netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kolega z pracy

71 odpowiedzi17 627 wyświetleńzałożony przez koziolek matolek, 01.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 72 ]

1 Ostatnio edytowany przez koziolek matolek (2012-03-01 21:24:48)

Temat: Kolega z pracy

Witam smile

Chciałabym Was zapytać o radę jak poderwać kolegę z pracy.

Mam 26 lat, pracuję w dużej firmie. Niedawno przyjęli do nas chłopaka (mój rówieśnik), pracujemy w innych działach, ale na tej samej powierzchni biurowej. Razem jeździmy do pracy (ok 20 min) i często akurat wtedy rozmawiamy. Nie znam go za dobrze i chciałabym poznać. Jestem osobą atrakcyjną, natomiast nie potrafię wypalić z propozycją wyjścia na kawę czy coś. Zauważyłam, że on mnie lubi, dobrze nam się rozmawia i czasem na mnie zerka i często zagaduje jak gdzieś się mijamy. Wydaje mi się, że on się z nikim nie spotyka, ale nie ten etap znajomości, żebym mogła go zapytać (gdyby z kimś był to po problemie, bo dam sobie z nim spokój). Dodałam go do znajomych na portalu społecznościowym, ale jakoś nie potrafię zagadać.

Głupia rozterka. Czuję się jak nastolatka smile

Próbowałybyście jakoś rozwinąć tę znajomość? Czy może poczekałybyście na rozwój wydarzeń?

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi.

2

Odp: Kolega z pracy

Masz jego nr tel to smsa mu przeslij z zaproszeniem na kawe.

3

Odp: Kolega z pracy

Nie mam niestety. Druga kwestia, że znamy się dość krótko, bo niecały miesiąc. Ale wydaję mi się ciekawą osobą i chciałabym go lepiej poznać. Nie wiem czy takim zaproszeniem nie narzucałabym się za bardzo. (no, naprawdę piszę, jakbym miała 16 lat..)

4

Odp: Kolega z pracy

Tak narzuciłabyś się poważnie, bo propozycja kawy to jak propozycja pójścia przed ołtarz...

Mamy XXI wiek, czas skończyć ze stereotypami, nic złego się nie dzieje jeżeli kobiety wykazują odrobinę inicjatywy ;-)

5

Odp: Kolega z pracy

No chyba faktycznie jestem bardzo staroświecka smile Patrzę też przez pryzmat tego, że znamy się krótko i mało o sobie wiemy. Chociaż z drugiej strony wiem, że kumpli czasem wyciągam do kina i nic złego się wtedy nie dzieje. Może w przypadku, gdy mi sie ktoś podoba nie dostaję jakiegoś paraliżu.

6

Odp: Kolega z pracy

zwykle kolezenstwo pogadanka itp .a ty robisz z igly widly nie wyglupiaj sie z tym kinem .a poza tym nie zawiera sie zwiazkow z osobami z ktorymi sie pracuje uczy itp.

7

Odp: Kolega z pracy

Co do tego czy się nie zawiera takich związków - stety, niestety wtedy najłatwiej kogoś poznać, ale oczywiście jeżeli nie wypali to trzeba się liczyć z konsekwencjami (które są dużo cięższe w takich sytuacjach).

8 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-03-01 22:17:55)

Odp: Kolega z pracy

.ale na jakiej podstawie uwazasz ze edzie cos wiecej ze zerka na ciebie trudno zeby ktos z kims rozmawial i patrzyl w sufit powodzenia.gdybys sie jemu podobala sam zaproponowalby tobie spotkanie jak juz chcesz rady

9

Odp: Kolega z pracy

Od kawy się zaczyna....... kawa to pretekst  wink choć pewnie nie zawsze. Inaczej wygląda pójście na kawę gdy się już kogoś zna naście lat, a inaczej miesiąc..
Nie ma w tym nic dziwnego, aczkolwiek też nie wypaliłabym tak prosto z mostu z tą kawą, raczej bym obserwowała (oczywiście nie w nieskończoność !) jego zachowanie i może coś się wyklaruje, może jakiś wspólny spacer...bardziej bym się postarała żeby delikatnie dać mu do zrozumienia, że nie jest mi obojętny.Jak facet jest inteligentny to sam zaproponuje spotkanie.

10

Odp: Kolega z pracy
hanna2007 napisał/a:

a pozatym nie zawiera sie zwiazkow z osobami z ktorymi sie pracuje uczy itp.

