szpital psychiatryczny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » szpital psychiatryczny

Strony 1 2 3 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 236 ]

1

Temat: szpital psychiatryczny

Witajcie. Od jakiegoś czasu przyjmowalam leki z powodu nerwicy natręctw, fobii i myśli samobójczych. Niestety nie przynosiły efektu jak i zmiana leku na mocniejszy. Lekarz wypisal mi skierowanie do szpitala psychiatrycznego. I teraz mam do Was pytania w związku z tym. Czy byl ktos w takim szpitalu? Jak tam wygląda prywatność w sensie toalet i łazienek? Byl ktos i może polecić jakiś szpital w Warszawie lub okolicach? Jak sie przygotować i co wziąć ze sobą? Jakie podstawowe rzeczy trzeba miec? Co powinnam wiedzieć ogólnie?
Zależy mi na czasie bo powinnam niedługo sie zgłosić wiec jesli ktos jest w stanie mi pomoc i odpowiedzieć na pytania to proszę jak najszybciej.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: szpital psychiatryczny

Nie byłam nigdy w takim szpitalu ,ale jak masz skierowanie to musisz się tam zglosić ,pewnie w celu dobrania sobie leku do swojego organizmu . Do szpitala musisz zabrać podstawowe rzeczy jak pizama , papucie, kosmetyki itp , nie  wolno zabierać żadnych ostrych przedmiotów

3 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-03-23 23:44:01)

Odp: szpital psychiatryczny

Nie wiem, jak wygląda to w Polsce.
We Francji na oddziale dla kobiet były pokoje dwu i trzyosobowe, każdy miał osobną łazienkę.

Najlepiej zadzwonić do szpitala, do którego masz się zgłosić i wypytać o wszystko.

Dobrze, że się zdecydowałaś. To duży krok do przodu.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Reklama

4

Odp: szpital psychiatryczny

Jak już tam będziesz to musisz pilnować swoich rzeczy. Niektórzy pacjenci potrafią gwizdnąć nawet jakiś kosmetyk lub cokolwiek co leży na twojej półce. Kolega był z dwa lata temu bo czasowo zwariował (nawet było o nim w telewizji bo pomalował jeden pomnik heh) no i trochę opowiadał jak wyszedł. Chyba na Nowowiejskiej w naszym mieście urzędował.

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

5

Odp: szpital psychiatryczny

Na Nowowiejskiej słyszałam niedobre komentarze. Zastanawiałam się nad Tworkami w Pruszkowie bo to duży szpital i mogą miec miejsce jak sie uda. No i chyba nie jest tam tak zle. Strasznie sie stresuje ale nie mam wyjścia mój stan sie pogarsza.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-03-23 23:53:09)

Odp: szpital psychiatryczny

Przykro mi to czytać, no młoda dziewczyna i takie problemy hmm. Jak czujesz że musisz bo inaczej nie dasz rady sobie to idź czym prędzej, miejmy nadzieje że cię podleczą.

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

7

Odp: szpital psychiatryczny

Mam koleżankę, która obecnie przebywa na oddziale zamkniętym, zaburzenia odżywiania.
Nie polecam zabierać biżuterii, elektroniki. Takie rzeczy giną potem z depozytów . Podobno pacjenci mogą mieć takie małe radio w swoim posiadaniu, oczywiście zero ostrych przedmiotów (nie wiem,jak jest np. z depilacją,czy obcinaniem paznokci). Warto też zaopatrzyć się we WSZYSTKIE niezbędne kosmetyki, środki higieny, nie jakies drogie cuda. No i zero niepotrzebnych, np. tych do makijażu, bo faktycznie kradną. Jest też tak, że odwiedzać Cię mogą tylko niektórzy (zależy w sumie, jaką "rangę" ma Twój oddział) i też nie za często mogą coś przynosić. To poważny krok, ale pod dobrym okiem specjalistów masz drugą szansę na spokojne życie.
Przykro mi, że nie umiem wnikliwiej odpowiedzieć na Twoje pytanie, ale ta znajoma dość nagle podjęła decyzję o leczeniu i na drugi dzień już była w placówce, więc nie opowiedziała nam za dużo - sama za wiele tego dnia nie wiedziała na temat tego, czego się spodziewać.
Pozdrawiam! smile

