netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

88 odpowiedzi23 641 wyświetleńzałożony przez michalina29, 29.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 89 ]

1

Temat: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Zastanawiam sie czy w ogóle sa na tym świecie normalni-porządni faceci którzy nie myślą tylko o tym aby zaciągnąć dziewczyne do łóżka.Nie szukam żadnych romansów nie latam z tyłkiem na prawo i lewo nie narzucam sie chłopakom nie lepie sie do nich jak rzep a mimo to trafiam na takich którzy mysla tylko o jednym i nie traktuja mnie powaznie.W miłości zbytnio szczescia nie mialam -owszem byłam w długoletnim związku ale on mnie zdradził a tego nie potrafiłam mu wybaczyc pozniej to już były same rozczarowania trafiałam na facetów mało powaznych i kompletnie niedojrzałych.Do niedawna mysłam że w końcu udało mi sie znaleźć odpowiednią osobe -starszy,powazny tez po przejściach- spotkanie jedno,drugie,trzecie na kolejnym niestety już nie było tak miło.Spotkanie to było sam na sam u niego w domu(wahałam sie czy pojsc do niego w koncu sie zgodziłam ale wiedział że u niego nie zostane na pewno na noc to z góry mu powiedziałam)na poczatku było ok.rozmowa itp..aż tu nagle kompletnie mnie zamurowało jego dziwne odzywki -głupie dogryzanie czułam sie jakbym rozmawiała z zupełnie inna osobą no i tekst takim tonem rozkazującym:daj buziaka..zrobił sie bardzo smiały a taki na poczatku nie był i dlatego myslałam że jest powaznym dojrzałym facetem który szuka równiez poważnie myślacej dziewczyny i ze nie zalezy mu tylko na tym aby zaciagnac mnie od razu do łozka.Pierwsze nasze spotkania były naprawde bardzo miłe a to totalnie mnie zaskoczyło.Widział po moim zachowaniu że nie chce posuwać sie dalej ale czułam że on chciał...w pewnym momencie  przeprosił mnie za swoje zachowanie ale ja po prostu nie chce być dla faceta tylko przygodą jak to mówią ,,łatwo przyszło łatwo poszło,,bo jesli tak by było to żaden facet nie bedzie mnie szanował i tym bardziej nie mysła o mnie poważnie-mam swoje zasady,szanuje siebie i dlatego chce aby druga osoba tez mnie sznowała.Nie wiem czy dalej mam utrzymywac tą znajomość bo wydaje mi sie że na ostatnim spotkaniu pokazał swoje drugie oblicze.Dlaczego ja tak trafiam?

2

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

W dzisiejszych czasach niestety ciężko trafi na porządnego faceta ;/.. głównie to sami kurwiarze ;/ ale na pewno jest na świecie ktoś przeznaczony dla Ciebie smile Jeśli przy jakimś czujesz się źle, lub po prostu czujesz, że to nie to- to odpuśc go sobie... Może nie prędko znajdziesz idealnego dla siebie partnera, ale gdzieś on an pewno jest. Nie szukaj szczęścia i miłości na siłę... sama przyjdzie smile

3

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

nie ma porządnych facetów ja w to już przestałam wierzyć... sad

4

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Nie wiem czy cie to pocieszy, ale uwierz, ze porzadni faceci istnieja. Mnie udalo sie na takiego trafic. Na ciebie tez na pewno czeka ten jedyny. Tylko troche cierpliwosci smile

Pozdrawiam

5

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Porządni istnieją. Przykładem jest mój mąż. Na początku znajomości co prawda szybko przenieśliśmy ją do łóżka, co w moim odczuciu wtedy, skreślało szanse na związek. Jednak on okazał się zupełnie inny niż większość facetów. Codziennie dzwonił, pisał, nie potraktował mnie jak zabawkę na jedną noc czy jakiś czas. Dlatego nigdy nie wiadomo na kogo trafimy, nie należy być zbyt ufnym, ale nie warto też skreślać. Czasem myśląc, że znajomość będzie przygodna, może z niej narodzić się poważny związek (tak jak było to w moim przypadku:). Po prostu muszą dwie odpowiednie osoby natrafić na siebie i nie ważne czy popędzą do łóżka od razu czy za rok. Problem tylko w tym, że nigdy nie wiemy czy to TEN WŁAŚCIWY smile

6

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

I nigdy nie wiemy, jak dlugo nasz cudowny mezczyzna bedzie cudownym mezczyzna. Czesto bywa tak, ze x lub xx lat malzenstwa jest cudowne i maz spisuje sie na medal, a potem nagle okazuje sie, ze albo zaczal zdradzac, albo zdradzal juz wczesniej.

7

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Tak to prawda że nigdy tak na prawde nie wiemy czy Ten jest tym właściwym-z czasem dopiero wszystko wychodzi w praniu.Ciężko jest mi tak od razu komuś zaufać 1,6 roku zajeło mi pozbieranie sie po rozstaniu z moim długoletnim chłopakiem nie szukałam wtedy nikogo bo nie byłam gotowa na kolejny związek-chciałam być sama.Nigdy nie robiłam nic na siłe i mimo wszystko nie potrafie isc do łozka z kimś kogo tak na prawde nie znam.Musze czuć że tego na prawde chce a nie robić coś czego bym za chwile żałowała-nie chce tak bez żadnego uczucia z kimś sie przespać jeśli drugej stronie az tak bardzo sie spieszy to widocznie zalezy jej tylko na seksie a nie na mnie.

8

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

dobre pytanie w tytule wątku.... ja myślałam, że właśnie jestem z tym jedynym.... był cudowny kochany... i właśnie wczoraj sie dowiedziałam ze mnie nie kocha... idealny z jedna wadą - nie kocha mnie-  to po co tak okłamywać!!! dlaczego był ze mna te 3 miesiace?? po co? nie mam sił ani wiary w ludzi.... no bo jak mieć? jestem załamana.....

9

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
rozważna23 napisał/a:

dobre pytanie w tytule wątku.... ja myślałam, że właśnie jestem z tym jedynym.... był cudowny kochany... i właśnie wczoraj sie dowiedziałam ze mnie nie kocha... idealny z jedna wadą - nie kocha mnie-  to po co tak okłamywać!!! dlaczego był ze mna te 3 miesiace?? po co? nie mam sił ani wiary w ludzi.... no bo jak mieć? jestem załamana.....

nie jesteś sama bo ja tez tak myślałam, po 2 miesiącach powiedział że miłość przygasła i jeszcze nie dorósł do związku

10

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
iw25 napisał/a:
rozważna23 napisał/a:

dobre pytanie w tytule wątku.... ja myślałam, że właśnie jestem z tym jedynym.... był cudowny kochany... i właśnie wczoraj sie dowiedziałam ze mnie nie kocha... idealny z jedna wadą - nie kocha mnie-  to po co tak okłamywać!!! dlaczego był ze mna te 3 miesiace?? po co? nie mam sił ani wiary w ludzi.... no bo jak mieć? jestem załamana.....

nie jesteś sama bo ja tez tak myślałam, po 2 miesiącach powiedział że miłość przygasła i jeszcze nie dorósł do związku

i dlaczego tak sie dzieje... my im sie oddajemy całe, kochamy a oni nas poprostu wyrzucaja z życia.... jak tak można...

11

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

za dużo dajemy z siebie i to ich zraza, przestają zdobywać i zaczynają nudzić się

12

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
rozważna23 napisał/a:

(...)my im sie oddajemy całe(...)

To jest odpowiedź.

13

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Eh jest i to wielu, po prostu jeszcze na takiego nie trafiłaś, lub może przyciagasz ten typ facetów, który Cię nie interesuje.

14

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Porządni faceci albo są zajęci albo już nie żyją. Niestety...Ale szukaj dalej..

15

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Dobrze, że tytuł wątku brzmi: "Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta", a nie np.: "Nie ma już porządnych facetów", bo to świadczy o tym, że jednak wierzycie w to że są porządni faceci.:D

rozważna23 napisał/a:

dobre pytanie w tytule wątku.... ja myślałam, że właśnie jestem z tym jedynym.... był cudowny kochany... i właśnie wczoraj sie dowiedziałam ze mnie nie kocha... idealny z jedna wadą - nie kocha mnie-  to po co tak okłamywać!!! dlaczego był ze mna te 3 miesiace?? po co? nie mam sił ani wiary w ludzi.... no bo jak mieć? jestem załamana.....

i

iw25 napisał/a:

(?) tez tak myślałam, po 2 miesiącach powiedział że miłość przygasła(?)

Miło jest wiedzieć, że jeszcze ktoś oprócz mnie potrafi się zakochać od pierwszego wejrzenia.:P
A na poważnie rozważna23 i iw25 mam przez to rozumieć, że wasi byli (już?) partnerzy w tak krótkim czasie wyznali Wam miłość?
Dwa, trzy miesiące a nawet mniej, i "Kocham Cię"? Przecież w tak krótkim czasie to nawet nie zdążyliście się dobrze poznać. Gdzie Wy wszyscy tak gnacie?:/
Nawet, jeśli padły słowa "Kocham Cię" to tu i teraz w czasie teraźniejszym, więc nie możecie mieć żalu o to do facetów.;)
Trzeba było inaczej sprecyzować pytanie np.: "Będziesz mnie już zawsze kochał?";) Lub "Będziesz mnie kochał bez względu na wszystko?":P
Wówczas miałybyście uzasadniony żal a tak? Wybaczcie, ale tak zachowują się nastolatki.:P Ludzie szastają słowem "kocham" na prawo i lewo, a później są takie właśnie skutki.:(
Ludzie zbyt często mylą "zakochać się" (emocje) z "Kocham Cię" (miłość), a tu gołym okiem widać różnicę.
Zakochać się to branie jest skierowane ku "się" czyli ku sobie, a miłość ku "Cię" czyli drugiej osobie.
Miłość to uczucie, które rodzi się powoli. W miłości poznajemy prawdę o ukochanej osobie i akceptujemy ją w pełni.
Miłość to jest postawa wobec drugiego człowieka: jestem dla Ciebie, pragnę Twojego dobra. Postawa dawania, wierności, uczciwości.
To jest permanentne uczucie, które w małżeństwie nieraz jest przysłaniane przez trudy i troski dnia codziennego, zabieganie, nawet sprzeczki.
Tak pojęta miłość może trwać wiecznie. Dlatego tak ważne jest pielęgnowanie miłości.

