netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

9 odpowiedzi8 301 wyświetleńzałożony przez Fiorellla, 09.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

Nigdy nie myślałam, że będę szukać porady na jakimś forum... ale jednak dopadła mnie taka potrzeba, bo naprawdę ani ja ani nikt inny nie rozumie już tego co się w okół mnie dzieje, a wierzę, że mogę liczyć na Wasze obiektywne wsparcie, poparte doświadczeniami i własnymi przejściami.
Do rzeczy wink
Jakiś rok temu, poznałam w pracy pewnego faceta, z którym nie miałam dobrego kontaktu. Wydawał mi się beznadziejnym, gburowatym cwaniakiem, bo tak też się zachowywał. Jednak po pewnym czasie, załapaliśmy pewien kontakt. Zaczęliśmy rozmawiać, żartować. Zaczęliśmy się po prostu rozumieć (a on mało z kim potrafi się dogadać). Z tego wszystkiego, wywiązała się między nami niesamowita chemia, której sama nigdy przy innym facecie nie czułam. Nie liczyłam na nic zobowiązującego, po prostu było nam razem dobrze. Kochałam jego dotyk, on uwielbiał moje pieszczoty itd. Taka sytuacja trwała kilka miesięcy, jednak nigdy nie próbował mnie po prostu zaciągnąć do łóżka (do tej pory zresztą tego nie zrobił). Czasem po ciężkim dniu, po prostu milczeliśmy przytuleni. Pomagał mi w pracy, robił niespodzianki, prezenty na święta, imieniny, walentynki, odwoził do domu, zamieniał się zmianami, żeby pracować ze mną. Wszyscy zauważyli, że zaczął się zmieniać i traktować wyjątkowo. Nigdy jednak nie zaprosił mnie nigdzie, spotkania zawsze były w pracy, czy też po pracy ale w firmie. Pewnego dnia przyszedł do mnie i powiedział, że mnie kocha. Trochę mnie to zaskoczyło, myślałam, że się pospieszył, ale wiedziałam, że ja też w nim się zakochuję bez pamięci więc aby poczuł się pewnie powiedziałam, że też go kocham, zresztą teraz to naprawdę go kocham... Wiedziałam, że jest między nami spora różnica wieku, on ma 36 lat ja 25, jednak mi to nie przeszkadzało. Zawsze miał sporą trudność w rozmowach o uczuciach, więc wolał coś napisać smsem niż powiedzieć, chociaż niejednokrotnie coś napisał a na drugi dzień to powtarzał. Napisał, że chce żebym była jego, potem to powiedział. Ale zabijcie mnie drogie kobiety nie wiem co jest między nami... Facet jest cholernie trudnym orzechem do zgryzienia. Tydzień temu zaczął nagle bombardować mnie pytaniami (sms), czy nie przeszkadza mi ta różnica wieku, co by powiedzieli moi rodzicie, na pewno bym chciała mieć dziecko ale za jakieś 4 lata dla mnie to nie wiele ale dla niego sporo i żebym sobie to przemyślała i że muszę być świadoma, że on ma 6 letnią córkę (wychowuje ją matka, on jednak ma do niej prawa i czuje się za nią odpowiedzialny)... Przyznam szczerze, że dziecko mnie zbiło z nóg totalnie, na to nie byłam przygotowana i pewnie dalej nie jestem świadoma na co się porywam ale jestem w stanie to zaakceptować. Wiele mu wytłumaczyłam i na następny dzień podeszłam do niego, a on bez słów tak mocno się przytulił nie chcąc mnie puścić. Poczułam jego ulgę i wdzięczność, że jestem, że nie uciekłam...
Mój problem polega na tym Drogie Panie, że kompletnie nie rozumiem jego zachowania.
- dlaczego spotykamy się tylko w pracy? - tak bardzo boi się, że jednak go zostawię bo znajdę sobie innego, młodszego i wtedy wszyscy w okół zaczną się śmiać, że jest stary, głupi i tak się dał zrobić, więc czeka na moment kiedy naprawdę przekona się, że warto dla mnie zaryzykować i nie kryć się przed innymi ze mną?
- dlaczego przeważnie sms'em potrafi napisać co czuje i czego się obawia? Tak bardzo boi się odrzucenia i prawdy prosto w oczy, że woli się wcześniej upewnić jaka będzie moja reakcja na odległość?
- dlaczego tak dziwnie się zachowuje... - potrafi przyjść porozmawiać, przytulić a po paru godzinach wyjść po pracy bez pożegnania nie odzywając się potem cały dzień?
Pokazuje gestami, czynami, jak bardzo mu zależy. Bez powodu nie mówiłby, że ma dziecko, bo mało kto o tym wie. Gdyby chciał mnie zaliczyć, już by to zrobił i nie wyjawiał by mi takich rzeczy, nie pomagał w pracy i tak bardzo na swój sposób się nie starał. Nie umiem tego rozgryźć i nie wiem co mam zrobić. Chce mu pokazać, że mi naprawdę zależy. Nie jestem typem imprezowiczki i nie gonię za facetami, nie mam pusto w głowie i życie mnie już wiele nauczyło... Ale nie chcę naciskać żeby go nie spłoszyć...
Po prostu nie wiem co mam robić dalej... I nie wiem czy faktycznie mu zależy czy to jakaś zabawa... Ale 36 letni facet, wyznający miłość, przyznający się do przeszłości w coś takiego by się nie bawił, bo już nie ma na to czasu, zwłaszcza, że on chciałby mieć już rodzinę...