8

Odp: szpital psychiatryczny

A może ktos polecić jakiś szpital w warszawie lub okolicach? Wie ktos jak jest w Tworkach?
Dzieki za odpowiedzi smile

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

9

Odp: szpital psychiatryczny

Moja siostra obecnie leczy się w Instytucie Psychiatrii i Neurochirurgii w Warszawie (bodaj na Sobieskiego - nie mam pamięci do adresów). Oddział dziecięcy i młodzieżowy, więc nie dla ciebie. Ale podejrzewam, że jeśli ten działa dobrze, to i oddział dla dorosłych trzyma poziom. Moja siostra trafiła do szpitala w stanie strasznym, obecnie prawie całkiem wróciła do stanu sprzed załamania, więc przynajmniej jej ten pobyt pomaga. Warunki są ok., ale w standardzie szpitalnym. Łazienki na korytarzach. Drzwi są, ale zamków z oczywistych powodów nie ma. Drzwi do pokojów są w pełni przeszklone, żeby personel mógł na bieżąco kontrolować pacjentów.

Z praktycznych rad - faktycznie bierz tylko to, co ci potrzebne, bo kradzieże się zdarzają często. Kosmetyki do higieny, dobry balsam i krem nawilżający (na oddziale mojej siostry woda mocno chlorowana, siostra miała przez kilka dni egzemę). Depilacja wyłącznie kremem lub plastrami - o maszynkach mowy nie ma. Nożyczki do paznokci mogą przynieść rodzice na wizytę, ale posiadać ich przy sobie nie można. Ciuchy - na obserwacji siostra musiała nosić szpitalną pidżamę, ale teraz już normalne dresy, pidżama na noc. Wiem, że u siostry na oddziale można mieć telefon, ale tylko taki bez aparatu/kamery. Wizyty w tygodniu są mocno ograniczone, ale w weekendy są całodzienne, a niektórzy pacjenci mają weekendowe przepustki do domu.

To chyba tyle. Jak masz dodatkowe pytania - śmiało. Jak umiem, to odpowiem.

10

Odp: szpital psychiatryczny

Ostatnia odpowiedz bardzo mi pomogła. Czyli nawet maszynki do golenia nie można zabierać hmm personel ogólnie w porządku? Łazienki czynne dla każdego bez kontroli personelu?

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

11

Odp: szpital psychiatryczny

Z personelem dużo do czynienia nie miałam, bo akurat mogę bywać tylko na 25minutowych wizytach w tygodniu (nie wiem, czy na oddziałach dla dorosłych też są takie obostrzenia, może wizyty w tygodniu są dłuższe). Ale z krótkich kontaktów, opinii siostry i jej rodziców (siostra jest cioteczna) wydaje się, że personel jest w porządku. Łazienki są czynne cały czas, nikt w drzwiach nie legitymuje. Pacjenci się między sobą dogadują, kto kiedy idzie brać prysznic - można wziąć kogoś do popilnowania drzwi, jak się boisz, że ktoś ci wlezie pod prysznic.

Zasady bezpieczeństwa są surowe. Żadnych ostrych narzędzi, więc maszynek też. Moja siostra przez pewien czas nie mogła mieć nawet słuchawek, chyba że na bluetooth. Ale nie ma tam żadnego wojskowego drylu, pilnuje się przede wszystkim terapii i zabiegów. Można też mieć własne jedzenie (jest na oddziale mała kuchenka dostępna dla pacjentów - nic sobie nie można ugotować, ale da się zrobić herbatę, jest lodówka, są zamykane na kluczyk szafki, gdzie możesz coś przechować - wszystko trzeba opisać imieniem i nazwiskiem).