Muszę w tym miejscu przytoczyć mały fragmencik piosenki Piotra Szczepanika-"Kochać"
Kochać, jak to łatwo powiedzieć
Kochać, to nie pytać o nic (tylko to więcej nic)
*

*W innej wersji

Rozważna23 pyta: "po co tak okłamywać?", bo się o to prosiłaś dopominałaś się zapewne o słowne potwierdzenie co do Ciebie czuje? I otrzymałaś odpowiedź tylko czy aby na pewno była ona szczera?:/
Niestety ludzi, którzy jeszcze szanują wartość słowa z roku na rok ubywa.:(

?(?)i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci.(?)?

?(?)przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności(?)

"Świadomy(a) praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z (...imię) i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe."

Rozglądnijcie się wokół siebie czy nawet poczytajcie tutaj na forum ile osób wypowiada te słowa, które są dla nich niczym li tylko pustymi ogólnikami wypowiadanymi w zakłamaniu jedynie pod publiczkę.:mad:

Wielokropek napisał/a:

rozważna23 napisał:(...)my im sie oddajemy całe(...)
Wielokropek napisał:To jest odpowiedź.

Wielokropek ma rację, ale działa to także w drugą stronę. Ja ten "błąd" popełniałem przez 15 lat i w końcu skłamałem,:/ choć brzydzę się kłamstwem,:( lecz wiem, że gdybym tego nie uczynił to być może znowu trafiłbym na nieporządną kobietę.:P
Skłamałem i niewiele brakowało, że przez to kłamstwo bym Ją stracił.:( Dla wszystkich poprzednich kobiet to kłamstwo było by atutem na moją korzyść, a dla Niej wręcz przeciwnie.:D
Tyle tylko, że Ta kobieta jest inna niż wszystkie i ma wielkie gorące serce.:D

Wiem, że nie wszystkie kobiety są takie,:) lecz ja tak jak i Wy miałem niesamowitego pecha w miłości.:(

U mnie to za długo trwało, stanowczo za długo,:( ale trzymam za Was kciuki by Wam się bardziej poszczęściło w uczuciach, lecz tych prawdziwych smile a nie tych na niby.:(

16

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

duromito  wiem... czuuje sie jak nastolatka... ale to on pierwszy zaczoł mi mówic ze kocha... sadze ze on strasznie szybko emocjonalnie do wszystkiego podchodził.... wiem, 3 miesiace to nie duzo ale ja tez naprawde go pokochałam i pamietam jak na poczatku było zakochanie a potem chciałam z nim byc, na dobre i złe... nie obchodziło mnie to, że ma tyle problemów... ciagle mu mowilam ze razem damy rade...

macie racje pewnie, za szybko mu cała siebie oddałam...  ale sadziałam ze zasługiwał na wszystko co moge mu dac....cały czas mi powtarzał ze mnie kocha... po co?? jak nie kochał....

i nigdy od niego nie wymuszałam słowa kocham! nigdy... sama mu mówiłam, że jak zobaczymy sie na żywo i bedzie pewny to wtedy mi powie... zeby teraz mi w mailach tego nie pisał... a on juz mi twierdził ze wtedy jest juz pewnien...

a ja znowu głupia, naiwna myslałam, że bede znowu szczesliwa....
dlaczego ja trafiam na takich ludzi? nie ukrywam ze jestem wrakiem człowieka bez nadziei.....

17

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Zastanawiam się jaka jest definicja porządnego faceta? Taki, który nie ma potrzeb seksualnych? Jeśli tak wygląda owa definicja to ja się bardzo cieszę, że nigdy nie trafiłam na porządnego faceta...

Dziewczyny, to co piszecie w tym wątku to jakiś dramat.
Michalina, zakładam, że liczba w Twoim loginie to Twój wiek. Mogę więc też założyć, że przyczyną Twojego rozżalenia jest facet po 30-tce. Kobieto, jeśli znajdziesz takiego w tym wieku, który będzie czekał pół roku z seksem to zastanów się, czy z nim jest wszystko w porządku. Co innego jeśli z nim odpowiednio wcześnie porozmawiasz i wyjaśnisz swoje podejście do tej kwestii. Wtedy dopiero możesz rozważać - jeśli mu na Tobie zależy - poczeka, jeśli nie zależy - pójdzie sobie. Moim zdaniem o intencjach faceta wcale nie świadczy tempo próby zbliżenia.

Rozważna - spróbuj przeczytać swoje posty tak, jakby napisał je ktoś inny. Przepraszam za wyrażenie, ale czy uznałabyś, że autorka tych tekstów ma równo pod sufitem? Dziewczyno, piszesz o wielkiej miłości do chłopaka, którego nawet wtedy nie widziałaś! Masz pretensje, że mu się "odwidziało" po 3 miesiącach! No faktycznie zbrodnia - zabrał Ci młodość, wpędził w lata, nigdy się już nie pozbierasz po tych traumatycznych przeżyciach... Nie uważasz, że opisując 3-miesięczny "związek" słowa "na początku", "nigdy", "na dobre i złe" nie mają racji bytu? Rozważna, zamiast przez najbliższe lata zadręczać się tą wielką tragiczną miłością - zajmij się pracą nad sobą. Nie wiem gdzie tkwi Twój problem, ale ewidentnie go masz i dopóki nic ze sobą nie zrobisz nie uda Ci się stworzyć szczęśliwego związku.

Iw - trudno uwierzyć, że napisała to kobieta 25-letnia. "Po 2 miesiącach powiedział, że miłość przygasa"... Wiesz, po 2 miesiącach to miłość nie miała szans jeszcze się narodzić... Było co najwyżej zauroczenie. Tak jak napisał Duromito - zbyt często szafujemy słowem "kocham" i potem wychodzi coś, co dla Ciebie i Rozważnej jest dramatem, a u postronnego obserwatora powoduje co najwyżej napad śmiechu...

18

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

vinnga sama nic juz nie wiem... moze to co pisze jest żałosne... ale tak czuje... dla mnie zwiazek powazny juz może byc po np, 2-3 miesiacach... wiadomo ze dopiero zaczynamy sie uczyc wszystkiego, poznajemy siebie... ale jestem kurcze taka osoba która bardzo potrzebuje miłości, chłopaka... moze to jest we mnie złe... nie nawidze byc sama bo zawsze kogos miałam i trudno mi sie było przyzwyczaic poł roku temu do bycia singlem.. cieszyłam sie ze trwalio to az albo tylko 3 miesiace bo potem poznałaem tego...

i znowu musze byc sama.... uwielbiam czulosc, milosc... i sama wiem jak trudno kogos poznac... bo w zeszlym roku trafialam na samych kretynów... a jak mi sie trafil dobry chlopak to mnie nie kochał...

19

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Zgadzam się z wypowiedzią Wielokropka oraz iw25-dajemy im za dużo od siebie. Ja zawsze stawiałam na pierwszym miejscu Jego i niestety w końcu obracało się to przeciwko mnie. Czy tak to musi przeważnie wyglądać? nie oczekuję cudów,a niestety to normalne życie okazuje się (przynajmniej dla mnie) nieosiągalne.

20

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

nadzieja82 dokładnie... ja daje cała iebie bo ja taka jestem... chce zeby ta druga osoba była szczesliwa... a dostaje zazwyczaj za to po tyłku... dlaczego? tak bym chciała jak wiele osób byc w zwiazku z człwoiekiem z którym bym mogla spokojnie planowac przyszlosc... i byc z nim szczesliwa...

21

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
nadzieja82 napisał/a:

Zgadzam się z wypowiedzią Wielokropka oraz iw25-dajemy im za dużo od siebie. Ja zawsze stawiałam na pierwszym miejscu Jego i niestety w końcu obracało się to przeciwko mnie. Czy tak to musi przeważnie wyglądać? nie oczekuję cudów,a niestety to normalne życie okazuje się (przynajmniej dla mnie) nieosiągalne.

Jeśli mogę coś podpowiedzieć. smile
Zastanów się, czemu stawiasz drugą osobę na pierwszym miejscu.
Dlaczego ktoś inny jest ważniejszy od Ciebie?
Dlaczego jego potrzeby mają być zaspokojone kosztem Twoich?

Jeśli czegoś nie zrobisz z tą swoją potrzebą uwieszenia się na drugiej osobie, każdy związek będzie skazany na niepowodzenie.

Życie z osobą, która gloryfikuje partnera jest niezmiernie trudne. Wspólne życie przypomina życie z bluszczem, który oplata się coraz mocniej, wspiera się, który zabiera w końcu całe powietrze potrzebne do życia. Rzadko kiedy (jeśli w ogóle) spotkać można osobę, która chce dźwigać na sobie taką odpowiedzialność.
Kotka też można zagłaskać na śmierć. hmm

22

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Porządni owszem istnieja, ale są już zajęci smile

23

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Jako facet (czy porządny czy nie, nie mnie oceniać) napiszę tak. Zdefiniujcie sobie czym dla Was jest miłość dziewczyny. Jesteście jeszcze bardzo młode, a spójrzcie w jaki sposób się wypowiadacie. Nie potraficie żyć bez miłości, nie potraficie żyć bez drugiej osoby, chcecie spełniać wszystkie zachcianki ukochanego by go uszczęśliwić. Nie jestem psychologiem, ale dla mnie to ewidentnie niska samoocena. Nie uważacie siebie za pełnowartościowe osoby póki kogoś nie znajdziecie. Kogoś. Kogokolwiek, kto Was zechce. Wtedy to jest porządny facet. Ale jak facet się rozmyśli, to już porządny nie jest. A przecież każdy człowiek ma prawo się rozmyślić. Zawsze. Czy w związku z tym staje się nieporządny? Nie. Na temat tego, co niektórzy nazywają związkiem nie będę dyskutował, bo to nie pora i miejsce na to. Tak samo na temat tego szafowania na prawo i lewo słowem "kocham".

