witam jestem żoną męzczyzny o małym przyrodzeniu nasz związek trwa 15 lat do tej pory nigdy nie narzekałam mimo że bywało beznadziejnie zwalałam wszystko na przemęczenie ,pracę dom dzieci brak sexu nie był problemem mąż zaspokajał swojepotrzeby a ja udawałam że jest ok nigy nic nie mówiłam bo bałam się jego reakcji trałma z dzieciństwa wiele operacji to jest jego słaby punkt kochałam go i nie chciałam go ranić ale brak satysfakcji sprawił że związek przestał być normalny on chce sexu a ja się do tego zmuszam wpadłam we własną pułapkę .brak sexu spowodował rozpad związku mąż potrzebował nowych doznań znalazł inną zabolało przepłaciłam to depresją wrócił ale po 5 latach wiem że to był ogromny błąd nadal wymaga ciągłego sexu a ja mam na utrzymaniu firmę dom i dzieci i ostatnią rzeczą jaką chcę to sex a to w nagrodę obrażanie awantura i wypominki ze to ja jestem zła boj się że podczas jakiejś awantury wykrzyczę wszystko dzień za dniem a ja ? chyba chcę zakończyć ten związek ale brak mi sił
Podobne tematy
Myślę,że musisz się zdecydować-chcesz być z mężem albo nie.Kochasz go albo nie.Rozwód to nie jest kwestia siły,raczej determinacji:-)
kocham ale jeżeli masz rano zaplanowany przez mężą wieczór to mam dość.
Anna pytasz w tytule postu czy masz prawo zranic męża. Później obwiniasz go o wszystko, o to że nie dogadujecie się w kwestiach seksu i o ogólne niepowodzenia w małżeństwie. Trochę wydaje mi się że sama sobie zrobiłaś pod górę, tyle lat udawałaś że jest ok, albo że nie masz ochoty, zamiast powiedzieć żę Ci sie nie podoba i spróbować jakoś się z tym uporać. Trwając w taki sposób w związku ranicie siebie oboje. Próbowałaś z nim na spokojnie rozmaiwać?
Chyba wiedziałaś na co się decydujesz wychodząc za niego? Tak sobie domniemam, bo mało kto dzisiaj trzyma dziewictwo do ślubu.
Normalne, że mąż dąży do kontaktów seksualnych, nie powinnaś go o to obwiniać. Jakbyś Ty się czuła ciągle odtrącana? Nie dziwię się mężowi, że jest poddenerwowany. Jeżeli jest dla Ciebie przeszkodą nie do przejścia powinnaś się zastanowić nad sensem tego małżeństwa. Tak się nie da żyć.
anna119 nie ważny rozmiar -a jego umiejętność wykorzystania!!!!!!, kobieta ma wiele miejsc które są bardzo wrażliwe i nie potrzeba giganta.
a ina sprawa że Ty nie masz ochoty na seksik. czemu mu pozwoliłaś wrócić do siebie po takim okresie rozłąki.
Jesteś z tego co piszesz niezależna kobietą, to czego sie spodziewałaś po męża powrocie?