12

Odp: szpital psychiatryczny

Super i to w wawie bylo? A jak pójdę ze skierowaniem to od razu musze zostac czy no następnego dnia z rzeczami?

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

13

Odp: szpital psychiatryczny

Tak, w Warszawie. Nie mam pojęcia jak jest ze skierowaniem - moja siostra trafiła na ostry dyżur. Najlepiej zadzwoń do szpitala i zapytaj jak wygląda przyjęcie na oddział i co trzeba mieć, a czego nie wolno.

14

Odp: szpital psychiatryczny

Troche sie uspokoilam. Ogólnie pojadę zapytać o przyjęcia do kilku szpitali bo nie wiem czy będą miejsca.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

15

Odp: szpital psychiatryczny

Dajcie znać jesli ktos wie czy od razu mam zostac w szpitalu po okazaniu skierowania czy mogę następnego dnia

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

16

Odp: szpital psychiatryczny
chloe2 napisał/a:

Dajcie znać jesli ktos wie czy od razu mam zostac w szpitalu po okazaniu skierowania czy mogę następnego dnia

Zadzwoń do szpitala który cię interesuje i powiedz że masz skierowanie (możesz również pojechać osobiście) i oni ci powiedzą kiedy możesz sie u nich pojawić. Zdarza się, że przyjmują od razu, ale to są przypadki. Najczęściej to trzeba wcześniej ich powiadomić i kiedy będzie wolne miejsce ( bo nie zawsze są) to cię przyjmują. Także nie czekaj tylko zadzwoń i powiedz, że masz skierowanie, no i popytaj się co masz wziąć choć Ruda102 wyjaśniła ci dość obszernie.
Życzę ci żeby pobyt dał ci wyzdrowienie.

17

Odp: szpital psychiatryczny

Dzięki wielkie za odpowiedzi smile mam nadzieje ze uda mi się dostać do dobrego szpitala i moj stan się poprawi...

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

18

Odp: szpital psychiatryczny

Jestem w szpitalu psychiatrycznym. Dobrze ze można używać telefonów bo umarlabym z nudów. Czytam troche ale ile można? Weekendy są okropnie nudne. Czasem można z kimś pogadać czy pograć a tak to nuda. W tygodniu jest terapeutka wiec można z nią rozmawiać albo iść na spacer. Nie ma tu takich konkretnych świrów na szczęście. Ale mnie to wszystko przygnębia. Nie wiem kiedy wyjde i nie wiem czy chce wyjść. Nie chce ani tu być ani wychodzić...

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

19

Odp: szpital psychiatryczny

Wykorzystaj jak najlepiej ten pobyt, współpracuj z terapeutami, po to tu jesteś. Zrób wszystko, żeby wrócić do zdrowia. Trzymaj się!

20

Odp: szpital psychiatryczny

Chloe, pamiętaj, że jesteś tam, aby zawalczyć o siebie. Powodzenia! Jeśli Ci to pomaga, to pisz jak najczęściej.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

21

Odp: szpital psychiatryczny

To wielka zmiana i moja psychika niezbyt dobrze na to reaguje. Dali mi jakies nowe leki i wczoraj spalam ale znowu miałam koszmary. Troche sie zalamuje momentami chce mi sie strasznie płakać.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

22

Odp: szpital psychiatryczny

To płacz. Płacz pozwala tak jakby "wypłukać" emocje. To chyba lepiej niż dusić je w sobie i pozwalać żeby zżerały nas od środka. Przynajmniej tak mi się wydaje...
Wydaje mi się również, że będąc w szpitalu możesz sobie pozwolić na okazywanie tego, że jesteś chora w większym stopniu niż w codziennym życiu. Tak samo jak człowiekowi choremu na np. grypę wybacza się, że jest marudny smile