Generalnie rada do dziewczyn usilnie szukających faceta może być tylko jedna. Przestańcie to robić i zacznijcie żyć własnym życiem. Faceta znacznie bardziej interesuje kobieta, która ma swoje życie, plany, pasje. Ta pewna doza tajemniczości, zwłaszcza na początku gdy związek się tworzy. Miło wiedzieć, że ktoś nie zawsze ma dla nas czas. Absurd? Nie. Jeśli kobieta odmówi mi 3 razy spotkania, bo ma inne zajęcia, ale trzy razy się spotka, to znaczy, że jestem na tyle interesujący że mimo natłoku zajęć chce się ze mną spotkać. Mnie zawsze zniechęcały osoby, które na początku znajomości dawały z siebie 110%. Trzeba zachować jakieś rezerwy przecież. Na początku nie ma jeszcze związku czy miłości. Jest wspólna chęć dwojga ludzi spędzenia ze sobą czasu. Nie wiadomo jak to się potoczy.

W wypowiedziach Wielokropka i Vingii jest 100% racji. Posłuchajcie tego dziewczyny i weźcie sobie do serca. Nie traktujcie tego jako chęć dokopania Wam na forum, bo komu miałoby na tym zależeć. Jesteście młode, możecie pracować nad swoim charakterem. Za jakiś czas będziecie się opędzać od facetów - tych porządnych i nieporządnych. Dla mnie człowiek, który wyznaje miłość po kilku dniach na gg to człowiek niepoważny. I to że to wyznanie odwołuje po miesiącu czy dwóch nic w kwestii oceny tego człowieka nie zmienia. Dalej jest niepoważny.

24

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

szkoda ze tak wiele dziewczyn nie uczy się na swoich błędach... wiem, że jak człowiek jest zakochany to traci głowę, dlatego ważne jest żeby mieć jakąś dobrą kumpelę/przyjaciółkę która może Cie ostrzec kiedy coś złego się dzieje(niestety kobiety często rezygnują z przyjaźni na rzecz faceta, a kiedy zostają same dopiero oczy im się otwierają. Facet może odejść, a prawdziwa przyjaciółka zawsze z Tobą zostanie). Ja miałam bardzo dobrą koleżankę, kiedyś myślałam że przyjaciółkę... ale przyjaciółka nie ma Cie w d...kiedy poznaje faceta. Poznałam ją z moim kolegą ale tak internetowo w sumie przez przypadek. Ponieważ bardzo mi na niej zależało jako przyjaciółce, nie chciałam żeby znowu cierpiała, ostrzegałam ją, wręcz błagałam podchodź z rezerwą do tego co mówi. Ja kiedyś sama miałam z nim do czynienia i nie jest w porządku że podrywał mnie będąc w wieloletnim związku z inną (choć miałam nadzieję, że się zmienił bo długo nie miałam z nim kontaktu). Byłam z nią w 100 % szczera, ale nie słuchała bo przecież on tak pięknie pisał, mówił.... a ja przecież pewnie byłam zazdrosna. Opowiedział jej okoliczności rozstania się ze swoją eks, oczywiście powiedział jej nieprawdę, ale ona wierzyła we wszystko. Taką On z siebie ofiarę zrobił że szkoda gadać. Jego była powiedziała mi wszystko i najgorsze jest to że z niej (eks dziewczynę) zrobił Bóg wie jaką złą kobietę. Po haśle kiedy prosiłam żeby porozmawiała ze mną nie zatracała sie tak, usłyszałam "o co Ci kur... chodzi", więc wtedy po prostu odpuściłam. Po tym zdaniu właśnie jakoś z miesiąc później dowiedziałam się o "Nim" od paru osób, jaki jest. Bardzo długo wahałam się czy jej napisać co sie dowiedziałam, ale po co miałam znowu słyszeć oskarżenia albo pretensje,a od tego "zdania" nie miałyśmy juz ze sobą kontaktu. Wiedziałam, że nie będą długo ze sobą, choć nie spodziewałam sie ze tak szybko zerwie. Jest mi jej bardzo szkoda bo nikt nie zasługuje na cierpienie... niestety z nią będzie zawsze tak jeśli nie przestanie na siłe szukać faceta tylko, żeby nie być sama, ale jak ktoś woli się katować zamiast spokojnie wyczekać na tego wartościowego no to cóż...... Facet pozalicza, a kiedy sie znudzi po prostu kopnie w d.... Widziałam wczoraj jej byłego i jakoś smutny nie był, śmiał się do rozpuku... No cóż nic sie nie zmienił... Mam nadzieję, że ona się szybko podniesie.
Bolało mnie kiedy przestałam być dla niej ważna, ale nauczyłam sie jednego nie trać czasu dla osoby która nie ma go dla Ciebie... od tego czasu poznałam bardzo fajne dziewczyny. Czy mogę je nazwać przyjaciółkami... nie wiem...ale wiem ze będą ze mną o każdej godzinie w nocy i dzień i nie zostawia gdy znajdą sobie faceta.

25

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Chanel_11   masz rację, co do tego, że warto mieć przy sobie ciepłe osoby w takich chwilach. Ja dzięki Bogu mam ich wiele, więc będzie mi łatwiej sie pozbierać. Zresztą to nie był długi okres związku, który by odcisnoł na mnie jakieś wielkie piętno...

Z jednej strony nie wiesz sama do końca jak ona  ( ta koleżanka) tą całą sytuacje widziała ze swojej strony... Była pewnie zakochana i myślała, że może tym razem sie jej uda. Myślała pewnie, że masz jakies cząstkowe informacje od jakis osób. A byłe zazwyczaj siebie wybielają, wiec może myślała, że tak jest tym razem. Może miała jakieś  inne potwierdzenia od innych osób w tej kwestii. W sumie nie wiesz do końca. Potem juz ze sobą jak piszesz nie miałyście kontaktu...

Ona pewnie wierzyła w jego słowa bo skąd miała wiedzieć, że on może ją okłamywać skoro tak bardzo sie w niej zakochał... Możliwe, że błędnie ona odczytała Twoje zamiary ostrzeżenia jej , że niby jesteś zazdrosna...

Masz też racje, że nie należy szukać kogoś na siłe, ale nigdy nie wiesz czy nawet poznany chłopak, który okazuje sie dobry, ciepły po kilku miesiącach, latach nie okaże sie łajdakiem... nie ma na to reguły... tak samo nie ma reguły na to ile powinno  się czekąć na tego jedynego, ile powinno się być z chłopakiem zanim się z nim zamieszka, będzie mieć dziecko czy weźmie ślub... znam różne pary i różnie w życiu bywa.

Więc w sumie nawet patrząc na mój przypadek trudno wyciągać wnioski, oprócz tego żeby nie dawać od siebie wszystkiego...
Nie było nawet najmniejszych sygnałów w jego zachowaniu, że nastepnego dnia zostane sama... że nie kocha...  a stało sie... Poprostu jest łajdakiem nie liczącym sie z uczuciami innych...

Najgorsze w tym wszystkim, że traci sie nerwy, czas, emocje... dlatego ciesze sie, że są blisko mnie kochane osoby... dają mi wiele sił, a ja silna babeczka poradze sobie z tym wszystkim bo jak by nie patrzeć jestem młoda i wiele przede mną smile
teraz zaprzątam mysli uczelnią, najblizszymi spotkaniami ze znajomymi i sobotnia imprezką smile jak on sie dobrze bawi to co ja nie moge?? Pewnie, że moge i ide do przodu bo to nie ja kogoś oszukałam, zraniłam...

mam jeszcze inne problemy, które trzymaja w sumie mnie do kupy bo moja mama leży w szpitalu... dla niej też muszę być silna smile

Trzeba zapomnieć jak najszybciej ...

matko nawet nie myslałam, że będzie we mnie dzisiaj tyle optymizmu... z każdym dniem bedzie coraz lepiej smile

Na Ciebie Chanell_11 też ktoś czeka na tym świecie ( przeczytałam Twój wątek o samotności) więc głowa do góry trza iść do przodu smile

26

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Tak na prawde w moim przypadku chyba zabrakło właśnie tej szczerej rozmowy z nim na ostatnim spotkaniu tego żeby wiedział czego ja tak na prawde oczekuje dlaczego nie chciałam z nim iść tak od razu do łóżka wiedziałabym wtedy co on tak na prawde o tym mysli i jakie on ma zdanie na ten temat a tak jedna wielka niewiadoma.Wczesniej mówił że zalezy mu na stałym zwiazku i tylko to bieze pod uwage no i ucieszyłam sie poniewaz ja tego samego szukam tylko na ostatnim spotkaniu jak zaczłą sie do mnie kleić pomyślałam że chce tylko seksu i dlatego zaprosił mnie do siebie może to ja jestem przewrażliwiona i z niczego robie wielki problem no i tak mi sie chyba wydaje że do następnego spotkania juz nie dojdzie owszem sam zaproponował przy pozegnaniu zebyśmy sie spotkali jeszcze mieliśmy pozniej ustalic jakis dzień ale zapytałam sie pozniej czy w ciagu tygodnia mu pasuje czy bardziej w weekend odpowiedz jego...zobaczymy jeszcze ...i jak na razie cisza.Tak szczerze chciałabym sie z nim jeszcze spotkac bo chce go poznac bliżej i chce sie przekonać czy faktycznie powaznie myśli o mnie czy tylko mysli o zaspokojeniu swoich potrzeb łóżkowych.Jeśli dojdzie do kolejnego spotkania to sie okaże jeśli nie to chyba sprawa jasna.Nie chce być nachalna i bombardować go sms-ami jak na razie nie napisał mi konkretnie kiedy by mu pasowało dam mu czas bo może on też go potrzebuje.....

27 Ostatnio edytowany przez Chanell_11 (2012-03-01 16:32:13)

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

"Ona pewnie wierzyła w jego słowa bo skąd miała wiedzieć, że on może ją okłamywać skoro tak bardzo sie w niej zakochał... Możliwe, że błędnie ona odczytała Twoje zamiary ostrzeżenia jej , że niby jesteś zazdrosna... "

-Skąd miała wiedzieć:
1) bo miałam z nim do czynienia gdy on był w wieloletnim związku
2) bo powiedziałam jej że wypytam jak było/ bo nie chciałam robić nic za jej plecami, ale już miała mnie gdzieś
3) bo po prostu prosiłam ją żeby uważała po tym co miała w poprzednim związku.
4) bo mówiłam nie spiesz się bo słyszałam o nim negatywne opinie.

ale no cóż po wczorajszym śmiem twierdzić że to typ który uważa sie za pokrzywdzonego przez kobiety... szkoda gadać ...

