netkobietyWszystkie działy
Psychologia

szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

17 odpowiedzi22 855 wyświetleńzałożony przez sylka22, 12.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Witam
dotarlam do was po przewertowaniu google, chciałam sie poradzic w temacie czy oddawac dziecko do szpitala psychiatrycznego na obserwację.

Mamy 9latka z zachowaniami agresywnymi. A właściwie nieodpowiednim i przedwczesnym reagowaniem na zaistniałe sytuacje. Własnie wrocilismy z"dywanika" u dyrektorki bo trzasnał koleżankę w nos. Okazało się że się przezywali, ona go pukneła w glowe no to on jej oddał - tyle ze duzo mocniej. I takie sytuacje są co jakis czas - nie codziennie, sa okresy że jest idealny ale czasem cos w niego wstepuje ze sam wymierza sprawiedliwość. Niby wie ze zrobił zle, okazuje skruche, sam wtedy sie boi - no bo rodzice przyjechali do szkoły - ale ani prośba,  ani groźbą nic nie pomaga. Obiecuje po każdym incydencie że juz nigdy wiecej nikogo nie uderzy i jak cos sie wydarzy będzie szedł mówic Pani - a potem robi inaczej. Jak dla mnie najpierw jest impulsywna reakcja bez myslenia a dopiero potem mysli. Chciałabym mu bardzo pomóc bo to i rzutuje na kontaktach z rówieśnikami, a poza tym nie chciałabym zeby komuś zrobił jakąś krzywdę, no i żeby stłumic to w zarodku póki jest jeszcze czas, bo jak nic z tym nie zrobimy to kiedyś nam sie "oberwie". Wizyty u psychologów, w poradniach psychologicznych sie ciągną że nie mamy jeszcze kompletu badań i własciwie zadnej diagnozy jeszcze. Wizyty u psychologów też niewiele dały, każdy mówi, że generalnie jest w porządku, potrafi nad soba panowac, wiec mamy go wyciszac, tylko nie bardzo w szkole mam nad nim kontrolę. Pani pedagog zasugerowała dzisiaj żeby poprosic psychiatrę o skierowanie do szpitala, żeby go poobserwowali i ewentualnie zdiagnozowali, dodali farmakoterapię. Bo badania psychologiczne niewiele daja w warunkach "ambulatoryjnych". Co o tym myslicie??  Bo troche sie boję, nie boje sie samego tego że o boze szpital psychiatryczny tylko izolacji na tak długi okres (zasugerowały ze ok 4 tygodni) i jak to wpłynie na jego psychike.

2 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2012-03-12 16:11:22)

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Sylka22,
z pobieżnego opisu zachowania dziecka nie wydaje się, aby istniały jakiekolwiek wskazania do umieszczenia chłopca w szpitalu psychiatrycznym. Tym bardziej pobytu tak długiego ani leczenia farmakologicznego.

Polecam stały kontakt z psychologiem, i obserwowanie chłopca w tej relacji. Być może z czasem wyklaruje się diagnoza (np. ADHD, zaburzeń zachowania itp.), wymaga to jednak czasu, dotychczas niewiele na nią wskazuje. Brak diagnozy również jest ważną informacją! Jeśli istnieje taka możliwość, warto aby chłopiec uczęszczał do rówieśniczej grupy socjoterapeutycznej - np. w formie świetlicy po zajęciach szkolnych.

Często kluczem do problemów dziecka okazuje się kontakt z rodzicami i terapia rodzinna.