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

23

Odp: szpital psychiatryczny

Może i tak. Nie chce za bardzo plakac przy wszystkich i głupio mi ale rozmawialam z pacjentami i jedna dziewczyna powiedziała mi ze wszyscy tu jesteśmy chorzy wiec nie ma co się wstydzić bo nie tylko ja mam problem ze jestem w tym szpitalu. Niby oczywiste ale dalo mi do myślenia. Nie czuje póki co poprawy i nie wiem co będzie kiedy stąd wyjde.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

24 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-04-03 22:08:18)

Odp: szpital psychiatryczny

Czasem wydawałaś mi się bardzo off-topikowa smile ale jednocześnie bardzo rozgadana i pełna energii. Trochę mnie zdziwiło, że jest z tobą tak źle, że musisz się leczyć. Dzisiaj przejeżdżałam koło Drewnicy i zastanawiałam się, czy tam jesteś, nie wiem czy na ten, czy inny szpital się zdecydowałaś, ale życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

25

Odp: szpital psychiatryczny
chloe2 napisał/a:

Może i tak. Nie chce za bardzo plakac przy wszystkich i głupio mi ale rozmawialam z pacjentami i jedna dziewczyna powiedziała mi ze wszyscy tu jesteśmy chorzy wiec nie ma co się wstydzić bo nie tylko ja mam problem ze jestem w tym szpitalu. Niby oczywiste ale dalo mi do myślenia. Nie czuje póki co poprawy i nie wiem co będzie kiedy stąd wyjde.

I słusznie. Jesteś tam przecież z jakiegoś powodu i po coś. Kiedy uświadomisz sobie, a potem za każdym razem pomyślisz, że każdy z pacjentów też trafił tam z określonego powodu i po coś, to będzie Ci łatwiej - otwierać się, mówić o sobie, uzewnętrzniać emocje. Tam naprawdę nikogo nie dziwi ani to co się z Tobą dzieje, ani to co mówisz, ani w jaki sposób się zachowujesz. Pamiętaj, że ci ludzie są do tego przyzwyczajeni, dla nich jest to codzienność, a są po to, aby Ci pomóc. Z kolei Ty samej sobie też pomóż i pozwól pomóc. Jeśli czujesz napięcie lub smutek, to nie tłum tego, a jak sobie solidnie popłaczesz, to od razu powinno być lżej.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

26

Odp: szpital psychiatryczny

Jestem w szpitalu w Tworkach i powiem szczerze ze póki co mam dobre zdanie. Pielęgniarki raczej miłe, pacjenci pomocni. Fajnie ze mogę byc sobą i nikt nie smieje się z moich problemów. Zadomowilam sie tutaj w sumie.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

27

Odp: szpital psychiatryczny

witaj chloe,
mam nadzieję, że pobyt w szpitalu przyniesie oczekiwane efekty. Mocno trzymam kciuki i wierzę w ciebie. Bo kto, jak nie Ty smile

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

28

Odp: szpital psychiatryczny
chloe2 napisał/a:

Fajnie ze mogę byc sobą i nikt nie smieje się z moich problemów. Zadomowilam sie tutaj w sumie.

Wiesz Chloe, ja zawsze twierdziłam, że życie w szpitalu płynie swoim własnym biegiem, można nawet odnieść wrażenie, że to wszystko, co dzieje się na zewnątrz, zupełnie nas nie dotyczy. To dlatego pierwsze dni bywają szokiem, ale z każdym kolejnym człowiek przyzwyczaja się do nowej rzeczywistości i zaczyna traktować jak swoją własną, nawet jeśli jest to przymus i tęskni za czymś zupełnie innym.
Dobrze, że powolutku się zadomawiasz smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

29

Odp: szpital psychiatryczny
Averyl napisał/a:

ale jednocześnie bardzo rozgadana i pełna energii. Trochę mnie zdziwiło, że jest z tobą tak źle, że musisz się leczyć.

Czytając posty też odniosłem takie wrażenie jak ty smile i tak samo a wręcz z małym niedowierzaniem przyjąłem fakt że musi "odwiedzić" na jakiś czas to miejsce aby było lepiej w przyszłości.