Czy ta koleżanka się kiedyś nauczy tego nie wiem, ale już kiedyś ktoś z pracy jej zarzucił że potrzebowała swoją koleżankę tylko wtedy kiedy rozstała się z facetem. Wtedy wydawało mi sie to niesprawiedliwe, ale z perspektywy czasu jeśli już 2 osoba tak sie czuję to musi byc cos na rzeczy.

Rozważna współczuję Ci że Twój ex potraktował Cię tylko osobę do "przytulania", swoją drogą nie wyobrażam sobie co możesz czuć, bo to okropne że sie Tobą pobawił i po prostu powiedział że nie kocha, takiego faceta bym wykastrowała. Ja po swoich przejściach uwierz mi bardzo traumatycznych i nie życzyłabym ich nikomu (moją historię możesz sobie poczytać bo pisałam o tym tutaj w swoim watku), choćbym nie wiem jak podobał mi sie facet (a ostatnio poznałam takiego smile ) to będę ostrożna ba ! mega ostrożna. Wolę być sama i nie wiem pisać tutaj swoje odczucia jak w wątku o którym wspomniałaś niż się wpakować w coś.... Już nie wspominając ignorując zdanie osób/osoby która/e jest/są mi najbliższa/e.
Dziękuje Rozważna wiem ze będzie dobrze smile, bo mam wspaniałych znajomych, do tego z moim byłym przeprowadziłam ostatnio normalną rozmowę co już jest cudem hehe i przez to jak go spotkam na ulicy mogę sie uśmiechnąć i powiedzieć "cześć" itp., a no i jakieś 2 tyg. temu poznałam faceta, ale nie spieszę się. Muszę przyznać że od razu mi wpadł w oko, ale z ładnej miski... traktowałam go jak powietrze a on hmmmm chyba sie nie zraził smile)

michalina29 nie wstydź sie tego że sie szanujesz, niektórzy potrzebują więcej czasu do otwarcia się na mężczyzn. Ja tez nie wyobrażam sobie od razu żeby iść z facetem na całego. Każda z nas jest inna smile Też byłam w długoletnim związku ba nawet miałam wyjść za mąż, potem spotkałam różnych facetów... jak to mówią takie jest życie smile Ja też mam nadzieję że będę z porządnym facetem. Jutro mam się z nim spotkać, już rozmawiałam z moimi koleżankami które go poznały i ocenię co jest dla mnie najlepsze smile

karolajjjna_? a Ci porządni faceci myślą, że nie ma porządnych kobiet... wszystko działa w dwie strony smile

Dziewczyny może niektórym wyda sie to naiwne podejście ale ja wierzę ze jest sprawiedliwość na tym świecie i jeśli ktoś nas skrzywdzi to wróci to do niego z podwojoną siła, a jeśli będziemy dobrzy dla ludzi w końcu znajdą się osoby, które będą nam życzliwi smile Ja ostatnimi czasy poznałam WSPANIAŁYCH smile

Jedno wiem nie jestem już taka naiwna jak kiedys i nie pozwolę sobie tak popłynąć tongue To se ne da hehehehe big_smile

Wybaczcie, ale tak zachowują się nastolatki.:P Ludzie szastają słowem "kocham" na prawo i lewo, a później są takie właśnie skutki.:(
Ludzie zbyt często mylą "zakochać się" (emocje) z "Kocham Cię" (miłość), a tu gołym okiem widać różnicę.
Zakochać się to branie jest skierowane ku "się" czyli ku sobie, a miłość ku "Cię" czyli drugiej osobie.
Miłość to uczucie, które rodzi się powoli.

zgadzam się w 100% !!!

28

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Spójrzcie prawdzie w oczy zamiast narzekać. Porządnych jest dużo, tylko was tacy nie interesują/przyciągają. Powinnyście mieć pretensje tylko do siebie skoro preferujecie mężczyzn którzy będą was krzywdzić  i których jedyny cel to na pierwszym spotkaniu dobrać się wam do majtek (nie zwracam się oczywiście do ogółu, żeby nie było, że generalizuję).
Uważam się, za porządnego, lojalnego i kiedy trzeba to oddanego i co spotyka takich jak ja? Ano dla przykładu powiem, że uganiałem się za jedną dobre ostatnie 4 miesiące, przez które straciłem więcej nerwów niż przez ostatnie 5 lat, gdyż sam nie wiem, bo może, że się zakochałem to za dużo powiedziane, ale na pewno niezwykle silnie zauroczyłem... aby finalnie usłyszeć, że ma tego dosyć, że jestem namolny i nic z tego nigdy nie będzie, bo nie jestem w jej guście i nigdy się to nie zmieni i że niby od początku mi sugerowała, że mnie lubi i nic więcej... a ja myślałem, że jej potrzeba czasu po tym, jak rozstała się z poprzednim, który notabene zostawił ją kiedy potrzebowała wsparcia.

29

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
wrubel811 napisał/a:

Porządni faceci albo są zajęci albo już nie żyją. Niestety...Ale szukaj dalej..

Ja tez mam takie wrazenie. Mieszkam na Balkanach i przyznam sie, ze tutejsi faceci slyna z bardzo interesujacej urody. Zwykle wysocy i przystojni i dobrze obdarowani przez nature. Jak przyjechalam tutaj pierwszy raz razem z kolezanka  z US bylysmy wrecz oczarowane nowymi znajomymi i tymi nieznajomymi spotykanymi na ulicach. Potem nagle zaczelam zauwazac, ze wiekszosc z facetow ktorych poznaje tutaj i wydaja mi sie porzadni jest juz albo zajetych albo ich nie ma w ogole. Albo moze nie sa dostepni. Ci wolni jacys tacy dziwni sa.....tylko z kwiatka na kwiatek i cala ta rozmowa o ustatkowaniu sie, rodzinie, wielkiej milosci to tylko puste slowa. Nie rozumiem tego.


_______________________________________________________________

Wieczne Miasto BG

30

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
aggy napisał/a:

(...)Ci wolni jacys tacy dziwni sa.....tylko z kwiatka na kwiatek i cala ta rozmowa o ustatkowaniu sie, rodzinie, wielkiej milosci to tylko puste slowa. Nie rozumiem tego.

Prawo popytu i podaży obowiązuje. smile
Nie byłoby "osób skaczących z kwiatka na kwiatek" (bo dotyczy to i mężczyzn, i kobiet), gdyby nie było osób odpowiadających na taką ofertę.

31

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Wiesiu napisał/a:

aby finalnie usłyszeć, że ma tego dosyć, że jestem namolny i nic z tego nigdy nie będzie, bo nie jestem w jej guście i nigdy się to nie zmieni i że niby od początku mi sugerowała, że mnie lubi i nic więcej... a ja myślałem, że jej potrzeba czasu po tym, jak rozstała się z poprzednim, który notabene zostawił ją kiedy potrzebowała wsparcia.

Wiesiu ale chcesz powiedzieć, że mam się związać z facetem który by o mnie zabiegał... a nie podobał mi się? Wybacz ale nie potrzebuję "kolegi" albo "sponsora".
Tamta dziewczyna powiedziała Ci na samym początku, że nic z tego nie będzie i była wobec Ciebie FAIR ! To Ty tego nie umiałeś przyjąć do siebie, uszanować. Na pociąg do faceta składa sie nie tylko uroda czy zachowanie ale również to coś. I ma to ten brzydszy i ten przystojniejszy. trochę to tak brzmi jak zestawienie: przystojny facet = zły facet; brzydki facet= dobry facet.

32

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Wielokropek napisał/a:
aggy napisał/a:

(...)Ci wolni jacys tacy dziwni sa.....tylko z kwiatka na kwiatek i cala ta rozmowa o ustatkowaniu sie, rodzinie, wielkiej milosci to tylko puste slowa. Nie rozumiem tego.

Prawo popytu i podaży obowiązuje. smile
Nie byłoby "osób skaczących z kwiatka na kwiatek" (bo dotyczy to i mężczyzn, i kobiet), gdyby nie było osób odpowiadających na taką ofertę.

To prawda...

Mądry facet potrafi odróżnić fajną dziewczynę od puszczalskiej-dziś spieszymy sie we wszystkim więc nie poganiajmy sie chociaż w seksie bo potem możemy żałować tego co zrobiliśmy i a też może przyjść żal za ekscytującym czasem podchodów bo kazda chwila ma swój urok..

33

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Chanell_11 napisał/a:

Tamta dziewczyna powiedziała Ci na samym początku, że nic z tego nie będzie i była wobec Ciebie FAIR !

Trafiłaś w sedno problemu wielu kobiet - powiedziała mu na początku, że nic z tego nie będzie. A powiedziała tak dlatego, że oceniła go z góry. Prawdopodobnie nie był w jej guście, jeżeli chodzi o wygląd, więc od samego startu nie chciała, aby lepiej się poznali, zablokowała w sobie taką możliwość. Koleżeństwo - okay, ale nie próbuj nic więcej, bo ja nie chcę próbować się do kogoś przekonać. To nie jest zachowanie się FAIR, mówiąc komuś od wejścia, że nic z tego nie będzie. Zachowanie FAIR jest wtedy, gdy koleżeński kontakt pozostawiasz koleżeńskim, nie prowokujesz i nie dajesz komuś złudnej nadziei. Tylko niestety wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy ze swojego zachowania i że w pewien sposób jako koleżanki wysyłają do faceta komunikaty, aby bardziej się o nie starał, kiedy one wcale tego nie chcą.

Nie mam tutaj na myśli tego, że trzeba się zmusić do pokochania kogoś, kto nam się nie podoba z wyglądu. Tylko prawda jest taka, że dobry i trwały związek można stworzyć wyłącznie wtedy, gdy dobrze poznamy się wzajemnie i otworzymy na siebie. Fakt, zdarzają się wielkie miłości od pierwszego wejrzenia, ciach i po wszystkim. Jednak większość takich to tylko w filmach i bajkach, a filmy i bajki kończą się na początku znajomości - nigdy nie pokazują co się działo dalej. Dziewczyny się naoglądają, a później latami czekają na pięknego i bogatego księcia, ponieważ nie wyobrażają sobie, że miłość nie zacznie się od wielkiego zakochania przy pierwszym spotkaniu.