Nie zgadzam się.
Dlaczego nie ??? Jedna osoba jest wolna druga osoba jest wolna . Why not ???? już jeden temat wspólny do rozmowy jest  wink

11

Odp: Kolega z pracy
hanna2007 napisał/a:

.ale na jakiej podstawie uwazasz ze edzie cos wiecej ze zerka na ciebie trudno zeby ktos z kims rozmawial i patrzyl w sufit powodzenia.gdybys sie jemu podobala sam zaproponowalby tobie spotkanie jak juz chcesz rady

Ojej to się czuje. Czy ktoś zerka czy ktoś nie zerka. Nie podejrzewam autorki postu o nadinterpretację, tym bardziej że jest atrakcyjna.
Wbrew pozorom w czasie rozmowy nie tak prosto jest patrzeć spokojnie na rozmówcę. Dużo osób "ucieka " wzrokiem, w tym - rzuca okiem na sufit.


Moja rada : nie spiesz się. Facetowi można zawróćić w głowie, trochę czasu....;):)

12 Ostatnio edytowany przez koziolek matolek (2012-03-01 23:00:34)

Odp: Kolega z pracy
hanna2007 napisał/a:

.ale na jakiej podstawie uwazasz ze edzie cos wiecej ze zerka na ciebie trudno zeby ktos z kims rozmawial i patrzyl w sufit powodzenia.gdybys sie jemu podobala sam zaproponowalby tobie spotkanie jak juz chcesz rady

Napisałam tylko, że to zauważyłam. Oczywiście, że mogło mi się wydawać czy cokolwiek i NIGDZIE nie napisałam, że z tego jego zdaniem coś będzie.
Druga sprawa, że gdy zerka to nie tylko wtedy kiedy rozmawiamy, ale kiedy każde z nas siedzi przy swoim biurku.
K_r_o, dziękuję smile Poczekam chwilę. Podobno uchodzę za osobę atrakcyjną i dlatego słyszłam od chłopaków, z którymi się spotykałam, że ich dziwiło, że zwróciłam na nich uwagę. Mnie to dziwiło, bo chcę się spotykać z kimś wartościowym, a co do wyglądu... Można nie być super przystojnym, ale mieć to coś smile

13 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-03-01 23:02:50)

Odp: Kolega z pracy

opisz zachowanie twojego kolegi z pracy wobec ciebie  a wtedy moze doradzimy ci czy to tylko kolezenstwo pozdrowienia dla wszystkich

14

Odp: Kolega z pracy

Staram się być bardzo obiektywna.

Gdy pracuję to czasem zerka na mnie.
Jak mnie spotka w drodze do pracy to zagaduje od razu.
W drodze na obiad jak mnie mijał to dopytywał czy idę w to samo miejsce.
Mimo, że bardzo słabo się znamy podchodzi jak mnie zobaczy i pogada.

Równie dobrze może to się tyczyć kolegi. Mogę się mu podobać i równie dobrze może mnie tylko lubić.
Tego teraz pewnie nie wywnioskuję.

15 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-03-01 23:19:10)

Odp: Kolega z pracy

moim zdaniem nie rob sobie nadziei ,on cie lubi zachowuje sie po kolezensku zna cie to pogada kazdy jak spotka kogos znajomego to pogada pozartuje  powodzenia

16

Odp: Kolega z pracy

A ja bym nie uprawiała takiego czarnowidztwa i z ciekawości zaprosiła go na kawę.

Przecież nie musisz mu od razu wyznawać, że się w nim zauroczyłaś smile Ot tak, na kawkę zapoznawczą go zaprosić.

Jak się zgodzi, to będziesz miała z głowy i zacznie się stres przedkawowy.
A jak się nie zgodzi, to oczywiście jego strata smile

17 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-03-01 23:46:26)

Odp: Kolega z pracy

to niech postawi mu kawe w pracy ,przeciez to nic wielkiego on wolny ona wolna po co sie ona trudzi razem pracuja  powodzenia

18

Odp: Kolega z pracy

Ja bym poczekała na pierwszy krok z jego strony, no ale wiesz ja jestem osoba "starej daty". Możesz mieć niemiłe rozczarowanie jeśli on kogoś ma.

19

Odp: Kolega z pracy

Dam sobie jeszcze troche czasu, w koncu i tak zdarza nam sie rozmawiac ze soba, to moze sytuacja sie rozwinie.

Na razie nic nie wskazuje na to, zeby sie z kims spotykal, ale z drugiej strony dziwne, zeby mi mowil na dzien dobry 'bo wiesz mam dziewczyne/narzeczona'.