2

Odp: Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

Ile sie spotykacie ? Hm. Tylko w pracy, dosc dziwne.

3

Odp: Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

tak z tą iskrą i z czymś więcej trwa to 3 miesiące... dopiero wiem, a tak naprawdę poznaliśmy się już kilka lat temu

4

Odp: Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

3 msc to dosc krotko, ja swojego faceta przyprowadzilam do domu po pol roku spotykania sie oficjalnego. Ja mam wrazenie ze on cos ukrywa, swoje 2 zycie.

5

Odp: Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

hmm troche dziwne... dziwne jest to ze spotykacie sie tylko w pracy... co do smsow to wiesz, sa rozni ludzie. Ja np. rozgadalam sie przez internet i zawsze wolalam gadac tylko w ten sposob, na zywo jakos nie umialam znalezc tematu. Teraz jest lepiej ale zeby nawijac musze dana osobe znac i byc co do niej przekonana i najlepiej zeby ona zaczela jakis temat tongue. Moze on jest tak nauczony i ciezko jest sie mu przestawic, albo cos kombinuje i nie jest szczery. Na pocieszenie dodam ze mam kolezanke ktora obecnie ma 23 lata, jej obecnie juz maz jest starszy o 13 lat czy jest w wieku Twojego. Oni spotykali sie w pracy, byly usmieszki, lekkie zaczepki ale nigdy K nie zdobyl sie na odwage zeby ja gdzies zaprosic. Ona wiedziala od brata ze ona tez mu sie podoba wiec postanowila zrobic pierwszy krok. Zapraszala go 3 razy na sylwestra, i dopiero za 3cim sie zdecydowal. Zaraz na nastepny dzien juz byli para, a w te wakacje sie pobrali. Chlopakowi wystarczyl alkohol tongue. Takze roznie to bywa

6

Odp: Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

Bylam, doswiadczylam, posmakowalam, i nie doradzalabym robienia sobie jakichkolwiek nadziei dziewczyno , nie sluchalam porad przyjaciol, nie chcialam , ludzilam sie a on mnie niszczyl nie fizycznie ale emocjonalnie , teraz widze,ze tacy panowie nawet jesli nie robia tego jako sadysci emocjonalni to w jakis tam sposob zaspokajaja egoistyczne potrzeby bycia pozadanym , nie marnuj cennego zycia na odgadywanie co autor mial na mysli bo autor sam nie wie smile
Poswiec ten czas jakiejs wartosciowej postaci , pozdrawiam.