Ja sam byłem takim chłopczykiem, który chciał z góry wiedzieć - tak, to jest ona. To musiała być miłość od pierwszego wejrzenia. I co mi z tego przyszło? Nic. Za każdym razem zakochiwałem się w dziewczynach, które bardziej poznawałem, które na początku kompletnie nie były moimi ideałami jeżeli chodzi o wygląd (bo każdy ma jakiś ideał) i teraz nawet nie potrafię stwierdzić, czy mi się z wyglądu podobały. Może komuś to się wydawać głupie, idealistyczne, ale tak miałem.

34

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Austerlitz napisał/a:

Trafiłaś w sedno problemu wielu kobiet - powiedziała mu na początku, że nic z tego nie będzie. A powiedziała tak dlatego, że oceniła go z góry. Prawdopodobnie nie był w jej guście, jeżeli chodzi o wygląd, więc od samego startu nie chciała, aby lepiej się poznali, zablokowała w sobie taką możliwość. Koleżeństwo - okay, ale nie próbuj nic więcej, bo ja nie chcę próbować się do kogoś przekonać. To nie jest zachowanie się FAIR, mówiąc komuś od wejścia, że nic z tego nie będzie. Zachowanie FAIR jest wtedy, gdy koleżeński kontakt pozostawiasz koleżeńskim, nie prowokujesz i nie dajesz komuś złudnej nadziei. Tylko niestety wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy ze swojego zachowania i że w pewien sposób jako koleżanki wysyłają do faceta komunikaty, aby bardziej się o nie starał, kiedy one wcale tego nie chcą.

Rozumiem Twoje spostrzeżenia i są trafne o ile autor nie pomylił koleżeństwa z "kuszeniem". Tak jak kobiety tak i faceci często sobie zbyt wszystko wyolbrzymiają i wyobrażają. Może sie uśmiechnęła, zwierzyła, gdy była załamana przytuliła PO KOLEŻEŃSKU, a autor sobie resztę sam dopowiedział...

35

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Nie byłbym sobą, gdybym nie starał się poznać lepiej dziewczyny-koleżanki, kiedy widzę, że coraz częściej chce ze mną rozmawiać, pierwsza nawiązuje kontakt, tęskni, słodzi, martwi się, szuka kontaktu ze mną gdy jest okazja, zaczepia mnie i inne takie rzeczy.

Cóż innego facet mógłby zrobić, jak nie próbować poznać się bliżej? Niestety, często po zauważalnym kroku do przodu słyszymy: "jesteśmy tylko kolegami", a następnie tracimy kontakt z koleżanką, która zmienia do nas nastawienie na niemal wrogie, bo jakim prawem wyobraziliśmy sobie coś więcej?

W innym przypadku facet mógłby nie zaryzykować i pluć się w brodę do końca życia i pytać siebie: "a może jej się podobałem i byłem głupi, że odpuściłem"?

Pierwsze takie porażki bolą najbardziej, kolejne łatwiej przyjąć na klatę. Koleżeństwo między facetem a kobietą, to koleżeństwo i na tym powinno się skończyć. Kiedy jedno posuwa się do przodu, to drugie jeżeli chce - też ma takie prawo i wtedy kończy się już koleżeństwo. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje zachowanie. Dlatego też nie cierpię facetów, którzy również wobec koleżanek zachowują się dwuznacznie - najpierw taki poderwie, a później ucieka, gdy jej serce zacznie szybciej bić.

36

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

dokładnie niestety tak jest w 2 strony... i mężczyźni sie tak zachowują i kobiety...

37 Ostatnio edytowany przez Wiesiu (2012-03-01 20:41:01)

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Chanell_11 napisał/a:
Wiesiu napisał/a:

aby finalnie usłyszeć, że ma tego dosyć, że jestem namolny i nic z tego nigdy nie będzie, bo nie jestem w jej guście i nigdy się to nie zmieni i że niby od początku mi sugerowała, że mnie lubi i nic więcej... a ja myślałem, że jej potrzeba czasu po tym, jak rozstała się z poprzednim, który notabene zostawił ją kiedy potrzebowała wsparcia.

Wiesiu ale chcesz powiedzieć, że mam się związać z facetem który by o mnie zabiegał... a nie podobał mi się? Wybacz ale nie potrzebuję "kolegi" albo "sponsora".
Tamta dziewczyna powiedziała Ci na samym początku, że nic z tego nie będzie i była wobec Ciebie FAIR ! To Ty tego nie umiałeś przyjąć do siebie, uszanować. Na pociąg do faceta składa sie nie tylko uroda czy zachowanie ale również to coś. I ma to ten brzydszy i ten przystojniejszy. trochę to tak brzmi jak zestawienie: przystojny facet = zły facet; brzydki facet= dobry facet.

Raczej chciałem powiedzieć, że kobietom porządni i tacy którym zależy się nie podobają, najlepsi są tacy którzy wylewają (dosłownie) wam rano miskę wody na głowę (to taka mała dygresja do jakiegoś tematu który dziś tutaj przeczytałem tongue).

Czytaj ze zrozumieniem... To ona twierdziła, że mi od dawna tak sugerowała, praktyka jednak wyglądała inaczej, bo kiedyś powiedziała mi, że krótko się znamy, że mnie lubi i że na razie nic nie chce, że jest po jakimś tam związku dopiero co. Ja to zinterpretowałem tak, że skoro na razie nie, to nie znaczy, że wcale... że po prostu potrzebuje czasu... no ale jej wcale o to nie chodziło, także zmarnowałem dobre kilka miesięcy, kupę czasu i nerwów aby się w końcu dowiedzieć, że nie i koniec i zostałem ze swym bólem.

No właśnie to kuszenie... dobrze, że zostało poruszone, bo mam tu parę słów do powiedzenia.
Prawda jest taka, że ja nic od niej na początku nie chciałem, podobała mi się a i owszem, ale nie zamierzałem jej poznawać ani nic z tych rzeczy, ale ona sama do tego doprowadziła, w szczególności swymi zaczepnymi spojrzeniami których były dziesiątki i których ja nie prowokowałem... czy też jakimś tam np. łapaniem za rękę (zresztą na dobrą sprawę jak na to spojrzeć obiektywnie to koleżanki też mają czasem dziwne zachowania... bo po co się o mnie opierają, klepią po kolanach, okazyjnie opierają skoro jestem dla nich tylko kolegą? tego nie ogarniam). Dopiero w momencie jak mogłem stracić z nią dobry kontakt mnie wzięło i zacząłem się starać...
Jednakże ona twierdzi, że wszystko za bardzo wyolbrzymiłem i za dużo sobie wyobraziłem i tyle, bo ona nie stwarzała żadnych sytuacji abym sobie coś więcej pomyślał. Powinienem był już dawno odpuścić, bo niezłe cyrki z tym wszystkim były, ale nie chciałem, bo wciąż uważałem, że nie mogę odpuścić póki nie będę pewien czy ona na pewno czegoś ode mnie nie chciała. W każdym razie żałuję, że w ogóle próbowałem.
Także... odechciało mi się wszystkiego, a dodatkowo jestem wściekły i na siebie za swoją głupotę i na nią za takie potraktowanie i mam zamiar się kiedyś odegrać.

38

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Wiesiu napisał/a:

Jednakże ona twierdzi, że wszystko za bardzo wyolbrzymiłem i za dużo sobie wyobraziłem i tyle, bo ona nie stwarzała żadnych sytuacji abym sobie coś więcej pomyślał.

Nie stwarzała żadnych sytuacji? Ale niektóre kobiety są przewrotne. Z jednej strony chciałyby, aby to facet inicjował i nie stwarzają sytuacji, aby on miał pole do popisu i się starał, a innym razem jak facet inicjuje i stara się to jest tragedia, bo to ja powinnam stworzyć sytuację i ja powinnam zdecydować, czy on w ogóle ma prawo do mnie podbijać!
Co to znaczy stworzyć sytuację? Zaciągnąć faceta do łóżka? Niedługo dojdziemy do tego, że całowanie przez "koleżanki" to normalność i nie oznacza, że "ja chciałabym coś więcej".

Wiesz co najlepiej działa na takie zdziecinniałe, niedojrzałe, nieodpowiedzialne panienki, które robią co chcą i nie wiedzą jak się powinny zachowywać? Olać je trochę, sypnąć prawdą w oczy, pokazać, że nie są dla nas centrum świata i mamy swoje rozrywki, dzięki którym możemy wypełnić wolny czas. A przy tym nie wolno pokazać do nich swojej słabości, nie żalić się i nie zwracać na siebie uwagi. I kiedy taka poczuje, że nagle nie ma kto się nią zainteresować, od razu nabierze pokory. Nie poddawaj się facet! smile

39

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Wiesiu napisał/a:

No właśnie to kuszenie... dobrze, że zostało poruszone, bo mam tu parę słów do powiedzenia.
Prawda jest taka, że ja nic od niej na początku nie chciałem, podobała mi się a i owszem, ale nie zamierzałem jej poznawać ani nic z tych rzeczy, ale ona sama do tego doprowadziła, w szczególności swymi zaczepnymi spojrzeniami których były dziesiątki i których ja nie prowokowałem... czy też jakimś tam np. łapaniem za rękę (zresztą na dobrą sprawę jak na to spojrzeć obiektywnie to koleżanki też mają czasem dziwne zachowania... bo po co się o mnie opierają, klepią po kolanach, okazyjnie opierają skoro jestem dla nich tylko kolegą? tego nie ogarniam). Dopiero w momencie jak mogłem stracić z nią dobry kontakt mnie wzięło i zacząłem się starać...

Zacznijmy od tego, że w w większości przypadków gdy kobieta mówi "na razie nie" to oznacza kategoryczne NIE, nigdy, never, lecz nie chce faceta-kolegę zranić, tudzież nie chce tracić znajomego (bo jej na nim zależy jako na koledze lub wredniejsza sprawa - lubi być adorowana).
No ale do tego chyba trzeba dojść samemu (czyt. przejechać się raz, drugi czy trzeci). Sorry, ale tak po prostu jest, życie. To oczywiście działa też w drugą stronę, facet też może tak traktować kobietę.