Dziekuje Wam smile
Pozdrawiam

20

Odp: Kolega z pracy

hej,

a moze tak w czasie rozmowy zagadalabys ze chcialabys pojsc do kina/teatru na cos konkretnego, slyszalas ze dobry film/sztuka ale ostatnio wszyscy twoi znajomi zajeci sa albo w zwiazkach i nie moga sie zgrac i ty jako singielka musisz poczekac na nich az znajda wolne w czasie weekendu albo jeszcze za miesiac. cos takiego wiesz dla zartu. dowiesz sie przy okazji czy on lubi to samo. i moze sam wyskoczy z pomyslem ze poszlibyscie razem? czasem wychodzi tak, ze on chcialby ale sie boi ciebie wystraszyc ze moze za wczesnie albo nie tak.....wcale nie trzeba czekac. czasem czekanie wlasnie nie pomaga bo mozna w miedzyczasie spotkac kogos w kims sie zakochasz i wtedy bedzie juz za pozno. Na niego oczywiscie.


_______________________________________________________________

Wieczne Miasto BG

21

Odp: Kolega z pracy
koziolek matolek napisał/a:

No chyba faktycznie jestem bardzo staroświecka smile Patrzę też przez pryzmat tego, że znamy się krótko i mało o sobie wiemy. Chociaż z drugiej strony wiem, że kumpli czasem wyciągam do kina i nic złego się wtedy nie dzieje. Może w przypadku, gdy mi sie ktoś podoba nie dostaję jakiegoś paraliżu.

Skoro innych kumpli wyciągasz do kina to i jego potraktuj jak kumpla i zaproś go na jakaś komedię, by nie było miłosnych podtekstów tongue. Po za tym, masz go w kontaktach na portalu,nie widzę problemu by do niego "zagadać",posłać jakieś śmieszne zdjęcie czy ciekawy link smile  Rozumiem,że On nie jest ci tak całkiem obojętny i dlatego czujesz się skrępowana (jak nastolatka) ale co, jeżeli On też jest nieśmiały?, grozi wam, że będziecie krążyć koło siebie i na tym historia się zakończy.

22

Odp: Kolega z pracy
hanna2007 napisał/a:

zwykle kolezenstwo pogadanka itp .a ty robisz z igly widly nie wyglupiaj sie z tym kinem .a pozatym nie zawiera sie zwiazkow z osobami z ktorymi sie pracuje uczy itp.

ciekawe podejście.....ty swojego partnera poznałaś podczas wycieczki na Marsa?????
ja jestem żona swojego kolegi z pracy, i to olaboga!!!!! już 16lat!!!!!! big_smile

23

Odp: Kolega z pracy

aggy Mysle, ze z tym kinem sprobuje zagadac smile Co do kumpli, z ktorymi gdzies wychodze to ok, tyle ze ich znam dosc dlugo, wiec inaczej wypalic 'chodz do kina, bo fajny film graja'.

samisam wiem, ze tez moze byc dosc niesmialy i szkoda by mi bylo marnowac szanse na poznanie fajnego chlopaka smile

24

Odp: Kolega z pracy

do hanna2007 moj maz twierdzi ze nie ma pogaduszek pomiedzy kolega-kolezanka w pracy. zawsze jest jakis interes. i dlatego on nie wychodzi z kolezankami z pracy na kawe. jesli na lunch to tylko sluzbowo.
czesto wlasnie praca jest miejscem flirtow niewinnych a potem juz typowych dla nowych zwiazkow.
ja tez to zauwazam, ze bywa tak, ze mimo takiej niewinnej przyjazni pomiedzy kolega-kolezanka czesto jedna strona liczy lub ma ochote na cos wiecej. Mowie czesto nie zawsze!

Koziolek Matolek zagadaj tak swobodnie i wybierz jakies rozsadne kino/sztuke zeby potem nie bylo ci wstyd smile smile

__________________________________________________________

Wieczne Miasto BG

25

Odp: Kolega z pracy

nie gniewajcie sie ale to wy jestescie z marsa debatujecie czy ona ma go zaprosic do kina ,kawe albo jak w totolotku ma kogos czy nie ma ,koziolek matolek ty masz 26 lat skoro z nim pracujesz i czesto sie widujecie no chyba ze nie napisalas prawdy ,to powinnas wiedziec cos na jego temat jak sie nim interesujesz , czemu nie zapytasz wprost zapytaj sie i nie badz dziecinna

26

Odp: Kolega z pracy

aggy - bardzo dobre podejście. smile

koziolek matolek - nie będzie sztywno jak podejdziesz do tego na luzie i nie na siłę. W drodze do pracy pytasz w pewnej chwili "masz jakieś plany na weekend?", on wtedy może się wygada:
1. Nic nie planowałem
2. Widzę się ze swoją dziewczyną/żoną/kochanką
3. blablabla
Po czym spyta, albo od razu spyta "dlaczego pytasz?"