Nie ma chyba ludzi którzy lubią odwiedzać szpitale lub nawet przychodnie smile Pamiętam jak mając 14l miałem być hospitalizowany na oddziale na 3 dni w CZD w celu wykonania szeregu diagnostycznych badań. Jak usłyszałem ten scenariusz to byłem bardzo niezadowolony, smutny, przygnębiony i nie chciałem iść - no bo jak to, ja zawsze taki "happy" tryskajacy energią i żywy będę musiał przebywać z osobami które naprawdę są chore a mi niby coś tam tylko wykryli ale  w sumie mało groźnego. Przyszedł dzień stawienia się na oddział - niedziela i muszę przyznać, że "poleciałem w beksa" - zacząłem płakać xD no ale mus to mus.
Pojechałem na ten oddział do szpitala z ojcem no i tam przyszło jakby zbawienie. Ktoś dopatrzył się na szczęście że mieszkam 6km od szpitala i przecież rodzic może ze mną przyjeżdżać codziennie przez kolejne 3 dni- tak to była z ich strony pewnie oszczędność łóżka big_smile Poczułem się tak jakbym był jakimś Herkulesem ^^ i wiedziałem, że jutro to będzie super dzień. W sumie do końca nie był taki bo miałem próbę wysiłkową na czczo, nie jadłem od pobudki chyba od 6 rano do 11 i jak mi wbijali igłę w żyłę po badaniu na bieżni to wychodząc z tego pokoju zemdlałem na korytarzu, oo tak przy jakichś obcych ludziach smile Ale i tak po tych badaniach w tym dniu byłem w sumie szczęśliwy.

Mimo, że Ty już jesteś w szpitalu to myślę jednak, że też powinnaś sobie tak mówić - jutro będzie lepszy dzień. W końcu pewnie sie przyzwyczaisz i miejmy nadzieję, że terapia przyniesie rezultaty. Jak to sie mówi - Nie od razu Rzym zbudowano smile

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

30

Odp: szpital psychiatryczny

Wiecie ja nawet lubię tu byc. Jest kontrola ale nie przeszkadza mi to
ważne ze odcięłam sie od brata i ojca. Mam z kim pogadać i mam opiekę lekarską. Fajni ludzie są z podobnymi problemami.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

31

Odp: szpital psychiatryczny
chloe2 napisał/a:

Wiecie ja nawet lubię tu byc.

No widzisz, z każdym dniem jest coraz lepiej smile.

chloe2 napisał/a:

Mam z kim pogadać i mam opiekę lekarską. Fajni ludzie są z podobnymi problemami.

Taka świadomość, że inni mają podobnie może okazać się niemal bezcenna, a nawet potrafi zadziałać jak swego rodzaju terapia. To naprawdę pomaga, kiedy widzimy, że to wszystko, co się z nami dzieje i w jaki sposób reagujemy, nie jest jakieś odosobnione.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

32 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2016-04-05 13:38:50)

Odp: szpital psychiatryczny

Najlepsze dla mnie jest to ze inni słysząc co mi jest nie dziwią sie ani nie śmieją. Przygnębia mnie tylko widok takich osób bardzo ciężko chorych umysłowo ale rzadko ich widzę. Szpital mam dobry, mam kamerę w pokoju żeby pielęgniarki mogly kontrolować czy nikt sobie nic nie zrobi. Warunki ogólnie dobre. Zarówno peronel jak i moja doktor prowadzącą interesują się jak sie czuje i czy np poszłam na obiad albo czy wstalam na śniadanie.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

33

Odp: szpital psychiatryczny

Jeśli mogę zapytać - ilu pacjentów przebywa z Tobą w sali? Jesteście podzieleni mniej więcej według kategorii problemu, z którym przyszliście? Możesz mieć własną odzież (piżamę, dres) czy wyłącznie szpitalne?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