3

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

dzieki za odpowiedź

szkoła zasugerowała leczenie farmakologiczne żeby go wyciszyć, stwierdzili ze badania psychologiczne za dlugo trwaja - czekamy na zakończenie badan choc każdy z psychologów który go badał mowi ze klasycznego ADHD nie ma - a szkoła poprawy zachowania/reakcji chce natychmiastowej i ponieważ same rozmowy/karanie/nagradzanie nie pomaga to oni juz wyczerpali swoje zasoby i jedyne co moga mi zaproponowac to szpital a potem juz sąd rodzinny - wiec sie trochę przeraziłam.
Dla mnie to wyglada tak jakby on nie potrafił kontrolować swoich emocji, ani tych negatywnych ani tych pozytywnych. Działa nie zastanawiajac się jakie moga byc konsekwencje. Jak ktos mu  coś zrobi to bije, potrafi tez zareagować nieadekwatnie do zaistniałej sytuacji, potrafi uderzyc choc nie było ku temu zadnego powodu, z kolei potrafi też tak bardzo przytulić w przypływie uczuc koeżankę że ona odbiera to jako robienie jej krzywdy. Rozmawiamy, karamy, nagradzamy, tłumaczymy, wie co jest dobre co jest złe, potrafi nazwać to co zrobił, wyciagnać wnioski (po fakcie), przeanalizowac sytuacje, mówi ze wie co zrobił i dlaczego to jest złe, obiecuje poprawę, sam wie ze konsekwencje złych zachowań są później dla niego przykre i jest mu smutno, a potem dziala bez zastanowienia - najpierw jest reakcja potem myslenie.
Ogólnie mąż poswięca mu mało czasu, sam wychowywał sie bez ojca i nijak nie moge mu przetłumaczyc że dla młodego teraz jest najwiekszym autorytetem i go  potrzebuje, do tego pojawila się siostra, choć nie został odtrącony ale jednak więcej uwagi skupiamy chcąc niechcąc na niej, tym bardziej że urodziła się chora. Chociaż nie zauwazyłam po pojawieniu sie rodzeństwa nasilenia takich zachowań, one poprostu pojawiaja sie w sytuacjach konfliktowych w których on bierze udział, choć i zdarzało sie i tak ze chciał pomóc koledze bitemu i sam wplatał sie w bójkę.

Jednoczesnie chciałam zaznaczyć że nie w kazdym srodowisku się tak zachowuje, więc potrafi sie kontrolowac.
Już sama nie wiem co robic jak rozmawiac, jak karać, jak nagradzać bo mi też juz pomysły sie wyczerpały.

Czy świetlice socjoterapeutyczne sa ogólnodostepne?? Ja mialam praktyki w takiej gdzie przyjmowali tylko dzieci z biednych rodzin.
Ewentualnie moze macie jakis pomysł na zajecia pozalekcyjne które by go wyciszały....on bardzo by chciał chodzic na karate tudzież cos pokrewnego, prosi nas o to od długiego czasu, ale ja boje się że to tylko może (pomimo całej dobrej otoczki w tych dyscyplinach typu nauka koncentracji itp) wzmocnic niepożądane zachowania agresywne bo będzie chciał się w szkole popisywac tym co umie.

4

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Szpital psychiatryczny dla dzieci? Tabletki na wyciszenie? Tylko takie propozycje miała szkolna pedagog? Dla mnie to oburzające. Szkoła ma problem z zachowaniem Twojego syna, ale zamiast poświęcic mu uwagę, najchetniej by się go pozbyto. Myślę, że syn  to czuje. Myślę, że czuje się nieakceptowany i odrzucony przez szkolne środowisko. Dzieciak sobie z tym nie radzi. Ale jak sobie ma z tym radzić 9-letnie dziecko?

Myślę, że zajęcia sportowe to dobry pomysł. Pozwalają zagospodarowac nadmiar energii, ale też uczą kontroli nad sobą, wychowują. I oczywiście dowartościowują.
Boisz się, że zajęcia karate spowodują, że syn nauczy się chwytów i będzie je trenował na dzieciach w klasie? Porozmawiaj o tym z trenerem, przedstaw sytuację syna. Mądry trener powie czego oprócz chwytów uczy ta sztuka.