Nie masz się czym przejmować (gdyby się wygadał, że ma jakieś inne plany czy nawet ma dziewczynę), tylko jedziesz dalej - "miałam iść do kina a później na pizzę i piwo, ale znajomi jednak nie idą, a ja nie mam zamiaru siedzieć w domu sama, więc myślałam, że może miałbyś ochotę wyskoczyć ze mną? Ale jak nie możesz to w porządku, może będzie inna okazja?" smile

Nie będzie niezręcznie. smile

27

Odp: Kolega z pracy
koziolek matolek napisał/a:

aggy Mysle, ze z tym kinem sprobuje zagadac smile Co do kumpli, z ktorymi gdzies wychodze to ok, tyle ze ich znam dosc dlugo, wiec inaczej wypalic 'chodz do kina, bo fajny film graja'.

samisam wiem, ze tez moze byc dosc niesmialy i szkoda by mi bylo marnowac szanse na poznanie fajnego chlopaka smile

No to do dzieła!

28

Odp: Kolega z pracy

zycze koziolkoi matolkoi powodzenia z kolega  z pracy czasem zerkne na ta strone mysle ze odniesiesz sukces

29

Odp: Kolega z pracy

Nie wiem po co tyle kombinowania? przeciez slubu nie maja wziac?
To, ze zaprosisz na kawe to o niczym nie swiadczy. Pogadac z kolega przy kawie zawsze mozna nawet w pracy niezobowiazujaco.

30

Odp: Kolega z pracy

Stresuje sie dziewczyna i tyle. Ma prawo. Na pewno kazdy baaaaaardzo wyluzowany jest gdy probuje okazac jakies zainteresowanie osoba, ktora nie jest mu obojetna.

31 Ostatnio edytowany przez Austerlitz (2012-03-02 13:45:41)

Odp: Kolega z pracy

Ale takie początkowe kombinowanie i wzajemne "badanie się" jest potrzebne i (moim zdaniem) fascynujące.
To tak jakby powiedzieć - po co gra wstępna i przytulanki, lepiej od razu się rozebrać. Zresztą - jak kto lubi tak zrobi. tongue

Dla wielu osób takie proste "zaproszenie na kawę" skończy się milczeniem i uciekaniem oczami z powodu stresu i napięcia, albo zamiast luźnej rozmowy będzie przeprowadzany wywiad. big_smile

32

Odp: Kolega z pracy

hanna2007 nie wiem czy Ci sie wydaje, ze skoro kogos znam od MIESIACA, a zaczelismy czesciej rozmawiac jakies 2 TYGODNIE temu, to powinien przychodzic do mnie do biurka co 5 min? Nie napisalam rowniez, ze mysle ze mu sie podobam (moge sie mu podobac, ale wcale nie musze), na razie zauwazylam ze mnie lubi.

Podzialam subtelnie i zobaczymy jak zareaguje smile Juz dawno nie flirtowalam, bo rok temu rozstalam sie po 3 latach zwiazku.

33 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-03-02 14:21:48)

Odp: Kolega z pracy

no dobrze znasz go od miesiaca wcale nie napisalam ze musi biegac do twojego biurka co piec minut ,pisze tylko ze skoro ci sie podoba bo masz do tego prawo jak on jest wolny bez zobowiazan z inna kobieta  to ty bez podchodow dziecinnych mozesz zaproponowac spotkanie i nie ma to znaczenia czy znasz go miesiac rok jak bedziecie sie czesciej spotykac jak on wyrazi taka chec to oboje poznacie sie lepiej

34

Odp: Kolega z pracy
hanna2007 napisał/a:

no dobrze znasz go od miesiaca wcale nie napisalam ze musi biegac do twojego biurka co piec minut ,pisze tylko ze skoro ci sie podoba bo masz do tego prawo jak on jest wolny bez zobowiazan z inna kobieta  to ty bez podchodow dziecinnych mozesz zaproponowac spotkanie i nie ma to znaczenia czy znasz go miesiac rok jak bedziecie sie czesciej spotykac jak on wyrazi taka chec to oboje poznacie sie lepiej

Popieram nie ma co krecic i sie wstydzic skoro to tylko kolega( na razie) to mozna bez ogrodek umowic sie bez zadnych podtekstow

35

Odp: Kolega z pracy

Tak..... i ucieknie.

Podejdzie, tupnie noga, krzyknie: Podobasz mi sie!

I wszystko zalatwione...oczywiscie.

Spokojnie. Pogadac kazdy moze, gorzej zrobic.

36

Odp: Kolega z pracy
Leila01 napisał/a:

Tak..... i ucieknie.

Podejdzie, tupnie noga, krzyknie: Podobasz mi sie!

I wszystko zalatwione...oczywiscie.