Te łapania za rękę, opieranie się, jakieś przytulanie itd. to niekoniecznie może znaczyć, że kobieta coś do Ciebie czuje, może to znaczyć, że po prostu czuje się DOBRZE w Twoim towarzystwie, ale na poziomie znajomych. Znam też takie przypadki, gdy dziewczyna po prostu jest taką "przylepą" i takie rzeczy to normalność, po prostu traktuje tak i koleżanki i kolegów.

Panowie NIE WKRĘCAJCIE się sami, bo to do niczego nie prowadzi.

40

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

No tak tylko skąd w takim razie wiedzieć kiedy takowa chce więcej? No nie ma siły, ja tego kompletnie nie umiem rozróżnić.

41

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Wiesiu - to proste - musisz mieć wymagania i zasady. Kiedyś myślałem podobnie do Ciebie i wiele razy się przejechałem. Za bardzo traktowałem kobiety jak jajka, które strach upuścić, bo się rozbije. Bzdura - upuść kilka razy i zobaczysz, że jajko było gotowane "na twardo" i dobrze się trzyma. smile

Koleżanka cię dotyka, łapie, przytula się, mówi "kochany" lub inne miłe (czasami sprośne) słówka - kulturalnie zaprotestuj i powiedz, że takie rzeczy są zarezerwowane wyłącznie dla Twojej dziewczyny. "Nie jesteś moją dziewczyną, więc mnie tak nie traktuj, chyba, że chcesz coś w tym temacie zmienić?". Jak będzie uparta, to jedziesz bardziej stanowczo: "Zachowuj się jak kobieta, a nie rozpuszczona gimnazjalistka". Mądra koleżanka poczuje się zakłopotana, ale zrozumie swój błąd i dalej będzie koleżanką. Niemądra się obrazi i zostawi w spokoju. A ta, która będzie chciała więcej - już jest Twoja, kwestia czasu, aż to zauważysz. smile

42

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Austerlitz napisał/a:

Zachowanie FAIR jest wtedy, gdy koleżeński kontakt pozostawiasz koleżeńskim, nie prowokujesz i nie dajesz komuś złudnej nadziei.

Więc właśnie.... tylko, że ludzie często nie są FAIR i  robią coś zupełnie odwrotnego.
Dawanie nadziei - robienie nadziei a potem jej zabieranie to po prostu zabawa uczuciami drugiej osoby.Robią tak i mężczyzni i kobiety.Niestety.

A dlaczego trafiasz na tych nie fair facetów ? Bo ściągasz ich podświadomie, myślami o tym, że kolejny będzie taki sam, jak poprzedni....
I za bardzo się spinasz..... mniej spiny , więcej luzu, bycia sobą.
Nie wiem.....czy Polacy muszą się tak napinać ???? że mało im żyłka pierdząca nie pęknie ????;)

43 Ostatnio edytowany przez Suahili (2012-03-04 02:06:39)

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Ja to dochodzę do wniosku, że dziś kobiety i mężczyźni rozumieją się co raz gorzej. Ja nie rozumiem tylko jednego: jak kobieta mówi facetowi NIE to niech się nie dziwi, że facet zrezygnuje. Ona sobie może pomyśleć "powiem mu NIE to będzie się bardziej o mnie starał" a facet pomyśli "No tak. Kiedyś była Ola, która też mi powiedziała NIE a ja głupi myślałem, że to oznacza, że mam się bardziej starać a to oznaczało faktycznie NIE. Taka sama sytuacja była z Magdą, potem z Weroniką i potem jeszcze z Karoliną". Tak więc jak kobieta jest zainteresowana facetem to niech nie mówi mu NIE i niech nie myśli, że wtedy będzie facet sie bardziej starał bo jak to koleś, który sparzył się już tak kilka razy to kolejnego poparzenia nie będzie ryzykował. A z kobietami jest na tyle trudno, że wg mnie to przypomina łamigłówkę gdzie facet po prostu nie wie na czym stoi. Wy kobiety macie pod tym względem łatwiej. Widzicie czy facetowi zależy czy nie a my nie wiemy. Czasem laska jest zimna jak lód a potem okazuje się, że miała jakieś nadzieje co do chłopaka którego traktowała chłodno. Albo dziewczyna okazuje zainteresowanie a potem się okazuje, że to nie było z jej strony nic poważnego. Ja jestem debilem jesli chodzi o sprawy damsko-męskie i nie powiadam tej magicznej umiejętności prawidłowego odczytywania Was tongue i uważam, że nam facetom trzeba wystawiać kawę na ławę. Bez żadnych rebusów, sudoku, łamigłówek, zagadek, wyliczanek itp tongue


A tak w ogóle to ile trzeba z kimś być, żeby móc mówić o miłości? tongue 10 lat, 15, 20? Bo widzę, że jak ktoś był z jakimś kilkumiesięcznym związku to niektóre userki tak piszą jakby takie coś co trwa kilka miesięcy nic nie znaczyło dla tej osoby zostawionej tongue A to nie zawsze idź tak hop "weź zapomnij! co ty piszesz? ile ty masz lat, że po kilku miesiącach myślałaś, że to coś poważnego" tongue Od kilku miesięcy trzeba zacząć żeby np dojść do tych lat 10 tongue Inaczej się nie da:P SIĘ ZDENERWOWAŁEM tongue

44

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
wrubel811 napisał/a:

Porządni faceci albo są zajęci albo już nie żyją. Niestety...Ale szukaj dalej..

miałam kiepski poranek,ale ten tekst mnie rozbawił tongue

45

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Ja jestem debilem jesli chodzi o sprawy damsko-męskie i nie powiadam tej magicznej umiejętności prawidłowego odczytywania Was tongue i uważam, że nam facetom trzeba wystawiać kawę na ławę. Bez żadnych rebusów, sudoku, łamigłówek, zagadek, wyliczanek itp

Ale wtedy nie ma calej zabawy wink. Moim zdaniem to mezczyzna powinien zdobywac kobiete, a nie odwrotnie. Wysylanie niejednoznacznych sygnalow ma za zadanie sygnalizowac, ze jestesmy zainteresowane, ale jednoczesnie dawac do zrozumienia, ze aby nas zdobyc, trzeba sie postarac. Problem w tym, ze wiele kobiet nie potrafi tych sygnalow wysylac i w efekcie zamiast pociagajacej, ale trudnej do zdobycia partnerki wychodzi albo krolowa sniegu, albo cieple kluchy.

A tak w ogóle to ile trzeba z kimś być, żeby móc mówić o miłości? tongue 10 lat, 15, 20? Bo widzę, że jak ktoś był z jakimś kilkumiesięcznym związku to niektóre userki tak piszą jakby takie coś co trwa kilka miesięcy nic nie znaczyło dla tej osoby zostawionej tongue A to nie zawsze idź tak hop "weź zapomnij! co ty piszesz? ile ty masz lat, że po kilku miesiącach myślałaś, że to coś poważnego" tongue Od kilku miesięcy trzeba zacząć żeby np dojść do tych lat 10

Kilka miesiecy znajomosci to zdecydowanie zbyt krotko, aby mowic o milosci, bo milosc to stan, a nie uczucie. Kilka miesiecy moze byc jeszcze etapem zakochania i fascynacji druga strona. Jak dla mnie ktos, kto po kilku miesiacach znajomosci planuje przyszlosc z druga osoba jest co najmniej niepowazny (co innego, gdy ktos zna sie z kims przez kilka lat i jest w kilkumiesiecznym zwiazku). Dlatego nie dziwie sie wypowiedziom forumowiczek.

46

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

No właśnie ale to wysyłanie sygnałów przez kobietę często przez facetów odbierane jest na zasadzie "Chryste, co za zimna babka" i sobie odpuszczamy tongue No ale po kilku miesiącach można już zaplanować wspólne mieszkanie a to chyba znaczy, że raczej poważnie traktujemy druga osobę. Oczywiście można być ze sobą i 3 lata i z sobą nie mieszkać ale mnie się to wydaje tkaim związkiem na niby.

47

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Uwierz, że porządni faceci też narzekają, że nie ma już porządnych dziewczyn a jeśli są to gdzie? Po prostu trzeba sie znalezc.A na to czasem potrzeba czasu.

48

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

No własnie ja też jakoś nie mogę znaleźć porządnych kobiet tongue

49

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

TAK NA PRAWDĘ TO NIE MA PORZĄDNYCH FACETÓW . UWAŻAJĄ SIĘ ZA NAJMĄDRZEJSZYCH JAK BY POZJADALI WSZYSTKIE ROZUMY. MEGALOMANY!!!!!!!

50

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Rownie dobrze MY faceci mozemy zapytac gdzie sa normalne i porzadne kobiety, ktore np. nie zwracaja uwagi na grubosc portfela, pochodzenie.... itp. maddie, sej40 jak pisalem to samo mozemy powiedziec o kobietach? Nie ma co mowic ze porzodnych kobiet/facetow nie ma, bo zapewne gdzies sobie sami spaceruja i szukaja badz tez nie. Z czasem kazdy znajdzie swoja druga polowke smile

iw25 napisał/a:

za dużo dajemy z siebie i to ich zraza, przestają zdobywać i zaczynają nudzić się

Jesli my dajemy z siebie wszystko tez z czasem dostajemy kopniaka, ale gdy znow bedziesz mial wylane to nic nie wyjdzie tak zle tak nie dobrze...

51 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-03-04 22:22:41)

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
brunecia90 napisał/a:

Uwierz, że porządni faceci też narzekają, że nie ma już porządnych dziewczyn a jeśli są to gdzie? Po prostu trzeba sie znalezc.A na to czasem potrzeba czasu.

To dołączam do Suahili. Nie ma już bezinteresownych, miłych wolnych dziewczyn. Są albo zajętę, albo z problemami.
Hmm, muszę być porządnym facetem, bo narzekam, że nie ma porządnych dziewczyn.
No właśnie - gdzie są porządne dziewczyny???

A tak poza to - tylu samotnych,  tylu poszukujących a nikt nie może nikogo znaleźć, aż dziwne to.