5

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Sylka22,
co o całej sytuacji mówi sam chłopiec? Dzieje się wokół niego duże zamieszanie, wiele zmian, trudności, jest wysyłany do kolejnych placówek, nad jego głową rozmawia się o nim, jak o chorym, dziwnym...
Co chłopiec mówi, po uderzeniu innego dziecka? Dlaczego to zrobił? Z jakiego powodu bywa wściekły, smutny? Co czuje, kiedy nie może skontrolować, powstrzymać swoich emocjonalnych reakcji? Jak czuje się w szkole, jak w domu? Co mogłoby się zmienić, żeby było mu łatwiej, żeby czuł się lepiej? Warto rozmawiać z dzieckiem, jak ze świadomym, rozsądnym człowiekiem, który potrafi wyrazić swoje uczucia, potrzeby, lęki, oczekiwania.
Nie ma sposobu "naprawienia" dziecka, poza kontaktem z nim, z zewnątrz.

6

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Witam mam też problem z synem ma ADHD i teraz ma nauczanie indywidualne ,piszesz że psycholog żaden nie stwierdził adhd czy innych zaburzeń żaden psycholog tego nie może stwierdzić taką diagnoze daje tylko psychiatra dziecięcy a żeby do niego trafić trzeba iść do neurologa na badania z dzieckiem i najpierw zacznij od neurologa, jak cos bedzie nie tak to neurolog skieruje was do psychiatry, idz do lekarza rodzinnego opowiedz cała sytuacje i poproś o skierowanie do neurologa i wtedy bedziecie mieli pewność czy coś dziecku dolega ,badania w poradni też niewiele tu pomogą ,a szpital broń boże jakim prawem w szkole wydają polecenia nie mają doświadczenia jak się pracuje z nadpobudliwymi dziećmi i po prostu szkoła sobie nieradzi uwierz mi ja mam bardzo nadpobudliwe dziecko  zdiagnozowane adhd ma leczenie farmakologiczne ale do szpitala  nie skierowali widocznie niema takiej potrzeby a twoje dziecko coś zaczyna się dziać i odrazu szpital .Życzę ci powodzenia i nie daj się szkole bo oni są wygodni .

7

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

witaj ,uwazam ze szkola sobie nie radzi ,jestem siostra chlopca z schizofrenia ,na ktora choruje dlugo Brat od 10 roku zycia spedzal zycie w szpitalach psychiatrycznych ,a nie bylo z nim zle ,zawsze mialam z nim dobry kontakt.
Znam dziewczyne ,ktora jest szkolnym pedagogiem a nie lubi dzieci w gronie kolezanek wyzywa i wysmiewa sie z rodzicow.
Wiec dobrze przyjzyj sie szanownej pedagog bo nie zawsze to ludzie z powolania a pedagigika stala sie poprostu modna z racji latwych studiow wiem co mowie .
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twojego synka