7

Odp: Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

Zdaje sobie sprawę z tego, że 3 miechy to krótko, ale sęk  w tym, że ja właśnie nie oczekiwałam żadnych wyznań i deklaracji, a on się z nimi tak pospieszył. Wiecie, też mam wrażenie, że kryje się coś jeszcze poza córką, że jeszcze coś ma w zanadrzu czym mnie naprawdę dobije. Zaproponowałam mu ostatnio dwa razy spotkanie poza firmą, ale pierwszy raz się rozchorował i faktycznie miał gorączkę, cały dzień siedział u siebie a na wieczór i tak zrobił mi niespodziankę odwalając za mnie robotę, więc mieliśmy gdzieś iść ale siłą rzeczy nie wyszło a drugi raz napisał, że w tym tyg nie znajdzie już czasu, a prawdą jest, że na okrągło pracuje bo ma jeszcze dodatkową pracę. I nie wiem czy faktycznie faceci po 30 z ostatnimi dzwonkami na założenie rodziny tak mają, potrzebują dużo czasu, żeby oswoić się z nową sytuacją i sprawdzić czy naprawdę nie mam fiu bździu w głowie i może postawić na mnie wszystko, czy coś ukrywa i to jakaś jego gra... Koleżanka miała podobną sytuację, facet po 30, po kilku dniach powiedział, że ja kocha a potem na zmianę się nie odzywał przez jakiś czas potem znów bardziej się interesował i tak samo ukrywał ją przed światem, a sam na sam był cudowny. Dlatego tak bardzo się już w tym wszystkim pogubiłam...

8

Odp: Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

Trudny, w trudnym, z trudną - inaczej mówiąc świetny materiał na trudnego partnera, trudnego męża, trudnego ojca...

Piękna i Bestia - nigdy tego nie rozumiałem, tego pociągu kobiet do zepsutych (tzw. "damaged goods") mężczyzn. Doszukiwania się w nich piękna pod powłoką mentalnej brzydoty. Grania roli zbawicielki dla takiego osobnika, próbującej wyciągnąć to jego wewnętrzne piękno, które oczywiście tylko ona dostrzegła na zewnątrz i odmienić "Bestię" swoją miłością (chodź odpowiedź pewnie zabrzmi: "bo to takie romantyczne" smile). Niestety życie to nie baśń i w realu to tak nie działa, chociaż wyjątki zapewne potwierdzą regułę.
No ale to takie moje luźne rozmyślania tylko smile

Jeśli chodzi o tego Pana, to z tego co napisałaś o nim i jego zachowaniu wynika, że jest po prostu rozchwianym emocjonalnie dziwakiem. Bo jak można nazwać mężczyznę w wieku 36 lat, który tworzy coś na kształt związku w pracy ze swoją współpracowniczką i będąc w tym "związku" tylko 3 miesiące pyta przez sms, czy chciałaby mieć z nim dziecko? Jestem od niego 10 lat młodszy, a już wydaje mi się to totalnie odjechane i niepoważne. Chociaż te jego smsy (wyznania i deklaracje) to pewnie jakiś napad niepewności w odniesieniu do Twojej osoby.

Jeśli chcesz wiedzieć na czym stoisz przenieś to wszystko na normalne tory. Koniec przytulania w pracy (no chyba, że nie wiem - zarabiacie kasę wspólnie na showup.tv). Spotkania tylko po pracy. Randki, chodzenie ze sobą, poznawanie siebie. Po jakimś czasie zamieszkanie razem, sypianie ze sobą - poznanie siebie na wskroś itd. To dla mnie jest normalna kolej rzeczy. Wtedy dopiero wiesz na czym stoisz, z jakim człowiekiem masz do czynienia, czy powie Ci po cudownym seksie prosto w oczy "kocham Cię", czy odwróci się i napisze sms-a o tej treści. Dopiero wtedy można planować dzieci i co za tym idzie wspólną przyszłość.