52

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Pewno albo wszyscy tak szukają, albo tak się gusta rozmijają tongue

53

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Wiesiu napisał/a:

Pewno albo wszyscy tak szukają, albo tak się gusta rozmijają tongue

Prędzej to drugie tongue
Taki świat najwyraźniej... Jak to moja babcia powiada: porządny chłop zostanie z pusta lalą, a porządna dziewucha chama sobie weźmie tongue oczywiście nie można tak generalizować, ale jednak coś w tym jest... wink

54

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
OceanSoul napisał/a:
Wiesiu napisał/a:

Pewno albo wszyscy tak szukają, albo tak się gusta rozmijają tongue

Prędzej to drugie tongue
Taki świat najwyraźniej... Jak to moja babcia powiada: porządny chłop zostanie z pusta lalą, a porządna dziewucha chama sobie weźmie tongue oczywiście nie można tak generalizować, ale jednak coś w tym jest... wink

Mało pozytywne przesłanie.

55

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

TO GDZIE MY WSZYSCY JESTEŚMY . SKORO KAŻDY Z NAS UWAŻA SIĘ ZA CIĘTOŚĆ.

56

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
sej40 napisał/a:

TO GDZIE MY WSZYSCY JESTEŚMY . SKORO KAŻDY Z NAS UWAŻA SIĘ ZA CIĘTOŚĆ.

W czarnej d....e big_smile.

57

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

na to wygląda. że ta czarna może pomieścić aż tyle, też się śmieje.

58

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Widzę tutaj wypowiedzi wielu facetów, którzy są niezadowoleni, że kobiety wysyłają sprzeczne sygnały. A może to wy panowie źle te sygnały interpretujecie? Sam miałem kiedyś sytuację, że zakręciła mi w głowie koleżanka z pracy. Zacząłem sobie roić w głowie, że jej się podobam, bo wysyłała mi sygnały. Tylko przy moim biurku przysiadała się pogadać. Tylko mnie pytała, czy mam ochotę na kawę przy biurowym ekspresie. Tylko z moich żartów się śmiała tak głośno i tylko mnie potrafiła dotknąć np w ramię delikatnie, niby od niechcenia. Kiedy jej powiedziałem, że mi się podoba i mam ochotę się z nią umówić, dostałem bezwzględnego kosza i odtąd omijała mój pokój. Zapewne była w szoku, że mogłem sobie tak odczytać jej zachowanie. A ja po pewnym czasie zacząłem na trzeźwo analizować jej zachowanie i doszedłem do wniosku, że widziałem to co chciałem widzieć.

Owszem są na świecie kobiety, które same nie wiedzą czego chcą. Są i takie, które bawi okręcanie sobie mężczyzn wokół palca. Jednak facet musi odczytywać sygnały logicznie, a nie tak jakby chciał żeby było. Z relacji przyjaciół i znajomych wiem, że im dłużej ktoś szuka drugiej połówki i im bardziej jest zdesperowany, tym bardziej te "sygnały" interpretuje na własną korzyść. Dotyczy to oczywiście tak samo kobiet.

Kluczem do zrozumienia wszelkich problemów, które pojawiły się w tym wątku jest zrozumienie prostej prawdy. Każda osoba, czy to kobieta czy mężczyzna, ma prawo zwyczajnie nie być zainteresowana bliższym poznaniem nas. Nieważne czy to z powodu wyglądu czy z powodu charakteru. Każdy ma takie prawo i nie zmieni tu niczego fakt, czy druga osoba się stara czy odpuszcza. Jeśli kobieta skreśla faceta bez dłuższej rozmowy, oceniając go jak to mówicie powierzchownie i tylko po samym wyglądzie, to ma do tego święte prawo. Jasne, być może ten facet jest najwspanialszym facetem pod słońcem. Jej strata w takim wypadku. Jednak wygląd to klucz do tego, by chcieć kogoś bardziej poznać, czy się to komuś podoba czy nie. Na pocieszenie dodam, że uroda to rzecz względna i facet może być dla jednej dziewczyny maszkarą, a dla drugiej półbogiem smile Po to natura tak to wymyśliła właśnie, że nie ma jednego kanonu urody. Swoją połówkę znajdzie gruby i chudy, wysoki i niski, łysy i długowłosy blondyn. I tak samo działa to w drugą stronę.

A i jeszcze coś. Ktoś napisał, że nie ma zasady, że miłość jest w związku 5letnim czy 10letnim, a kilka miesięcy to nic takiego. Oczywiście, że nie ma takiej zasady. Jednak każdy człowiek ma jakieś doświadczenie życiowe. W dzisiejszych czasach jest taka swoboda rzucania słów wzniosłych i ważnych w zwykłych nic nie znaczących momentach. Dlatego ludzie mają setki przyjaciół, bo każdy z kim się choćby gada tylko na gg to przyjaciel. Potem mamy wątki, dlaczego przyjaciel mnie opuścił albo zawiódł. Jak pokazuje także lektura tego forum można mieć np 21 lat i przeżyć kilka miłości. Można? Forum pokazuje, że tak. Ale ja w to nie wierzę. Mam prawo nie wierzyć. Uważam, że przynajmniej 50% osób na tym forum pisze, że kocha, choć nie wie tak naprawdę co to miłość. Najlepszym sprawdzianem miłości są problemy. Miłość problemy pokonuje. A tu mamy pokazane setki wątków, że związek trwa 3 miesiące i miłość wygasa. Wygasła nim się pojawiły choćby drobne problemy. A co by było później? Wspólne życie, to masa problemów, które się wspólnie rozwiązuje i to umacnia. Miłość to szacunek, a w większości opowieści osób porzuconych nie ma mowy o jakimkolwiek szacunku ze strony drugiej osoby.  To nie miłość, a jedynie przywiązanie, chęć bliskości z drugą osobą albo intensywne i często nieodwzajemnione zauroczenie. Osoby cierpiące po rozstaniu często wmawiają sobie wielką miłość, a prawda jest taka że mamy tutaj znaczną większość przypadków, gdzie po jednym związku trzymiesięcznym, następuje zaraz kolejny, dajmy na to czteromiesięczny. Czy to coś złego? Nie, bo po to jest młodość by szukać drugiej połówki. Jedni szukają intensywnie, inni mniej intensywnie, a jeszcze inni wcale nie szukają. Jednak nie każdy facet co się nawinie, to miłość. I to samo dotyczy kobiet oczywiście.

I mówi wam to wszystko osoba, która też dwukrotnie wcześniej myślała, że to miłość, ale tak naprawdę dopiero w wieku 26 lat przekonała się czym jest owa miłość. A nawiązując do tytułu wątku dodam jeszcze, że sam znam trzech bardzo porządnych facetów, którzy po prostu mają pecha i nie potrafią znaleźć sobie kobiety. Sam się dziwię, bo są inteligentni, mają wykształcenie, dobrą pracę i mieszkania. Są generalnie ustawieni. Do tego każdy ma jakąś pasję, w której się realizuje. A jednak są sami. Pewnych rzeczy nie da się logicznie wytłumaczyć.

59 Ostatnio edytowany przez Austerlitz (2012-03-05 16:00:27)

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Mam swoją teorię Rafix, jeżeli chodzi o tego kosza - nie wierzę, że nie chciała czegoś więcej. Na bank jej się podobałeś, inaczej nie byłaby taka wobec Ciebie. Kobieta nigdy nie spoufala się z facetem, który jej kompletnie zarówno z wyglądu jak i z charakteru nie odpowiada. Przekonała się, że nadajecie na zbliżonych falach. Albo ją zainteresowałeś wyglądem, albo zachowaniem. Przecież nigdy z nikim nie utrzymuje się tak dobrego kontaktu, jeżeli nie ma do tego dobrej bazy.
Moim zdaniem potrzebowała i szukała miłości, ale na jej zasadach. Jeżeli nie była z kimś związana w tym czasie, to jestem przekonany na 100%, że jest osobą po przejściach, mającą trudną przeszłość, jest bardzo delikatna i dlatego stała się ostrożna. Chce każdego ewentualnego kandydata dobrze sprawdzić. Tylko ona ma prawo zdecydować czy w ogóle i kiedy może pozwolić sobie, aby tą znajomość rozwinąć. Sama się do faceta zbliża, on nie może jej dorównać, ani wyprzedzić. Ona musi zdecydować się na pierwszy krok. Kiedy jednak traci nad tym kontrolę (w momencie, gdy facet jako pierwszy daje jasno do zrozumienia, że chciałby coś więcej), wpada w panikę i zaczyna się wycofywać. Cały jej plan rozsypuje się. Nie potrafi już budować dalej zaufania do niego. Unika kontaktów, nie rozmawia, odwraca się, ucieka wzrokiem, a nawet jak rozmawia to robi to bez entuzjazmu jak dawniej.

Normalni ludzie bez jakichś trudnych przejść i doświadczeń, nie zrywają kontaktów z osobami, które się nimi interesują. Po prostu dają jasno do zrozumienia, że nie będziemy kimś więcej dla siebie, ale też nie palą mostów i nadal są wobec siebie tacy sami, nadal rozmawiają, kontaktują się i tak dalej.

60

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Zgadzam się z Rafixem, nie zgadzam się z Austerlitzem.

Wielokrotnie moje zachowania były interpretowane omylnie- właśnie przez rodzaj "desperatów", dla których całus na powitanie był nieomylnym znakiem tego, żem zaintersowana dozgonnym uczuciem (i co z tego, że takim całusem w polika witałam i witam się z paroma bliskimi mi osobami). I o ile za pierwszym razem czy drugim razem (po daniu "kosza") próbowałam dalej kontynuować taką znajomość na płaszczyźnie koleżeńskiej, to później albo unikałam delikwenta, albo zrywałam kontakt. Nie wiem, ale dla mnie takie koleżeństwo było po prostu męczące- bo oni z reguły wcale nie odpuszczali. Zdarzały się próby pocałunku, łapanie za rękę, obejmowanie, sceny zazdrości... takie ciągłe sprawdzanie granic, bo a nuż się "złamię" i zechcę zmienić zdanie.