8

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Witaj Sylka (i inni smile)
to niesamowite, ale czytając Twoje posty widzę lustrzane odbicie naszych problemów.
Mamy syna 8l. w pierwszej klasie. Mały ma ADHD o średnim nasileniu klinicznym, zaburzenia koncentracji uwagi (przyjmuje Concertę), ODD, lekarze uważają też, że ma wysoki próg bólu.
W domu jakoś sobie radzimy, ale jest dyscyplina jak w wojsku bo jak tylko trochę odpuścimy to staje się nieznośny (albo jak np. wróci z weekendu poza domem- babcia, ciocia).
Generalnie w kontaktach pozaszkolnych i z dorosłymi jest miłym, elokwentnym chłopcem o przeciętnym poziomie wiedzy, ale bez zahamowań w zawieraniu znajomości- potrafi do każdego zagadać (choć przez jego gadatliwość nie każdy wie o co mu chodzi)...
   Nasza córcia ma miesiąc i dzięki Bogu jest bezproblemowa w obsłudze wink
B świetnie wszedł w rolę starszego brata, jest opiekuńczy, miły dla siostry, sprawia mu przyjemność wspólne wychodzenie na spacery.
Ale...
na porządku dziennym są uwagi od nauczyciela co do jego zachowania. Potrafi ich nawet 5 w ciągu dnia załapać sad
Jesteśmy w stałym kontakcie z MPPP, psychologiem i pedagogiem szkolnym, psychiatrą.
Jak już pisałam w domu jest jako tako bo nawet jak on nie pomyśli to my go nakierujemy na właściwy tor (choć w czwartek uderzył kolegę, który przyszedł do niego i nie zdążyłam zareagować- później mi tłumaczył, że uderzył bo kolega zepsuł mu tor- sytuacja zdarzyła się przy sprzątaniu zabawek). Natomiast szkoła to totalna porażka... Syn chodzi po klasie, wygaduje głupoty niezwiązane z lekcją, kładzie nogi na ławkę, w piątek obciął sobie włosy na lekcji no i agresja...
W piątek (mieli 2 lekcje) po pierwszej lekcji pani zadzwoniła do mnie, że mam przyjść na rozmowę (jesteśmy w stałym kontakcie) bo ona już nie daje rady, bo syn 3 dzieci zaatakował (dziewczynkę uderzył w plecy- jego odp. bo ona mu kopała plecak, tylko wcześniej i pani nie widziała, kolegę dusił i ten miał czerwoną szyję- bo oni mają na korytarzu taką bazę i ten mu tam wszedł, kolegę rozłożył na łopatki na dywanie w klasie).
Została zwołana narada (na moją prośbę) z p.dyrektor, pedagog (b. nam przychylna bo też ma syna z ADHD), psycholog, nauczycielką i nami na której po omówieniu wszystkich problemów zasugerowano, aby te 2 miesiące odpuścić synowi (od września nasza klasa będzie integracyjną (syn ma też niedosłuch), zmienić leki na wyciszające (Concerta działa na koncentrację), ew załatwić sanatorium/ pobyt (2-3tyg) w Zawierciu bądź Garwolinie gdzie dobiorą leki i dokładnie zdiagnozują dziecko.
Przeraża mnie to bo ostatnio babcia mu powiedziała że jak tak dalej będzie to nam go zabiorą i nie będzie z nami mieszkał, a jakiś czas temu ja (w przypływie złości) powiedziałam, że poszukam szkoły z internatem. teraz on sobie to połączy. Zresztą nie wyobrażam sobie, żeby tak długo wytrzymał...
Najgorsze jest to, że ja we wrześniu powiedziałam pani (dając do wglądu kpl dokumentów, wypisów, info z przedszkola) jaka jest sytuacja, a ona to zbagatelizowała budząc się w listopadzie u psychologa szkolnego...
Jestem u kresu sił słysząc to wszystko w szkole, wiedząc jak mnie oceniają dookoła i przy tym wszystkim widząc jak to wpływa na synka, jego samoocenę, na widzenie siebie...
Już kilka razy mi powiedział: mamo dlaczego ci tak zależy żebym był grzeczny- ja już się taki urodziłem inny nie będę yikes ...

9

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

wlasnie takie sa realia polskich szkol,ocenic ,ganic ,ale nikt nie pomyslal o dodatkowym nauczycielu aby mial calkowity wglad na dziecko podczas zajec.Mieszkam w uk tutaj szkolnictwo wyglada inczej ,dzieci sa bardziej szanowane jak i rodzice .Moja znajoma ma synka z adhd nitk tu nie robi z tego sprawy tylko w klasie jest wiecej nauczycieli ktorzy sa od pomagania ,dzieciom z problemami.

10

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Autorko, te zachowania dziecka musiały się skądś wziąć, nie wynikają z niczego, czy wszystko ok w Twojej rodzinie? Czy wydarzyło się ostatnio jakieś wstrząsające wydarzenie w życiu dziecka? Śmierć kogoś bliskiego, rozwód, itd? Czy uczyliście dziecka od małego, aby nie dało sobie w kaszę dmuchać i jak ktoś mu zrobi coś złego to ma mu oddać i nie ma prawa dać komuś sobą pomiatać?

