?? nie probowalas sie odwolac od wyroku?? czy nie da rady dogadac sie z ojcem dziecka?