Spokojnie. Pogadac kazdy moze, gorzej zrobic.

hahahah rozbrajasz mnie smile

37

Odp: Kolega z pracy

nie ucieknie bo niby jaki powod ..a tak poza tym dowiedzialas sie jakiego jest stanu cywilnego

38

Odp: Kolega z pracy
hanna2007 napisał/a:

moim zdaniem nie rob sobie nadziei ,

Dlaczego nie ????
Nadzieja jest potrzebna ! Bez niej życie traci sens.
Trochę nie rozumiem Twojego podejścia, ale może nie wszystko na tym świecie muszę rozumieć....:)

39 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-03-02 22:07:54)

Odp: Kolega z pracy

chodzi o to ze nie okreslila swoich relacjii z nim pyta sie o porady a wniosek ze to tylko kolezenstwo

40

Odp: Kolega z pracy
hanna2007 napisał/a:

chodzi o to ze nie okreslila swoich relacjii z nim pyta sie o porady a wniosek ze to tylko kolezenstwo

Oni sie znaja miesiac! Kobieto.
Ty podchodzisz jak burza do nowego faceta? Zwlaszcze, ze Ci sie podoba?
Niech moze wezmie notatnik z pytaniami i zacznie robic wywiad.

Na pewne rzeczy trzeba czasu i cierpliwosci.
Nie moze go osaczyc bo ucieknie.

Dziewczyna chce podejsc spokojnie, rozwaznie, nie chce popelnic gafy...i tyle.
Kazdy jest inny i inaczej podchodzi do pewnych spraw.

Mam wrazenie, ze strasznie burczysz na nia:)

Pozdrawiam Konkretna Hanno2007

41

Odp: Kolega z pracy

Moim zdaniem, warto tak mimochodem powiedzieć, że np chciałabyś pójść do kina, tylko nie bardzo wiesz z kim albo nawet wprost zaproponować kawę np "Tak miło nam się gadało. Może spotkalibyśmy się na kawie"? To nie jest zobowiązujące, nie planujecie wtedy ślubu, facet może odmówić, a może też spotkać się i wtedy na takim gruncie łatwiej bezie zauważyć czy podobasz mu się czy nie. A zaproponowanie kawy to nie jest nic strasznego.
Teraz to ciężko może być odgadnąć czy po prostu jest miły, bo uważa "No, nowa koleżanka z pracy, to wypadałoby być w dobrych relacjach w pracy, poza tym pamiętam jak to było jak ja byłem nowy w pracy" czy podobasz mu się i tak bada grunt.
Powodzenia wink.

42

Odp: Kolega z pracy

a ja bym zobaczyła na fejsie co lubi i jakos zagadala go na ten temat i zgrabnie przeszla do zaproszenia na kawe albo kina :-)

43 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-03-03 00:08:53)

Odp: Kolega z pracy

hej LEILA01 moze i jestem konkretna ale nie lubie dziecinady ,proste jezeli po mesiacu znajomosci mialaby z nim kontakt kolezenski i czesto by ze soba gadali  nie mialaby klopotu zycze jej powodzenia i znikam

44

Odp: Kolega z pracy
brunecia90 napisał/a:

a ja bym zobaczyła na fejsie co lubi i jakos zagadala go na ten temat i zgrabnie przeszla do zaproszenia na kawe albo kina :-)

big_smile:D:D   BUUUUUU !!!  Nie zrobiłabym tak. Jeszcze patrzeć na "FEJSIE" CO KTO lubi, nieeee.......

Będzie dobrze i jeszcze raz powtórzę - nie spiesz się, niech zadziała Twoja kobieca intuicja smile

45 Ostatnio edytowany przez koziolek matolek (2012-03-24 23:37:00)

Odp: Kolega z pracy

Witam po przerwie smile

Jeszcze raz dziękuję Wam za odpowiedzi smile W zeszłym tygodniu rozmawiałam z kolegą o kręglach i postanowiłam (raz kozie śmierć), że zapytam czy nie ma ochoty iść gdzieś pograć. To na pewno nie jest proponowanie romantycznej randki a raczej koleżeńskie wyjście, gdzie można się dobrze pobawić i lepiej poznać. Wyszliśmy i ze 3 godziny się dobrze bawiliśmy, no i jesteśmy umówieni na rewanż za niedługo smile
Ciężko mi po nim poznać czy mu się podobam, ale kobieca intuicja mi mówi, że coś jest w tym jak na mnie patrzył podczas gry.
Co do tego czy jest wolny - nie rozmawialiśmy na ten temat, ale mówił, że nie ma z kim na urlop jechać, bo nie wie czy się dogada ze znajomymi i jak zaproponowałam kręgle to też mi powiedział, że możemy iść zarówno w weekend jak i po pracy, więc absolutnie nic nie wskazuje na to, żeby był z kimś związny.
A co do tego, jakie kto ma zainteresowania na facebooku - no ja się piłką nożna nie interesuje, słuchamy całkowicie innej muzyki. Poza tym, podoba mi się to, że oboje potrafimy wyraźnie mówić o tym co lubimy, czego nie i co nam się podoba, a co niekoniecznie, chociaż nasze zdania się różnią smile