11

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Ja bym dziecka nie oddawała na jakieś leczenie farmakologiczne, te wszystkie leki to takie śmieci i zatruwają tylko zdrowy organizm, po prostu do dziecka trzeba dotrzeć, rozmową i miłością, razem z nim rozpracować to wszystko tłumaczyć mu milion razy i ciągle uczyć go moralności nie tylko od święta, wtedy nie będzie problemów

12

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

i je uwrażliwiać, różnymi metodami:) p.s. czy występują bądź występowały przypadki przemocy fizycznej lub psychicznej bądź takiej i takiej w Twojej rodzinie?

13

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

witam ja z kolei jestem mama 7 letniego chlopca ktory ma bardzo silne adhd i zespoł aspergera. chodzi do klasy 1 integracyjnej, doszlo do tego ze dziecko ma na czesciowo indywidualne nauczanie, kompletnie nie akcaeptuje jakichkolwiek zasad norm zyje wg swocih zasad w szkole bije nauczycieli jesli ktos stanie mu na drodze.w klasie na lekcji chodzi ciagle rozmawia uzywa wulgaryzmow chociaz w domu tego nie slyszy,bardzo czesto jesli cos mu sie nie podoba dostaje ataku szalu i biegnie np do kuchni i przyklada sobie noz do szyi. Moje dziecko jest poprostu nieobliczalne a wyglada jak aniolek. Lekarz psychiatra powiedzial ze to jest cos wiecej niz stwierdzone u niego choroby dostalam skierowanie do szpitala na oddzial psychiatryczny zeby zdiagnozowac chorobe i bardzo sie boje.

14

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Witam
JA równiez mam problem - sama nie wiem  co mam z tym wszystkim  zrobić??napisze  w skrócie żeby was nie męczyć smile może jest tu ktoś kto ma podobna sytuacje..