34

Odp: szpital psychiatryczny

Jestem w pokoju z trzema dziewczynami no są trzy pokoje po cztery osoby i jeszcze sala obserwacyjna ale tam nie byłam. Mężczyźni są oddzieleni i tez maja takie pokoje. Piżama własna ale jesli ktos nagle przyjeżdża i nie ma to oni dają szpitalną piżamę. Ale ogólnie mam szafę w pokoju i tam trzymam ubrania oraz jedzenie bo szpitalne porcje są male a odstęp miedzy kolacja a śniadaniem to 14 godzin. Jest też lodówka dla pacjentów żeby sie nic nie popsulo. Na korytarzu mamy kącik z kanapą i stolik krzesła i czajnik elektryczny. Jest też pokój z telewizją i na męskiej stronie ping pong. Warunki dobre bo dwie łazienki jedna zamykana ze mozna w spokoju się wykąpać tylko pielęgniarki mogą wejść jesli sie martwią ze ktos długo nie wychodzi ale pacjenci nie wejdą bo od zewnątrz nie ma klamki tylko zamek na klucz a w środku normalnie klamka. Druga lazienka otwarta ale tu raczej nim nie wejdzie nikomu pod prysznic.
Wieczorami jestem przygnębiona lekko ale lekarz ma mi zwiększyć dawkę leku na sen. Ogólnie jest ok tylko ja jestem w takim sobie nastroju.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

35 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-04-05 20:29:49)

Odp: szpital psychiatryczny

Trzymaj się!
Nie było mnie tu długo, mówiąc szczerze jestem w szoku.
Najgorsze jest to, że potem będzie ciężko z pracą sad
Niby w świetle Kodeksu pracy pracodawca (co do zasady, są wyjątki) nie może żądać takich informacji, ale wiadomo, bywa różnie.
I jak ze szkołą? Macie tam jakieś zajęcia?
Ty przed maturą jesteś sad  Dasz radę zaliczyć rok?
Myślę że ta nerwica natręctw nie jest największym problemem - wiele osób ją ma, np. moja mama sprawdza po kilka razy zawsze czy wyłączyła prąd gdzie trzeba albo czy zamknęła drzwi, albo gdzie jest kot, ale myśli samobójcze wyleczyć musisz sad
"Byłam" w szpitalu psychiatrycznym raz. Oczywiście z Wydziału, bo takie "wycieczki" mamy. I szczerze mówiąc "rygor" i uprawnienia pracowników są większe w szpitalach psychiatrycznych niż w zakładach karnych - niestety w tych drugich mają więcej luzu... sad
No, może z tą różnicą że "przysługuje" im z urzędu 1 prysznic na tydzień (2 na wniosek) i nie mogą korzystać z Internetu (co do zasady...). Ale i tak mają więcej "luzu" - wychodzą na "spacerniak", robią sami sobie posiłki dla wszystkich, mogą mieć telewizor w celach (ale muszą sami go sobie zorganizować), no i - choć to zależy od rodzaju zakładu karnego - mogą chodzić we WŁASNYCH ciuchach. Kobiety się malują, nawet zawieszają sobie w celach różne ładne rzeczy.
No i nie są otępiani lekami, to przede wszystkim.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

36

Odp: szpital psychiatryczny

Lekcji nie mam bo to oddział do dorosłych. Ze szkola mysle ze zaliczę ale nie chce mi się teraz nawet za to brać. Jestem zbyt zmęczona życiem.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

37

Odp: szpital psychiatryczny
chloe2 napisał/a:

Lekcji nie mam bo to oddział do dorosłych. Ze szkola mysle ze zaliczę ale nie chce mi się teraz nawet za to brać. Jestem zbyt zmęczona życiem.

Kiedy wychodzisz?

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

38

Odp: szpital psychiatryczny

Nie wiem kiedy wychodzę. Musze pogadać o tym z lekarzem. Mam tu dużo luzu, wcale nie jest tutaj zle. Chłodzimy we własnych ubraniach i tez mozna się malować i miec co się chce oprócz ostrych przedmiotów i pasków.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

Posty [ 1 do 38 z 236 ]

Strony 1 2 3 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » szpital psychiatryczny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018