Co masz teraz? Baśń, której akcja rozgrywa się w pracy i nic poza tym. Piszesz, że ma córkę - widziałaś ją? To jest fakt, czy tylko tak Ci powiedział? Mało kto o niej wie - a co to za tajemnica, może mało kto o tym wie, bo nie ma wcale dziecka?
Piszesz, że spieszy mu się z założeniem rodziny. Przecież jeśli ma córkę i jego żona/nie żona ją wychowuję to już miał rodzinę lub mógł mieć. Pytanie, co poszło nie tak, że z tą rodziną mu nie wyszło, a jego zachowanie względem Ciebie wskazuje na to, że nie wyszło, bo coś jest z nim zdecydowanie nie tak.
Czemu sam nie proponuje spotkania "poza firmą"? Czyżby coś ukrywał? Dlaczego tak dużo pracuje? Jeśli jest sam to po co mu druga praca? Może pracoholizm to jeden z jego problemów.
Faceci przeważnie idą za ciosem, jeśli coś wychodzi i sami czują, że to jest właśnie TO, to właśnie tą drogą dochodzą do ślubnego kobierca. Jeśli raz "jest taki kochany", aby później się przez cały dzień nie odzywać - to kolejny argument, że coś z nim jest nie tak. Albo jesteś dla niego zabawką, którą może się pobawić kiedy ma na to ochotę, a po pracy prowadzi normalne życie albo ma coś z głową nie teges (zresztą bawienie się ludźmi też wskazywałoby na jakąś psychopatię).

I tak pewnie go nie sprawdzisz, bo:

Fiorellla napisał/a:

nie chcę naciskać żeby go nie spłoszyć...

choć tak naprawdę to po prostu nie chcesz, aby ta baśń zakończyła się za szybko i to jeszcze bez happy endu. I to jest zrozumiałe, bo gdyby tak się zakończyła to byś cierpiała, bo już się zakochałaś w nim, a właściwie to nie w nim, tylko w głównej roli, którą odgrywasz w tej baśni.
Twój wątek na tym forum wygenerował rozsądek (rozum), pytania które zadałaś także, a potencjalne odpowiedzi na nie, które napisałaś widać, że dyktowało już serce. Życzę Ci więc w tym konkretnym przypadku więcej rozsądku - on sprowadzi Cię na ziemię wink

9

Odp: Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

Wiesz Mareczek... Mój rozsądek ostatnio kazał mi wrzucić na luz, a Twój post mi w sumie jeszcze bardziej uświadomił, że z nim chyba faktycznie jest coś nie tak i nie ma sensu rwać sobie włosów z głowy co zrobić, żeby było dobrze. I tak, obiecałam sobie, że koniec przytulania i innych bzdetów, chociaż od momentu gdy wyznał, że ma dziecko jest tego zdecydowanie mniej, prawie w ogóle, co też jest dziwne, no ale cóż jak cały on wink. Ruch leży ewidentnie po jego stronie, jeśli faktycznie będzie mu zależeć, to coś zrobi, jeśli nie to będzie to "baśń" bez happy endu. A co do sms, to on nie pytał czy czy chciałabym mieć z nim dziecko, tylko że pewnie bym chciała mieć dziecko gdzieś za 4 lata, a jego obawa to to, że dla mnie 4 lata to jeszcze nic a dla niego to może być już za wiele. Jeśli chodzi o jego dziecko, to wyznał mi, że to był romans, który źle się skończył, bo nigdy nie wiązał z tamta kobietą jakichś planów, wyszło jak wyszło, a dziecko nie jest niczemu winne i poniósł konsekwencję, nie uchylił się od odpowiedzialności. Nie widziałam, ale co to za znaczenie, po co miałby kłamać w takiej kwestii? Powiedział, że nie ułożył sobie życia bo zwyczajnie miał pecha. Dużo pracuje, no przypuszczam, że ze względu właśnie na dziecko, na swoje utrzymanie i na pomoc rodzinie, która jest bardzo liczna.
Rozwój sytuacji zostawiam jemu i niech czas pokaże co z tego wyjdzie, ja już więcej nic nie mogę zrobić.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny facet, w trudnym wieku z trudną przeszłością i charakterem.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026