Syn jest z 1 ciąży ma 7, 5 roku. Do pediatry poszłam w wieku 2 lat, ponieważ zaniepokoiły mnie drgawki syna w trakcie snu, na konsultacji neurologicznej dostaliśmy skierowanie na EEG które nie odbiegało od normy.Syn zaczął składać zdania w wieku 5 lat wcześniej swoje potrzeby sygnalizował słowami "MMMM" wskazując na dana rzecz palcem.Bałam sie ponieważ w rodzinie jest dziecko autystyczne ... Skierowano nas do psychologa, pierwsza nasza opinia miała miejsce w 2007 roku, syna miał 4 lata.. , niestety opinia nie była pełna ponieważ u dziecka występowały poważne zaburzenia zachowania,  nie chciał współpracować z psychologiem i psycholog który go prowadził polecił nam inna Panią psycholog.Zmiana psychologa wiąże sie z nowym budowaniem zaufania,  generalnie wszystko trzeba było zacząć od początku-było bardzo ciężko ale łatwiej niz poprzednio. Nowa pani psycholog wystawiła kolejne opinie stwierdzając zespół nadpobudliwości i zaburzenia emocji. Ok przyjęłam to nie zdając sobie do końca sprawy co to tak naprawdę oznacza.. ( wiedziałam ale nie dopuszczałam myśli do siebie ze z moim dzieckiem może byc coś nie tak?), problemy zaczęły sie później.. Chodziłam do psychologa aczkolwiek nie zgadzałam sie z wszystkim  co pani psycholog mówiła , uważałam ze dziecko w tym wieku ma prawo popełniać błędy i uważałam ze jest to norma wśród innych dzieci w jego wieku.skierowano nas do psychiatry...w 2010 r syn dostał hydroxyzyne która nie działała... wiec dostał ryspolit... na początku podwalam mu lek do momentu kiedy dawka została zwiększona i nie mogla dziecka obudzić.. wezwałam pogotowie. Pan z pogotowia powiedział ze dziecko porostu śpi:) , organizm nasączył sie lekiem i takie są efekty, ale również mówił o zastanowieniu sie nad lekiem jaki podajemy dziecku ze wzg na jego wiek? co będzie w momencie kiedy za 3-4 lata będzie wymagał leczenia ? co wtedy mu przepiszą ?wiec na własna rękę bez zastanowienia przerwałam leczenie farmakologiczne....z czasem było coraz gorzej syn byl bardzo agresywny w stosunku do mnie i do córki,( wyrzucił ja z łóżeczka na ziemie , podał jej pol butelki witamin ), zamknął sie w sobie . w wieku 6 lat otrzymał orzeczenie z poradni o niedostosowaniu społecznym co pozwoliło nam na zapisanie go do klasy integracyjnej.. Bardzo sie cieszyłam wiedziałam ze będzie miał łatwiej ale do momentu... w sierpniu zdecydowałam jednak ze pójdzie do szkoły w rejonie... wmawiałam sobie- qrcze przecież on nie ma żadnych problemów wyróżniających go..  dlaczego ma sobie nie poradzić??Większość mówiła daj go do klasy integracyjnej zobaczysz będzie dla niego lepiej- ale nie ja byłam mądrzejsza i popełniłam błąd poszedł do szkoły w rejonie..na początku pierwsze 2 miesiace było ok w momencie kiedy zaczęły sie "schody"  w szkole dziecko w momencie niepowodzeń jest zdolne do autoagresji, poprosiłam Panią o zwrócenie uwagi na niego gdyż widziałam jak wyszedł z klasy pogryziony na rekach.Stał sie bardziej agresywny co skłoniło mnie do wizyty prywatnej u psychiatry, powiedziałam ze chce znać diagnozę , ponieważ dziecko się diametralnie zmieniło,, lubi spokoj zamyka sie sam w pokoju nie wolno nic mu ruszać był okres ze musiał mieć wszystko idealnie poukładane , nawet dywan przed wyjściem do szkoły poprawia żeby byl równy, biega wokół pokoju mówiąc do siebie, najbardziej co mnie przeraziło w momencie kiedy powiedział ze są dwa światy on ma swój świat w którym zyje poza szkołą świat bez zasad -świat magii. od bardzo dawna fascynuje się magia kryształami złymi postaciami.Rzeczywiście często zamyka sie w sobie , jest zamyślony ale w momencie kiedy mu przerwę myślenie wpada w niekontrolowany szał, do czasu zostawiałam go samego w pokoju żeby sie wyciszył ale to już nie działa, sam woła o pomoc, prosi mnie abym pomogła mu sie uspokoić ale jak?? wiec postanowiliśmy ze pójdziemy do Pani która mu pomoże, poszedł do psychiatry opowiedział co sie z nim, dzieje w momencie szalu- histerii powiedział ze nie jest w stanie zapanować nad sobą, wie ze robi mi krzywdę i innym wokół, Pani psychiatra przepisała nam Anafranil ...pani mówi ze njak tomografia nic nie wykaże to postawiłaby diagnozę  "nerwica natręctw" co w ogóle nie pasuje do niego qrcze i co teraz w szkole jak bylo w miarę dobrze jest coraz gorzej , byli na wycieczce w momencie odbierania dziecka ze szkoły - dziecka nie ma poszło sobie samo... jak do tego mogło dojść? nawet nie chce myśleć jak by coś mu się stało, a co najgorsze pani miała pretensje do niego .. uważam ze on nie był niczemu winien..., mówiłam ze jak się zamyśli to nie wie co sie wokół niego dzieje, ale widocznie uważali ze przesadzam.. od momentu podawania leku nie jest dobrze w szkole się skarżą, dzisiaj np na angielskim wyszedł z klasy nic nie mówiąc pani , ściągnął spodnie i chodził w samych rajtuzach, na teście krzyczał na głos odpowiedzi.. to nie to dziecko.. po tych lekach jest bardzo pobudzony, wymiotuje.... nie wiem co robić ..tak naprawdę podaje mu leki ale nie wiem co mu jest tyle lat chodzimy po lekarzach i nie mamy stałej diagnozy...oprócz zaburzeń emocji i nadpobudliwości. Słyszałam ze można w Krakowie zdiagnozować dziecko ale co i jak na jakich zasadach . chodzę od lekarza do lekarza i tak naprawdę nie wiem na czym stoję, skierowano nas również na tomografie głowy której nie udało się zrobić ponieważ wpadł w szal i zostaje nam badanie w znieczuleniu ogólnym.U nas jest 2 psychiatrów dziecięcych wiec nie mam zbyt dużego wyboru>
Dziecko jest bardzo mądre, ma bardzo bogaty zasób słów, wiedza jego również jest zaskakująca, aczkolwiek ma problemy z koncentracją i samokontrola.. oraz głośno woła o pomoc!!
Gdzie szukac specjalisty ktory stwierdzi cokolwiek...