I nie wierzę w "nie jestem gotowy na związek", "mam za sobą trudne doświadczenia" czy inne szmery bajery. Jeśli ktoś mi mówi, że nie jest gotowy na związek to oznacza, że nie jest gotowy na związek ZE MNĄ, z konkretną osobą. Jestem w 100% pewna, że jeśli znajdzie tę właściwą, to wszystkie obawy znikną. Taka magia.

61

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Ja też się z Tobą busiu zgadzam, że źle odbierane są takie zachowania.

W dzisiejszych czasach tak się porobiło, że od wieku gimnazjum, a czasami nawet wcześniej, koleżanki z kolegami nie witają się już "cześć-cześć", tylko buzi-buzi, i to nawet nie takie luźne cmoknięcie w policzek. Mnie to zawsze dziwiło, może zostałem inaczej wychowany i mam inne zasady, ale nie wyobrażam sobie, żebym się w ten sposób witał z koleżankami. A jak kolega czy koleżanka ma chłopaka, narzeczonego, męża, przyjdzie z nim, to też się tak samo witamy, buzi-buzi?

Dlatego trzymam się swoich zasad i nie pozwalam sobie na jakieś takie gesty, trzymanie za rączki, przytulanki i inne rzeczy. Nie mam wtedy złudnych wyobrażeń i sam nie daję takich błędnych sygnałów.

62

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

A może to wszystko to nie są kwestie damsko-męskie tylko osobnicze? Mówi się, często używając utartych sloganów, o różnicach pomiędzy płciami.

Żyjemy jednak w takich czasach, gdy kobiety noszą spodnie, a faceci chodzą na manicure smile

Tak, ciężko trafić na porządnego faceta. Równie ciężko trafić na porządną babkę. Punkt widzenie zależy od puntu siedzenia.
A klucz do tego jest jeden: należy się bardziej starać, nie zrażać i nie poddawać.
Tempo życia jest jakie jest, nie ma co zamykać się w wierzy niczym urażona księżniczka, tylko dalej szukać swojego szczęścia.

A życie, jak każdy wie i tak bywa przewrotne i ma wiele niespodzianek.

Rafix pisze o trzech samotnych kumplach, ja znam trzy poszukujące singielki. Może kiedyś na siebie trafią smile
O ile będą działać, a nie z założonymi rękami czekać na tego porządnego partnera.

63

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Ja nie widzę nic złego w buziakach na powitanie. Tak się witałam ze wszystkimi, kiedy jeszcze należałam do ZHP, a teraz takie powitanie mam zarezerwowane dla bliskich mi osób. Nie widzę w tym powodu do zazdrości, mój chłopak również nie.

64

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
dorota.f napisał/a:

Tempo życia jest jakie jest, nie ma co zamykać się w wierzy niczym urażona księżniczka, tylko dalej szukać swojego szczęścia.
O ile będą działać, a nie z założonymi rękami czekać na tego porządnego partnera.

Tak, to prawda. Tylko gdzie kończy się "szukanie" a zaczyna desperacja? wink Bo z jednej strony wiadomo, jak się będzie siedzieć w 4 ścianach, to nikogo się nie pozna, ale z drugiej strony nic na siłę wink I poza tym, ile razy na tym forum i nie tylko przewija się stwierdzenie "nic na siłę, jak ma się trafić to sie trafi, trzeba żyć i być szczęśliwym bez faceta/dziewczyny".

Ja ostatnio z 2 koleżankami stwierdziłyśmy, że chyba mamy wypisane na czołach "faceci - nie zbliżać się" big_smile bo żadna z nas nie ma szczęścia do facetów, ba - nawet nic się nie zmienia, zero perspektyw neutral A jedna z nich np. to naprawdę jest bardzo ładna dziewczyną, wysoką, szczupłą, ambitną, zdolną, towarzyską - no same pozytywy - i nic.

65 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-03-05 21:58:06)

Odp: Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta
Rafix napisał/a:

Widzę tutaj wypowiedzi wielu facetów, którzy są niezadowoleni, że kobiety wysyłają sprzeczne sygnały. A może to wy panowie źle te sygnały interpretujecie?

Wysyłają sygnały, bo lubią sobie delikatnie poflirtować, dwuznaczne tematy poruszać. Osobiście mam to na co dzień i jeśli wiem, co grane, to tylko się cieszę smile

Rafix napisał/a:

Sam miałem kiedyś sytuację, że zakręciła mi w głowie koleżanka z pracy. Zacząłem sobie roić w głowie, że jej się podobam, bo wysyłała mi sygnały. Tylko przy moim biurku przysiadała się pogadać. Tylko mnie pytała, czy mam ochotę na kawę przy biurowym ekspresie. Tylko z moich żartów się śmiała tak głośno i tylko mnie potrafiła dotknąć np w ramię delikatnie, niby od niechcenia. Kiedy jej powiedziałem, że mi się podoba i mam ochotę się z nią umówić, dostałem bezwzględnego kosza i odtąd omijała mój pokój. Zapewne była w szoku, że mogłem sobie tak odczytać jej zachowanie.

Zareagowałeś normalnie, jak każdy facet powinien, skoro dziewczyna daje sygnały, przymila się i wyróżnia ciebie, to logiczne, że jej się podobasz. Wtedy proponujesz coś więcej. Problemem by było, gdybyś tego nie zrobił - okazałbyś się tchórzem albo gejem, z całym szacunkiem do gejów.
Skoro zaczęła omijać pokój, bo jej zaproponowałeś spotkanie znaczy, że była niedojrzała. Bawiła po prostu, a po propozycji wpadła w strach.

Rafix napisał/a:

A ja po pewnym czasie zacząłem na trzeźwo analizować jej zachowanie i doszedłem do wniosku, że widziałem to co chciałem widzieć.

Myślę, że widziałeś dobrze smile Bardzo dobrze. A najgorsze to wmawiać sobie, że się widziało źle, jak się widziało dobrze, heh

Rafix napisał/a:

Jeśli kobieta skreśla faceta bez dłuższej rozmowy, oceniając go jak to mówicie powierzchownie i tylko po samym wyglądzie, to ma do tego święte prawo. Jasne, być może ten facet jest najwspanialszym facetem pod słońcem. Jej strata w takim wypadku. Jednak wygląd to klucz do tego, by chcieć kogoś bardziej poznać, czy się to komuś podoba czy nie. Na pocieszenie dodam, że uroda to rzecz względna i facet może być dla jednej dziewczyny maszkarą, a dla drugiej półbogiem smile Po to natura tak to wymyśliła właśnie, że nie ma jednego kanonu urody. Swoją połówkę znajdzie gruby i chudy, wysoki i niski, łysy i długowłosy blondyn. I tak samo działa to w drugą stronę.

Fajnie napisane, ale nie zmienia to faktu, że ocena owej kobiety, która skreśla faceta bez dłuższej rozmowy,  jest taka, że jest ona powierzchowna. Wiesz, swego czasu oglądałem bajki - Kopciuszek, Brzydkie kaczątko. Wiesz piękno, to nie koniecznie ta chwila, gdy kogoś właśnie zobaczymy, bo każdy jest piękny tylko trzeba to zauważyć.

Rafix napisał/a:

Jak pokazuje także lektura tego forum można mieć np 21 lat i przeżyć kilka miłości. Można? Forum pokazuje, że tak. Ale ja w to nie wierzę. Mam prawo nie wierzyć. Uważam, że przynajmniej 50% osób na tym forum pisze, że kocha, choć nie wie tak naprawdę co to miłość. Najlepszym sprawdzianem miłości są problemy. Miłość problemy pokonuje. A tu mamy pokazane setki wątków, że związek trwa 3 miesiące i miłość wygasa.

I tu popieram, mądre, przenikliwe spojrzenie stwierdzenie. Bo owe miłości, to raczej zakochania, szybkie i ulotne.

Rafix napisał/a:

A nawiązując do tytułu wątku dodam jeszcze, że sam znam trzech bardzo porządnych facetów, którzy po prostu mają pecha i nie potrafią znaleźć sobie kobiety. Sam się dziwię, bo są inteligentni, mają wykształcenie, dobrą pracę i mieszkania. Są generalnie ustawieni. Do tego każdy ma jakąś pasję, w której się realizuje. A jednak są sami. Pewnych rzeczy nie da się logicznie wytłumaczyć.

Da się wytłumaczyć. Oni mają po prostu zbyt duże wymagania. Tak jak i mają zalety, mają i wady. Nie znam osób, to nie wiele powiem. Generalnie jednak nie znają kobiet widać.

Busiu - "Ja nie widzę nic złego w buziakach na powitanie. Tak się witałam ze wszystkimi, kiedy jeszcze należałam do ZHP, a teraz takie powitanie mam zarezerwowane dla bliskich mi osób. Nie widzę w tym powodu do zazdrości, mój chłopak również nie."
Powiem szczerze, buziaki na powitanie od dziewczyny mojej dla mojego kumpla, czy nawet przyjaciela - nie wchodzą w grę. Poza tym każda moja dziewczyna by mnie zabiła, jakbym sobie całował moją przyjaciółkę na dzień dobry. Pocałunek to coś więcej niż tylko cmoknięcie.

Dorota f. - "Żyjemy jednak w takich czasach, gdy kobiety noszą spodnie, a faceci chodzą na manicure smile "
Nie zauważyłem tego wcale. Faceci są jak zawsze, tylko kobiety bardziej aktywne, więcej wiedzą, więcej widzą i mają większe wymagania wobec tego...

Austerlitz - "Dlatego trzymam się swoich zasad i nie pozwalam sobie na jakieś takie gesty, trzymanie za rączki, przytulanki i inne rzeczy. Nie mam wtedy złudnych wyobrażeń i sam nie daję takich błędnych sygnałów."
Dość surowe te twoje zasady. Piszesz dobrze, ale nie przeginaj w drugą stronę, heh. Kobiety przecież lubią przytulanki, rączki, a złudne wyobrażenia to codzienność i nie są takie złe smile Co jeśli dasz błędny sygnał, dziewczyna zacznie starać i zacznie Ci zależeć? Nie pociągniesz, bo oparłeś to na fałszu, złudzie i błędnym sygnale?

Pozdrawiam i przepraszam, za tak długi post wink

Posty [ 1 do 65 z 89 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego nie moge trafić na porządnego faceta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026