46

Odp: Kolega z pracy

koziolek matolek no to juz krok do przodu ty sie nie interesuj jego stronami internetowymi takimi pytaniami dajesz do zrozumienia  ze jego prywatnosc osobista powinna tyczyc tez ciebie ,mysle ze swoja ciekawosc powinnas przychamowac i dac mu pelen luz jego strony internetowe to sa jego sprawy  a czy ty go poinformowalas ze masz login na tej stronie i opisujesz kazde wasze spotkanie i prosisz o rady

47

Odp: Kolega z pracy

koziołek wygląda na to że facet jest trochę mało operatywny.
To on powinien zaprosić Cię na kręgle albo kawe.
Ale z drugiej strony liczy się efekt końcowy a nie kto komu pierwszy itp.
Trochę dziwne to dla mnie bo skoro piszesz, że jesteś atrakcyjną kobietą, rozmawiacie często ze sobą i na pewno uwodzisz go mową ciała facet się nie kapnął jeszcze.
Musi być mało spostrzegawczy.

48

Odp: Kolega z pracy

hanna2007 to odnośnie facebooka to było do wypowiedzi bruneci, że ona by zagadała coś w ten deseń. Wolę rozmawiać o tym jaki akurat temat wpadnie, a te nam się nie kończą.
super facet - mam nadzieję, że te nasze spotkania na kręglach pójdą w stronę randki, której nie odważę się zaproponować smile
Przyjaciółka z pracy powiedziała mi, że nigdy w życiu by się nie domyśliła, że on mi się podoba. Daję mu do zrozumienia, że go lubię, ale nachalna nie chcę być.

49

Odp: Kolega z pracy

Koziołek myślę że te kręgle to już  randka jakby nie było.
Nie narzucaj się ale daj mu szanse. Jak po takimś czasie sam nie zadziała to znaczy że coś z nim nie tak.
Jak jesteś atrakcyjną kobietą to na pewno znajdziesz nie jednego fajnego;)

50

Odp: Kolega z pracy

Spotkanie jeden na jeden to przecież regularna randka!
Pierwszą masz z głowy, następna w planach.
Powolutku się wszystko rozkręca, ale kręci się w dobrą stronę smile

A posiłkowanie się przy rozmowach tym, co się podpatrzyło na profilu facebooka, to moim zdaniem marny pomysł.
Rozmowa jak się klei, to się klei. Jak się nie klei, to się kolejnych wspólnych wypadów nie planuje.

51

Odp: Kolega z pracy

Nie wiem co myśleć o zachowaniu tego kolegi.

Byliśmy drugi raz na kręglach - ja zaproponowałam spotkanie, on odpowiedział, że z miłą chęcią pójdzie. Bawiliśmy się znów super, przekomarzaliśmy się czasem, gdy mówiłam mu, że wybieram się ze znajmymi na festiwal, to mówił, że w sumie fajnie, że też gdzieś by pojechał, gdy rozmawialiśmy o urlopie to się okazało, że ja mam wolne 3 miesiące później, na co on, że w sumie ma wcześniej, ale może jeszcze przełożyć. Natomiast gryzie mnie to, że sam nie zaproponował spotkania. Jego zachowanie - widzę, że jak idę ze znajomymi to patrzy tylko na mnie, a w zasadzie świdruje wzrokiem, uśmiecha się, czasem odwracam wzrok, bo boję się, że stanę się czerwona jak burak. Kiedyś rozmawialiśmy grupką osób i widziałam, że gdy odpowiadał mojej znajomej to i tak patrzył na mnie. Z reguły zagaduje jak oboje jesteśmy sami, tematy do rozmów nam się nie kończą.

Tylko nie wiem co zrobić i co o tym myśleć. Smsów nie pisze, spotkania nie zaproponował, no ale jego zachowanie jest dla mnie trochę wymowne. Chociaż oczywiście mogę przez to zauroczenie odczytywać coś nie tak jak powinnam.
Chciałam zapytać co o tym myślicie?
Jeśli ktoś ma ochotę odpisać, to będę wdzięczna za opinie.