15

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Witajcie....jestem mamą 12-latka z zaburzeniam koncentracji uwagi i wiele innych schorzeń...od wrzesnia 2012 do marca 2013 roku mój synek przebywał w Oddziale terapi całościowych zaburzeń rozwojowych w Garwolinie....na poczatku sama na siebie bylam zla poniewaz musiałam go tam oddac-problemy w szkoly,zero nauki,dokuczanie innym dzieciom,nauczycielom....ale teraz z perspektywy czasu widze ze on sie bardzo zmienil-ja tez sie zmienilam...od prawie miesiaca chodzi do szkoły w ktorej wczesniej sie uczyl i jak narazie nie ma z nimproblemow...jestemczaly czas w kontakcie z pania pedagog,dyrektor i innymi nauczucielami....czasem zdarza sie zema swoj gorszy dzien ale staramy sie z tym radzic. wiem ze przedewszystkim musi byc konsekwencja jego czynow czyli kara i nagroda, wiem ze jest ciezko ale czego matka nie zrobi dla swojego syna....jesli chcecie dowiedziec sie wiecej na temat tego osrodka to piszcie na gg 4315442...chetnie odpowiem na wszytskie pytanie lub moze cos podpowiem
Kobiety trzymajcie sie wiem ze czasami mamy juz dosc ale w nas jest siła!
Przepraszam za błędy  ale klawiatura mi troszkę szwankuje :-)

16

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Witam. A_ngie  Ja cię rozumiem bo mam ten sam problem co ty z tym ze moje dziecko ma  11 lat. Jesteśmy po róznych terapiach po leczeniu farmakologicznym (zaburzenia zachowania) bez efektu i dzisiaj stoi przedemną bardzo trudna decyzja gdyż psycholodzy oraz lekarz psychiatra wnioskują o umieszczenie go w osrodku socjoterapii ponieważ jest niedostosowany sopłecznie i czekaja tylko na mój podpis.  A ja się bardzo tego boję.  Rób wszystko abyscie nie stali przed taka decyzja ja juz 7 lat temu mowilam ze cos nie tak ale nikt mnie nie słuchał. Powodzenia.

17

Odp: szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Witajcie!  Jestem mamą syna 7 lat. Ma stwierdzone ADHD z zaburzeniami koncetracji uwagi,zaburzenia opozycyjno-buntownicze,upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim,agresje i autoagresje,,choroby somatyczne. Jest pod opieką wielu specjalistów. Ma indywidualne nauczanie w szkole. Jest leczony farmakologicznie 4 raz zmienione lekki, niepomagają. Ma terapie behawioralną,zajęcia grupowe,indywidualne. Bez skutku.  Był na obserwacji w szpitalu ale bez rezultatu,większej poprawy. Teraz ma mieć zrobione badania genetyczne. Jest propozycja lekarza wysłania go do Garwolina,gdyż jest zagrożony niedostosowaniem społecznym. Proszę o informacje na temat tego ośrodka i rady jak pomóc mojemu dziecku co robić dalej?Pozdrawiam!

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » szpital psychiatryczny dla dzieci - pomocy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026