52

Odp: Kolega z pracy
koziolek matolek napisał/a:

Natomiast gryzie mnie to, że sam nie zaproponował spotkania. Jego zachowanie - widzę, że jak idę ze znajomymi to patrzy tylko na mnie, a w zasadzie świdruje wzrokiem, uśmiecha się, czasem odwracam wzrok, bo boję się, że stanę się czerwona jak burak. Kiedyś rozmawialiśmy grupką osób i widziałam, że gdy odpowiadał mojej znajomej to i tak patrzył na mnie. Z reguły zagaduje jak oboje jesteśmy sami, tematy do rozmów nam się nie kończą.

Czyli pewno nie jesteś mu obojętna. No chyba, że to tylko forma gierek w pracy dla urozmaicenia sobie czasu. Kto go tam wie, co ma w głownie tak na prawdę.
Aby to sprawdzić, musisz kontynuować starania o jego względy. Spróbuj kolejnej propozycji spotkania, jeśli Ci zależy.

No albo jeśli masz cierpliwość, to czekaj, co czas przyniesie wink

Musisz sama poczuć, co będzie właściwsze.
Za mało jeszcze danych zgromadziłaś, żeby mieć pewność z jakiego typu facetem masz do czynienia. Scenariuszy może być wiele; przekazał Ci pałeczkę, sprawdza Twoją determinację, nie zależy mu, chce tylko relacji kumplowskich. Nie ma jednak chyba co gdybać, trzeba działać smile

53 Ostatnio edytowany przez koziolek matolek (2012-04-18 19:20:53)

Odp: Kolega z pracy

Cierpliwości nie mam, ale uporczywie się jej uczę smile Zazwyczaj popłaca.

Też się zastanawiam czy nie sprawdza czy nie jestem zdesperowaną dziewczyną smile Na pewno postaram się go poobserwować i poczekać, ale liczę, że następne spotkanie już nie będzie z mojej inicjatywy.

To jest chłopak inteligentny i spostrzegawczy, no i nie wygląda na nieśmiałego.

Poza tym: wolałabym, żeby to facet o mnie zabiegał, ale miałam historię z moim już byłym chłopakiem, gdzie uparłam się, że go poderwę, chociaż on w ogóle nie wyglądał na zainteresowanego, no i gdy dopięłam swego, to on wypalił, że nigdy by się nie spodziewał, że zwrócę na niego uwagę.
Dlatego czasem chyba lepiej dać do zrozumienia, że ktoś mi nie jest obojętny smile

54

Odp: Kolega z pracy

Dziewczyny, nie do końca wiem co myśleć.

Jesteśmy po kilku spotkaniach, coraz częściej razem rozmawiamy w pracy, dość często pojawiają się zawadiackie spojrzenia z jego strony, flirty. Tematów do rozmów nie brakuje, dużo się śmiejemy, czasem wyśle mi jakąś piosenkę, podchodzi do mnie dużo bliżej niż inni znajomi (zdecydowanie za blisko). Generalnie znajomość się rozwija.

Ale: nigdy mi nie zaproponował sam z siebie spotkania, chociaż często mówi mi, że tu i tu by poszedł, ale nie ma z kim. Ale ile razy ja mogę coś proponować? Dodam, że za każdym razem reagował z radością i nawet przeciągał nasze spotkania.

Nie chcę się narzucać, ale nie do końca go rozumiem.

55

Odp: Kolega z pracy

Ja bym zapytała wprost, co robi w przyszły weekend i jeśli nic, to że może tym razem sam by coś wymyślił?

Jeśli nie odniosłoby to skutku - dałabym sobie spokój z taką znajomością.
Facet jest leniwy i przyzwyczaił się, że zabiegasz o niego - więc tak szybko tego nie zmieni, bo mu wygodnie. Teraz widzisz same jego zalety, ale może już warto zwrócić uwagę na wady i zastanowić się czy gra jest warta świeczki...

56 Ostatnio edytowany przez koziolek matolek (2012-05-13 16:09:52)

Odp: Kolega z pracy

Właśnie on jest taki, że gdy usłyszy propozycję spotkania, to sam wymyśla gdzie iść. Jeśli termin mu nie pasuje, to stara się dogadać do innego, żeby obojgu pasował.
Może dlatego, że ja nigdy nie wypaliłam z niczym bardziej "romansowym" czy sama nie pasunęłam się za daleko, to może on się boi też to zrobić? Podczas odprowadzania ze dwa razy "zahaczył" o moją rękę, ale jej nie chwycił.

A co do wad i zalet: trochę go poznałam, ale jeszcze dość słabo, żeby stwierdzić, że jest facetem, na którym mi okropnie zależy. Do tego trzeba sporo czasu, więc na razie staram się patrzeć na sytuację dość obiektywnie (chociaż zauroczenie robi swoje smile ).

57

Odp: Kolega z pracy

Dla zainteresowanych - final sprawy.

Na ostatnim wyjsciu na koniec mnie pod wplywem chwili pocalowal, powiedzial, ze mu sie podobam, chcial sie jeszcze spotkac. Gdy sie pozniej widzielismy to powiedzial ze trzeba porozmawiac, zebym tylko nie myslala, ze on nic nie chce czy ze zaluje, ale ze jednak wtedy bylo to pod wplywem emocji. Gdy porozmawialismy: sorry, nic z tego nie bedzie, nie bralem opcji zwiazku pod uwage.

Troche bylam zla, troche zdezorientowana. No nic - trudno.

58

Odp: Kolega z pracy

szkoda, a trzymalam kciuki...........:(

59

Odp: Kolega z pracy

Dzięki aggy smile Chociaż teraz już wiem, że jeżeli zaczynam za bardzo zastanawiać się nad sytuacją i analizować, to jednak coś jest nie tak.

Cieszę się tylko, że ten kolega w pewnym sensie mnie zmotywował do jeszcze większego dbania o siebie, dzięki czemu zrzuciłam z 7 kg i zauważyłam, że na brak powodzenia teraz na pewno narzekać nie mogę smile

60

Odp: Kolega z pracy

kurcze szkoda a tak fanie sie zaczynało, myslałam ze cos z tego bedzie. No nic dobrze ze Ci powiedziała wszysto zanim doszło do czegoś wiecej, Chwali mu sie szczerość i odpowiedzialnośc. Myśleż ze fajny z niego chłopak tylko nie gotowy do stworzenia zwiażku, ale kolega chyba pozostanie twoim?

61

Odp: Kolega z pracy

Tez sie ciesze, ze nie wodzil mnie za nos, tylko jasno i konkretnie wszystko powiedzial. Takze jak najbardziej kolega zostanie smile

62

Odp: Kolega z pracy
koziolek matolek napisał/a:

Dzięki aggy smile Chociaż teraz już wiem, że jeżeli zaczynam za bardzo zastanawiać się nad sytuacją i analizować, to jednak coś jest nie tak.

Cieszę się tylko, że ten kolega w pewnym sensie mnie zmotywował do jeszcze większego dbania o siebie, dzięki czemu zrzuciłam z 7 kg i zauważyłam, że na brak powodzenia teraz na pewno narzekać nie mogę smile

ale na cos sie przydal ten niedoszly romans. wazne ze sie dobrze teraz czujesz i zadbalas o siebie. nie ma nic piekniejszego niz motywacja do zmiany siebie na lepsze smile


__________________________________

Wieczne Miasto BG

63

Odp: Kolega z pracy

Hmm a ja mysle ze to nie musi byc koniec. Z doswiadczenia wiem jak ciezko bywa spotkac sie czy trafic na zainteresowana a jak juz jest pare spotkan to szkoda to zepsuc, nie chcial byc odebrany jako desperat czy szybki Lopez wiec zrobil stara sztuczke kobiet 'zostanmy kolegami' by zbadac co zrobisz, jak odpuscisz znaczy nie zalezalo jej..
Niestety romantyzm dzis to droga do nieszczescia odkryjesz sie z uczuciami to ona ucieknie lub bedzie wykorzystywac przewage dla wlasnych celow, chcialoby sie by to bylo proste a wszedzie tylko sa gry w to kto kogo przechytrzy:(

64

Odp: Kolega z pracy

Wyszlam raczej z zalozenia, ze powiedzial mi jasno co mysli i tego zamierzam sie trzymac. Nawet gdybys, peeter, mial racje, to swiadczyloby to o jego niedojrzalosci emocjonalnej i pogrywaniu sobie.

65

Odp: Kolega z pracy

Koziolku masz tutaj racje. Najgorsi faceci to wlasnie ci tacy ktorzy tak strasznei sie bronia przez stalymi zwiazkami. Az mnie mdli od takich. "Nie jestem gotowy albo nie mam checi albo wcale nie szukalem".
To nie interesuj sie kobietami i swoim zachowaniem nie dawaj im jakichkolwiek oznak, ze jestes w jakis sposob zainteresowany.

A ja niestety jestem z tych co to nie wierza w przyjaznie damsko-meska. Sorry. Zawsze jest jakis interes.
A calowanie w porywie slabosci. To oznaka niedojrzalosci faceta. I niech sobie ma z 40 w dowodzie nawet.

Nie zaprzataj sobie nim glowy. Serio, znajdz kogos wartosciowego. I daj nam znac jakby co smile


Pozdrawiam


____________________________

Wieczne Miasto BG

Posty [ 1 do 65 z 72 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026